a przestaje się z kimś "znać"?

11.02.09, 15:41
Czy jak z kimś się pokłócicie, ktoś z premedytacją zrobi Wam krzywdę-
czy na ulicy przechodzicie obok bez słowa, czy trzeba powiedzieć
słowo "cześć" ?
Ja eks teściowej, jak nie zdążyła uciec, mówiłam "Dzień dobry"- ale
to babcia moich dzieci.
Ale jeżeli chodzi o osobę poza rodziny to wolę udawać że nie znam.
    • zdzisiamisia Re: a przestaje się z kimś "znać"? 11.02.09, 15:52
      W nielicznych przypadkach nie odzywam się, bo żadne powitanie nie
      przeszłoby mi przez gardło, to po prostu najlepsze wyjście.
      Ale ogólnie to jednak staram się powiedzieć "cześć", lub
      odpowiedzieć na nie, jako, że bądź co bądź znajomość istniała lub
      wciąż istnieje.
    • idasierpniowa28 Re: a przestaje się z kimś "znać"? 11.02.09, 15:53
      Ja niezobowiązujące 'cześć', czy 'dzień dobry' wymieniam zawsze. No
      ale to może dlatego, że nikt mi aż tak za skórę nie zalazł,ani z
      premedytacją większej krzywdy nie zrobił ;)
    • jane-bond007 Re: a przestaje się z kimś "znać"? 11.02.09, 17:49
      ja zwykle mówie z usmiechem "czesc" :D

      usmiech tym wiekszy im wieksze świnstwo mi taka osoba zrobiła ;)
      jak do tej pory mam takie dwa osobniki - oby nie wiecej ;P
      • kajda28 Re: a przestaje się z kimś "znać"? 11.02.09, 18:09
        > usmiech tym wiekszy im wieksze świnstwo mi taka osoba zrobiła ;)

        nie umiem, najchętniej wydrapałabym jej oczy.
        Chociaż w sumie to ona na tym wyszła najgorzej.
        • jane-bond007 Re: a przestaje się z kimś "znać"? 11.02.09, 19:49
          naucz sie - najlepsza tortura dla podlych ludzi
    • ingeborg Re: a przestaje się z kimś "znać"? 11.02.09, 20:41
      witam się. skinieniem głowy i spojrzeniem, które zabija.
      • skara Re: a przestaje się z kimś "znać"? 12.02.09, 13:13
        Ja przy kilku przypadkowych spotkaniach z osobą, ktora strasznie mi
        za skorę zalazła udawałam, że jej nie znam. Widziałam, że ten facet
        chciał się przywitać, ale nie dałam mu okazji. Bogu dzięki, że
        mieszkamy w innych miastach, bo takie spotkanie na długo mnie z
        rownowagi wyprowadziło.
        • sandiego7 Re: a przestaje się z kimś "znać"? 12.02.09, 20:39
          No i po co pytasz? nie lubisz tesciowej to twoja sprawa, a brak
          wychowania to inna sprawa.najgorzej wychodzi na tym zawsze cham i
          prostak niezaleznie od tego kto komu zalazl za skore choc znajac was
          baby to pewnie o jakas pie... poszlo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja