julcia_bleble
06.02.09, 15:01
Pisalam juz tutaj kiedys post o piesku, ktorego przygarnelam z
ruchliwej drogi.Piesus ma sie bardzo dobrze,rozrabia i energii mu
nie brakuje.Ma teraz jakos ok 3 miesiecy. Ostatnio sasiadka spytala
sie czy mam zamiar go wykastrowac.No i tu pojawia sie problem.. gdyz
sama nie wiem;/ Mojego poprzedniego psa nie kastrowalismy, ale
troche problemow z nim bylo, gdyz byl to seter irlandzki z ogromnym
temperamentem i mimo tego, ze chyba byl innej orientacji;) to
uciekal mi ze spaceru i ok 4h chadzal sobie sam po osiedlu. Nigdy
natomiast nie zdazylo mu sie naskakiwac na suczki, gdyz on
preferowal mezczyzn :) Nie mam pojecia co natomiast zrobic z ta moja
znajdka. Czytam troche w internecie na temat kastracji i sa
oczywiscie jej plusy i minusy.Plus- pies robi sie spokojniejszy-taka
łajza;) i nie ma ryzyka chorób męskich. Natomiast minusem jest to,
ze bardzo czesto psy tyją. Macie jakies doswiadczenia z kastracja? W
zasadzie to tak troszke glupio mi pozbawiac go swoich klejnotow,
niech sobie je ma, moze przez to nie bedzie jakis tam gorszy:P ;)