Dodaj do ulubionych

pozyczanie pieniedzy

19.11.03, 07:00
siostra ciagle pozycza ode mnie pieniadza. Ma z mezem dochod powyzej sredniej
i dwoje malych dzieci. Zyje na wysokiej stopie.

Ja jestem samotna, mam prace z placa ponizej sredniej i zyje skromnie raczej.
Nie potrafie odmowic. Poza tym w jakis sposob czuje ze powinna pozyczyc, bo
przeciez to na dzieci, a dzieci dorastaja i maja coraz wieksze wymagania.
Ja niby nie mam dzieci to niby nie jestem taka wazna.

Gdy upomnie sie o pieniadze w czasie obiecanym oddania, to siostra mowi: nie
mam niestety, oddam jak bede miala.

Mam tego szczerze dosc. Jak odmowie, czuje sie zle (wiec nie odmawiam). Jak
prosze o zwrot tez czuje sie zle. Jej sie wydaje ze nie mam swoich potrzeb i
swojego zycia.

Obserwuj wątek
    • Gość: Marta Re: pozyczanie pieniedzy IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 19.11.03, 08:01
      Brak asertywności. To nie Ty urodziłaś i wychowujesz jej dzieci. Co to znaczy
      że jak nie pożyczysz to masz wyrzuty sumienia bo TO NA DZIECI? Obowiązek
      utrzymania powinnien przede wszystkim odczuć ojciec i matka. Nie rozumiem jak
      mozesz dawać się jej jawnie wykorzystywać? Wątpię czy moja rada trafi na
      podatny grunt dlatego nie radzę.
    • Gość: aly Re: pozyczanie pieniedzy IP: 62.121.128.* 19.11.03, 09:13
      > Mam tego szczerze dosc. Jak odmowie, czuje sie zle (wiec nie odmawiam). Jak
      > prosze o zwrot tez czuje sie zle. Jej sie wydaje ze nie mam swoich potrzeb i
      > swojego zycia.

      przeczytalam jeszcze raz :)
      jak radza dziewczyny wyzej: "nie, bo mam swoje wydatki. a poza tym TY MI NIE
      ODDAJESZ!.."

      odmow raz - stanowczo i zajmij sie swoim zyciem, nie jej.
      Raz poczujesz sie zle,moze przez dluzsza chwile ale pomysl co za spokoj
      potem.. :))))






    • annb Re: pozyczanie pieniedzy 19.11.03, 09:52
      do rad poprzedniczek dodam...i kup sobie za to coś ekstra....to pomaga na
      moralnego kaca....książkę, ciuch, lepszy kosmetyk...w końcu zasłuzyłaś na
      to....cięzko pracujesz na te pieniądze więc zacznij czerpać z nich
      przyjemnośc..ty nie siostra
    • twoj_aniol_stroz Re: pozyczanie pieniedzy 19.11.03, 10:23
      Oczywiście, że należy pomagać innym, ale, pamiętaj, TYM, KTÓRZY TEJ POMOCY
      FAKTYCZNIE POTRZEBUJĄ!!! A masz pewność, że pieniądze, które pożyczasz
      faktycznie są dla dzieci? Skąd wiesz, że to nie kolejne drogie perfumy, wieża
      stereo czy cokolwiek innego? Masz prawo dopominać się oddania pieniędzy i
      absolutnie nie możesz pożyczyć zanim siostra nie zwróci poprzedniego długu!
    • rezurekcja Re: pozyczanie pieniedzy 19.11.03, 11:28
      > Nie potrafie odmowic. Poza tym w jakis sposob czuje ze powinna pozyczyc, bo
      > przeciez to na dzieci, a dzieci dorastaja i maja coraz wieksze wymagania.

      Staramsie nie dawac na cos, czego nie uznaje. JAK masz gwarancje, ze Twoje pieniadze rzeczywiscie ida na dzieci? CO one z tego maja, konkretnie?

      > Ja niby nie mam dzieci to niby nie jestem taka wazna.

      Nieprawda, kazdy jest wazny

      > Gdy upomnie sie o pieniadze w czasie obiecanym oddania, to siostra mowi: nie
      > mam niestety, oddam jak bede miala.

      No, to jest dosteczny pwod, zeby nie miec na dalsze pozyczki - nie oddala, a Ty tez musisz zapalcic za ronze rzeczy i przestalo Ci starczac na pozycki.

      > Mam tego szczerze dosc. Jak odmowie, czuje sie zle (wiec nie odmawiam). Jak
      > prosze o zwrot tez czuje sie zle. Jej sie wydaje ze nie mam swoich potrzeb i
      > swojego zycia.


      polllka, to jest faktycznie brak asertywnosci. Ja z powodu braku tejze wybralam sie na trening asertywnosci organizowany przez Osrodek INTRA w WArszawie.
      www.osrodekintra.com.pl/html/detail/szkol_otw.htm
      Podaje sie kilka metod, ktore pomagaja odmawiac, robi sie cwiczenia. Ja jestem zadowolona z tego szkolenia, daltego mysle, ze moge z czystym sumieniem
      poinformwoac o nim innych.
      Prowadzacy sa licencjonowanymi psychologami, to nie jest firma-krzak.
      W mojej grupie tez bylo sporo trudnych, rodzinnych przypadkow. Uczylismy sie wspolnie rozwiazywac problemy.
      Moze sprobuj i Ty.
    • Gość: renia Re: pozyczanie pieniedzy IP: *.ath.spark.net.gr 19.11.03, 11:37
      Dobrze byloby jeszcze tez wlasnie jak ktos sugeruje, poprosic ja o pozyczke,
      zanim ona zdazy poprosic Ciebie . I tak kilka razy. Jak pozyczy to skorzystaj
      i sobie cos kup.a potem nie miej, zeby oddac, powiedz, a to niech to bedzie na
      konto tamtego dlugu, ktorego nie moglas mi oddac. to juz nie bede Ci oddawac,
      zreszta i tak nie mam i nie wyglada na to zebym miala, bo teraz wszystko
      drozeje, a zarobki nie ida w gore. Jak nie bedzie chciala Ci pozyczyc to sie
      zrob smutna bardzo, powiedz no wiesz siostra, jak Ty potrzebujesz to ja zawsze
      Ci pozyczam, sama jestem w stanie sie zapozyczyc zeby ci pomoc, a Ty nie
      mozesz mi pozyczyc troche kasy gdy ja jestem w potrzebie? Tylko musisz zdazyc
      zanim ona poprosi Ciebie o pozyczke. Troche to przebiegle, ale mysle, ze
      skutecznie rozwiaze Twoj problem (to w polaczeniu z rszta, ktora tu napisano.
      Ja naprtawde mam tylko dwie osoby, ktorym zawsze jestem gotowa pozyczyc
      pieniadze - bo wiem , ze jesli prosza o to, to znaczy, ze naprawde potrzebuja
      i wtedy w ogole mnie nie obchodzi na co, a po drugie zawsze oddaja wtedy gdy
      tylko moga. Reszcie po prostu mowie, ze nie mam wolnych pieniedzy. Moge miec
      nawet milion euro, niewazne, uwazam, ze nie musze mowic, ze nie mam wcale
      pieniedzy, albo ze mi brakuje, to moja sprawa, czy mam czy nie mam pieniadze.
      Mowie jednak, ze nie mam LUZNYCHpieniedzy, ze po prostu jest mi potrzebne to
      co mam, bo akurat planuje cos tam kupic. Nie poyczam, bo ludzie naprawde nie
      oddaja pieniedzy, a ja nie umiem sie upominac. i nikt sie jeszcze jakos nie
      obrazil. A gdybym niejednemu pozyczyla, to jestem pewna, ze juz polowa z nich
      nie bylaby moimi znajomymi. A tak jest fajnie i wszyscy sie lubia.
      • diab.lica Re: pozyczanie pieniedzy 19.11.03, 11:56
        > Moge miec
        > nawet milion euro, niewazne, uwazam, ze nie musze mowic, ze nie mam wcale
        > pieniedzy, albo ze mi brakuje, to moja sprawa, czy mam czy nie mam
        pieniadze.
        > Mowie jednak, ze nie mam LUZNYCHpieniedzy, ze po prostu jest mi potrzebne to
        > co mam, bo akurat planuje cos tam kupic.

        a nie zdarza sie, ze ludzie jednak namolnie sie wypytuja. ode mnie chcial
        kiedys znajomy pozyczyc wieksza sume pieniedzy (kupowal mieszkanie) a ja mu
        grzecznie odmowilam. no wiec padly niemile slowa "nie mow, ze nie masz
        pieniedzy, przeciez mieszkasz za granica i dobrze zarabiasz" oraz pytanie "co
        ty co miesiac robisz z cala pensja". akurat w tym czasie sama mialam duzo
        wydatkow, ale nie widzialam najmniejszego powodu dalczego musze sie komus
        tlumaczyc szczegolowo co robie z moja pensja i dlaczego mu nie pozycze.


        poza tym ja mam chyba inna mentalnosc. jak mnie na cos nie stac, to tego nie
        kupuje i od nikogo pieniedzy nie pozyczam. musialabym chyba przymierac glodem,
        ale wtedy pewnie najpierw spieniezylam auto czy bizuterie.

        • Gość: aly Re: pozyczanie pieniedzy IP: 62.121.128.* 19.11.03, 12:14
          regularnie pozyczalam pieniedzy znajomej majacej akurat klopoty finansowe- ale
          jesli sie spozniala z wyznaczonym przes siebie terminem zwrotu- zawsze dzwonila
          przeprosic i uzgodnic realny termin zwrotu. co wiecej przy oddawaniu dokladala
          mi kilka procent wartosci pozyczki mimo ze absolutnie tego od niej nie
          wymagalam. sama twierdzila ze pieniadze potrafia popsuc najlepsze stosunki wiec
          pilnowala tego. i jak tylko sie "odrobila" przestala pozyczac. i nadal sie
          b.lubimy.

          natomiast inna znajoma pozyczala na zasadzie: dla ciebie to przeciez drobiazg
          bo masz. i martwiac sie o jej byt kredytowalam ja przez dluzszy okres po czym
          okazalo sie ze ona mi nie oddaje "bo nie ma" a kupuje sobie rzeczy na ktore ja
          sobie pozwolic nie moglam ;)))). z lekka sie wkurzylam i skonczylam z
          pozyczkami.
    • anahella Re: pozyczanie pieniedzy 19.11.03, 11:52
      Wiem czemu jest Ci glupio: nie masz swojej wlasnosci, i jeszcze musisz sie o nia
      dopominac.

      To nie jest w porzadku w stosunku do Ciebie, wiec musisz sobie opracowac system
      odmowy. Wbrew temu co radza inne forumowiczki uwazam, ze nie powinnas sie
      tlumaczc dlaczego. Twoje pieniadze to twoja wlasnosc - nie siostrze o tym
      decydowac. Nie ma co klamac na temat lokat itp. Nie masz obowiazku tlumaczyc sie
      z braku checi oddania komus swojej wlasnosci.

      Natomiast wytkniecie siostrze nieoddawania dlugow to wazne w tej sytuacji: ona
      wyciagajac od Ciebie pieniadze zwala i na Ciebie obowiazek utrzymywania swojej
      rodziny. Powolujac sie na dzieci stosuje zwykly szantaz emocjonalny - nie daj
      sie.
      • Gość: renia Re: pozyczanie pieniedzy IP: *.ath.spark.net.gr 19.11.03, 12:20
        Anahello, oczywiscie, ze ona nie ma obowiazku sie tlumaczyc. Tylko wyobraz
        sobie sytuacje: Siostra - Pollka pozycz kase. Pollka: nie, siostra , nie
        pozycze. Siostra: ok, Otoz nie, siostra nie da spokoju, powie no co ty Polllka
        nie pozyczysz mi kasy na dzieci? Zwariowalas? powiedz czemu, co sie nagle
        stalo? I bedzie ja molestowac, dlatego trzeba jakos ten dialog kontynuowac.
        Powiedzenie nie, bo jestes nie fair, moze byc za ciezkie dla Pollki, bo Pollka
        jest osoba, ktora nie chce sprawiac przykrosci, ktora sie szczypie, ktora ma
        dobre serce, ktora ma poczucie odpowiedzialnosci za nie swoje dzieci. Dlatego
        musi jakos wytlumaczyc sie z tego,z e nie pozyczy, choc to nie jest jej
        obowiazek. Wiec musi miec jakies historyjki zanadrzu, bo po prostu sie ugnie
        pod naciskiem, jesli nie wymysli czegos (rowniez ja) przekonujacego, ze nie
        moze wiecej pozyczac. Tak jak Ty proponujesz to moga zakohnczyc nieprzyjemny
        proceder comiesiecznego ozyczania osoby twarde, zdecydowane. Pollka
        najwyrazniej nie jest taka osoba dlatego bez tlumaczenia, moim zdaniem sie nie
        obejdzie. Ale to naprawde latwo wytlumaczyc sie z tego, ze nie pozycze.
        Uwazam, ze dopiero wtedy, gdy siostra stanie sie naprawde niegrzeczna (co jest
        mozliwe) nalezy sie poklocic i zamnac sprawe ostro i definitywnie. Moze sie to
        skonczyc nawet miesiacami ciagnacymi sie urazami, unikaniem kontaktow, siostra
        sie obrazi i ja wiem, ze Ty powiesz no to niech sie obrazi - ale Pollka tak
        nie powie, on bedzie miala wyrzuty, prawdopodobnie jestgototwa pojsc wtedy i
        przepraszac siostre. Bo to taka osoba jest - mientka. Z sercem na dloni,
        ktorauwaza, ze nie jest wazna (luudzie - jestes wazna, w Twoim zyciu jestes w
        ogole najwazniejsza, skoro jestes sama i bezdzietna!!!).
        • anahella Re: pozyczanie pieniedzy 21.11.03, 03:39
          Ja uwazam, ze nasze zale do ludzi trzeba im przedstawiac. Siostra sie obrazi,
          poskarzy paru osobom i wtedy od nich uslyszy: "jak nie oddajesz dlugow to czego
          chesz"? Ja wcale nie twierdze ze jestem twarda: ja twierdze ze mozna sie troche
          utwardzic, zeby nie robic z siebie kozla ofiarnego. Pozyczanie pieniedzy "na
          dzieci" to zwykly szantaz emocjonalny - zle to swiadczy o siostrze, kotra tak
          traktuje kogokolwiek. To jest prawdziwe twardzielstwo: zaszantazowac, wziac i
          wrocic za jakis czas po ciag dalszy. A moja bezdzietnosc raczej nie z
          twardzielstwa wynika. Ale nie bede pisac o tym, bo nie jest to temat na
          publiczne rozwazanie.
    • pollka Re: pozyczanie pieniedzy 20.11.03, 01:17
      dziekuje bardzo:-))) Naprawde mi pomoglyscie. a kurs asertywnosci to napewni
      dla mnie.


      ps siostra tez pozyczala od brata, a brat bal sie upominac. Jak sie ozenil, to
      jego zona zadzwonila i poprosila o zwrot wszystkich pieniedzy i siostra
      zwrocila. Teraz jak siostra chce pozyczyc to bra mowi ze musi sie zony spytac.
      I na tym sie konczy, bo wiadomo ze zona nie pozwoli. Ale ciekawa rzecz: siostra
      szanuje jego zone.
    • lilaa Re: pozyczanie pieniedzy 20.11.03, 15:32
      Witaj,
      rozumiem cie bardzo dobrze, poniewaz ja jestem wychowana tak jak ty trzeba
      sobie w rodzinie pomagac.
      I ja tak pomagalam mojej siostrze, ktora byla sama z mezem, bez zobowiazan, bez
      czynszow, kredytow. A ja dwa kredyty, czynsze na mieszkanie i oczywiscie
      samochod ktory sie czesto psul. A ona z mezuniem na wakacje, nowy samochodzik i
      kupa dlugow u mnie.
      No i przerwalam ta rozkoszna passe, poprosilam o zwrot moich pieniedzy. Bez
      tlumaczenia dlaczego i na co mi. Gdy mnie spytala po co mi (no cholera moje
      pieniadze!) to mnie szlag trafil. Dalam tydzien czasu, obraza mojej rodziny
      byla ogromna. Nauczona tym doswiadczeniem odmawiam i koniec, proste
      wytlumaczenie nie mam. A musze miec skoro ty nie masz?
      Ale moja siostra musiala uslyszec dwa razy, bo po dosyc dlugim czasie wpadla do
      mnie i podstawila mi do podpisania zyranta na kredyt. A jak umowtywowala, jak
      bys mi pozyczyla to bym nie musiala brac kredytu. Oczywiscie odmowilam. Jak sie
      pozniej okazalo moi rodzice tez omowili...
      Raz odmow bez tlumaczenia.
        • adria231 Re: naturalnie.. 28.06.19, 21:11
          Wiem, jak trudno odmówić bliskiej przecież osobie.
          Można jednak nie pożyczać nie kłamiąc jednocześnie.
          Po prostu nie masz gotówki, zakupy robisz płacąc kartą. Jeżeli jej dzieci są głodne, to masz dwie bułeczki, których kupiłaś za dużo. A czy jej mąż wie o tych nieoddanych pieniądzach?
    • lolyta Re: pozyczanie pieniedzy 20.11.03, 17:06
      Kiedy zadzwoni z prosba o pozyczke, odpowiedz "nie mam, wlasciwie to mialam do
      ciebie wlasnie zadzwonic zebys mi oddala do konca przyszlego tygodnia 500
      zlotych bo sama potrzebuje" (ale nie: "chcialam spytac czy moglabys mi oddac
      czesc kasy?" bo jasne, ze Ci odpowie, ze teraz nie moze, przecie wlasnie chciala
      pozyczyc!!!)

      Jesli sie osmieli spytac, na co Ci Twoja kasa, powiedz, ze Ty jej przecie nie
      pytasz, na co ona Twoje pieniadze wydaje, wiec dlaczego Ty masz jej mowic?

      Jesli bedzie natretnie dopytywac a Ty nie bedziesz chciala niegrzecznie
      odpowiedziec, mozesz zawsze rzec: "Mam plany, nie chce o nich mowic zeby nie
      zapeszyc".

      I bardzo Ci polecam lekture R. Cialdiniego "Wywieranie wplywu na ludzi" -
      zrozumiesz dlaczego Ci glupio i jak nie dac soba manipulowac.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka