Dodaj do ulubionych

Czy seks wiąże?

19.02.09, 00:07
Dwoje ludzi bardzo się pragnie, uwielbiają się ze sobą kochać. Czy
wspaniały (dla obu stron) seks, waszym zdaniem, wiąże ludzi
emocjoalnie i prowadzi do głębokiej więzi psychicznej, miłości
duchowej? Miłość, jak wiadomo, trzeba pielęgnować. Jest to trudne,
gdy pracuje sie w różnych miastach i czas dla siebie ma się tylko w
weekendy (nie wszystkie). Z drugiej strony jest to chyba czynnik,
który jeszcze podnosi temperaturę uczuć.
Obserwuj wątek
    • mamba8 Re: Czy seks wiąże? 19.02.09, 00:29
      to zależy od ich przeszlosci seksualnej, zawsze mi sie wydawalo ze ludzie z duza
      iloscia partnerow na koncie nie angazuja sie tak bardzo po seksie jak Ci z
      paroma. Moze sie mylę?

      Co do wiazania sie to mysle, ze seks to taki wynik koncowy. Rezultat a nie
      przyczyna.
    • tarantinka Re: Czy seks wiąże? 19.02.09, 09:51
      seks bardzo wiąże - dlatego jak dla mnie ma ogromne znaczeie z kim
      mnie tak wiąże. ale związek w co drugi weekend nie przetrwa, będzie
      klasyka: czyli za jakiś czas albo zmiany albo rozstanie.
        • lacido Re: popieram 19.02.09, 21:50
          z tym uzależnieniem to przesadzasz
          nie można się uzależnić od seksu z jedną osobą ;/
          nie znam nikogo kto by trwał w związku tylko dlatego że seks jest rewaluacyjny,
          jeśli sypie się reszta czyli porozumienie, szacunek itp to seks tez nie jest
          udany bo to wszystko eis odbija w seksie
          • weekenda Re: popieram 19.02.09, 22:05
            w jednym jesteś w błędzie: oczywiście, że można się uzależnić od
            sexu z jedną osobą.

            z drugim się zgadzam, co zresztą potwierdza moje zdanie: jak się coś
            sypie to sex tez się sypie. znaczy - sex nie wiąże. Sex to płeć,
            popęd płciowy, instynkt przedłużenia gatunku, feromony, chormony
            czyli tzw. chemia. To nie powoduje przywiązania pary.
              • weekenda Re: popieram 19.02.09, 22:12
                ale ja nie mówię o seksoholiźmie! to zupełnie inna hmmmm
                przypadłość ;)

                ja potwierdzam, że uzależnienie się od seksu z jedną osobą jest jak
                najbardziej możliwe!
                • lacido Re: popieram 19.02.09, 22:13
                  uzależnienie od seksu to seksoholizm :)
                  inaczej jest to po prostu uzależnienie od danej osoby, bo nie wierzę że tylko o
                  tę sferę życia choci i tylko po to te osoby się spotykają
                  • weekenda Re: popieram 19.02.09, 22:29
                    tak, seksoholizm to uzależnienie od seksu ale nie do jednej osoby.
                    To zaburzenie dotyczy głównie mężczyzn (ale nie tylko!!!) i objawia
                    się tym, że współżyja z każdą, która nie ucieka na drzewo. Nie z
                    jedną i jedyną, ale z każdą, z którą tylko się da! Najbardziej
                    znanymi osobami, które się leczyły na to zaburzenie był Kirk Douglas
                    i jego synowie, którym przekazał tę przypadłość. Szczególnie
                    Michaelowi.

                    A ja miałam na myśli uzależnienie - i to wówczas rzeczywiście działa
                    jak narkotyk - od seksu tylko i wyłącznie z jedną osobą. Największe
                    zbrodnie z tzw. miłości są popełniane właśnie z powodu odebrania
                    takiego seksualnego obiektu
                    • lacido Re: popieram 19.02.09, 22:31
                      weekenda napisała:

                      > A ja miałam na myśli uzależnienie - i to wówczas rzeczywiście działa
                      > jak narkotyk - od seksu tylko i wyłącznie z jedną osobą. Największe
                      > zbrodnie z tzw. miłości są popełniane właśnie z powodu odebrania
                      > takiego seksualnego obiektu

                      pierwsze słyszę o czymś takim, jakieś poparcie naukowe mogłabyś zapodać?
                      • weekenda Re: popieram 19.02.09, 22:39
                        google polecam :)

                        a tak na powaznie - nie słyszałaś o zbrodniach z miłości? Lwia część
                        to oczywiście miliony innych przyczyn ale spora część - gwałtowne
                        odebranie na zawsze możliwości korzystania z tej pochwy czy z tego
                        penisa.
                        • lacido Re: popieram 19.02.09, 22:42
                          poważnie się pytam, nie siedzę w seksuologii, ale o czymś taki nie słyszałam, z
                          brodnie wynikają chyba z pewnych zaburzeń osobowości i odmówienie seksu nie jest
                          głównym czynnikiem tych zbrodni
                          • weekenda Re: popieram 19.02.09, 22:54
                            Ja też poważnie odpowiadam (może nie wyglądam ale jednak).
                            Odmówienie nie ale odebranie tej możliwości już tak. Odebranie w
                            sensie np. śmierć partnera/ki czy odejście do innego partnera. Tak
                            jak napisałam wcześniej - wiele zbrodni z tzw miłości ma etologię
                            inną ale wiele z nich ma podłoże właśnie w uzależnienieu od seksu z
                            tą a nie inną osobą.
                            Oczywiście, że zbrodnię może popełnić tylko ktoś zaburzony a
                            uzależnienia seksualne są zaburzeniem. I to bardzo powszechnym.
        • rahamin Janie Husie 20.02.09, 17:05
          Podejrzewam u Ciebie jakieś zranienie, dostrzegam ukrytą gorycz,
          temat seksu bardzo Cię drażni i reagujesz zbyt alergicznie.
          Janie, bliskość fizyczna między kobietą i mężczyzną jest piękna i
          życzę Ci, abyś tego doświadczył. Porównywanie życia intymnego ludzi
          do życia zwierząt albo do nałogów jest nie na miejscu!!!!!!!
          Boże, oświeć go!
    • motyl.slonce Re: Czy seks wiąże? 19.02.09, 15:07
      Z pewnością wyzwala ogromną bliskość. Myślę, że ponad rok intymnej
      relacji - to bardzo dużo i jeśli ludzie, którzy się kochają
      fizycznie, nie pokochają się duchowo, to znaczy, że są kamieniami, a
      nie ludźmi.
      • satin.mat Re: tak 19.02.09, 16:58
        Ludzie, których łączy intymna relacja stają sie sobie bardzo bliscy.
        Im jest im lepiej, im dłużej to trwa - tym bardziej czują się ze
        sobą związani. Nawet jeśli kiedyś coś się zepsuje, to już nigdy nie
        będą dla siebie obcy, stają się nawzajem częścią swojego życia na
        zawsze.
    • olcia_olinka Re: Czy seks wiąże? 19.02.09, 22:41
      zdecydowanie bardzo mocno wiąże ale jeszcze dzieli, gdy go brak. Choć wiadomo, że jest to sprawa indywidualna - jak dla kogos seks mógłby nie istnieć to i nie jest pewnie dla niego specjalnie wiążącym czynnikiem. Choć jak ktoś w innym wątku stwierdził a z czym się zgadzam, nie lubi seksu ten, kto dobrego nie zaznał :-)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka