alfabejbi
19.02.09, 13:51
chcę abyście tylko mi obiektywnie doradzili jak postępować w sytuacji gdy
własna matka nie ma dla mnie czasu np zeby dziecka popilnowała gdy gdzies
musze jechać za to synową rozpieszcza jak to się mówi-zawsze czas ma żeby ją
obwozić czy to na zakupy czy w jej sprawach.piszę bo jest mi cholernie smutno
z tego powodu i jak ja mam ją traktować-z tego wszystkiego odzywam się do niej
ale już nasze relacje wyraźnie się rozluźniły mimo iż mieszkamy w bliskim
sąsiedztwie.Tak jak ostatnia sytuacja była tego wyraźnym przykładem bo podczas
wizyty powiedziałam co myślę na temat decyzji brata więc dosłownie usłyszałam
słowo wyjdź!więc wyszłam i już do nich nie chodzę-wiecie to tak cholernie
trudne dla mnie uczucie jak własna matka nie reaguje w takim przypadku a
jeszcze tym bardziej dołjące że nie można liczyć na jej pomoc gdy się tego
potzrebuje a sama przychodzi i zauważa mnie wówczas gdy czegoś
potrzebuje....doradźcie coś???