Dodaj do ulubionych

Po 3 mies. zwiazku zasugerowal, ze czas na dziecko

09.02.09, 00:10
Ma 27 lat. Ostatnie 3 miesiące spędziliśmy na seksie i rozmowach (to znaczy, 3
miesiące na rozmowach i 2 miesiące i 3 tygodnie na seksie), to na pewno
najdojrzalszy 27-latek jakiego znam (mam 24, kto teraz rodzi w tym wieku poza
"wpadkowiczami"? w naszym środowisku "dziecko" to akurat słowo niechciane, ale
my nie z tych, co ulegają presji środowiska. A może lepiej właśnie teraz?),
całkiem dużo w życiu zrobił i przeżył jak na ten wiek, ale nie za wcześnie
trochę na dzieciaka? On mnie kocha (wierzę), ja go kocham, finansowo
zdecydowanie damy radę. Twierdzi, że nie zamierza mnie zamykać w domu z
dzieckiem, pieluchami, zupkami, że parę miesięcy temu przeżył olśnienie, że
ukochana kobieta i dziecko czy dwa to najfajniejsze, co może być w życiu,
lepsze niż wielka kasa na przykład. Jeśli Wielka Kasa się pojawi, to miło, ale
najbliżsi ukochani ludzie ważniejsi. Tak pomyślał i niedlugo potem mnie
poznał. Ja też nie myślę o wielkiej kasie, której to groźne i straszne
dziecko mogłoby stanąć na drodze, mam inne cele w życiu, naukowe, ale nawet mi
do głowy nie przyszło, że przed 28, 29 rokiem życia będę planować dziecko. Nie
wiem jeszcze co o tym myśleć. Choć on dziś mówił zupełnie serio. A jeśli nam
coś nie wyjdzie? Może trzeba myśleć racjonalnie. A może to jest ten właściwy
człowiek (tak czuję)? Ale to i tak chyba za wcześnie. Będę negocjować. Hm.
Niestety dla niego, metoda, która stosujemy (opłacana z jego kieszeni), nie
pozwala mu zorganizować "wpadki" ze mna:) Ale do tego by się i tak nie
posunął, jest na to zbyt odpowiedzialny.
Obserwuj wątek
    • vandikia Re: Po 3 mies. zwiazku zasugerowal, ze czas na dz 09.02.09, 00:13
      Wiesz, no roznie w zyciu bywa, bywają wpadki po jednej imprezie i
      ludzie są ze sobą do konca zycia i zadowoleni.
      Jestescie na etapie radosnego bzykania, gdzie wszystko wydaje się
      byc kolorowe, radosne etc.. Moze sie poznajcie najpierw, bo, ze to
      ten jedyny to sie na początku czuje do wielu.

      Dziecko po 3 miesiącach znajomosci? To powazna decyzja na cale
      zycie, ogromna odpowiedzialnosc, ja bym sie nie zdecydowala.
    • corgan1 reasumując 09.02.09, 00:41
      mamy takie sytuacje:

      1. facet chce dziecko a ona nie chce - znaczy że facet jest nieodpowiedzialny i
      niedojrzały więc cza od niego wiać

      2. facet nie chce dziecka a ona chce - znaczy że facet jest nieodpowiedzialny i
      niedojrzały więc cza od niego wiać

      3. facet chce dziecka ale nie chce ślubu - znaczy że facet jest
      nieodpowiedzialny i niedojrzały albo jakiś nienormalny więc cza od
      niego wiać

      4. facet chce dziecko i ona też chce - wygląda na to że facet jest dziwny i
      niedojrzały bo np. chce ale nie wie za co utrzymać dziecko i rodzinę i co to za
      facet co w ogóle chce dziecko więc jest niedojrzały i nieodpowiedzialny wiec cza
      od niego wiać

      2. facet nie chce dziecka i ona tez nie chce - znaczy że facet jest
      nieodpowiedzialny i niedojrzały bo jak kobieta nagle zechce dziecko to on na
      pewno ją zostawi więc cza od niego wiać

      przegapiłem jakąś sytuację?
      • wanilinowa Re: reasumując 09.02.09, 00:50
        ta teoria kupy się nie trzyma, gdyż autorka kilka razy napisała, że facet jest
        bardzo odpowiedzialny.
        no chyba że stwierdzisz, że: facet odpowiedzialny -> facet jest niedojrzały i
        nieodpowiedzialny.
        • corgan1 wg. kobiet nie istnieje facet odpowiedzialny 09.02.09, 01:09
          takie wnioski mogą przyjść człowiekowi po przeczytaniu postów na tym forum z
          kilku dni.

          > no chyba że stwierdzisz, że: facet odpowiedzialny -> facet jest
          > niedojrzały i nieodpowiedzialny.

          Obawiam się że tak jest wg. Was. Bo wg. kobiet - jak facet chce szybko dziecko
          to znaczy że ma jakieś dziwne i nieczyste intencje i jest nieodpowiedzialny. Jak
          nie chce dziecka to jest na pewno nieodpowiedzialny. Jak nie chce ślubu a chce
          dziecka... jest już taki wątek. jak kocha rodziców lub nie daj boże matkę to
          jest pantoflarzem znaczy się nadodpowiedzialny więc cza go zostawić. Jak nie
          kocha matki to znaczy że jest chory na umyśle i nieodpowiedzialny. Jak się nie
          myje to jest nieodpowiedzialnym śmierdzielem, jak się myje za często i za bardzo
          dba o siebie to jest nieodpowiedzialny bo myśli tylko o sobie. Jak pracuje za
          dużo to znaczy że jest nieodpowiedzialny bo zaniedbuje rodzinę, jak siedzi w
          domu i robi nie wiadomo co na komputerze to jest nieodpowiedzialny bo jego 2
          połówka urabia sobie ręce po łokcie aby utrzymać darmozjada. jak zarabia za mało
          to też jest nieodpowiedzialny a jak zarabia za dużo... nie nie... nie ma takiej
          sytuacji, facet nigdy nie zarabia za mało a jakby chciał trochę zwolnic tempo i
          spuścić z tonu to też jest nieodpowiedzialny...

          Mniej więcej taki obraz facetów wyłania się z babskich postów. Czyli do dupy, bo
          nawet jak już znajdziecie faceta który działa bez zarzutu a popsuje się tylko
          raz w roku to i tak jest do dupy więc cza go zostawić, wystawić słynne walizki
          za drzwi i szukać innego. albo i nie, bo teraz taki trynd jest że baba bez
          faceta jest jak ryba bez roweru...

          > ta teoria kupy się nie trzyma,

          To Twoje zdanie ;)))

          pzdr

          • wanilinowa Re: wg. kobiet nie istnieje facet odpowiedzialny 09.02.09, 01:34
            > > ta teoria kupy się nie trzyma,
            >
            > To Twoje zdanie ;)))
            >
            > pzdr
            >

            oczywiście że moje, czyje zdanie miałabym przedstawiać w swoim poście? ach,
            czekam aż mi odpowiesz co tak NAPRAWDĘ miałam na myśli, bo przecież znasz baby
            lepiej niż kto ktokolwiek.

            PS: moje zdanie o kupie zostało potwierdzone przez powyższe blabla
            pozdrawiam również :)
      • soulshunter Re: reasumując 09.02.09, 20:16
        > przegapiłem jakąś sytuację?

        Tak!!!

        6. facet chce slubu ale nie chce dziecka -> patrz ad.1,
        7. facet chce dziecka i slubu -> patrz ad.1,
        8. facet chce dziecka i slubu, ona tez chce tego samego wiec niby super, ale... ona musi sie najpierw jeszcze przespac z dwoma lub trzema a najlepiej tuzinem, zeby potem nie zalowala ze tego nie zrobila,
        9. facet chce dziecka i slubu, ona tez chce tego samego wiec niby super, ale... ona musi sie najpierw jeszcze przespac z dwoma lub trzema a najlepiej tuzinem, tylko on sie o tym dowiedzial i ja rzucil wiec... ad.1 bo ona w koncu chciala tego dziecka i slubu.
    • agatracz1978 Re: Po 3 mies. zwiazku zasugerowal, ze czas na dz 09.02.09, 01:09
      defibrylacja napisała:

      > Ma 27 lat. Ostatnie 3 miesiące spędziliśmy na seksie i rozmowach (to znaczy, 3
      > miesiące na rozmowach i 2 miesiące i 3 tygodnie na seksie)

      Dla mnie to ten wątek powinien brzmieć: "po 3 miesiącach radosnego bzykania
      zasugerował, że czas na dziecko". Sorki, ale dziecko to nie jakiś tam zakup np
      wspólnych mebli do mieszkania i podjęcie takiej decyzji po 3 miesiącach seksu i
      pogaduszek to chyba mało odpowiedzialne.
      • corgan1 to po ilu mies. bzykania można już chcieć dziecko? 09.02.09, 01:16
        Skoro chęć posiadania dziecka po 3 miesiącach jest nieodpowiedzialna i
        niedojrzała a ten za krótki okres który świadczy raczej o dziwnych intencjach
        faceta (co to za facet co w ogóle chce dziecko?) to może ustalcie jaki okres
        jest właściwy?

        Proponuję:
        - 5 miesięcy?
        - 7 miesięcy?
        - 9 miesięcy?
        - rok?

        Może krakowskim targiem - 14 miesięcy? Bo 13 jest pechowa...
        • agatracz1978 Re: to po ilu mies. bzykania można już chcieć dzi 09.02.09, 01:57
          corgan1 napisał:

          > Skoro chęć posiadania dziecka po 3 miesiącach jest nieodpowiedzialna i
          > niedojrzała a ten za krótki okres który świadczy raczej o dziwnych intencjach
          > faceta (co to za facet co w ogóle chce dziecko?) to może ustalcie jaki okres
          > jest właściwy?
          >
          > Proponuję:
          > - 5 miesięcy?
          > - 7 miesięcy?
          > - 9 miesięcy?
          > - rok?
          >
          > Może krakowskim targiem - 14 miesięcy? Bo 13 jest pechowa...

          Oczywiście zupełnie nie zrozumiałeś sensu mojej wypowiedzi. Nie chodziło tu o to
          po ilu miesiącach sypiania ze sobą można chcieć mieć dzieci, ale o sposób
          podejścia do tematu. Skoro ktoś pierwszych zdaniach kładzie nacisk na taką
          właśnie treść jaką zacytowałam a potem pisze, że stanowi to podstawę chęci
          posiadania dziecka to dla mnie jest to mało poważne i mało dojrzałe.
        • agatracz1978 Re: Po 3 mies. zwiazku zasugerowal, ze czas na dz 09.02.09, 01:50
          Wiesz, po 3 miesiącach związku trudno czasem powiedzieć co się czuje do tej
          drugiej osoby. Ja czytając ten wątek miałam dziwne wrażenie, że spotkało się
          dwoje ludzi, którzy w trakcie radosnego sexu postanowili, że zrobią sobie
          dzidziusia bo to już najwyższy czas. Może gdybyś inaczej zaczęła i inaczej to
          przedstawiła odbiór byłby inny. Nie chodzi o to czy czas na dziecko jest po 3
          czy 12 miesiącach sypiania z kimś. Ja mam do tego zwyczajnie inne podejście i
          nie podjęłabym takiej decyzji po 3 miesiącach związku. Ale też nie napisałabym
          nic takiego gdyby Twoja wypowiedź troszkę inaczej się zaczęła. Zwyczajnie nie
          spotkałam się jeszcze z takim podejściem i uderzyła mnie trochę lekkość
          podejścia do tematu.
          • defibrylacja Re: Po 3 mies. zwiazku zasugerowal, ze czas na dz 09.02.09, 02:03
            Masz rację, początek pierwszego postu jest "lekki", celowo, jak pierwsze zdanie
            jest ciekawe, ludzie będą czytać dalej, a ja jestem ciekawa opinii, choć dezycję
            przecież i tak podejmę sama. Jednakże to pierwsze zdanie może zaważyć na
            odbiorze sytuacji, wywołanym wrażeniu. Ale na tyle, na ile trzymiesięczny
            związek może być bardzo poważny - ten właśnie taki jest.
          • deodyma Re: Po 3 mies. zwiazku zasugerowal, ze czas na dz 09.02.09, 11:03
            agatracz1978 napisała:

            > Wiesz, po 3 miesiącach związku trudno czasem powiedzieć co się
            czuje do tej
            > drugiej osoby. Ja czytając ten wątek miałam dziwne wrażenie, że
            spotkało się
            > dwoje ludzi, którzy w trakcie radosnego sexu postanowili, że
            zrobią sobie
            > dzidziusia bo to już najwyższy czas.


            to samo przyszlo mi do glowy.
            jedna z moich kolezanek jakis czas temu poznala faceta i doslownie
            po kilku msc znajomosci doszli do wniosku, ze czas na dziecko i
            powinni sie pobrac.
            zaczeli sie starac o dziecko i gdy ona zaszla w ciaze, on sie nagle
            ulotnil. tak po prostu zniknal. dla niej byl to ogromny stres i
            babka poronila,
            oboje mieli wtedy po 31 lat.
            od tamtego czasu minely 2 lata. on szybko znalazl sobie inna. ona od
            tamtej pory jest sama.
            a byl przeciez taki odpowiedzialny i tak swietnie sie znali...
    • july-july Re: Po 3 mies. zwiazku zasugerowal, ze czas na dz 09.02.09, 08:24
      > to na pewno najdojrzalszy 27-latek jakiego znam

      Jak to po 3 miesiącach sie wszystko wie o człowieku.

      > Twierdzi, że nie zamierza mnie zamykać w domu z
      > dzieckiem, pieluchami, zupkami,

      Jakiż on łaskawy!

      > że parę miesięcy temu przeżył olśnienie, że
      > ukochana kobieta i dziecko czy dwa to najfajniejsze, co może być w
      > życiu, lepsze niż wielka kasa na przykład.

      A jak za pare miesiecy przeżyje olśnienie, że latanie paralotnią i
      mieszkanie w puszczy to najfajniesze co moze byc w życiu? A za
      następne kilka, że jego cel to praca na roli?

      > Może trzeba myśleć racjonalnie.

      Może???

      Tak, obydwoje jesteście bardzo dojrzali.
      Tylko czy z tego powodu koniecznie musicie sie rozmnażać i traktować
      posiadanie dziecka na zasadzie "nudzi mi sie, chce mi sie
      dzidziusia"?
      • defibrylacja Re: Po 3 mies. zwiazku zasugerowal, ze czas na dz 09.02.09, 09:58
        july-july napisała:

        > > to na pewno najdojrzalszy 27-latek jakiego znam
        >
        > Jak to po 3 miesiącach sie wszystko wie o człowieku.

        Nie wiem wszystkiego. Wiem na tyle dużo, żeby mu ufać. Rozumiem, że panuje
        tendencja, żeby nikomu nie ufać, a już na pewno nie własnemu partnerowi, bo na
        pewno ma zaszytą świnię w środku i zaraz zdradzi. Ja mu ufam. Być może się na
        tym przejadę, ale szczerze wątpię.

        > > Twierdzi, że nie zamierza mnie zamykać w domu z
        > > dzieckiem, pieluchami, zupkami,
        >
        > Jakiż on łaskawy!

        Tak. Bardzo łaskawy. Kocham mojego misiaczka <serduszka> <serduszka> i już
        wybudowałam mu ołtarzyk.

        > > że parę miesięcy temu przeżył olśnienie, że
        > > ukochana kobieta i dziecko czy dwa to najfajniejsze, co może być w
        > > życiu, lepsze niż wielka kasa na przykład.
        >
        > A jak za pare miesiecy przeżyje olśnienie, że latanie paralotnią i
        > mieszkanie w puszczy to najfajniesze co moze byc w życiu? A za
        > następne kilka, że jego cel to praca na roli?

        Na razie ja przeżyłam olśnienie, żeby nie latać ze swoimi sprawami na forumy,
        bo każda sytuacja jest jednostkowa i jedyna w swoim rodzaju, nikt mi tu nie pomoze.
        >
        > > Może trzeba myśleć racjonalnie.
        >
        > Może???

        Może.
        >
        > Tak, obydwoje jesteście bardzo dojrzali.
        > Tylko czy z tego powodu koniecznie musicie sie rozmnażać i traktować
        > posiadanie dziecka na zasadzie "nudzi mi sie, chce mi sie
        > dzidziusia"?

        Nie nudzi nam się, nie wiem skąd to wytrzasnęłaś.
    • rosa_de_vratislavia Re: Po 3 mies. zwiazku zasugerowal, ze czas na dz 09.02.09, 08:33
      defibrylacja napisała:

      > parę miesięcy temu przeżył olśnienie, że
      > ukochana kobieta i dziecko czy dwa to najfajniejsze, co może być w
      >życiu, lepsze niż wielka kasa na przykład. Tak pomyślał i niedlugo
      >potem mnie poznał.

      Może rzeczywiście to TEN.
      Ale tekst brzmi niepokojąco- jakbyś była cząstką jakiegoś planu tego
      pana. Ja bym poczekała jeszcze 3 miesiące chociaż. I pomieszkała
      troszkę wspólnie,żeby zobaczyć, jaki ukochany jestw codziennym
      zyciu, jakie rzeczywiście ma priorytety.
      Na razie jesteście na endorfinowym haju.
        • agatita82 Re: Po 3 mies. zwiazku zasugerowal, ze czas na dz 09.02.09, 10:22
          To dobra decyzja z tym czekaniem. Nie ma jednej recepty na ludzkie szczęcie. Moim zdaniem wszystko jest dozwolone, jeśli oboje czegoś chcecie i nie krzywdzicie przy tym innych. Dziecko wymaga jednak odpowiedzialności, na Twoim miejscu też bym się wstrzymała z decyzją tym bardziej, że sama instyntu jeszcze nie czujesz.

          Ja mój obecny związek zaczęłam od końca (i bardzo nieodpowiedzialnie), co wzbudza konsternację wśród znajomych, którzy czasem chcą poznać "historię naszej miłości". A my jesteśmy szczęśliwi i jest git.
          Powodzenia.

          P.S. Forum gazetowe ma swoje plusy i minusy, minusem są zgryźliwe posty wszystkowiedzących psychoanalityków forumowych. Należy wtedy zignorwować ;)

          defibrylacja napisała:

          > Tak, poczekam(y), już o tym rozmawialiśmy dziś rano. A zamieszkalismy dosc
          > szybko razem, ja chciałam, on chciał, na razie mieszka sie bardzo bezbolesnie i
          > miło. Ale dla dobra naszej dwójki (trójki?) lepiej będzie zaczekać.
          • defibrylacja Re: Po 3 mies. zwiazku zasugerowal, ze czas na dz 09.02.09, 10:57
            agatita82 napisała:

            > Nie ma jednej recepty na ludzkie szczęcie. Mo
            > im zdaniem wszystko jest dozwolone, jeśli oboje czegoś chcecie i nie krzywdzici
            > e przy tym innych.

            Mam bardzo podobne podejście. Nie chciałabym też skrzywdzić dziecka, które póki
            co nie ma głosu.

            > Dziecko wymaga jednak odpowiedzialności, na Twoim miejscu te
            > ż bym się wstrzymała z decyzją tym bardziej, że sama instyntu jeszcze nie czuje
            > sz.

            Tak właśnie zrobię.

            > Ja mój obecny związek zaczęłam od końca (i bardzo nieodpowiedzialnie)

            Bardzo mnie to zaciekawiło, może za dużo próbuję wyczytać z tego zdania:)

            >, co wzbud
            > za konsternację wśród znajomych, którzy czasem chcą poznać "historię naszej mił
            > ości". A my jesteśmy szczęśliwi i jest git.
            > Powodzenia.

            Dzięki i nawzajem!

            > P.S. Forum gazetowe ma swoje plusy i minusy, minusem są zgryźliwe posty wszystk
            > owiedzących psychoanalityków forumowych. Należy wtedy zignorwować ;)

            Albo zacząć jakiegoś flame'a, zależy co kto lubi:)
            • agatita82 Re: Po 3 mies. zwiazku zasugerowal, ze czas na dz 09.02.09, 15:51
              defibrylacja napisała:

              > > Ja mój obecny związek zaczęłam od końca (i bardzo
              nieodpowiedzialnie)
              > Bardzo mnie to zaciekawiło, może za dużo próbuję wyczytać z tego
              zdania:)

              hehe dobrze czytasz. W telegraficznym skrocie: Najpierw byl seks (bez
              gumy, bo zadne z nas nie mialo), potem sie sobie przedstawilismy. Po
              2 miesiacach gledzenia przez tel (dzielila nas odleglosc 5 godz.
              samolotem), moj obecny narzeczony przeprowadzil sie do mnie. Slub za
              4 miesiace po prawie 5letnim zwiazku ;) Eh - a miala byc tylko: One-
              night-stand...
    • july-july Re: Po 3 mies. zwiazku zasugerowal, ze czas na dz 09.02.09, 11:12
      Ja wiem, że nawet zwiazek udany i szczęśliwy przez 20 moze sie
      rozpaść. Ale nie mogę, gdy ludzie traktują posiadanie dziecka na
      zasadzie widzimisie. I patrzą przede wszystkim na to, czy JA chcę, a
      nie czy sie nadaję, czy dziecku będzie ze mna dobrze. A nawet jeśli
      wezmą to pod uwagę, to i tak stwierdzają, że są zaje... i będą
      świetnymi rodzicami, nawet jeśli sie do tego nie nadają.
      Podobno połwa ciąż to efekty wpadek, ale pomijajac to, chyba jest
      niewiele osób będących prawie idealnymi (bo idealny ponoć nikt nie
      jest) rodzicami.

      Znam kobietę, która była meżatką, mąż egoistyczny nerwus, patrzeć na
      niego nie mogła, ale miała 36 lat, wiec stwierdziła, że ostatni
      dzwonek, zrobi sobie dziecko i sie rozwiedzie. Tak uczyniła, a
      dziecko ma teraz matkę, która średnio nadaje sie do tej roli i ojca
      pschopatę, którzy wychowują zakompleksioną, niepewną swojej wartości
      dziewczynkę.
    • obywatelka_dziopkowa Re: Po 3 mies. zwiazku zasugerowal, ze czas na dz 09.02.09, 11:54
      całkiem niedawno i wcale nie w odległej galaktyce 24 lata dla
      kobiety i 27 dla mężczyzny to był ostatni dzwonek na zakładanie
      podstawowej komórki społecznej, zdaje się że 25- latka na porodówce
      była starą pierwiastką
      takie wspomnienia starej dziopkowej

      a do defibrylacji: forum to ostatnie miejsce, gdzie warto
      konsultować życiowe decyzje, kolega powyżej cudownie ujął sprawę :)
    • liisa.valo Re: Po 3 mies. zwiazku zasugerowal, ze czas na dz 09.02.09, 17:05
      Nie wiem, co robić, więc postanowiłam zapytać na forum: czy się uczyć, czy
      zrobić ściągę, czy pójść na egzamin za tydzień.

      Droga Defiblyracjo, nikt z nas ci tu nie odpowie sensownie, nikt nie jest w
      stanie nic tu poradzić. Ty sama musisz sobie odpowiedzieć, czego chcesz. Chociaż
      ja mam wątpliwości, czy po 3 miesiącach się wie, że się kocha, że się z kimś
      chce być.
      • defibrylacja Re: Po 3 mies. zwiazku zasugerowal, ze czas na dz 09.02.09, 17:45
        liisa.valo napisała:

        > Nie wiem, co robić, więc postanowiłam zapytać na forum: czy się uczyć, czy
        zrobić ściągę, czy pójść na egzamin za tydzień.

        Mogę z forumową mądrością, mogę? Jeżeli egzamin jest jutro, iść za tydzień,
        jeżeli pojutrze, uczyć się i zdać, ściągi nie robić pod żadnym pozorem. Będzie
        dziękówa za te słuszne rady?
        >
        > Droga Defiblyracjo, nikt z nas ci tu nie odpowie sensownie, nikt nie jest w
        > stanie nic tu poradzić. Ty sama musisz sobie odpowiedzieć, czego chcesz.

        Wiem. Zazwyczaj nie biegnę z pytaniami tego rodzaju na forum, gdzieś
        wcześniej w wątku już sobie zdałam sprawę, ze jednoznacznej rady nie uzyskam.

        Chocia
        > ż
        > ja mam wątpliwości, czy po 3 miesiącach się wie, że się kocha, że się z kimś
        > chce być.

        Zaraz ktoś napisze "a bo wujek Marek kocha ciocię Basię od pierwszej sekundy
        pierwszego spotkania i tak są razem 15 lat szczęśliwi":) Nie jestem rasową
        romantyczką, ale wierzę, że można szybko wiedzieć, że to ten. natomiast na
        dziecko się na razie nie decyduję, powinnam się od razu była z tym przespać, a
        nie galopem na forum.
    • li_lah Re: Po 3 mies. zwiazku zasugerowal, ze czas na dz 09.02.09, 17:34
      defibrylacjo, znam takiego cwaniaka ktory potrafi robic genialne wrazenie
      czlowieka uczciwego, pracowitego, obrotnego,zamoznego, itd. wiesz jak to robi?
      naczytal sie jakichs poradnikow typu "manipulowanie ludzmi" i stosuje te
      praktyki na co dzien.bardzo szybko sie zorientowalam, gdyz nie zdołał jeszcze
      wyuczyć sie naturalności, dla przykladu:
      --caly czas mowi do dziewczyn zdrobnieniami, albo okresla je nazwa jakiegos
      zwierzatka typu "kotku/myszko/tygrysico"chociaz zna osobe bardzo krotko.. na
      pytanie dlaczego? "a bo kojarzysz mi sie z taka tygrysica, masz taki ostry
      charakterek, pewnie jestes ostra w lozku"
      -gdyby z toba rozmawial co jakis czas dotknąłby twojego kolana, dloni, albo
      talii--kontakt dotykowy, gest opiekunczosci--dtykanie boku kobiety
      -gdy widzial dziecko to od razu do tego dziecka zaczal ciumkać, zupelnie jak nie
      facet, nie pytany mowi: "lubie dzieci, bo sa takie szczere, fajne itd" uzywa tu
      zwrotu "lubie dzieci"-daje mi sygnal poczucia bezpieczenstwa, ze w razie czego
      on stanie na wysokosci zadania.
      -caly praktycznie czas chwali sie, ze otwiera firme, ze znalazl sponsora ktory
      wylozy tyle a tyle pieniedzy na jego projekt, uzywa sformulowan profesjonalnych,
      mowi z glebokim przekonaniem itd, ale tak naprwde nie otworzyl do tej pory
      zadnej firmy, a dzieki takiemu gadaniu robi wrazenie czlowieka sukcesu
      laski strasznie na niego lecą, az dziw ze tak proste slowa i gesty potrafią tak
      wiele
      i wiesz co na koniec? zdradza swoją dziewczyne.

      proponuję Ci zastanowic sie nad zrobieniem sobie dzieciaka po 3 mscach
      znajomosci z facetem. ja bym sie jemu po prostu uwazniej przyjrzała a nie
      chłonęła każde jego słowo jak gąbka
      • defibrylacja Re: Po 3 mies. zwiazku zasugerowal, ze czas na dz 09.02.09, 18:04
        Jak by mi ktoś z takimi słabymi tekstami wyjeżdżał

        "a bo kojarzysz mi sie z taka tygrysica, masz taki ostry
        > charakterek, pewnie jestes ostra w lozku",

        to raczej usłyszałby jak pyskuję, a to by mu naprawdę na dobre nie wyszło.
        Zresztą, jak ktoś przy mnie mówi "pokroiłam (-em) marcheweczkę a teraz wrzucę
        mięsko" to dostaję migotania komór i trzeba mnie defibrylować.

        Nie mam stuprocentowej pewności, że rozpoznam każdego cwaniaka, ale tego Twojego
        typka manipulatora raczej bym rozgryzła. Naprawdę dużo osób ma za sobą lekturę
        cialdiniopodobnych książek (kobiety jednak chętniej je czytają, ale to moja
        subiektywna opinia), coraz łatwiej wyłapać ludzi, którzy korzystają z tych zasad
        w sposób zbyt oczywisty. Albo stosują się do nich nawet nie wiedząc o ich
        formalnym istnieniu, manipulację mając we krwi:)

        Naprawdę uważam, z kim się zadaję, ale bardzo dziękuję za troskę:)
        • rosa_de_vratislavia Re: Po 3 mies. zwiazku zasugerowal, ze czas na dz 09.02.09, 18:12
          defibrylacja napisała:
          > Zresztą, jak ktoś przy mnie mówi "pokroiłam (-em) marcheweczkę a
          teraz wrzucę
          > mięsko" to dostaję migotania komór

          Jeden z lepszych tekstów na forum:)

          > Naprawdę uważam, z kim się zadaję, ale bardzo dziękuję za troskę:)

          Troska słuszna, bo ludzie bywają różni i tekst o dziecku po 3.
          miesiącach nie jest normą.
          Bywają jednak szczęśliwe stadła, na które spadła miłośc jak grom z
          jasnego nieba i nikt nie okazał się pedofilem/oszustem
          matrymonialnym/pijawką emocjonalną. Żyją długo i szczęsliwie w
          otoczeniu dzieci i wnuków. Serio. Znam takie.
          • defibrylacja Re: Po 3 mies. zwiazku zasugerowal, ze czas na dz 09.02.09, 19:54
            Wierzę, że znasz. Też takie znam. Ale próbuję sobie wmówić, że jestem właściwie
            w najgorszej fazie do podejmowania jakichkolwiek ważnych decyzji, więc jeszcze
            się wstrzymam. Zaczęłam się już nawet zastanawiać, czy jego słowa nie znaczą
            tyle co "przecież wiem, że i tak się nie zgodzisz, a ja Ci pokażę, że bardzo mi
            na Tobie zależy". Na razie odłożyliśmy ten problem na półkę (dziś on się nie
            upierał, że mam to dziecko urodzić w trybie ekspresowym za trzy miesiące, bo on
            koniecznie i nieodwołalnie chce natychmiast) niech się trochę zakurzy, za jakiś
            czas do niego wrócimy.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka