Polak katolik i smierdząca teściowa

08.02.09, 16:21
Muszę się z kimś podzielić bo wybuchnę.
Właściwie nigdy nie zabieram głosu na forum, ale dziś muszę.
Byłam dziś w kościele, chodzę raczej regularnie, ale ja raczej jestem zdania, że wiara to każdego prywatna sprawa.

Dziś zamiast kazania zaproszono księdza ze wspólnoty neokatechumenalnej, wraz z księdzem były dwie pary małżeńskie i kobieta która postanowiła żyć w czystości.
Wszystko ok, ksiądz energiczny opowiadał i zaprosił do mikrofonu kobietę z jednego z małżeństw


No ona zaczęła, że jest 30 lat we wspólnocie wspólnocie, kiedyś była przedszkolanką i ma 5 dzieci. Od lat nie pracuje zawodowa, zajmuję się wychowywaniem pociech, które są w wieku 12-24 lata.
Zaczęła opowiadać jak ona musi się zajmować sparaliżowaną teściową, jaki ona dostał krzyż i jak ona w tym cierpieniu odnajduje Jezusa. Ona cierpi a ta sparaliżowana kobieta nie???
Jej mąż siedzi za nią.
Do mikrofonu podchodzi ksiądz ksiądz mówi wyobraźcie sobie zmieniać pieluchy i ja tam byłem z wizytą duszpasterską i tam śmierdzi i w tym odkryć miłość
Ksiądz powtórzy kilkakrotnie słowo śmierdzi, a ta kobieta z miną cierpiętnicy mu przytakiwała,
Jej mąż a syn siedział za nią

O najbardziej zainteresowanej mówiona tylko teściowa nie np. mama męża, ale jak smierdzi to przecież nie zasłużyła.

Ja rozumiem , że może nie była dobra dla synowej , ale czy to jest chrześcijańska postawa a już nie wspomnę o odczuciach męża.




    • justysialek Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 08.02.09, 16:42
      To nie jest chrześcijańska postawa tylko polsko-katolicka postawa.
      Znoszenie smrodu jako krzyż pański.... hmmmm... tylko ksiądz może
      coś takiego wymyślić.
    • kochanica-francuza och biedny ksiądz dotychczas wierzył 08.02.09, 16:43
      że do opieki nad starszymi potrzeba "tylko trochę serca"?

      Dlatego go to tak zaszokowało i tak powtarzał.

      A nie skojarzył już, że jak ktoś pracuje na utrzymanie, to np. nie ma czasu
      zajmować się taką osobą i DLATEGO oddaje ją do domu opieki, nie dlatego, że jest
      złym dzieckiem?

      Całość bardzo mi się nie podoba.
      • masher Re: och biedny ksiądz dotychczas wierzył 09.02.09, 00:34
        mysle ze oddanie rodzica do domu opieki to najgorsze co mozna zrobic. niestety
        ale czlowieka tam najczesciej zostawiaja samego sobie. lepszym jest wynajecie
        kogos do opieki w czasie dnia. nas nie oddawali gdzies aby sie nami zajmowano
        tylko cierpliwie podcierano nam tylki i wycierano buzie jak sie zasyfilismy ;)
        starosc to okres kiedy nalezy oddac rodzicom dlug z mlodosci. tak przynajmiej uwazam

        ale masz racje- postawa ksiedza jest delikatnie mowiac zla
        • kochanica-francuza Re: och biedny ksiądz dotychczas wierzył 09.02.09, 22:50
          masher napisał:

          > mysle ze oddanie rodzica do domu opieki to najgorsze co mozna zrobic. niestety
          > ale czlowieka tam najczesciej zostawiaja samego sobie. lepszym jest wynajecie
          > kogos do opieki w czasie dnia.

          ależ oczywiście, ale czasem taka osoba wymaga opieki i kontroli 24h/na dobę

          oczywiście, że najlepiej w domu, ale czasem się nie da, choćby ze względu na koszty

        • hella_79 Re: och biedny ksiądz dotychczas wierzył 12.02.09, 13:20
          masher napisał:

          > mysle ze oddanie rodzica do domu opieki to najgorsze co mozna zrobic. niestety
          > ale czlowieka tam najczesciej zostawiaja samego sobie. lepszym jest wynajecie
          > kogos do opieki w czasie dnia. nas nie oddawali gdzies aby sie nami zajmowano
          > tylko cierpliwie podcierano nam tylki i wycierano buzie jak sie zasyfilismy ;)
          > starosc to okres kiedy nalezy oddac rodzicom dlug z mlodosci. tak przynajmiej u
          > wazam

          to znajdź opiekę dla agresywnego starca, który bynajmniej ułomkiem nie jest i mimo swojego wieku siłę ma. rodzina sie zaczyna go bać a gdzie tu znaleźc odp. osobę, która przyjdzie i się nim zaopiekuje, skoro on od śmierci żony we wszystkich widzi tylko wrogów i nie pamieta, że ona nie żyje.
          opieka nad starym rodzicem to nie tylko opieka nad osobą fizycznie zniedołężniałą. wręcz przewicnie - bywa, ze fizycznie wszytsko ok, a za to psychika wysiada. jest to bardzo trudne, ale nie zawsze człowiek ma możliwość samodzielnej opieki nad starym rodzicem.
        • koizumi_r Re: och biedny ksiądz dotychczas wierzył 12.02.09, 19:40
          gó... prawda, że oddanie kogoś do domu opieki to najgorsze co można zrobić.
          choć to też zależy gdzie się tą osobę oddaje. i wiem co piszę bo tak było z moją
          babcią. była pół roku w ośrodku, bo tylko na tyle można było ją tam oddać. potem
          rodzice wzięli ją do siebie. i powiem jedno nikomu nie życzę czegoś takiego. i
          nie chodzi o smród ale o codzienne patrzenie na osobę, która z dnia na dzień
          staje się warzywem a jeszcze niedawno była praktycznie zdrowa.
          gdyby Bóg kochał nas to by nie dopuszczał do tego, że ludzie się tak męczą. bo
          męczyli się i moi rodzice i moja babcia.

          • letmehear Re: och biedny ksiądz dotychczas wierzył 12.02.09, 20:23
            Rzeczywiscie cos w tym jest. Ludzie najczesciej chca zostac w domu, i to jest
            naturalne. Ojciec mojego meza, kiedy dowiedzial sie sie ze rodzina szuka dla
            niego osrodka niemal z miesiaca na miesiac podupadl na zdrowiu ( a raczej
            stracil wole zycia) i umarl w domu.
        • jacksparrow1 Re: och biedny ksiądz dotychczas wierzył 13.02.09, 03:27
          masher, wypisujesz takie glupoty ze az sie przewraca.Sa przypadki ze
          nie masz innego wyjscia.Sa przypadki ze osoba bo kilku wylewach
          potrzebuje 24/7 opieki WYKWALIFIKOWANEJ osoby.Wiec zanim zaczniesz
          szafowac slowami zastanow sie przez chwile, i jak juz chcesz napisac
          ze oddanie rodzica do domu opieki jest najgorsze to dodaj ze jezeli
          ktos robi to z osoba ktora spokojnie mozna sie zajac w domu i oddaje
          ja do domu opieki bo jej sie nie che.Jest roznica.
      • mmena Re: och biedny ksiądz dotychczas wierzył 13.02.09, 09:02
        > A nie skojarzył już, że jak ktoś pracuje na utrzymanie, to np. nie ma czasu
        > zajmować się taką osobą i DLATEGO oddaje ją do domu opieki, nie dlatego, że jes
        > t
        > złym dzieckiem?

        Nie tylko dlatego. Znam starsza osobe, ktora po wylewie dostala takiego
        pomieszania zmyslow, ze rzucala sie z nozami na osoby opiekujace sie nia.
        Wymagala ciaglego nadzoru przez 24h. Jedna osoba nie jest w stanie poradzic
        sobie w takiej sytuacji.
    • maladalila Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 08.02.09, 19:41
      Widać, że z katolicyzmem widujecie się rzadko i raczej z daleka. Zupełnie nie
      widzę nic oburzającego w relacji lolindy1 (zakładając, że to relacja wierna, ale
      wiadomo, że raczej przefiltrowana przez własne emocje). Słowo "śmierdzi" was
      razi, nawet jeśli to prawda? Czy może nie możecie sobie wyobrazić, że kobieta
      może naprawdę z miłością opiekować się teściową, nawet jeśli ta śmierdzi?
      Rozumiem, że wy wszystko śmierdzące i obrzydliwe zlecacie innym. Za pieniądze.
      Rozumiem, bo tak się nas teraz wychowuje: nie mówić o tym, co nie jest ładne,
      pachnące i przyjemne. Jak się nie mówi, to tego nie ma. Chrześcijanie widzą to
      trochę inaczej.
      Ale w gruncie rzeczy zagajenie lolindy1 tłumaczy prawie wszystko: "Byłam dziś w
      kościele, chodzę raczej regularnie, ale ja raczej jestem zdania, że wiara to
      każdego prywatna sprawa."
      No więc właściwie nie ma co tłumaczyć. Miłości nie da się uargumentować.
      • lidka_77 chyba coś Ciebie zaślepiło, przecież ona pisze 08.02.09, 19:54
        przecież dziewczynę oburzyło to, że ksiądz i kobieta mówią zupełnie
        bez szacunku o tej teściowej, podczas gdy obok siedzi mąż.
        Przecież dziewczyny w pierszywch postach nie piszą nic o tym, że
        brzydzi je to co śmierdzące, więc dlaczego piszesz:
        > Rozumiem, że wy wszystko śmierdzące i obrzydliwe zlecacie innym.
        Za pieniądze.
        > Rozumiem, bo tak się nas teraz wychowuje: nie mówić o tym, co nie
        jest ładne, pachnące i przyjemne. Jak się nie mówi, to tego nie ma.
        Chrześcijanie widzą to trochę inaczej.<<<<,

        Nie chodzi o to, żeby o tym nie mowić, ale o sposób mówienia. Mój
        boże - w chrześcijaństwie ważna jest pokora i szacunek dla innych, i
        skromność, a tu wychodzi kobieta i ksiądz, i zupełnie nie mają
        poszanowania dla czyjejś choroby i starości. Pomyśl jak poczułaby
        sie ta teściowa, gdyby mogła być w tym kościele - została
        przedstawiona jako dopust boży, krzyż pański, stara i śmierdząca...
        a obok siedzi jej syn... eh
        I jeszcze sprowadzanie księdza, który patrzy jak synowa zmienia jej
        te pieluchy. Fajnie bys się czuła, gdyby ktos opiekował się Tobą w
        takim stanie i robił z Ciebie widowisko, żeby pokazać, jaki jest
        wspaniały?

        Rozumiem zamysł tego księdza, chciał dobrze, chciał pewno, żeby
        ludzie zobaczyli, że innym jest ciężko, podczas gdy my sobie czasem
        narzekamy zupełnie bez powodu. Chciał dobrze, a wyszło jak zwykle.



        • gunik2000 Re: chyba coś Ciebie zaślepiło, przecież ona pisz 08.02.09, 20:03
          Ja tez tak odebrałam post Lolindy. Że oburzyło ją takie przedmiotowe
          potraktowanie chorego, starszego człowieka...
        • maladalila Re: chyba coś Ciebie zaślepiło, przecież ona pisz 08.02.09, 20:07
          Chyba się jednak nie zrozumieliśmy: to jest "teściowa", jest "stara" i
          "śmierdząca" i opieka nad nią jest "krzyżem". Jeśli powiemy że jest to "druga
          mama", która jest "nie pierwszej młodości" i "pachnie alternatywnie" a opieka
          nad nią "sprawia niekiedy pewne niewielkie problemy", to już nie będzie prawda.
          I właściwie nie będzie wiadomo, dlaczego w ogóle o tym mówimy.
          My, chrześcijanie mówimy wprost: można kogoś kochać, nawet jeśli jest stary,
          chory i śmierdzi, a opieka nad nim jest ciężarem. Można to robić z miłością i
          rozumiem, że tak to można powiedzieć. I że ma to swój sens. Choć wcale nie
          jestem przekonana, że tak to rzeczywiście było, bo znamy historię tylko z
          opowieści osoby, która najwyraźniej nie ma ugruntowanego chrześcijańskiego
          światopoglądu i pewne rzeczy mogła źle zrozumieć.
          "Sprowadzanie księdza" też wymyśliłaś sama. Nie przyszło Ci do głowy, że w
          niektórych domach księża bywają zwykłymi i częstymi gośćmi? Mogło nie przyjść,
          skoro sama nie masz takich doświadczeń.
          • bertrada Re: chyba coś Ciebie zaślepiło, przecież ona pisz 08.02.09, 20:14
            Nie jestem pewna, czy takie wywlekanie prywatnych, intymnych i żenujących faktów
            z czyjegoś życia, można nazwać chrześcijańskim miłosierdziem. Jakbyś się czuła
            jakby twoja rodzina publicznie opowiadała, że jesteś stara, śmierdząca i
            upierdliwa a oni są święci i strasznie się poświęcają opiekując się tobą?
            Naprawdę chciałabyś, żeby obcy ludzie wiedzieli o tym co cię spotkało i jaka jesteś?

            Poza tym, jedną z chrześcijańskich cnót jest skromność. I nawet jak
            chrześcijanin robi coś, co jest godne podziwu, to nie powinien chlapać o tym na
            prawo i lewo. Najważniejsze, że bóg i on sam, wiedzą jak jest naprawdę.
            • smutas13 Re: chyba coś Ciebie zaślepiło, przecież ona pisz 12.02.09, 14:28
              bertrada napisała:

              > Poza tym, jedną z chrześcijańskich cnót jest skromność. I nawet jak
              > chrześcijanin robi coś, co jest godne podziwu, to nie powinien
              chlapać o tym na
              > prawo i lewo. Najważniejsze, że bóg i on sam, wiedzą jak jest
              naprawdę.

              Otóż to!
              Kobieta chciała pokazać "światu" jaka jest dobra, opiekuńcza?
              Ksiądz jej przytakiwał.
              A gdzie w tym godność chorej Teściowej?!
              Obłuda!!!
          • lidka_77 ok, jesteś najwspanialszą jedyna chrześcijanką... 08.02.09, 20:21
            > "Sprowadzanie księdza" też wymyśliłaś sama. Nie przyszło Ci do
            głowy, że w
            > niektórych domach księża bywają zwykłymi i częstymi gośćmi? Mogło
            nie przyjść,
            > skoro sama nie masz takich doświadczeń.

            nie musisz mnie atakować i zarzucać mi braku doświadczeń. Jaka pycha
            bije z Twoich słów... aż przykro.
          • sadosia75 Re: chyba coś Ciebie zaślepiło, przecież ona pisz 09.02.09, 08:43
            Wy chrzescijanie? O luuudzie!
            dziewczyno co Ty bredzisz? chrzescijanizm az z Ciebie bije po oczach. Tak Ty
            chrzescijanka mowisz o swojej tesciowej czy matce, ze smierdzi i masz swoj
            krzyk, Ty chrzescijanka atakujesz druga osobe, ktora sie oburzyla takimi slowami
            i ksiedza i kobiety. Ty chrzescijanka oczywiscie wiesz lepiej czy autorka gosci
            w domu ksiedza czy tez nie.
            Ty chrzescijanka....
            Wy chrzescijanie mowicie wprost kocham cie, smierdzisz.
            Litosci.....
            to ja podziekuje za taki obraz chrzescijanstwa..
      • pani.misiaczkowa Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 08.02.09, 21:39
        Jeżeli w domu tej kobiety śmierdzi, to wynika to z nieodpowiedniej
        pielęgnacji. Albo nie są wystarczająco często zmieniane pieluchy.
        Albo teściowa tej kobiety nie jest myta. Popieram autorkę wątku, jej
        zachowanie było co najmniej nieodpowiednie. Jak można publicznie
        powiedzieć w obecności męża, że jego matka to "krzyż pański". To
        jest miłość? Na miejscu tego faceta dałabym jej w pysk. A ksiądz też
        nie lepszy. Ciekawe czy podczas wizyty duszpasterskiej spytał się,
        jak mogę Wam pomóc? Np przeznaczyć trochę kasy na pieluchomajtki,
        czy też poprosić jakąś pielegniarkę, żeby wpadła co jakiś czas i
        pomogła w pielęgnacji. A może sam by czasami przyszedł i pomodlił
        się z tą starszą kobietą.
        • bertrada Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 08.02.09, 21:44
          > Na miejscu tego faceta dałabym jej w pysk.

          A czemuż to? Nic dziwnego, że milczał, z całej wypowiedzi wynikało, że palcem
          nie kiwnie, żeby żonie pomóc i to ona ma krzyż pański a nie on. Więc raczej nie
          ma prawa się wtrącać. Jak komuś się coś nie podoba, to trzeba zakasać rękawy i
          samemu wziąć się do roboty. W przeciwnym wypadku trzeba zacisnąć zęby i przyjąć
          pomoc z dobrodziejstwem inwentarza. Jemu najwyraźniej taka sytuacja odpowiada.
          • pani.misiaczkowa Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 09.02.09, 22:36
            Eeeech, pewnie masz rację.
        • najeeli do pani.misiaczkowa 12.02.09, 16:24
          nieprawda
          moja Babcia była pod kooniec zycia niedołęzna, miała pieluchy, była myta,
          przebierana regularnie, 5 - 6 razy dziennie ale zapach był i tak nieprzyjemny,
          po prostu zapach Jej ciała, potu i moczu był nieprzyjemny. Gdy moja druga
          Babxcia równiez wymagała opieki zapach nie był az tak dikuczliwy. Zalezy od
          człowieka
      • krociech Przeczytaj jeszcze raz, tym razem starając się dok 12.02.09, 12:43
        ładnie zrozumieć, o co chodzi Piszącej.
        Widzisz, czasami ludziom się wydaje, że prawdziwe odczucia jest bardzo łatwo zamaskować, odpowiednio dobierając słowa. Albo że sposób wypowiadania się (dobór słów) nie ma znaczenia, ponieważ odbiorca jest zbyt głupi, żeby cokolwiek wywnioskować ze SPOSOBU wypowiadania się nadawcy komunikatu, a nie tylko z jego treści. Że użycie takich słów, jak "teściowa" zamiast "mama" i "śmierdzi" obok "bardzo kocham" pozostanie niezauważone, a do odbiorcy dotrze jedynie precyzyjnie zaplanowany, można by rzec zmanipulowany przekaz.
    • anaisanais Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 08.02.09, 20:23
      Ja mysle ze ta relacja jest nacechowana twoimi emocjami.
      Ta kobieta (przynajmniej tak wynika z tego co piszesz) nie mowi ze tesciowa
      smierdzi, mowi to ksiadz. Ona mowi o tym ze jest to cierpienie i krzyz. To
      ksiadz mowi o smierdzeniu i faktycznie uwazam ze moglby uzyc innych slow,
      bardziej podkreslajacych milosc a nie odraze.
      To ze kobieta potakuje, coz, nie jest pewnie zapraszana codziennie na kazania
      gdzie przemawia do swoich sasiadow i polowy dzielnicy.
      Autorytet ksiedza tez robi swoje.
      To do slowa tesciowa - nie widzie w nim nic zlego.
      Ta kobieta zostala postawiona za przyklad osoby ktora swoj krzyz (opieka nad
      tesciowa) bierze i idzie za Jezusem. Mysle ze nie nam tu osadzac czy to
      faktycznie robi z miloscia do niej czy raczej ulega presji srodowiska,
      katolickiego wychowania i wlasnego wyobrazenia o tym co powinna.
      • lolinda1 Szczególnie do maladalila 08.02.09, 21:14
        Nie jestem osobą emocjonalną.
        Żal mi się zrobiło tego facta wbitego w krzesło, gdy ktoś tak mówi o jego matce.
        Ja bym nie chciała, aby ktos tak mówił o mojej nawet gdyby była warzywem z pieluchą i tyle to sie nazywa empatia.
        Kobieta wyraźnie pławiła sie w swoim "cierpieniu" i gdyby raz użyła słów mama męża też by się nic nie stało.Kompletny brak szacunku dla tej leżącej kobiety Cierpienie i krzyż to jest jak ktoś bliski cierpi, wyje z bólu i trzeba na to patrzeć.
        Przewijanie starych rodziców to jest każdego zakichany obowiązek, więc sprawy czy śmierdzi czy nie smierdzi nie ma.

        Znam wielu ludzi z rodzicami w takim stanie i nikt nie wychodzi na ambony i traktuje to normalnie.
        • lolinda1 Re: Szczególnie do maladalila 08.02.09, 21:23
          Nic nie napisałam o sprowadzaniu księdza, sam ksiądz użył słów z "wizytą duszoasterską"
          Wydaje mi się, że masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem.
          • konwalka Re: Szczególnie do maladalila 08.02.09, 21:30
            a dlaczego to synuś nie może przewijac i myć starej matki, tylko
            musi to robić jego żona?
            Przysięgam, że dla mnie nie byłby to żaden "dopust Boży" ani :krzyż
            Pański" tylko coś niemożliwego. nie dałabym rady i nie ma powodów,
            żeby mnie odżegnywac od czci i wiary.
            • bertrada Re: Szczególnie do maladalila 08.02.09, 21:34
              > a dlaczego to synuś nie może przewijac i myć starej matki, tylko
              > musi to robić jego żona?

              No jak to dlaczego, przecież to jest katolicki dom. A w katolickich domach
              mężczyźni nie zniżają się do prac usługowych. Od tego mają żony i córki, które w
              zamian za harówkę i taplanie się w ekskrementach dostają oficjalną pochwałę od
              proboszcza.
            • focus35 Re: Szczególnie do maladalila 08.02.09, 23:00
              zgodnie z katolicka "nauka" pieluchy, sprztanie i inne brudy
              wykonuje kobieta, wiec ksiedzu nawet do glowy nie przyszlo, zeby
              zapytac o to syna owej chorej matki

              o krzyz panski to ma przede wszystkim tak sparalizowana kobieta - to
              w ogole niknie w calej tej opowiesci jak to tez zwykle bywa
              u "pelnych milosierdzia" katolikow (wiem, ze to uwogolnienie i
              bywaja normalnie kochajacy katolicy, na szczescie)

              konwalka napisała:

              > a dlaczego to synuś nie może przewijac i myć starej matki, tylko
              > musi to robić jego żona?
              > Przysięgam, że dla mnie nie byłby to żaden "dopust Boży"
              ani :krzyż
              > Pański" tylko coś niemożliwego. nie dałabym rady i nie ma powodów,
              > żeby mnie odżegnywac od czci i wiary.
            • aleksandrynka Re: Szczególnie do maladalila 10.02.09, 09:45
              > a dlaczego to synuś nie może przewijac i myć starej matki, tylko
              > musi to robić jego żona?

              no pewnie dlatego, że on pracuje na żonę, matkę i 5 dzieci...
              • focus35 Re: Szczególnie do maladalila 10.02.09, 13:57
                na matke zgodnie z ta logika pracowal jej maz, czyli ojciec...

                wiele osob pracuje a mimo to pomaga w domu czy w opiece nad wlasnym
                rodzicem czy krewnym...


                aleksandrynka napisała:

                > > a dlaczego to synuś nie może przewijac i myć starej matki, tylko
                > > musi to robić jego żona?
                >
                > no pewnie dlatego, że on pracuje na żonę, matkę i 5 dzieci...
          • gunik2000 Re: Szczególnie do maladalila 08.02.09, 21:30
            Niektórzy tak mają, niestety. Ta osoba gdzie nie pisze popisuje się sporą
            arogancją. Takie życie, zawsze się ktoś taki trafi, nie ma co dyskutować (bo i
            nie jest to osoba nastawiona na dyskusję).
            tak mi przyznaję złosliwie przyszło do głowy, że jakby zmienić literkę w nicku
            to maladalila znaczyłoby "chora lila"

            lolinda1 napisała:

            > Nic nie napisałam o sprowadzaniu księdza, sam ksiądz użył słów z "wizytą duszoa
            > sterską"
            > Wydaje mi się, że masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem.
          • elle444 Re: Szczególnie do maladalila 12.02.09, 17:03
            lepiej podcierać tyłek teściowej i "pławić" się w tym cierpieniu,
            niż oceniać taką osobę i odmawiać jej zasług, bo nam sie wydaje, ze
            jest małostkowa. Pewnie autorka wątku nie wytrzymałaby miesiaca z
            teściową pod swoim dachem nawet jakby jej podcierać nie musiała, ale
            przyjemnie jest oceniać innych. Poza tym, jest w psycholigii taka
            teoria zwana "przeniesieniem", która polega na tym, że przypisujemy
            innym swoje wady i słabości... W Biblii określono to dosadniej:
            widzicie drzazgę w oku bliźniego a belki we własnym nie
            dostrzegacie". Proponuję zastanwić sie nad własnymi motywami ... Być
            może Pani jest zazdrosna o chrześcijańską postawę tej kobiety.
        • kochanica-francuza Re: Szczególnie do maladalila 08.02.09, 21:28
          A skąd wiesz, droga maladalilo, że nie zdarza nam się mieć na co dzień do
          czynienia z bezradnością, chorobą, bólem, niemożnością zapanowania nad ciałem?

          Naprawdę uważasz, że tylko chrześcijanie są tą wyższą formą życia, która się z
          tym zetknęła (i nie uciekła)?

          Naprawdę uważasz, że tylko wy widzicie miłość w zajmowaniu się osobą chorą,
          bezradną, jeśli tak lubisz to słowo - śmierdzącą?

          Nawet tego posta formułuję ogólnie. Jakbym miała wyjść przed grupę ludzi i
          opowiadać, że bliska mi osoba śmierdzi i robi w pieluchy, to wolałabym kamienie
          tłuc przy drodze.
        • anaisanais Re: Szczególnie do maladalila 09.02.09, 22:12
          Kompletny brak szacunku dla tej leżącej kobiety Ci
          > erpienie i krzyż to jest jak ktoś bliski cierpi, wyje z bólu i trzeba na to pat
          > rzeć.

          lolindo, naprawde uwazasz ze mozesz decydowac i osadzac to powinno byc krzyzem i
          cierpieniem dla kogos? juz odbierasz tej kobiecie jakiekolwiek uznanie za to co
          robi. nawet cierpienie ujelas w cudzyslow, eh
          nie mozesz przyjac ze ona robi to na co ja stac i daje tyle i tak jak moze dac?
          i jeszcze rozgrzeszasz meza faktycznie biedny i sterroryzowany

          > Przewijanie starych rodziców to jest każdego zakichany obowiązek, więc sprawy c
          > zy śmierdzi czy nie smierdzi nie ma.

          Co do tego to nie komentuje. Nie kazdy jest w stanie udzwignac taki obowiazek;
          ale skoro ty potrafisz i to z godnoscia i bez narzekania i obnoszenia sie z tym,
          to gratuluje.
        • iza1973 Re: Szczególnie do maladalila 09.02.09, 22:53
          no wiesz, ani tego faceta, ani jego żony, nikt pod pistoletem pod ten ołtarz nie
          zaprowadził. na pewno sami się (i to chętnie zapewne) zgodzili żeby w tym show
          wziąć udział. żenua, tak wogóle. mam na myśli postawę księdza, faceta i jego żony.
    • masher Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 09.02.09, 00:05
      jednym sie po prostu zdaje ze sa swieci za zycia i dlatego pozwalaja sobie na
      takie postepowanie. nic na to nie poradzisz. jesli moze istniec ktos taki jak
      rydzyk ktory z wiara chrzescijanska nie ma nic wspolnego i robic co robi...
      swiata nie zmienisz a lobotomia nie jest zapisywana na recepte jako lek na wiele
      dolegliwosci.
    • mona817 Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 09.02.09, 16:28
      Mówi się, że każdy dostaje taki krzyż, jaki jest w stanie udźwignąć.
      Rozumiem, że kobiecie może być ciężko, ale kościół to nie miejsce by
      się nad sobą użalać, ani tym bardziej na forum publicznym
      chwalić "patrzcie jaka jestem wspaniała, bo opiekuję się chorą".
      Zmyślnym propagatorom chrześcijaństwa w takiej formie przypominam
      tylko, że podobne zachowanie dyskfalifikuje "kandydatów" na świętych
      i błogosławionych. Skoro dźwiga swój krzyż w pokorze, to nie po to
      by się chwalić, skoro traktuje to jako misję od Boga, to nie powinna
      się skarżyć!!! Proste i przez kościół usankcjonowane. Duży minus dla
      księdza.
      Jeśli zaś chodzi o ową kobietę dodam jeszcze, że skoro "śmierdzi",
      to znak, że teściowa nie jest właściwie pielęgnowana, a skoro dzieci
      już dwudziestoczteroletnie nie pomagają to i z wychowaniem i z
      wzorcami w tej rodzinie coś kulawo!
      Ale cóż się dziwić, skoro pomoc udzielana teściowej jest takim
      balastem, to i pomoc dla matki jest takimż samym dla jej dzieci.
      To nie pierwszy raz wiara chrześcijańska i jej zasady są
      przeinaczane przez ludzi (jak w niektórych postach powyżej).
      Może lolinda nie nawykła do publicznego zabierania głosu (zwłaszcza
      w kościele), ale ja bym z pewnością nie wytrzymała i wytłumaczyła
      zarówno księdzu, jak i reszcie zgromadzonych różnicę między
      robieniem wielkiego "halo" z wywiązywania się ze swoich obowiązków,
      a dźwiganiem krzyża w cierpieniu i odnajdywaniem w nim Chrystusa
      (świetnym przykładem mogłaby tu być owa teściowa).
      Bo "krzyżem" moi drodzy "sparafrazowani" chrześcijanie nie jest
      podcieranie komuś tyłka, lecz dawanie sobie tyłek podcierać z pokorą
      i miłością!

      A opowiadanie, że ktoś nam śmierdzi... Cóż, Jezus mył stopy swych
      uczniów i nie mówił, za przeproszeniem, że im nogi śmierdzą, że mają
      grzybicę, za długie pazury i "babole" miedzy palcami. I to jest
      pokora moi drodzy.
      • papierochy Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 09.02.09, 17:40
        Moim zdaniem ta kobieta sie poswieca (tym bardziej ze jej maz nie
        robi absolutnie nic, choc to jego matka, a to juz raczej on mialby
        obowiazek wobec matki, bo go wychowywala).

        W ogole ten ideal: kobieta jako sluzaca calej rodziny (swojej i
        meza), to co dla nich robi to psi obowiazek, nie ma mowy nawet o
        marnej pochwale, to oni sie poswiecaja, ze pozwalaja sobie
        uslugiwac. Super.

        Moze autorka postu by jej pomogla, skoro to nic takiego?
        Pewnie robilaby to z entuzjazmem i usmiechem na ustach. W koncu jako
        chrzescijanka ma ten obowiazek wobec wszystkich starszych ludzi.
        Niech idzei pomagac w zmianie pieluch do domu opieki, a potem sie
        odzywa.


        • mona817 Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 09.02.09, 18:56
          > Moim zdaniem ta kobieta sie poswieca
          Moim zdaniem na własne życzenie, bo skąpi na profesjonalną
          opiekunkę, w dodatku robi to źle, skoro teściowa jest aż tak
          zaniedbana, że aż śmierdzi!
          > tym bardziej ze jej maz nie
          > robi absolutnie nic, choc to jego matka, a to juz raczej on mialby
          > obowiazek wobec matki, bo go wychowywala
          To tylko domysły forumowiczów, że facet nic nie robi, wynikające z
          faktu, że się nie chwalił przed parafianami, że zapieprza (pewnie w
          pocie czoła) na utrzymanie ośmioosobowej (!) rodziny. Zlinczuj go za
          to!
          > W ogole ten ideal: kobieta jako sluzaca calej rodziny (swojej i
          > meza), to co dla nich robi to psi obowiazek, nie ma mowy nawet o
          > marnej pochwale
          Na pewno nie każda kobieta musi być służącą, jednak w tym konkretnym
          przypadku kobieta zdecydowała, że rzuci pracę i będzie się zajmowała
          tylko rodziną (w tym - o zgrozo - również teściową), stąd jest to
          jej obowiązek. Obowiązek, który sama na siebie wzięłą, bo uznała, że
          podoła. I nikt nie napisał, że nie można i nie powinno się jej za to
          chwalić. ONA się nie powinna TYM chwalić! To wcale nie taka mała
          różnica.
          > to oni sie poswiecaja, ze pozwalaja sobie
          > uslugiwac
          Nie jestem pewna jakich "onych" masz dokładnie na myśli,
          przypuszczalnie teściową... Ponownie, nikt nie mówił o tym, że
          teściowa się "poświęca", lecz, że cierpi i że zdecydowanie trudniej
          jest być chorym i potrzebować opieki, niż opiekować się kimś. I nie
          zapominaj, że w tej sytuacji nie mówimy o jakiejś wypierścionkowanej
          damuli z pretensjami, której trzeba na dzwonek usługiwać, lecz o
          obłożnie chorej kobiecie, której jest opieka do życia konieczna!
          > Moze autorka postu by jej pomogla, skoro to nic takiego?
          > Pewnie robilaby to z entuzjazmem i usmiechem na ustach. W koncu
          jako
          > chrzescijanka ma ten obowiazek wobec wszystkich starszych ludzi.
          > Niech idzei pomagac w zmianie pieluch do domu opieki, a potem sie
          > odzywa.
          Jako, że wpis jest akurat do mojego postu, to też i do tego zdania
          się ustosunkuję :) I zrobię to jednym zdaniem: Zgadnij skąd wiem na
          100%, że owa pani źle opiekuje się teściową i skąd wiem, że dobrze
          pielęgnowane obłożnie chore osoby nie muszą śmierdzieć?
          • papierochy Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 09.02.09, 19:37
            Zabawna jest Twoja sygnaturka, w kontekscie Twoich wypowiedzi.
        • lolinda1 Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 10.02.09, 06:41
          Po pierwszę, kwestia płci jest ważna i kobieta pięlęgnuje kobietę, taka sytuacja jest mniej krępująca.
          U mnie w rodzinie jest 90 letnia babcia i jest u córki, która jest na emeryturze, ponieważ ma czas i mozliwości.
          Spora emerytura babci przypada owej cioci i wszystko jest oki.
          W danym przypadku nie zapomninajmy, że wspomniana "teściowa" też ma jakis dochód i to co ma do grobu nie zabierze, jeżeli rozmawiamy tak przyziemnie.
          Dzieci wspomnianej pani sa już duże dzieci (12-24), więc mogą pomoc no w przekładaniu.
          Nie oceniam co jest cierpieniem a co nie, ja poprostu wiem ,że jest wieksza rozpacz.
          Co kierował ta Pania, aby wystąpic publicznie? Chrześcijańska skromnosć i pokora?
          Ja uważam,że to nie jest poświęcenie nie rzuciła pracy
          Moja koleżanka z pracy wraz z mężem pielegnują teścia (oboje pracują), który nie ma nóg i juz nie kontaktuję.
          To jest wyczyn 2 małych dzieci, nigdy nie powiedziała, że on smierdzi
          Ja nie mam obowiązku pomagać, ja nie wychodzę na ambony i nie nazywam się idelana chrześcijanką
    • papierochy Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 09.02.09, 17:54
      Ciekawe ilu mezczyzn podciera tylek swoim tesciowym. I w dodatku
      uwaza ze to nic takiego, psi obowiazek, nie wart uwagi i docenienia.
      Aha i jescze musza to robic z miloscia i uwazac, ze to tesciowa sie
      dla nich poswieca, bo pozwala sie soba zajac.
      Moze mezczyzni sie wypowiedza, ustosunkuja sie, co mysla o takim
      obowiazku w przyszlosci.



      • mona817 Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 09.02.09, 19:11
        Może właściwsze byłoby spytać "ilu mezczyzn podciera tylek swoim
        TEŚCIOM"?
        Weź pod uwagę płeć. I wyobraż sobie, że mój własny ojciec mył,
        golił, podcierał itd. zarówno swojego ojca, jak i dziadka mojej
        matki, jako, że jej własny ojciec już nie żył. I nie było to ani
        łatwe, ani miłe dla oka, bo pradziadek był dotknięty wieloletnią,
        zaawansowaną przepukliną, o której dowiedzieliśmy się dopiero,
        gdy "wylądował" w łóżku...
        Relatywnie matka i ja zajmowałyśmy się jego matką i owszem, uwałam
        to za nasz "psi obowiązek", jak to "pięknie" nazywasz. I nigdy nie
        przyszło mi do głowy się skarżyć, czy szukać pochwały, bo myślałam
        tylko o tym jak moja babka może się czuć będąc przykutą do łóżka i
        zdaną na "łaskę" rodziny.
        I wiesz co? Mogę się tylko za nią cieszyć, że to była moja babka,
        nie Twoja...
        I po raz kolejny mylisz pojęcie "niesienia krzyża" i "poświęcenia".
        • papierochy Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 09.02.09, 19:32
          Nie wierze, ze myslalas TYLKO o tym jak czuje sie Twoja babcia. Ty
          swoich odczuc nie masz. Swieta?
          • mona817 Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 09.02.09, 20:40
            Wierzyć nie musisz. "Babcię" to mają pięcioletnie dzieci.
            Moja babka całe życie była osobą dość specyficzną i do ciepłych
            raczej nie należała, powtarzała zawsze, że nie chce dożyć chwili,
            gdy ktoś będzie jej musiał podać szklankę wody. Stąd moje myśli
            wówczas i dzisiejsze podsumowanie.
            Pytasz o moje odczucia? Cóż, nie były to fantastyczne przeżycia i
            nadal nie są gdy pomagam kolejnym osobom, ale podjęłam się tego nie
            po to by mnię ktoś głaskał za to po główce, tylko, by samej sobie
            móc patrzeć śmiało w oczy...
            Ale po co ja to piszę? Przecież Ty z moich postów nic nie
            zrozumiesz, nawet przeczytawszy cokolwiek więcej niż tylko
            sygnaturkę...
            • twoj_aniol_stroz Mona 12.02.09, 13:08
              Pisz, pisz właśnie jak najczęściej, bo akie słowa, jak Twoje powoli
              zmieniają ludzkie spojrzenie na świat i ludzi wokoło. Mądre,
              spokojne i rzeczowe... To naprawdę jest bardzo potrzebne, choć teraz
              wydaje się być walką z wiatrakami :)
              Naprawdę z ogromną przyjemnością przeczytałam Twoje wypowiedzi :)
      • funstein Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 13.02.09, 03:12
        jestem facetem, kąpałem, nosiłem na rękach,
        wycierałem ekskrementy, dawałem zastrzyki z
        morfiny mojej ukochanej babci gdy umierała miesiącami.

        zapach był momentami taki, że wymiotowałem w drugim pokoju,
        a mimo to jakoś udawało mi się wrócić i wziąć na ręce
        kobietę ważącą jak dziecko i zobaczyć w jej gasnących
        oczach odrobinę szczęścia.

        papierochy powinny pozbyć się tej awersji do mężczyzn,
        bo jest objawem nieświadomego kompleksu niższości.
        Myślenie macicą szkodzi.
    • bertrada Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 09.02.09, 20:32
      Z drugiej strony, to ta teściowa nieźle im w kość musiała dać, skoro traktują ją
      jako dopust boży. Jak ktoś jest miły i sympatyczny i w ciągu swojego życia
      wygeneruje w bliskich pozytywne emocje dotyczące własnej osoby, to nawet jak
      będzie stary, upierdliwy i niepełnosprawny, to nie będzie postrzegany jako
      balast. A na pewno nie do tego stopnia, żeby chlapać o tym na prawo i lewo i
      publicznie się użalać.
    • papierochy Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 09.02.09, 21:57
      Jak ten ksiadz smial pochwalic publicznie ta kobiete, przeciez to Ty
      jestes od niej lepsza!
      To takie niesprawiedliwe!


    • reniatoja Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 09.02.09, 22:24
      przypomniala mni ta historia inna, ktorej czesto jestem swiadkiem
      tu, gdzie mieszkam, w Grecji. Jest tu wielu Albanczykow. Zreszta
      poza Grekami i Albanczykami w kosciele, do ktorego chodze jest w
      ogole wiele nacji, Filipinczycy, Anglicy, Wlosi, oczywiscie Polacy i
      wielu afrykanczykow. Nawiasem mowiac ma to swoj urok, nalezec do tak
      barwnej parafii. Po mszy jest zawsze kawa i poczestunek, z ksiedzem,
      lubie ten kosciol. Ale ad rem. Co jakis czas powtarza sie ta sama
      gadka - wszyscy jestesmy rowni w oczach boga. to nic, ze niektorzy z
      nas sa Albanczykami - dla Boga to nie ma znaczenia, a nasz ksiadz
      sluzy nam wszystkim tak samo, nawet jesli jestes z Albanii to on
      widzi w tobie takiego samego brata jak w Greku czy Wlochu. Te
      wielokrotnie powtarzane zapewnienia, ze NAWET to, ze jestes
      Albanczykiem nie stawia Cie nizej jako czlowieka dla naszego
      ksiedza, to wlasnie ewidentnie pokazuje kim dla niego sa Albanczycy.
      Tak jakby to bylo jakies wielkie osiagniecie duchowe traktowac
      albanczyka tak jakby byl takim samym czlowiekiem jak kazdy inny. Nie
      moge pojac jak ten ksiadz nie widzi tego, jak bardzo ich poniza
      powtarzajac non stop, ze nie sa wcale od niego i calej reszty nizsi.
    • paralela1 Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 10.02.09, 08:15
      Co za zafajdana katolska rodzina. My istoty wyższe, kulturalne i wykształcone
      załatwiamy to inaczej, oddajemy do domu opieki i nic nam nie śmierdzi a my
      jesteśmy super.
      • mona817 Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 10.02.09, 08:21
        A może wystarczyłoby wynająć profesjonalną opiekę, zamiast marudzić
        i zgarniać rentę teściowej?
        • paralela1 Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 10.02.09, 08:23
          Może ty pójdziesz i pomożesz jak jesteś taka "mundra", dupę obrobić tylko
          potraficie bezlitosne basztyle
          • paralela1 Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 10.02.09, 08:24
            Idz Pomóż zarozumiała babo
            • mona817 Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 10.02.09, 08:25
              Umiesz czytać złośliwa durnoto?
              To czytaj.
              • paralela1 Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 10.02.09, 08:27
                twoje rady na forum możesz sobie wsadzić w twój przemadrzały ....
                • mona817 Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 10.02.09, 09:33
                  :0)
                  Powalające.
                  Twój poziom kultury wypowiedzi świadczy o tobie dobitnie i sprawia,
                  że tylko mi szkoda ludzi, którzy muszą z tobą obcować.
                  Kretynizm podniesiony do trzeciej potęgi i pomnożony przez idiotyzm.
                  Szkoda czasu na ciebie.
                  • letmehear Re: Polak katolik i smierdząca do Mony 12.02.09, 20:13
                    Mona, nie daj sie podpuszczac, nie odpowiadaj na durne zaczepki jakiegos goscia,
                    ktory nigdy nikim nie musial sie tak naprawde zajac. Nigdzie nie idz, bo bedzie
                    brakowac twojego trzezwego spojrzenia.
    • paralela1 Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 10.02.09, 08:26
      lolinda po co chodzisz do kościoła??? Żeby mieć teamt na forum do obgadywania
      ludzi którzy borykają się z problemami, chyba ci się coś pomyliło, idz do magla
      choć widzę że forum kobieta to niezły magiel
      • focus35 Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 10.02.09, 14:03
        w magiel to niektorzy ludzie potrafia zamienic kazda wymiane zdan...
        dla mnie to ciekawa relacja - nigdy nie chcialabym, zeby ksiadz
        opowiadal o mojej rodzinie w ten spsob i nigdy tez nie przyszloby mi
        do glowy, zeby publicznie opowiadac o normalnym ludzkim zyciu, tak
        jakby to bylo cokolwiek nadzwyczajnego...


        paralela1 napisała:

        > lolinda po co chodzisz do kościoła??? Żeby mieć teamt na forum do
        obgadywania
        > ludzi którzy borykają się z problemami, chyba ci się coś pomyliło,
        idz do magla
        > choć widzę że forum kobieta to niezły magiel
      • lolinda1 Odzywam się ostatni raz 10.02.09, 17:39
        Ta Pani sama wprowadziła nas w swoje życie opowiadając o czyms co według mnie jest normalne.
        Chodzę do kościoła często i takie coś zdarzyło mi sie pierwszy raz, kobiety siedzące koło mnie też były zaszokowanem tym co miało miejsce.
        Kluczem do mojej wypowiedzi jest to, że ta Pani jest osoba głęboko wierzącą a nie wykazała ani pokory ani miłosierdzia wobec osoby chorej.
        Dla mnie osoby grzesznej, w rosterce, złej i w pewnym sensie na zakręcie zyciowym zajmowanie się chorymi członkami rodziny to rzeczą naturalna.

        Jeżeli uraziłam czyjeś uczucia religijne to przepraszam

        • sabina Re: Odzywam się ostatni raz 12.02.09, 11:25
          Ta pani byla we wsponocie koscielnej gdzie myslala ze jest wsrod
          przyjaciol. Ludzi, ktorzy nie oceniaja a sa razem by miedzy innymi
          wspierac sie w wierze i razem odnajduja Boga w codziennych
          czynnosciach. Na pewno wyglaszajac swoje swiadectwo nie spodziewala
          sie oceny z twojej strony, niestety pomylila sie. Czy tak trudno
          zrozumiec ze dla niektorych to mozebyc krzyz i tym chca sie
          podzielic z innymi wierzacymi? Nie jestem wierzaca ale bardzo nie
          podoba mi sie to ze nawet w kosciele czlowiek nie moze sie otworzyc
          i podzielic swoimi watpliwosciami i bolem bo zaraz ktos oceni i
          wywlecze to na forum. Po pierwsze powinnas sie postarac zrozumiec
          nie oceniac.
      • jolunia01 Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 12.02.09, 11:18
        paralela1 napisała:

        > lolinda po co chodzisz do kościoła??? Żeby mieć teamt na forum do
        > obgadywania ludzi którzy borykają się z problemami, chyba ci się
        > coś pomyliło, idz do magla...

        Co prawda nie do mnie pisałaś, ale ja w pełni utożsamiam się z
        pogladem lolindy. Osobiście chodze do koscioła po to, by się modlić
        i czuć bliskość z Bogiem. Nie zapewniłoby mi tego poczucia słuchanie
        chamskiej opowieści księdza o tym, że był swiadkiem zmieniania
        śmierdzącej pieluchy. Czy ten baran spodziewa się, że kał fiołkami
        pachnie? I dziwię się tej kobiecie, ża dała się wpuścił w kanał
        jakiemuś manipulatorowi, któremu nie chciało sie przygotować do
        kazania o życiu, cierpieniu, miłosci, poświęceniu... tylko
        wykorzystał zapracowaną, wykorzystywana przez męża i bachory kobietę
        wtłoczona w ramy "obowiązku".
        • kajak75 Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 12.02.09, 11:33
          Moge zrozumiec intencje ksiedza, ktory chcial pokazac, ze milosc nie powinna sie
          ograniczac do ludzi zdrowych. Chcial pokazac, ze zajmowanie sie chora na codzien
          zasadniczo rozni sie od ckliwego filmu.

          Ale jak to mowia, szczerymi checiami pieklo wybrukowane. Sposob w jaki to
          zrobil, odarl z godnosci chora. Piszesz, ze ludzie w kosciele byli zszokowani -
          forma czy trescia przekazu. Jesli trescia - osiagnal swoj cel. Jesli forma, to
          fajnie ze sa jeszcze ludzie przyzwoici.
    • rudimentum Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 12.02.09, 11:52
      Ilu z wypowiadających się tutaj zmieniało choć raz w życiu pieluchę staremu
      człowiekowi?
      Ps. Nikogo nie napadam, ani nie oskarżam, po prostu ciekawi mnie to ze względów
      statystycznych
    • delayla Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 12.02.09, 12:35
      o, mam znajomą z tej wiary neo!
      Ma ona 11 rodzeństwa w Warszawskim bloku! Najstarsze ma już rodzinę, najmłodsze
      zaczyna raczkować.
      Ona sama bierze ślub w tą sobotę - ma 22 lata, ale czysta do ślubu i choć dzieci
      jeszcze nie chce to już się na nie przygotowuje, bo nie toleruje z mężem
      antykoncepcji.
      Więc zamieszkają w mieszkanku 30m i tez będą mieć 10 dzieci:)
      Cudowna wiara...
      • sabina Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 12.02.09, 12:47
        ta wiara neo = rzymskokatolicka, nie prawda ?
        Zyj i daj zyc innym, nie zagladaj ludziom do lozka, tak jak i ty bys
        nie chciala zeby tobie zagladano.
        • delayla Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 13.02.09, 09:45
          Wiara neokatechumenalna, nie wiem czy to to samo co rzymskokatlicka i nie
          interesuje mnie to zupełnie.
          A czy ja komuś nie daję żyć o,0? Ona sama o tym mówi i opowiada, więc nie wiem o
          co Ci chodzi.
    • leew1 śmierdzi??!! 12.02.09, 12:41
      to może zamiast się użalać w kościele- wystarczy ją umyć co jakiś czas. to jakaś
      baba-niechluj skoro woli trzymać kobietę w smrodzie, albo mści się po
      "katolicku" za jakieś dawne krzywdy. dziwne jest to,że ksiądz ją podziwia
      zamiast napomnieć. a ta kobieta która "postanowiła żyć w czystości"- to
      oznacza,że będzie się myć, czy może że nie będzie uprawiać seksu? przecież sex
      też może być czysty, wystarczy się wykąpać przed- zawsze tak robię! a te panie
      co postanawiają żyć w "czystości" to prawdopodobnie stare panny-lesbijki!
      • paralela1 Re: śmierdzi??!! 12.02.09, 13:35
        Idź zaoferuj swoją pomoc wielce przyzwoita kobieto.
    • biosoul Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 12.02.09, 14:54
      Droga lolindo1, moim zdaniem, bez urazy, to Ty masz problem najprawdopodobniej ze swoja tesciowa.

      Ksiadz chcial tylko uwrazliwic ludzi, na punkcie opieki nad rodzicami. Wlasnie po to zeby ich nie oddawac. I to ze smierdzi, to ze jest ciezko nie oznacza od razu ze trzeba rodzicow wysylac do domu opieki. Uzyl tych slow by zaznaczyc ciezka codziennosc, ktora trzeba przyjac a nie od niej uciekac.
    • elli_nika Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 12.02.09, 15:09
      Neokatechumenat - to wszystko tłumaczy. To dość podejrzany odłam w Kościele
      Katolickim, o mocno sekciarskim charakterze, w wielu krajach przez miejscową
      hierarchię zakazany.
      Pranie mózgu, trzymaj się od tego z daleka. Neo ma bardzo wielu przeciwników
      wśród biskupów i księży, także tam, gdzie wspólnoty powstały proboszczowie
      często gorzko żałują decyzji i podjęciu z nimi współpracy.
      • biosoul Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 12.02.09, 15:14
        co za bzdury!
        w tym roku, bodajze w czerwcu, statut wspólnoty Neo zostal oficjalnie zaakceptowany przez papieza.
        Wczesniej przez kilka lat przechodzili tak zwany okres próby.

    • biosoul Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 12.02.09, 15:16
      Poza tym droga Lolindo, jesli rzeczywiscie szukasz prawdziwej i rzetelnej odpowiedzi to czemu takie pytania zadajesz na forum praktycznie ateistycznym ?
      Tutaj w wiekszosci uslyszysz oszczersta i nienawisc w stosunku do KK.
      polecam fora katolickie, chociazby katolik.pl
      • osa102 biopsual twoja prawda prawdziwsz?.....zaiste 12.02.09, 15:41
        berecik ci spadl na oko?ja jestem wierząca , tylko nie w księzy ani
        ten cyrk
    • protoplex Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 12.02.09, 15:21
      Wiesz co, Chrystus miał na takie zachowanie oddzielną naukę:
      Mt 6, 1-4
      "1. Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie.
      2. Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę.
      3. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa,
      4. aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie."
    • osa102 droga lolindo nie ma czegos takiego hak chrz 12.02.09, 15:37
      chrzescijanska pokora, a neokatechument to oragnizacja wykolejająca
      normalnych ludzi, chyba kosciół b długo jej nie uznawał
    • joanna_can Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 12.02.09, 20:08
      Lolinda,

      Kompletnie cie nie rozumiem (i dziwie sie, ze nikt inny tego nie
      podnosi). Polszczyzna jest fatalna, prawdopodobnie to rzutuje na
      mysl, ktora chcesz przekazac.

      Nie jestem osoba wierzaca - a raczej antyklerykalem - nie widze
      jednak w opisanej sytuacji nic karygodnego:

      - mowienie o matce meza "tesciowa" - absolutnie dopuszczalne. Nie
      musi od razu imputowac jakiejs niecheci do tej osoby. "Mama meza" -
      jest czyms sztucznym i przeslodzonym

      - intensywna opieka nad osoba chora, niedolezna nigdy nie jest
      przyjemnoscia. Jesli ktos (jak ta kobieta) odkrywa dzieki temu
      swoja dobra strone - to tylko chwala jej.

      W ogole - co to za temat? Ksiadz uzyl slowa "smrod"? Smrod na
      pewno byl i to wszechobecny. Co cie tak oburzylo?????????
      • jam-agru Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 12.02.09, 20:46
        Za kilkadziesiąt lat będę pewnie teściową i być może będę
        śmierdzieć. Mam nadzieję, że moim dzieciom nie przyjdzie do głowy
        omawiać tego publicznie.

        Ksiądz miał pewnie szlachetne intencje, ale idealiści często dążą do
        celu po trupach. Zapomniał, że ta chora kobieta to nie tylko model
        do prezentacji cnoty poświęcenia, ale i żywy człowiek, którego
        godność podeptano dla "wyższych celów".
        • protoplex Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 12.02.09, 22:48
          Słuszne spostrzeżenie. I smutne.
    • falkiija Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 12.02.09, 23:22
      Historia chyba na temat, opowiadana przez moją babcię, która wciąż
      mrozi mi krew w żyłach... Czasy krótko powojenne, moja babcia (złoty
      człowiek, dziś po 90-tce) opiekowała się swoją teściową, która była
      mocno schorowana, nie widziała, miała prawdopodobnie altzheimera
      (choć wtedy nikt tego nie diagnozował), miała dziwne przewidzenia i
      była bardzo złośliwa, szczególnie wobec babci. Babcia jest naprawdę
      ciepłym, oddanym człowiekiem, taka typowa kochana babcia, która
      wszystkim by nieba przychyliła, opiekowała się teściową i do dziś
      nie ma do niej żadnych pretencji, choć sporo od niej wycierpiała.
      Swego czasu, zbliżała się "kelęda", o czym teściową poinformowano.
      Ta już kilka dni wcześniej zaczęła się szykować, przebierać w
      najlepsze suknie i czekać na księdza, starsznie to przeżywając. Gdy
      wreszcie nadszedł ten czas, przyszedł młody ksiądz i babcia
      przyprowadziła go do przejętej teściowej ze słowami "proszę księdza,
      to nasza babcia, już od dawna czeka na księdza". Ksiądz schylił się
      podobno patrząc bezczelnie w twarz prababci - teściowej (po której
      widać było "starczą" chorobę) i powiedział w przestrzeń "ale musicie
      mieć z nią ciężko...". Tećiowa podobno skamieniała, nie odezwała się
      już ani słowem, następnego dnia zapadła poważnie na zdrowiu i kilka
      dni później zmarła. Babcia jest przekonana, że słowa księdza miały
      na to decydujący wpływ. Ciężko mi się robi na sercu, kiedy pomyślę
      sobie, że te słowa dotarły do tej schorowanej kobiety i co musiała
      czuć, gdy je zrozumiała...
    • willon Re: Polak katolik i smierdząca teściowa 24.02.09, 15:10
      smutne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja