ruski_granat
18.02.09, 19:07
Pytanie głównie do dziewczyn:
Przyjęły byście prezent od adoratora, jeśli
kochacie innego faceta, z którym macie burzliwy związek,
a adorator o tym niekoniecznie wie?
Dałybyście sobie postawić drinka, albo obiad w restauracji?
Przyjęłybyście upominek, albo wystawny prezent typu np. meble?
Miałem dziewczynę i burzliwy z nią związek, która twierdząc,
że mnie kocha, bez zażenowania przyjmowała prezenty od pozostałych
adoratorów. Twierdziła, że to tylko mili i uczynni koledzy,
a ja się czepiam, bo nie potrafię sobię wyobrazić, że można coś
komuś bezinteresownie podarować, a moje aluzje, że w tym wypadku
nie ma mowy o żadnej bezinteresowności traktowała z oburzeniem.
Dziewczyna miała dziwny obyczaj w wielu kwestiach, więc uznałem,
że OK, dopóki obok szafy, którą kupiłem jej w prezencie nie stanęło
łóżko od 'kolegi', o którym wiem, że mocno o nią zabiegał, od
momentu kiedy pierwszy raz dała się zaprosić do knajpy po jednej z
naszych kłótni. Jednak i to wciąż nie przeszdadzało jej to
przyjmować prezentów odemnie jak też i od innych kolegów, którzy
chcieli jej się przypodobać w ten czy w inny sposób...
Pomijając aspekty zasadności tego związku- czy naprawdę jestem
przewrażliwiony, czy taki dzisiaj obyczaj, że postępuje się zawsze w
imię pragmatycznej zasady 'jak dają to biorę', a ja jestem po prostu
nie na czasie?