Co to jest miłość... ?

13.02.09, 16:48
1. Co to jest miłość... ?
2. Ile razy w życiu kobieta może być zakochana... ?
3. Co sprawia, że kobieta zamężna myśli o innym mężczyźnie, podświadomie pragnie innego mężczyzny, pragnie miłości... ?
4. Czy będąc mężatką, matką kobieta może zakochać się w innym mężczyźnie, pozwolić sobie na romans, związek... ?
5. Jak powinna postąpić zamężna kobieta, która nie jest szczęśliwa w swoim związku, ale nie jest też nieszczęśliwa... ?
6. Co powinna zrobić kobieta, która pragnie prawdziwej miłości, ale w małżeństwie jej nie doznaje... ?
    • figgin1 Re: Co to jest miłość... ? 13.02.09, 17:16
      kochanka_nieznajomego napisała:

      > 1. Co to jest miłość... ?
      Raczej nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie.

      2. Ile razy w życiu kobieta może być zakochana... ?
      Bardzo wiele razy.

      3. Co sprawia, że kobieta zamężna myśli o innym mężczyźnie, podświadomie pragni
      > e innego mężczyzny, pragnie miłości... ?
      Sporo czynników. Pożądanie, brak satysfakcji z obecnego związku, hormony... No i
      jeszcze trochę.

      4. Czy będąc mężatką, matką kobieta może zakochać się w innym mężczyźnie, pozwo
      > lić sobie na romans, związek... ?
      Jeśli chce być uczciwa wobec męża nie.

      5. Jak powinna postąpić zamężna kobieta, która nie jest szczęśliwa w swoim zwią
      > zku, ale nie jest też nieszczęśliwa... ?
      Rozwieść się.

      . Co powinna zrobić kobieta, która pragnie prawdziwej miłości, ale w małżeństw
      > ie jej nie doznaje?
      Patrz punkt piąty.
    • tygrysio_misio Re: Co to jest miłość... ? 13.02.09, 17:20
      1. pomidor
      2. pomidor
      3. pomidor
      4. pomidor
      5. pomidor
      6. pomidor

      PS: zadac 6 glupich pytan w jednym poscie..nono
      • shics Re: Co to jest miłość... ? 13.02.09, 18:56
        nie ma glupich pytan sa tylko glupie odpowiedzi
    • tytus_flawiusz Re: Co to jest miłość... ? 13.02.09, 17:26
      > 1. Co to jest miłość...
      - narzędzie szantażu

      > 2. Ile razy w życiu kobieta może być zakochana... ?
      - raz na wieki.... w sobie

      > 3. Co sprawia, że kobieta zamężna myśli o innym mężczyźnie, podświadomie
      pragnie innego mężczyzny, pragnie miłości...
      - stary jej nie zaspokaja

      > 4. Czy będąc mężatką, matką kobieta może zakochać się w innym mężczyźnie,
      pozwolić sobie na romans, związek...
      - może i robi to

      > 5. Jak powinna postąpić zamężna kobieta, która nie jest szczęśliwa w swoim
      związku, ale nie jest też nieszczęśliwa...
      - pie...ąć sobie baranka w ścianę, na zatryba

      > 6. Co powinna zrobić kobieta, która pragnie prawdziwej miłości, ale w
      małżeństwie jej nie doznaje...
      - zmądrzeć
      • coach_potato Re: Co to jest miłość... ? 13.02.09, 20:00
        i to ja jestem biedactwo? :(
        • tytus_flawiusz Re: Co to jest miłość... ? 13.02.09, 20:03
          coach_potato napisała:

          > i to ja jestem biedactwo? :(

          oczywiście, w dodatku zadufane w sobie, obrażalskie i wyciągające mylne wnioski :-)
          • teklana Re: Co to jest miłość... ? 13.02.09, 20:09
            ;-)Masz ten niewyparzony jęzor flawio;-)Przyjmiesz walentynkę;-)
            Ale wiesz taką,poł żartem,pół serio ,wirtualny buziak i dobrą
            szkocką do podziału rzecz jasna;-)?
            • tytus_flawiusz Re: Co to jest miłość... ? 13.02.09, 20:38
              teklana napisała:

              > ;-)Masz ten niewyparzony jęzor flawio;-)Przyjmiesz walentynkę;-)
              > Ale wiesz taką,poł żartem,pół serio ,wirtualny buziak i dobrą
              > szkocką do podziału rzecz jasna;-)?

              z dziką rozkoszą, z Twych ust, Tekluś, nawet jad żmijowy :-) (zresztą i tak
              odporny na tenże jestem).
          • coach_potato Re: Co to jest miłość... ? 13.02.09, 20:19
            Pudło kochanieńki, do zadufania mi bardzo daleko, o pierdoły się nie
            obrażam - tak jak w przypadku biedactwa, a we wnioskach każdemu się
            zdarza mylić - tak jak Tobie z obrażaniem :) Także wrzuć trochę na
            luz, zaoszczędzisz sobie wrzodów.
            Po prostu wyczułam sporo goryczy w Twoim poście i trochę to smutne.
            • tytus_flawiusz Re: Co to jest miłość... ? 13.02.09, 20:43
              coach_potato napisała:

              > Pudło kochanieńki, do zadufania mi bardzo daleko,
              nie powiedziałbym
              > o pierdoły się nie obrażam
              nie przekonałaś mnie jakoś
              > Także wrzuć trochę na luz, zaoszczędzisz sobie wrzodów.
              to powiadasz, że i choroby przewodu pokarmowego wykrywasz przez internet,
              Ciekawe. Lecz na razie - medice, cura te ipsum, ok ?
              > Po prostu wyczułam sporo goryczy w Twoim poście i trochę to smutne.
              tylko się nie rozpłacz bo sobie te róże rozmażesz
              • coach_potato Re: Co to jest miłość... ? 13.02.09, 20:58
                tytus_flawiusz napisał:

                > coach_potato napisała:
                >
                > > Pudło kochanieńki, do zadufania mi bardzo daleko,
                > nie powiedziałbym
                Śmiem twierdzić, że jednak wiem lepiej.

                > > o pierdoły się nie obrażam
                > nie przekonałaś mnie jakoś
                Trudno, płakać z tego powodu nie będę. Ja wiem jak jest.

                > > Także wrzuć trochę na luz, zaoszczędzisz sobie wrzodów.
                > to powiadasz, że i choroby przewodu pokarmowego wykrywasz przez
                internet,
                > Ciekawe. Lecz na razie - medice, cura te ipsum, ok ?
                Nadinterpretujesz. Ok, ok, Ciebie leczyć nie zamierzam.

                > Po prostu wyczułam sporo goryczy w Twoim poście i trochę to smutne.
                > tylko się nie rozpłacz bo sobie te róże rozmażesz
                Bez obaw, nie płaczę z takich powodów. Prędzej ze wzruszenia, że tak
                się martwisz o moje róże :D
                A niektórym do twarzy ze zgryźliwością ;) Ale nie bój się, uśmiech
                nie boli. A zatem: :)
                • tytus_flawiusz Re: Co to jest miłość... ? 13.02.09, 21:33
                  > > Pudło kochanieńki, do zadufania mi bardzo daleko,

                  > Śmiem twierdzić, że jednak wiem lepiej.

                  c.b.d.u :-)

                  > > A niektórym do twarzy ze zgryźliwością ;)

                  dziękuje ;-), chcesz buziaczka w ten nadęty buziulek ?
                  • coach_potato Re: Co to jest miłość... ? 13.02.09, 21:47
                    tytus_flawiusz napisał:

                    >
                    > > > A niektórym do twarzy ze zgryźliwością ;)
                    >
                    > dziękuje ;-), chcesz buziaczka w ten nadęty buziulek ?

                    Od nabzdyczonego buziulka? Z rozkoszą :)
                    • tytus_flawiusz Re: Co to jest miłość... ? 13.02.09, 21:54
                      coach_potato napisała:


                      > Od nabzdyczonego buziulka? Z rozkoszą :)

                      a skąd ja ci takiego nabzdyczonego o tej porze wezmę ?
                      Może by sie tak twój stary przełamał, jeszcze ten jeden, ostatni raz, co ? Weź z
                      nim pogadaj.
                      Tyle śniegu, gdzie ja ci się będę po nocy i mrozie szlajał w poszukiwaniu
                      jakiegoś nabzdyczonego łachudry
                      • coach_potato Re: Co to jest miłość... ? 13.02.09, 22:25
                        Eeee nie ma to jak nabzdyczona łachudra, nie sposób się z takim
                        nudzić :]
                        Może jak się cieplej zrobi...?
    • stinefraexeter Re: Co to jest miłość... ? 13.02.09, 18:10
      1) Definicja negatywna: miłością na pewno nie jest zauroczenie, czy też czyste
      pożądanie.

      2)Zależy od konkretnego przypadku, z zastrzeżeniem że "zakochanie" nie równa się
      "pokochanie kogoś prawdziwą miłością"

      3) bo nie kocha męża, bo chce się poczuć atrakcyjna, bo marzy o "prawdziwym uczuciu"

      4) może się zakochać, romans to już raczej grząski teren

      5)zastanowić się poważnie nad tym, co dalej zrobić ze swoim życiem

      6) to chyba oczywiste - rozwieść się.

      Ktoś marzy o romansiku i szuka rozgrzeszenia?
    • au_lait Re: Co to jest miłość... ? 13.02.09, 18:11
      Miłość to sztuczka natury motywująca ludzi do rozmnażania się...*


      __________________________________
      *Pozostałe kwestie - patrz jw.
    • shics Re: Co to jest miłość... ? 13.02.09, 18:59
      od razu widac, ze masz wszystko nieprzemyslane.

      Nawkladali ci do glowy jakis sentymentalnych bzdur i bujasz w oblokach.
      masz tylko jedno zycie. tylko jedno, rozumiesz kobito?
      chcesz byc nieszczesliwa do konca zycia? glupia jestes?
      • mijo81 Re: Co to jest miłość... ? 13.02.09, 21:27
        Rozmyślanie jest o wiele łatwiejsze niż konkretne działanie....więc
        siedzi na forum i pisze pie...ty
        • shics Re: Co to jest miłość... ? 13.02.09, 21:43
          pie co?

          • au_lait Re: Co to jest miłość... ? 13.02.09, 21:51
            No ja to co?! Pieszczoty! :)
      • myrtyna Re: Co to jest miłość... ? 13.02.09, 22:27
        Shics - genialny jesteś :). Chyba sobie to wydrukuję i nad łóżkiem zawieszę:
        > Nawkladali ci do glowy jakis sentymentalnych bzdur i bujasz w oblokach.
        > masz tylko jedno zycie. tylko jedno, rozumiesz kobito?
        > chcesz byc nieszczesliwa do konca zycia? glupia jestes?

        Dzięki :)
    • charlie_x Re: Co to jest miłość... ? 13.02.09, 22:09
      1.zapewne co czlowiek to definicja,moja - ..przypadlosc
      ktora najczesciej konczy sie klopotami. 2. nie jestem kobieta..wiec
      nie odpowiem. 3.fizjologia albo babski kaprys. 4.przynajmniej nie
      powinna. 5.nie wiem. 6. cos z tym malzenstwem zrobic ku
      lepszemu,albo.. je rozpieprzyc.Tu optuje za pierwszym rozwiazaniem.
    • nonraid Re: Co to jest miłość... ? 14.02.09, 15:37
      Ad1
      Czym jest milosc? Jest ona sila, dla ktorej chce otwierac nad ranem moje oczy, jest ona czyms co spaja, co pozwala tak naprawde zaistniec. Jest ona najpiekniejszym brakiem logiki w calym zyciu.
      Ad2
      Szczesliwie chyba tylko raz...na jakis czas
      Ad3.
      Pragnienie milosci? Bedac niezauwazanym chce sie znowu zaistniec, byc dla kogos jego myslami, jego pragnieniami a nie tylko sila robocza w kuchni lub tez w warsztacie. Klejnoty z przeszlosci lsnia tak jak i wtedy, czy to jest przezwyczajenie?
      Ad4
      Bedac matka i zona nie przestaje sie byc kobieta i czlowiekiem o wlasnych pragnieniach i marzeniach. Czy mozna sie zakochac? Tak, ale jak mozna utrzymac milosc w ryzach? Co jest wtedy z tym innym mezczyzna, ktory straci dla ciebie zmysly? Bedziesz gotowa pojsc za nim, opuscic swoj stary swiat? Co wtedy, jesli odpowiesz mu NIE? Romans nie jest tylko zrodlem przyjemnosci, zawiera w sobie tyle bolu, codziennego bolu, ze nie mozesz byc u boku kochanej osoby.
      Ad5.
      Jesli nie jestes nieszczesliwa, to twoj romans bedzie tylko szukaniem pryzy przyjemnosci...jest ci wygodnie tak zyc jak zyjesz ale brakuje ci kogos, kto ciebie tak naprawde pragnie, kto da ci uczucie tych pieknych dni i nocy.
      Ad6
      Co jest ta miloscia? Brak kwiatow co tydzien? Brak pozadania na ktore moznaby odpowiedziec NIE? Musisz wiedziec, co tak naprawde ci jest wazne, w innym przypadku zbyt wielu ludzi bedzie przez ciebie cierpiec. Jesli chcesz romansu, zastanow sie najpierw, jak daleko chcesz pojsc, czy jestes gotowa na czas przepelniony wiekszym bolem, niz ten ktory do tej pory zaznalas. Pomysl o tym, jak sama bys sie czula, czujac w wlosach twojego meza zapach innej kobiety. Twoja glowa nie da ci wtedy spokojnej minuty.
      Czy wiesz,co sie stanie z twoimi myslami, jesli wszystko w tym innym mezczyznie bedzie tym o czym zawsze marzylas ale powoli zaczelas juz myslec, to moze byc tylko literacka fikcja?
    • sheep2 Re: Co to jest miłość... ? 16.02.09, 02:57
      rzuć go
Inne wątki na temat:
Pełna wersja