Faceci nie maja klasy....

IP: *.vf.shawcable.net 16.11.03, 17:48
Obserwoje moich znajomych,czasami przegladam watki na tym forum i dochodze do
wniosku ze generalnie facetom brakuje klasy.
W moim przekonaniu jest to zjawisko tak powszechene ze zakrawa na epidemie.
Na swoj wlasny uzytek probowalem znalezc wsrod grona moich znajowmych takich
facetow o ktorych mozna powiedziec ze maja klase.(chodzi mi o sposob
traktowania kobiet )Niestey moge powiedziec ze znam jednego,ktorego
postepowanie mozna przyjac jako norme traktowania kobiety (zony)z klasa.
Zeby bylo wiadomo o czym mowie postaram sie zdefiniowac co rozumie pod
pojeciem "facet z klasa"
Facet z klasa traktuje swoja partnerke z szacunkiem. Dba o nia czyli zapewnia
jej jak najlepsze warunki bytu na miare swoich mozliwosci.Lubi jak jego
kobieta wyroznia sie wsrod innych swoim wygladem ,manierami.Zawsze jest
gotowy stanac po jej stronie a przede wszystkim nie opowiada swoim kolegom
jaka to on ma w domu babe z ktora nie mozna wytrzymac.

Dziewczyny,kobiety prosze napisac o waszych spostrzezeniach w tej materii i
ilu facetow z waszego otoczenia spelnia warunki mojej definicji "faceta z
klasa" Zapraszam do udzialu.
    • Gość: gosia Re: Faceci nie maja klasy.... IP: *.legionowo.eu.org 16.11.03, 17:59
      wydaje mi się, ze Twoja definicja mężczyzny z klasą jest zbyt wąska
      ja np. wcale nie potrzebuję, by mężczyzna dbał, bym wyróżniała się swoim
      wyglądem - jak to się ma do klasy?
      no, ale ogólnie - mój dziadek ma klasę...i 76 lat
      na mojego faceta też nie narzekam
      pozdrv.
      • Gość: bartoromeo Re: Faceci nie maja klasy.... IP: *.vf.shawcable.net 16.11.03, 18:29
        Moja definicja nie jest doskonala.Piszesz ze jest zbyt waska a ty ja jeszcze
        zawezilas bardziej bo wyrzucilas jeden,moim zdaniem bardzo wazny element.
        Na twoim miejscu powinnas napisac ze moja definicja jest zbyt obszerna.
        Gratuluje ci ze jestes otoczona facetami z klasa.To musi byc wspaniale uczucie.
        • Gość: daisy Re: Faceci nie maja klasy.... IP: *.dip.t-dialin.net 16.11.03, 19:55
          Wogole wiekszosc facetow bywa beznadziejnych. Widze spore braki w kulturze,
          obyciu, wychowaniu, dbaniu o otoczenie, o higiene (nie tylko ciala). Wkurza
          mnie, kiedy kazdego dnia widze mezczyzn w tramwaju, ktorzy nie ustepuja miejsca
          staruszce, wkurza mnie kiedy widze brudne paznokcie, czuje zapach potu, slysze
          jakies chamskie odzywki (to co, ze do kolegow, skoro wszyscy slysza) albo kiedy
          faceci rzekomo demonstruja swoja "meskosc" w bardzo prostackie sposoby, czyli
          np udaja macho, pokazuja jacy sa madrzy, chwala sie soba, ukazuja fizyczna
          sile, afiszuja sie dobrami materialnymi. Obserwuje czestokroc wogole brak
          szacunku do osob starszych, slabszych. Od takich mezczyzn trzymam sie na
          kilometr. A jeszcze doliczyc mamisynkow, niezaradnych, marudzacych,
          niezadowolonych czy erotomanow co sie slinia na kazdy ladny tyleczek - wowczas
          zostaje garsteczka tych perelek. Takze sytuacja wyglada nieciekawie.. Mnostwo
          pieknych, madrych, cieplych kobiet, a malo mezczyzn dorownujacych im poziomem
          na roznych plaszczyznach. Moze tu jest odpowiedz, dlaczego nie raz widzi sie
          swietne kobiety u boku nie-swietnych "mezczyzn".. ?
          • Gość: bartoromeo Re: Faceci nie maja klasy.... IP: *.vf.shawcable.net 16.11.03, 20:37
            Gdybym byl dziewczyna pewnie napisalbym to samo co daisy.Ciekawy jestem gdzie
            mozna szukac przyczyn takiej sytuacji. Wiadomo ze ci mezczyzni nie spadli z
            ksiezyca tylko wyrosli w naszych rodzinach w rodzinach naszych
            sasiadow,chodzili do tych samych szkol co my,byli czescia naszej gromady
            kolezenskiej w ktorej czulismy sie dobrze.Problem zaczyna sie pozniej kiedy
            chlopcy staja sie mezczyznami i zaczynaja funkcjonowac w nowej dla siebie roli.
            Wyglada na to ze dom,szkola ,kosciol nie przygotowali tych ludzi do roli jaka
            maja spelniac w doroslym zyciu.
            Dom jest tym najwazniejszym srodowiskiem gdzie mlodzi ludzie ucza sie swoich
            rol.Jakie wzory widzi mlody czlowiek w swoim domu tak bedzie postepowal kiedy
            zalozy swoja rodzine i tutaj kolko sie zamyka.
          • obywatel-kylix Re: Faceci nie maja klasy.... 19.11.03, 04:24
            Gość portalu: daisy napisał(a):

            > zostaje garsteczka tych perelek. Takze sytuacja wyglada nieciekawie.. Mnostwo
            > pieknych, madrych, cieplych kobiet, a malo mezczyzn dorownujacych im poziomem
            > na roznych plaszczyznach. Moze tu jest odpowiedz, dlaczego nie raz widzi sie
            > swietne kobiety u boku nie-swietnych "mezczyzn".. ?

            no nie niunia, zabilas mnie - BUEHEHEHEHEHEHEHEHEHEHEH

            ile Ty masz lat ? 15 ?
            "Mnostwo pieknych, madrych, cieplych kobiet"
            skromna i do tego hojna w pochwalach...

            obudz sie Slonko...

            #hack.eu
        • Gość: alicja bzdura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.03, 12:50
          Twoja definicja mężczyzny z klasą nie jest zbyt wąska, tylko za szeroka. Cóż to
          w ogóle ma być za "definicja". Toż to jakiś zlepek kilku stereotypów. Wyłania
          się z niej kobieta będąca dodatkiem do mężczyzny, ktory łaskawie nie nazwie ją
          przy kolegach "baba". E, tam......
          "Dba o nia czyli zapewnia jej jak najlepsze warunki bytu na miare swoich
          mozliwosci.Lubi jak jego kobieta wyroznia sie wsrod innych swoim
          wygladem ,manierami.Zawsze jest gotowy stanac po jej stronie a przede wszystkim
          nie opowiada swoim kolegom jaka to on ma w domu babe z ktora nie mozna
          wytrzymac."

          Dziewczyny,kobiety prosze napisac o waszych spostrzezeniach w tej materii i
          ilu facetow z waszego otoczenia spelnia warunki mojej definicji "faceta z
          klasa" Zapraszam do udzialu.
          • Gość: bartoromeo Re: Kto pisze bzdury??? IP: *.vf.shawcable.net 17.11.03, 13:51
            Kazda dyskusja powinna sie zaczynac od w miare precyzynego sformuowania tematu.
            Moja definicja nie jest doskonala z punktu widzenia naukowego.Ale tez nasza
            dyskusja nie jest debata nukowa.Moja definicja jest wlasnie proba precyzyjnego
            sformuowania tematu i mysle ze spelnia ona te role.
            Czy ona jest za waska czy za szeroka pozostawiam to do oceny
            dyskutantow.Zreszta juz wczesniej ktos napisal cos odwrotnego,ze definicja jest
            zawezona.
            Droga alicjo-jesli masz lepsza definicje czlowieka z kasa niz ta ktora ja sobie
            roboczo wymyslilem to podziel sie z nami twoja definicja a nasza dyskusja
            nabierze nowego wymiaru.
    • Gość: klasyk Forsa daje klase.... IP: *.dialsprint.net 16.11.03, 20:20
      i tak cienko to w Polsce wyglada. Moze za dwadziescia lat bedzie lepiej.
      • psotusia Re: Forsa daje klase.... 16.11.03, 20:33
        Gość portalu: klasyk napisał(a):

        > i tak cienko to w Polsce wyglada. Moze za dwadziescia lat bedzie lepiej.

        Forsa stwarza pozory klasy. Przynajmniej w pierwszym pokoleniu.
      • Gość: bartoromeo Re: Forsa daje klase.... IP: *.vf.shawcable.net 16.11.03, 20:49
        Jest to tylko czesc prawdy.Forse zawsze jest dobrze miec ale ona jak ktos juz
        zauwazyl stwarza tylko pozory. Klasy nie kupuje sie za pieniadze.Wynosi sie ja
        z domu albo nabiera sie jej przez obcowanie z innymi. Nawet wyksztalcenie nie
        jest jednoznaczne z posiadaniem klasy chociaz myslie ze mousi to byc osobnik
        wyjatkowo odporny na wiedze (w zakresie bycia czlowiekim z klasa)
        • Gość: daisy Re: Forsa daje klase.... IP: *.dip.t-dialin.net 16.11.03, 22:21
          Sorry, ale znam duzo kasiastych prostakow. Sporo z tych prostakow i chamow,
          zarozumialcow i arogantow ma nawet dyplom czy magistra. A mojej babci sasiad,
          mieszka na wsi, bardzo ubogi, sredniej urody, ale ma w sobie tyle kultury,
          klasy, umie byc skromny, taktowny, stosowny, cieply a kiedy trzeba zabawny,
          zaradny czy silny - i chlopak nie ma mercedesa (jezdzi rowerem) a zeby
          zaoszczedzic, sam gotuje, sadzi owoce i warzywa w ogrodku, pracuje gdzie sie da
          i nigdy, nigdy nie narzeka na swoj los. Zawze sie usmiechnie, zawsze pomoze,
          nie widzialam aby kiedykolwiek, chociazby do jakiejs wrednej babki powiedzial
          cos niekulturalnego. TO jest STYL ! Wies, ale w najlepszym wykonaniu ;-)
          • Gość: daisy Re: Forsa daje klase.... IP: *.dip.t-dialin.net 16.11.03, 22:27
            A jeszcze dodam, ze nie raz widzialam, bedac w naprawde dobrej restauracji, jak
            cwaniaczkowie dlubali sobie przy jedzeniu w zebach/nosach/uszach, potrafili
            zagwizdac na moj widok jak na pieska, mimo grubego portfela skapili kelnerom
            napiwku, a nierzadko potrafili rzucac niestosowne teksty do co ladniejszych
            kelnerek.
            Kiedys nocowalam w hotelu Dorint, bardzo dobry hotel. Zdziwilibyscie sie jak
            paskudnie zachowywali sie podpici goscie. Jeden w kalesonach wyszedl sobie z
            pokoju, krzyczal na obsluge pijany. Anglicy, gracze golfowi, ktorzy przyjechali
            na turniej, jak sobie popili, z okna jedzeniem rzucali w przechodniow. :-))
            Klasa, hehe podstawowa :-)) Wyglupiac sie mozna, sama jestem wariatka, ale nie
            kosztem innych. papa, lece do lozeczka
            • Gość: bartoromeo Re: Forsa daje klase.... IP: *.vf.shawcable.net 17.11.03, 07:20
              Bardzo prosze mamy jeszcze jeden przyklad klasy bez pieniedzy.Potocznie uwaza
              sie ze na wsi mozna spotkac tyko sama cholote i chamstwo. Mieszkam na emigracji
              i z racji tego w tutejszej polonii mozna spotkac na jednej imprezie
              przedstawicieli z roznych miast Polski jak rowniez ludzie pochodzenia
              wiejskiego. Z przykroscia musze stwierdzic ze klasa nie ma nic wspolnego z
              miejscem urodzenia. Wrecz zaskakujace jest czasem ze im wieksze miasto tym
              mniejsza klasa.
      • wasza_bogini forsa nie daje klasy 16.11.03, 22:06
        mafia ma klase? zastanow sie. niektorzy bankowcy maja kase i zero klasy. klasa
        u faceta to: inteligencja, dobre maniery, kasa, dobry samochod, zadbany wyglad.
        facet moze miec klase i bez kasy.
    • Gość: bogatka Faceci nie maja KASY....n/t IP: *.aster.pl / *.acn.pl 16.11.03, 20:44
      :(((
    • Gość: Triss Merigold Re: Faceci nie maja klasy.... IP: *.acn.waw.pl 16.11.03, 20:50
      Spośród znanych mi mężczyzn 4 (słownie - czterech) można określić jako facetów
      z klasą (mój ojciec, partner, 1 znajomy i mąż koleżanki). Pozostałych w
      większości cechuje podejście leniwie egoistyczne połączone z niechęcią do
      usamodzielnienia się.
      Z czego to wynika? Moim zdaniem z wychowania, nadopiekuńczości matek i braku
      wymagań ze strony kobiet. Panny tolerują chamstwo, wygodnictwo,
      nieodpowiedzialność, nie potrafią stawiać warunków i egzekwować. Potem płaczą,
      że chłopak wyzywa, jest agresywny, skąpy, nie liczy się z ich zdaniem.
      • Gość: bartoromeo Re: Faceci nie maja klasy.... IP: *.vf.shawcable.net 16.11.03, 20:57
        Tiss mysle ze poruszylas bardzo wazna sprawe. Rola matki w wychowaniu mezczyzny
        oraz pozniej podejscie do sprawy ze strony kolezanek,nazeczonych i zon.
        Oczywiscie latwo jest o tym mowic,trudniej wykonac.
        Jakie ty Triss stosujesz metody wychowawcze w stosunku do swojego partnera? A
        moze on po prostu ma klase bo sie zadaje z toba.
        • Gość: Triss Merigold Re: Faceci nie maja klasy.... IP: *.acn.waw.pl 16.11.03, 21:25
          Złudzeń co do możności wychowania dorosłego człowieka pozbyłam się jakiś czas
          temu. Nie mam takich ambicji z prostego powodu: wychowywać to mogę psa i dzieci
          a nie trzydziestoletniego mężczyznę. Uczenie kogoś w tym wieku kultury i
          odpowiedniego zachowania to daremny trud, powinni byli tym zająć się rodzice i
          szkoła.
          Jasno precyzuję oczekiwania i mówię jeśli coś mi się nie podoba, to nie żadne
          metody wychowawcze tylko umiejętność określania granic dopuszczalnego
          zachowania. Do obecnego partnera nie mam pod tym względem zastrzeżeń, do
          poprzednich miałam i był to jeden z wielu powodów rozstań.
          • Gość: Marcin Re: Faceci nie maja klasy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.03, 21:28
            proste i praktyczne :)
    • Gość: Marcin zakładając oczywiście, że jesteś facetem, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.03, 21:27
      a nie rozżaloną kobietą, to uważam, że demonizujesz, robisz regułę z wyjątków,
      wyciągasz średnią ze skrajności itd.

      Klasą jest już samo pisanie - i w sensie konkretów i logicznym.
      • teklat Re: zakładając oczywiście, że jesteś facetem, 16.11.03, 21:50
        Trochę mnie zastanawia jedno: te same matki wychowują kobiety z klasą i
        mężczyzn bez klasy? Hmmmmm.....
        Żeby nie było wątpliwości - jestem kobietą o poglądach wyraźnie
        feministycznych - pytanie podstawowe mam jedno: większość kobiet ma klasę, a
        większość mężczyzn jej nie ma?
        Czy klasą kobiety jest pozwalanie na to, by mężczyzna używał w jej obecności
        wyrazów powszechnie uznanych za ... nieparlamentarne?
        Czy klasą kobiety jest używanie takich właśnie słów? (Coraz powszechniejsza
        wśród kobiet praktyka)

        Nie mam ja najlepszego zdania o mężczyznach i ich klasie, ale ten wątek
        skłonił mnie do zastanowienia: ile znam kobiet z klasą.... No - nie za wiele...
        • Gość: bartoromeo Re: teklat zlotousta kobieto IP: *.vf.shawcable.net 16.11.03, 22:10
          Dziekuje ze zechcialas zabrac glos z klasa.Z twojego punktu widzenia kobiety
          tez nie maja klasy a te ktore maja sa rzadkoscia.Jestes kobieta wiec wolna ci
          wyrazic taka opine nie narazajac sie na utrate klasy.
          Jaki mozna z tego wyciagnac wniosek?
          Mezczyzni zle oceniaja maezczyzn a kobiety nie maja tez najlepszego zdania o
          swojej plci. Z mojej strony jednak wiecej kobiet zaluguje na miano z kalsa.Moze
          dlatego ze kobeta jest dla nas osloda zycia i w zwiazku z tym patrzymy na was
          przez rozowe okulary.
          • wasza_bogini Re: teklat zlotousta kobieto 16.11.03, 22:13
            > dlatego ze kobeta jest dla nas osloda zycia i w zwiazku z tym patrzymy na
            was
            > przez rozowe okulary.


            my tez patrzymy na was przez rozowe okulary, powiedzialbym, ze nasze okulary
            maja wiecej rozowego pigmentu;)
          • teklat Re: teklat zlotousta kobieto 16.11.03, 23:42
            Nie oceniam źle ani mężczyzn, ani kobiet... Stwierdzam tylko istniejący
            (według mnie) stan rzeczy. Czasem podczytuję niektóre wątki na tym forum i
            widzę, że temat "Mężczyzna z klasą" lub "Kobieta z klasą" dosyć często się tu
            pojawia w różnych formach deklinacyjnych.... Od ludzi "z klasą" (cokolwiek to
            dla kogokolwiek znaczy) wolę ludzi zwyczajnie przyzwoitych. O takich ludziach
            wspominała tu w tym wątku Daisy. Pozdrawiam.
      • Gość: bartoromeo Re: Triss trzymaj emocje na wodzy bo dostaniesz po IP: *.vf.shawcable.net 16.11.03, 21:56
        uszach od Marcina i wtedy wszyscy straciemy klase.
        Zgadzam sie z Marcinem ze pisac tez trzeba z klasa i nie brac tematu zbyt
        personalnie bo wtedy traci sie dystans a stad juz blizko do utraty klasy.
        Tak wiec spoko i dlugie ruchy jak mawiali starozytni indianie.
    • Gość: Lena Re: Faceci nie maja klasy.... IP: 80.48.96.* 16.11.03, 22:21
      Wśród moich znajomych są prawie sami mężczyźni z klasą - mają ją albo starają
      się tej klasy nabrać. Myślę, że od nas, dziewczyn, kobiet zależy bardzo dużo.
      Jeśli chcemy otaczać się mężczyznami z klasą same musimy mieć klasę i reagować
      odpowiednio na zachowania, których nie akceptujemy. Oczywiście reagować z
      klasą. Mężczyźnie "rzucającemu mięsem" można okazać od razu, że stał się
      niewidzilny. Należy szanować innych ale i siebie. Wymagać i umieć te wymagania
      okazać.
      • Gość: bartoromeo Re: Lena z klasa.. IP: *.vf.shawcable.net 16.11.03, 22:45
        Swieta prawda.To prawie tak samo jak w fizyce -akcja wywoluje reakcje.Nasza
        postawa,nasze zachowanie jest najlepszym srodkiem obrony przed chamstwem.
        Sa ludzie ktorzy niejako zniewalaja otoczenie i w ich obecnosci wszyscy
        podciagaja sie do gory.
        Tak samo jak na ulicy.Idzie duzo ludzi i kazdy jest jakis tam sobie. Wsrod
        tego szarego tlumu idzie kobieta ,dama i wszyscy wiedza ze to nie ona idzie
        ulica ale ulica idzie za nia.W sekrecie doam ze to jest moje kobieta.
        • Gość: Marcin no bartoromero, było tak od początku, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.03, 22:51
          żę chciałes jedynie podkreślić, że tylko twoja kobieta i tylko ty macie klasę,
          a może klasy skończone ?:)
          • Gość: bartoromeo Re: Marcin chce mi tez dac po uszach IP: *.vf.shawcable.net 17.11.03, 04:15
            Nie bylo moja intencja zeby pokazac ze to ja i moja kobieta ma klase.
            PRzeczytaj moje wypowiedzia i nie znajdziesz nic takiego co potwierdzaloby
            twoja hipoteze. Nie mowie o sobie ze mam klase.Prawda jest ze niegdy nie
            zadawalem sie z kobietami ktore nie maja klasy. Jesli chodzi o
            stwierdzenie "tylko moja kobieta i tylko ja mamy klase" jest zupelnie
            nieprawdziwe i wyssane z palca.Do wszyskich odnosze sie z calym szacunkiem i
            jesli tak czuje pisze wprost jak np,jeden z postow zatytulowalem Lena z kalsa.
            Sadze ze jako od czlowieka z kalsa naleza mi sie twoje przeprosiny bo sie pan
            mylisz i ocenieasz mnie niesprawiedliwie.
            • Gość: Marcin Re: bartoromero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 07:36
              Bez urazy, nie chciałem obrazić.
              Ale przeczytaj jeszcze raz twoje wpisy tutaj - szybko oceniasz, układasz na
              swoje półeczki.
              Jak na razie wszystkim kobietom piszącym na tym wątku włazisz po palcu w d..
              (bez urazy dla pań) chwaląc ich każdą wypowiedź i jeszcze robiąc z igły widły
              np. ktoś napisał o pijanych gościach w hotelu to ty dawaj: bez klasy, chamstwo
              itp.
              Brak Ci niestety (tutaj)chłopie konstruktywnej oceny - czyli, jak my faceci
              mówimy, "brak ci jaj".

              pozdrawiam
              • Gość: bartoromeo Re: z jajami przy paniach IP: *.vf.shawcable.net 17.11.03, 14:35
                Bajka o krasnoludku.
                Krasnoludku ile wazysz?
                50kg.
                Krasnoludku ale bez jaj.
                Bez jaj 18.
                Bakja nie ma wiele swpolnego z nasza dyskusja.To taka mala dygresja na zasadzie
                luznych skojarzen.
                Piszesz nie chcialem obrazic ale brakuje przepraszam ze mijam sie z
                prawda.Rowniez w tym wpisie na ktory teraz odpowiadam zarzucasz mi zeczy
                nieprawdziwe czyli zwyczajnie klamiesz zeby mi udowodnic ze jestem bez jaj.
                Ktos napisal o pijanych gosciach w hotelu to ty dawaj:bez klasy ,chamstwo itp.
                To jest zwyczajne klamstwo panie Marcinie.
                Brak ci niestety konstuktywnej oceny-czyli jak my faceci mowimy "Brak ci jaj"
                a w podtekscie czytamy;To ja Marcin jestem facetem z jajami bo potrafie
                napisac "wlazisz po palcu"
                I jeszcze jedno czy wg.ciebie konstruktywna oczena to wypisywanie klamstw zeby
                udowodnic swoj punkt widzenia.
                Na zalonczenie jeszcze jedna uwaga.Jelsli chodzi o "wchodzenie po palcu"
                Przede wszystkim to jest nastepne klamstwo i w dodatku podane bez kalsy.
                Po drugie jako gospodarz tego watku staram sie byc uprzejmy w stosunku do jego
                uczestnikow bo zadaniem gospodarza w kazdym przypadku jest byc eleganckim dla
                swoich gosci.To tez sie nazywa klasa.
    • wasza_bogini gorszym problemem 16.11.03, 22:23
      jest zaniedbanie u facetow. wogole nie potrafia dbac o wyglad!!!!
      a zadbany facet robi na kobietach niesamowite wrazenie!
      • Gość: Marcin Re: gorszym problemem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.03, 22:39
        I kto to mówi (pisze) ? - "nasza"bogini, he, he...

        Ot, następny demon w spódnicy, co się otacza facetami, którzy nie dbają o
        siebie :)
      • Gość: Rupert To ja podsumuje.... IP: *.dialsprint.net 17.11.03, 01:01
        FACET BEZ KASY NIE MA KLASY
    • Gość: edi Skoncz wciskac nam dogmat... IP: 128.187.28.* 17.11.03, 01:41
      Skoncz wciskac nam dogmat ze kobieta jest czyms szczegolnym w
      przyrodzie i ze cos jej sie nalezy tylko dlatego ze istnieje. Nic takiego nie
      nie ma miejsca, jestescie rowne mezczyznom, bo o to walczylyscie wiec
      wezcie swoje zycie we wlasne rece zamiast zatruwac nas swoimi
      pretensjami!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: bartoromeo Re: Skoncz wciskac nam dogmat... IP: *.vf.shawcable.net 17.11.03, 04:37
        Nie wciskam nikomu dogmatow.Wyobrazasz sobie swiat bez kobiet. P.Bog wiedzial
        co robi stwarzajac kobieta jako towarzyszke zycie dla mezczyzny. Sam fakt
        stworzenia kobiety w sposob szczegolny(zebro Adama) sugeruje jej wyjatkowosc i
        dla mnie kobieta jest wyjatkowym "zjawiskiem" w przyrodzie.
        Jesli chodzi o rownouprawnie to juz zupelnie nie rozumiem co chciales
        powiedziec.Czy jestes za tym zeby kobiety nie mialy prawa do glosowania albo do
        studiuw i innych osiagniec cywilozacyjnych. Owszem sa jeszcze niestety na
        swiecie takie kraje gdzie kobiecie odmawia sie podstawowych praw ludzkich.
        A moze ty jestes konserwatywny muzulmanin.JEsli tak to nie mamy o czym
        rozmawiac.
    • pajdeczka Re: Faceci nie maja klasy.... 17.11.03, 13:21
      Gość portalu: bartoromeo napisał(a):
      Facet z klasa traktuje swoja partnerke z szacunkiem. Dba o nia czyli zapewnia
      > jej jak najlepsze warunki bytu na miare swoich mozliwosci.Lubi jak jego
      > kobieta wyroznia sie wsrod innych swoim wygladem ,manierami.Zawsze jest
      > gotowy stanac po jej stronie a przede wszystkim nie opowiada swoim kolegom
      > jaka to on ma w domu babe z ktora nie mozna wytrzymac.
      >
      A czego oczekuje taki facet w zamian?
      > ilu facetow z waszego otoczenia spelnia warunki mojej definicji "faceta z
      > klasa" Zapraszam do udzialu.
      • Gość: bartoromeo Re: Czego taki facet oczekuje w zamian? IP: *.vf.shawcable.net 17.11.03, 13:35
        Taki facet oczekuje zeby jego kobieta umiala sie wyroznic w tlumie swoim
        wygladem i manierami.
        • pajdeczka Re: Czego taki facet oczekuje w zamian? 17.11.03, 13:38
          Gość portalu: bartoromeo napisał(a):

          > Taki facet oczekuje zeby jego kobieta umiala sie wyroznic w tlumie swoim
          > wygladem i manierami.


          w sumie niewiele. Ale rasowa kobieta umie sobie poradzić bez mężczyzny, to nie
          jest takie trudne. Trudniejze natomiast jest dla jej mężczyzny robienie za
          dobre tło:))
          • Gość: bartoromeo Re: Czego taki facet oczekuje w zamian? IP: *.vf.shawcable.net 17.11.03, 14:02
            Pajdeczko-zwiazek kobeity z mezczyzna to nie wspolzawodnictwo ale wzajemne
            uzupelnianie sie.
            Rasowe kobiety i rasowi mezczyzni potrafia sobie bez trudu poradzic sami ale
            przeciez zyjemy po to zeby byc razem i razem sobie radzic a nie rywalizowac czy
            byc czyims tlem.
            Czy wg,ciebie mezczyzna z kalsa to taki ktory umie robic za dobre tlo?
            • pajdeczka Re: Czego taki facet oczekuje w zamian? 17.11.03, 14:44
              Gość portalu: bartoromeo napisał(a):

              > Pajdeczko-zwiazek kobeity z mezczyzna to nie wspolzawodnictwo ale wzajemne
              > uzupelnianie sie.
              > Rasowe kobiety i rasowi mezczyzni potrafia sobie bez trudu poradzic sami ale
              > przeciez zyjemy po to zeby byc razem i razem sobie radzic a nie rywalizowac
              czy> byc czyims tlem.
              > Czy wg,ciebie mezczyzna z kalsa to taki ktory umie robic za dobre tlo?

              Moim zdaniem mężczyzna w ogóle jako taki jest dobrym tłem dla kobiety.
              Nie ma nic gorszego niż kobieta robiąca za tło mężczyzny, a tak było w domu
              mojego męża. W moim na odwrót i teraz mamy mały konflikt.
              • Gość: bartoromeo Re: krajobraz z kobieta w tle... IP: *.vf.shawcable.net 17.11.03, 15:03
                Czy w domu twojego meza byla inna kobieta ktorej twoj maz inherentnie
                stymulowal lechtaczke podczas gdy ty robilas za tlo?
                Nie dziwie sie ze teraz chcesz sie odegrac piszac ze mezczyzna jest dobrym tlem
                dla kobiety.
                Prosze mi wytlumaczyc co znaczy ostatnie zdanie twojego wpisu?"W moim (domu)na
                odwrot i teraz mamy konflikt" Czyli analogicznie;teraz ktos stymuluje oralnie
                twoja lechtaczke kiedy twoj mezczyzna robi za tlo i z tego powodu macie
                konflikt.Wcale sie nie dziwie.Nawet facet z kalsa moze sie zdenerwowac.
                • pajdeczka Re: krajobraz z kobieta w tle... 17.11.03, 15:13
                  Słuchaj, jak chcesz mnie obrazić to zrobiłeś już to.
                  Pisząc w domu męża, miałam na myśli jego dom rodzinny, czyli matkę i ojca.
                  Pisząc o swoim napisałabym wyraźnie: "w naszym domu rodzinnym". Tak trudno to
                  zrozumieć?
                  A sygnaturka pochodzi ze świetnej książki T.Sharpa "Will", a nie z autopsji.

                  Gość portalu: bartoromeo napisał(a):

                  > Czy w domu twojego meza byla inna kobieta ktorej twoj maz inherentnie
                  > stymulowal lechtaczke podczas gdy ty robilas za tlo?
                  > Nie dziwie sie ze teraz chcesz sie odegrac piszac ze mezczyzna jest dobrym
                  tlem
                  >
                  > dla kobiety.
                  > Prosze mi wytlumaczyc co znaczy ostatnie zdanie twojego wpisu?"W moim (domu)
                  na
                  > odwrot i teraz mamy konflikt" Czyli analogicznie;teraz ktos stymuluje oralnie
                  > twoja lechtaczke kiedy twoj mezczyzna robi za tlo i z tego powodu macie
                  > konflikt.Wcale sie nie dziwie.Nawet facet z kalsa moze sie zdenerwowac.
                • pajdeczka Do Autora tego wątku 17.11.03, 15:14
                  Jesteś tylko dobry w teorii, w praktyce nie masz żadnej klasy.
                  • Gość: bartoromeo Re: Do Autora tego wątku IP: *.vf.shawcable.net 17.11.03, 15:51
                    Pajdeczko -piszesz ze w praktyce nie mam zadnej klasy.
                    Przepraszam ale nie pamietam zebysmy mieli przyjemnosc.....
                    • pajdeczka Re: Do Autora tego wątku 18.11.03, 09:36
                      Gość portalu: bartoromeo napisał(a):

                      > Pajdeczko -piszesz ze w praktyce nie mam zadnej klasy.
                      > Przepraszam ale nie pamietam zebysmy mieli przyjemnosc.....

                      Wystarczyło mi parę Twoich postów i już wiem , z jakim typem mężczyzny mam
                      doczynienia. Lata praktyki kochany:))))
    • Gość: czapski Re: Faceci nie maja klasy.... IP: *.utp.pl 17.11.03, 15:17
      1.Powstaje pytanie ile znasz kobiet z klasa?

      2. Co to za chore wymagania? Mamy XXi wiek, a ty uwazasz ze naczelnym celem
      mezczyzny powinno byc zapewnienie swojej partnerce "najlepszych warunkow bytu"
      A kobieta co? prac i gotowac?

      • Gość: bartoromeo Re: Faceci nie maja klasy.... IP: *.vf.shawcable.net 17.11.03, 16:01
        Mie liczylem ale mam wrazenie ze wicej niz mezczyzn.

        Jesli chodzi o drugie pytanie to musze przyznac,ze jak n XXI wiek jestem troche
        staroswiecki.Niemniej jednak rola mezczyzny w zwiazku przez ostatnie 2 tys. lat
        niewiele sie zmienila.
        Zadaniem mezczyzny jest zadbanie o standard zycia.Jesli kobieta potrafi zarobic
        wiecej (co sie zdarza coraz czesciej)to dobrze dla mezczyzny z ktorym jest ale
        ja czulbym sie pewnie glupio w takij roli.Co nie znaczy ze nie moglbym zniesc
        takiej sytuacji. Zobacz na ksiecia Filipa meza krolowej angielskiej.
        Ozenil sie z krolwa majac pare funtow w kieszeni,cale zycie robi za tlo,wszyscy
        sie mu klaniaja i nie wyglada na nieszczesliwego.Ale ja mu nie zazdroszcze.
        • teklat Re: Faceci nie maja klasy.... 17.11.03, 19:05
          bartoromeo napisał:

          > Jesli chodzi o drugie pytanie to musze przyznac,ze jak n XXI wiek jestem
          troche staroswiecki.

          Trochę? Moim zdaniem jestes bardzo staroświecki. Używając języka
          komputerowego - niekompatybilny....

          Niemniej jednak rola mezczyzny w zwiazku przez ostatnie 2 tys. lat
          >
          > niewiele sie zmienila.

          Być może - rola mężczyzny niewiele się zmieniła - i pewnie niewiele się
          zmieni. Za to kobiety poszły jak burza do przodu, tylko Ty tego nie
          zauważyłeś, bo ciągle kurczowo trzymasz się myśli o tym, że kobieta ma byc
          towarzyszką mężczyzny. A czemu nie odwrotnie?


          > Zadaniem mezczyzny jest zadbanie o standard zycia.Jesli kobieta potrafi
          zarobic wiecej (co sie zdarza coraz czesciej)to dobrze dla mezczyzny z ktorym
          jest ale

          Ciągle jednak zbyt rzadko - poczytaj sobie statystyki...

          > ja czulbym sie pewnie glupio w takij roli.

          Bo - oczywiście - jesteś dosyć staroświecki, a ludziom Twego pokroju raczej
          trudno pożegnać sie ze swoimi poglądami.

          Co nie znaczy ze nie moglbym zniesc takiej sytuacji.

          Jasne - gdyby zarabiała odpowiednio dużo.....

          P.S. Resztę, tę o rodzinie królewskiej, pominę litościwym milczeniem.
          • Gość: bartoromeo Re: Jestem staroswiecki czyli niekompatybilny... IP: *.vf.shawcable.net 18.11.03, 03:56
            Taklet - nie rozumiem o co ci chodzi.Dlaczego w twoim wpisie "bardzo
            staroswiecki" brzmi jak obelga. Jestem jaki jestem i moja kobieta (wysokiej
            klasy) bardzo to kocha.
            Opisze ci w kilku zdaniach co robie a ty ocen czy to jest staroseiwckosc.Mnie
            sie wydaje ze nie.
            Skonczylem w Polsce studia.Studiawalem rowniez w Niemczech i w Stanach.
            Na emigracji musialem sie zajac zupelni czym innym niz wynika z mojego kierunku
            studiow.Na poczatku emigracji pracowalme kilka lat fizycznie. Teraz jestem
            wlascicielm firmy zatrudniajacej w porywach kilkanascie osob.Moja zona pracuje
            tylko dlatego ze nie chce siedziec w domu a ile zarabia i na co to wydaje nigdy
            mnie nie interesowalo. Jak juz powiedzialem wczesnij lubie jak moja kobieta
            wyroznia sie w tlumie i jestm szczesliwy ze taka znalazlem.
            Uzupwlniamy sie bardzo dobrze i szanujemy sie nawzajem.
            Jesli to jest staroswieckie a w jezyku komputerowym niekomapatybilne to jestem
            staroswiecki.
            Co wg.ciebie nie jest staroswieckie abo jak wolisz kompatybilne.
            Czekam na definicje.
    • igaaaa Re: Faceci nie maja klasy.... 17.11.03, 20:15
      ostatnio oglądałam wstrzasajacy program o dziewczynach porywanych na ukrainie
      do polskich burdeli. jedna z nastolatek skatowana prawie na śmierć,
      powiedziała coś takiego: miałam klientów różnych narodowości, ale najwiekszymi
      skórw...synami byli polacy, są okrutni i głupi". Dodałabym brudni i
      zakomleksieni. mawet jak nie są brudni to napewno zakomleksieni, kompleksy
      wysokie jak kilimandżaro.
      • Gość: bartoromeo Re: Faceci nie maja klasy.... IP: *.vf.shawcable.net 18.11.03, 04:19
        igaaaa-jestm tak jak wstrzasniety twoim opisem.Wstydze sie za moich rodakow
        ktorzy sa s-synami ale mysle ze to jest patologia ktora nalezy leczyc.To nie
        jest forum medyczno-psychiatryczne wiec nie bedziemy wchodzic w kompetencje
        lekarzy bo bedziemy niekompatybilni jakby to nazwala jedna z uczestniczek tego
        forum.
        Charakterystyczne jest jednak podkreslenie kompleksow.To jest moim zdaniem
        bardzo trafne.Ludzie z kompleksami probuja to nadrobic agresja.
        Teraz wlasnie przyszlo mi do glowy ze w tym watku tez niektorzy maja kompleksy
        bo sa agresywni.
        • pajdeczka Re: Faceci nie maja klasy.... 18.11.03, 09:37
          Gość portalu: bartoromeo napisał(a):

          > igaaaa-jestm tak jak wstrzasniety twoim opisem.Wstydze sie za moich rodakow
          > ktorzy sa s-synami ale mysle ze to jest patologia ktora nalezy leczyc.To nie
          > jest forum medyczno-psychiatryczne wiec nie bedziemy wchodzic w kompetencje
          > lekarzy bo bedziemy niekompatybilni jakby to nazwala jedna z uczestniczek
          tego forum. Charakterystyczne jest jednak podkreslenie kompleksow.To jest moim
          zdaniem bardzo trafne.Ludzie z kompleksami probuja to nadrobic agresja.

          Ty natomiast jesteś "zimny drań".
          > Teraz wlasnie przyszlo mi do glowy ze w tym watku tez niektorzy maja
          kompleksy
          > bo sa agresywni.
          • Gość: bartoromeo Re: Faceci nie maja klasy.... IP: *.vf.shawcable.net 18.11.03, 15:31
            Nie mysle zebym byl zimnym draniem.Wg mnie zimnymi draniami sa ci,ktorzy
            uwazaja ze oralna stymulacja lechtaczki itd i w dodatku sa agresywni.
    • misia.j Re: Faceci nie maja klasy.... 18.11.03, 12:47
      A ja mam takiego w domu:) I nawet nie wiedziałam, że jest z klasą:) Ale ja też traktuję go z szacunkiem, staram się mu zapewnić warunki na miarę możliwości, kocham go takiego, jakim jest, staję jak mur po jego stronie, nawet jak się z tym do końca nie zgadzam (wyjaśnimy to sobie później) i nie opowiadam koleżankom, jaki to on jest okropny i jak trudno z nim wytrzymać.
      Gwoli wyjaśnienia. Nie jesteśmy idealni, zdarza nam się pokłócić, odreagować na drugiej osobie swoje frustracje. Ale traktujemy się z szacunkiem, świadomi, że wzięliśmy siebie z całym dobrodziejstwem inwentarza.
      • Gość: Bartoromeo Re: Faceci nie maja klasy.... IP: *.vf.shawcable.net 18.11.03, 15:27
        Misia -jak to dobrze ze weszlas na ten watek.Odkrylas skarb ktorego moze nie
        widzialas do tej pory.Wydaje mi sie ,ze tobie moja definicja odpowiada.pozdr.
    • amor_latino look who's talking... 18.11.03, 13:02
      twoja definicja "faceta z klasa" jest absolutnie bez klasy.
      • teklat Re: look who's talking... 18.11.03, 13:42
        O to - między innymi - chodziło i mnie. Nie ma dla mnie klasy facet, który mówi o swojej żonie - że jest "wysokiej klasy" (juz samo to swiadczy, że
        traktuje ją bardziej przedmiotowo niż podmiotowo. Wysokiej klasy bywa sprzęt elektroniczny, samochód... , można dodać, co kto chce, zazwyczaj
        jednak dotyczy to okreslenie rzeczy, lub ich cech. Dlaczego to, drogi Bartoromeo (zauważ, że piszę Twój nick bez przekręcania liter, choć trochę w
        nim więcej komplikacji niż w moim), każesz nam sie interesować swoją drogą kariery zawodowej, skoro tak naprawdę nie interesuje Cię, ile
        zarabia Twoja żona i na co wydaje (co każe mi wysnuć wniosek, że jej pracę i jej dochody traktujesz w sposob dosyć lekceważący)?
        Staroswieckosc (czy niekompatybilnosć) Twoich poglądów polega na tym, że uważasz swoją kobietę za ozdobny sprzęcik (wysokiej klasy), który -
        ewentualnie - może Tobie dodać klasy (nie tędy droga, niestety). O Twoich przedpotopowych poglądach swiadczy dla mnie rowniez to, w jaki
        sposob przedstawiasz cechy kobiety i faceta z klasą - czy pomyslałes kiedys o tym, że intelekt Twojej żony może lepiej swiadczyc o jej klasie niz
        ciuchy, w ktorych Cię "reprezentuje". Nic o tym nawet nie wspomniałes. A szkoda.
        Do Twojej wiadomosci - Bartoromeo - nie mam wiekszych kompleksow, w zwiazku z czym agresja jest mi raczej obca. Probuje Ci tylko uzmyslowic
        pare rzeczy, ale obawiam się, że na wielkie powodzenie nie mogę liczyć.
        I jeszcze cos dodam - posiadanie "klasy" jest pewnym luksusem. Na bycie przyzwoitym człowiekiem stać nas wszystkich.
        • Gość: marco2002 Panowie może wyluzujecie trochę IP: *.waw.pl 18.11.03, 14:05
          ponieważ ciekawy temat zamienia się na szereg pojedynków w których trofeum jest
          może ... brak klasy.
          teklat ma dużo racji w swojej definicji "klasy"
          Można by pokusić się o jakieś podsumowania
          :)
          Marek
        • Gość: Bartoromeo Re: look who's talking... IP: *.vf.shawcable.net 18.11.03, 15:22
          Dziewczyny zaczynacie tak madrze pisac ,ze bede musial chyba wziasc
          korepetycje u swojej zony zeby temu wszystkiemu sprostac.
          NIe pisalem o walorach umyslowych mojej pani bo jakos wydawalo mi sie ze to
          jest zrozumiale samo przez sie. Zreszta poznalismy sie na uniwrsytecie a tam
          przewaznie bywaja ludzie swiatli.
          NIe traktuje sowjej zony jako ornamet przystrajajacy mnie.I nie mozna tego
          wyczytac z moich teksto.
          PISalem ze nie interesuje mnie gdzie i na co moja zona wydaje pieniadze majac
          na mysli ze nie czekam aby dolzyla sie do budzetu domowego zeby zwiazac koniec
          z koncem bo to jest moja rola.staroswiecka.O mojej karierze zawodowj pialem
          tylko dlatego ,ze poniekad zostalem do tego zobligowany.
          I jeszcze w skrocie.Bycie przyawoitym czlowiekiem wymaga wysokiej kalsy.
          Jesli chodzi o ciuchy to juz zupelnie przesadzilas bo nawet diament wymaga
          oprawy ale ta oprawa nigdy nie przeslania wartosci diametu.
      • Gość: bartolomeo Re: look who's talking... IP: *.vf.shawcable.net 18.11.03, 15:24
        latino podaj definicje ktora bedzie miala klase.
        • amor_latino Re: look who's talking... 18.11.03, 15:41
          czlowiek z klasa (nie tylo facet) to interesujaca i blyskotliwa osobowosc,
          uprzejmosc, nienaganne maniery, inteligentny dowicp, odrobina dystyngowania
          (ale tylko odrobina wiecej dystyngowania z klasora zrobi bufona). nie wszystkie
          cechy sa konieczne, ale bez dobrych manier (nie tylko umiejetnosci jedzenia
          widelcem i nozem czy tez otwierania kobiecie - w przypadku faceta - drzwi do
          samochodu) czlowieka z klasa nie ulepisz.

          ciao belloromeo (to taki zart - raczej nie z klasa;)

          Gość portalu: bartolomeo napisał(a):

          > latino podaj definicje ktora bedzie miala klase.
          • pajdeczka Re: look who's talking... 18.11.03, 15:42
            amor_latino napisał:

            > czlowiek z klasa (nie tylo facet) to interesujaca i blyskotliwa osobowosc,
            > uprzejmosc, nienaganne maniery, inteligentny dowicp, odrobina dystyngowania
            > (ale tylko odrobina wiecej dystyngowania z klasora zrobi bufona). nie
            wszystkie cechy sa konieczne, ale bez dobrych manier (nie tylko umiejetnosci
            jedzenia widelcem i nozem czy tez otwierania kobiecie - w przypadku faceta -
            drzwi do samochodu) czlowieka z klasa nie ulepisz.

            a w domu - tyran

            >
            > ciao belloromeo (to taki zart - raczej nie z klasa;)
            >
            > Gość portalu: bartolomeo napisał(a):
            >
            > > latino podaj definicje ktora bedzie miala klase.
            • teklat Re: look who's talking... 18.11.03, 15:46
              pajdeczka napisała:

              >.
              >
              > a w domu - tyran
              >


              I cham oraz prostak.... Ale na zewnątrz - maniery jak z Wersalu.... Tzw. Reprezentant.....
              • teklat Re: look who's talking... 18.11.03, 15:53
                Ludzieeeee! Cóżescie się tak uparli na tę klasę? Otacza nas szary tłum, zagoniony, coraz bardziej ubogi, coraz częsciej bezrobotny, czasem coraz
                bardziej ... bezradny. Błyskanie temu tłumowi w oczy "klasą", której - nieodzownym czynnikiem (przynajmniej z częsci wypowiedzi tak wynika) jest
                niezła kasa lub wyższe wykształcenie, jest conajmniej niestosowne i swiadczące o braku... no? czego?
            • amor_latino Re: look who's talking... 18.11.03, 15:53
              albo tyranica:)
              tyle ze to sie ma nijak do wspomnianej uprzejmosci, dobrych manier i te pe.
              • Gość: bartoromeo Re: z braku czasu do wszyskich IP: *.vf.shawcable.net 18.11.03, 16:15
                U mnie jsest siodma rano wiec musze wyjsc z domu i nie mam czasu opisac
                kazdemu indywidualnie.Zrobie to kiedy wroce.Tymczasem zycze przyjemnej
                dyskusji.Moze sprobujemy wspolnie ustalic definicje klasy zeby mi nikt nie
                zarzucal ze moja jest niedoskonala.
                taklet sie denerwuje ze to nie jest dobry czas na dyskusje o klasie bo ludzie
                sa biedni i bezrobotni.
                Byly jeszcze gorsze czasy i ludzie nie tracili klasy.Wojna,
                Oswiecim ,Powstanie Warszawskie.
                • kierowca.autobusu Re: z braku czasu do wszyskich 18.11.03, 23:25
                  Taaa, i Jedwabne było - niezła klasa.
                  Poza tym nie ma co się tak podniecać tą klasą - to słowo worek. Każdy wrzuca do
                  niego to, co mu pasuje.
                • teklat Re: z braku czasu do wszyskich 19.11.03, 00:47
                  .Moze sprobujemy wspolnie ustalic definicje klasy zeby mi nikt nie
                  > zarzucal ze moja jest niedoskonala.

                  Hmmmm.... Ja nie mam potrzeby definiowania tego... wolę niekiedy zdać sie na
                  intuicję - i niekoniecznie szukam tego, co Ty rozumiesz jako "klasę"


                  > taklet sie denerwuje ze to nie jest dobry czas na dyskusje o klasie bo
                  ludzie

                  Z pewnością jednak nie świadczy dobrze o Twojej klasie uporczywe przekręcanie
                  mojego nicka. Na co już wcześniej zwracałam Twoją uwagę....

                  Reszty nie bedę komentować. Powiem tylko, że porównywanie tamtych czasów i
                  obecnych nie bardzo trafia mi do przekonania.

                  Pozdrawiam
                  TEKLAT
                  • Gość: bartoromeo Re: Do teklat tym razem poprawnie IP: *.vf.shawcable.net 19.11.03, 04:35
                    PRzepraszam ze przkreciliem your nick name.Spieszylem sie a jak wiadomo "gdy
                    sie czlowiek spieszy to sie diabel cieszy. Poniewaz ty sypiasz z diablem czyli
                    jestes czarownica wiec te moce nieczyste pomieszaly mi szyk liter a nie mialem
                    czasu sprawdzic.
            • Gość: bartoromeo Re: look who's talking... IP: *.vf.shawcable.net 19.11.03, 04:22
              Pajdeczko -nie mam dla ciebie sily.Jestem zmeczony oralna stymulacja i w
              zwiazku z tym nie moge logicznie myslec.
          • Gość: bartoromeo Re: look who's talking... IP: *.vf.shawcable.net 19.11.03, 04:18
            amor_latino dlaczego tak pozno zjawiles sie w tym watku.Mialbym jednego wiecej
            powaznego sojusznika.Bardzo mi sie podoba twoja definicja.Kazdy ma jaies
            pojecie klasy i nawet bez definicji moglibysmy dyskutowac.Moja definicja jest
            niedoskonala bo raczej byla hipoteza robocza ktora nioatrznie nazwalem
            definicja i potem oberwalem za to po uszach.Niemniej jednak temperatura
            dyskusji utrzymywala sie na dosyc wysokim poziomie co mnie jako zalozyciela
            watku bardzo cieszylo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja