moja matka ma mnie najwyraźniej gdzieś..

19.02.09, 13:51
chcę abyście tylko mi obiektywnie doradzili jak postępować w sytuacji gdy
własna matka nie ma dla mnie czasu np zeby dziecka popilnowała gdy gdzies
musze jechać za to synową rozpieszcza jak to się mówi-zawsze czas ma żeby ją
obwozić czy to na zakupy czy w jej sprawach.piszę bo jest mi cholernie smutno
z tego powodu i jak ja mam ją traktować-z tego wszystkiego odzywam się do niej
ale już nasze relacje wyraźnie się rozluźniły mimo iż mieszkamy w bliskim
sąsiedztwie.Tak jak ostatnia sytuacja była tego wyraźnym przykładem bo podczas
wizyty powiedziałam co myślę na temat decyzji brata więc dosłownie usłyszałam
słowo wyjdź!więc wyszłam i już do nich nie chodzę-wiecie to tak cholernie
trudne dla mnie uczucie jak własna matka nie reaguje w takim przypadku a
jeszcze tym bardziej dołjące że nie można liczyć na jej pomoc gdy się tego
potzrebuje a sama przychodzi i zauważa mnie wówczas gdy czegoś
potrzebuje....doradźcie coś???
    • alpepe Re: moja matka ma mnie najwyraźniej gdzieś.. 19.02.09, 13:59
      radzę zajrzenie do dowodu. Jesteś dorosła, masz własną rodzinę. Jak brak ci
      opiekunki do dziecka, to poproś odpłatnie sąsiadkę, a nie rozwodź się nad tym,
      że matka preferuje rodzinę syna. Trudno, jesteś dużą dziewczynką.
    • jane-bond007 Re: moja matka ma mnie najwyraźniej gdzieś.. 19.02.09, 14:03
      nie odwiedzaj, nie wyciagaj pierwsza reki, nie pros o pomoc traktuj
      matke tak jak ona Ciebie traktuje - za jakis czas zrozumie ze nie
      masz 5 lat i nie moze Toba manipulowac, tylko trzeba sie liczyc i
      szanowac
    • brak.polskich.liter Re: moja matka ma mnie najwyraźniej gdzieś.. 19.02.09, 14:05
      alfabejbi napisała:

      > doradźcie coś???

      Uniezaleznic sie od akceptacji matki. I przestac liczyc na jej pomoc i wsparcie.
      Tylko tyle i az tyle.
    • frying.pan Re: moja matka ma mnie najwyraźniej gdzieś.. 19.02.09, 14:09
      Moim zdaniem nie ma sensu ani nienawidzić, ani walczyć o uczucie. Trudno, masz
      matkę, która z jakiejś przyczyny kocha akurat Ciebie mniej. Jest to bardzo
      smutne i przykre, ale co zrobić. Matki sie nie wybiera, no i nie zmusisz nikogo
      do kochania. Zacznij po prostu żyć własnym zyciem.
      • pudelek09 Re: moja matka ma mnie najwyraźniej gdzieś.. 19.02.09, 16:46
        Jaka ta alpepe przemadrzala!Przeciez nie chodzi tu o jakies
        wykorzystywanie,tylko czasem jakas pomoc.Tyle matka moze dla corki
        zrobic,jak ma czas(dla synowej ma!) a ta ja poprosi!Ja autorke watku
        doskonale rozumiem!Jak moja coreczka byla mala,maz pracowal calymi
        dniami,ja musialam chodzic do lekarza kilka razy w mscu.Wiele razy
        prosilam mame zeby z nia godzinke posiedziala,jezeli zgodzila sie to
        bylo zawsze ale...Dlatego wkoncu przestalam prosic mame i mala
        zostawala u kolezanki.Ale niepowiem bylo mi przykro-jedyna wnuczka!
        Tym bardziej ze nie chodzilo tu o wyjscia na disco,ploty czy zakupy!
        • alpepe Re: moja matka ma mnie najwyraźniej gdzieś.. 19.02.09, 20:51
          alpepe nie jest przemądrzała, ale mądra życiowo, to różnica, alpepe ma też dwoje
          małych dzieci, przy których nikt jej nie pomaga i wie bardzo dobrze, jak ciężko
          jest z małym dzieckiem. Nie znaczy to jednak, że alpepe ma głaskać po główce
          dorosłą kobietę, matkę, bo ta cierpi z powodu braku miłości matki. Użalać się,
          że matka nie kocha i nie ma czas, może dziecko, ale dorosły powinien się po
          prostu z tym pogodzić.
    • alfabejbi Re: moja matka ma mnie najwyraźniej gdzieś.. 19.02.09, 20:23
      właśnie pudelek doskonale mnie zrozumiałaś.mnie chodzi o rzeczy naprawde ważne a
      nie o pilnowanie np bo idę na ploty.mam do niej zal niesamowity że mnie tak
      traktuje-bo oczywiście synową nie dość ze wszędzie wozi to jest niczym jej
      sponsor!cała sprawę kwituje że wszystkim dzieciom należy pomagać-ale pytam jak
      pomagać?sama juz doprawdy nie wiem co myśleć łapię czasem takiego wielkiego
      doła-bo nikt dosłownie nikt nie jest mi w stanie popilnować dziecka nawet jak
      największe zawieruchy były to mama stwierdziła że nie ma dla mnie czasu ale
      synową w tej samej chwili miała czas wieżć na zakupy!Czasem to juz mam ochotę
      wogóle do niej się nie odzywać.Przeciez każdy z nas jest w gruncie rzeczy takim
      małym dzieckiem i potrzebuje oparcia aczkolwiek okazuje się że nie ma na nie co
      liczyć ze strony najbliższych osób-przykra sprawa bardzo mnie dotyka.
      • weekenda Re: moja matka ma mnie najwyraźniej gdzieś.. 19.02.09, 21:58
        Współczuję Tobie serdecznie ale obawiam się, że nic z tym nie
        zrobisz. Masz taką matkę jaką masz. Nie dla każdej matki dziecko
        jest szczęściem. Widac Twoja ma zaburzone uczucia do Ciebie. Jedyne
        co możesz zrobić aby oszczędzić sobie przykrości i cierpienia to
        ogranicz kontakty do minimum. Twój żal nie minie ale przynajmniej z
        czasem przypatynuje się.

        Po prostu - zajmij się swoim dzieckiem. I nie popełniaj błędów
        swojej matki.
    • amoniak2 Re: moja matka ma mnie najwyraźniej gdzieś.. 20.02.09, 00:23
      Złota zasada: umiesz liczyć - licz na siebie.
    • li_lah Re: moja matka ma mnie najwyraźniej gdzieś.. 20.02.09, 07:34
      1. musisz zrozumieć, że mama swoje dzieci już wychowała, nigdy nie wiadomo czy
      wychowywanie dziecka nie bylo dla niej pasmem udręki, moze wcale nigdy nie
      chciala mieć dzieci, tylko zdecydowala sie pod presją otoczenia? teraz ma
      dorosle dzieci i czas na odpoczynek, oraz realizację swoich potrzeb i marzeń.
      Jesli jej potrzebą jest rozrywka typu wyjscie na zakupy z synową, to daj się
      matce cieszyć życiem. Nie ma obowiązku zajmować sie Twoim potomstwem, moze po
      prostu ją to męczy i nie ma juz sił biegać za dzieckiem. odrobinę empatii bym Ci
      radziła..

      2. po co się wtrącasz w decyzje brata? to dorosły czlowiek i od komentowania
      swoich decyzji ma co najwyżej swoją żonę. nie pojmuję, czemu zawsze siostrzyczki
      lubią się wpieprzać swoim braciom do spraw życiowych?
      • uhu_an Re: moja matka ma mnie najwyraźniej gdzieś.. 22.02.09, 03:21

        nie pojmuję, czemu zawsze siostrzyczk
        > i
        > lubią się wpieprzać swoim braciom do spraw życiowych?

        zawsze? oj nie zawsze. braciszkowie, tez potrafia zatruc zycie
        swoimi dobrymi radami i receptami na zycie, bezsensowna
        generalizacja.
    • silic A to już nie ma nikogo innego ? 21.02.09, 19:14
      Niech dzieckiem zaopiekuje się ojciec -dziecka lub twój. Czy to musi być
      koniecznie matka ?
      • smutas13 Re: A to już nie ma nikogo innego ? 22.02.09, 14:47
        Pomyśl przez chwilę, czy ty zawsze byłaś wobec matki w porządku?
        • cus27 Re: A to już nie ma nikogo innego ? 22.02.09, 15:01
          Mama pewnie mysli:nie ma sytuacji, w ktorej bys sobie nie dala
          rady...jestem "tym" przypadkiem(czasami boli,ale mozna sie
          przyzwyczaic).
        • psc0 Re: A to już nie ma nikogo innego ? 22.02.09, 15:10
          Teraz teoretyzuje, nie znam ani Ciebie ani Twojej matki, ale być może z żoną
          brata się po prostu lepiej dogaduje, może po prostu tamta ja jakoś inaczej
          traktuje.. Ja bym na Twoim miejscu spróbowała dyskretnej taktyki.. na razie nie
          proś mamy o nic, odwiedzaj ją, bądź miła, nie odtrącaj.. Na razie tyle, później
          poproś dyskretnie o jakąś pomoc jeśli się nie zgodzi kontynuuj taktykę
          naprawiania relacji, jeśli się zgodzi, popilnować dziecka kup mamie czekoladki w
          podzięce i podziękuj ładnie za pomoc. Metoda behawioralna zawsze przynosi skutek
          ;-) Najważniejsze nie użalaj się nad sobą, tylko działaj jak nie w imię tego,
          żebyś mogła jej czasami podrzucić dziecko, to w imię naprawy relacji między
          matką a córką.
          Powiem Ci, że mam podobną sytuację, moja mama uwielbia żonę mojego brata dała by
          się za nią poćwiartować, wynika to głównie z tego, że żonka ma taki charakter że
          nie da się jej nie polubić i wszyscy pałają do niej miłością i choć wiem, że
          moja mama bardziej LUBI ją, to jednocześnie mam uczucie, że mnie kocha jako
          swoją córkę, być może nie pogada ze mną na miliony tematów, nie pojedzie na
          zakupy (nie cierpię zakupów) czy nie napije się drinka oglądając discovery ;) to
          tak czy siak.. to jest matka, a matka zawsze kocha swoje dziecko..
    • alfabejbi Re: moja matka ma mnie najwyraźniej gdzieś.. 22.02.09, 22:12
      bardzo bym chciała oczywiście ocieplić nasze relacje jednak sama juz nie wiem
      jak tera po takiej sprzeczce.reasumując to wiecie co winię za zaistniałą
      sytuację jednak bratowa i ona o tym doskonale wie.trudno sie pogodzic z takim
      stanem rzeczy ale jak ja mam reagować inaczej?mam ogromny żal do nich obu.
Pełna wersja