Seks bez miłości?

23.02.09, 15:13
Zastanawiam się, czy faktycznie u kobiet, jest to możliwe. Rozumiem, że to też
zależy pewnie od wieku. A może nie? Macie jakieś doświadczenia w tym temacie?
    • mrsnice Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 15:15
      Możliwe. Zależy. Im później, tym chętniej.
      • erillzw Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 16:32
        Zastanawiam się czy czasem nie jest tak, że kobiety mylą miłość z przywiązaniem
        jakie generuje sex. Wierzą, że kochają a tak naprawdę trzyma ich przy partnerze
        sex.. Bo przestają odrózniać takie.

        Aczkolwiek.. z wiekiem - im starsza i bardziej świadomoa swoich seksualnych
        potrzeb kobieta - tym to się może zmieniać w takie po prostu 'szukam dobrego
        sexu bez zwiazku".
      • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 19:28
        mrsnice,
        No właśnie, też się zastanawiam, czy nie jest tak, że im później tym chętniej.
        Kobiety apogeum możliwości seksualnych osiągają po 30-tce. Być może wówczas
        staje się możliwy seks bez miłości. Ot, ciekawostka.
        • inna_nazwa_konta Re: Seks bez miłości? 24.02.09, 10:03
          > No właśnie, też się zastanawiam, czy nie jest tak, że im później
          tym chętniej.
          > Kobiety apogeum możliwości seksualnych osiągają po 30-tce. Być
          może wówczas
          > staje się możliwy seks bez miłości.

          Nie, to nie zależy od wieku. Przynajmniej w kilku znanych mi
          przypadkach.
          Ja miałam "fazę" na seks bez miłości w okolicach 24-26 roku życia. I
          nieźle się bawiłam ;> Dlaczego akurat wtedy? Może dlatego że byłam
          zmęczona po związku, dość długo trwajacym, pod koniec raczej
          toksycznym - i potrzebowałam czegoś zupełnie innego. Teraz zupełnie
          mnie to już nie kręci, mam stałego partnera, uważam że
          się "wyszalałam". Miło wspominam :) Ale na seks bez miłości nie mam
          już ochoty... i nawet nie chcę mieć ochoty. Mój wiek: 32.
    • nie.mam.tipsow Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 15:15
      A dlaczego nie?
    • jan_hus_na_stosie a to sobie poczytaj 23.02.09, 15:29
      jak wiele jest zwolenniczek seksu bez zobowiązań tutaj ;)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=89194329&a=89194329
      • satin.mat Re: a to sobie poczytaj 23.02.09, 15:40
        Bez zobowiązań, to nie znaczy, że bez miłości. Czasem miłośc pojawia
        się w trudnych okolicznościach.
      • satin.mat Re: a to sobie poczytaj 23.02.09, 15:40
        Lepszy gorący romans od zimnego małżeństwa z rozsądku.
      • facettt nie ma (udanego) seksu bez zobowiazan 23.02.09, 15:43


        moze istniec seks bez milosci, ale udany seks
        calkiem bez zobowiazan - praktycznie nie istnieje.

        Prawie zawsze powstaje po nim zobowiazanie do powtorki z rozrywki :)
      • jurek.powiatowy Re: a to sobie poczytaj 23.02.09, 19:30
        Janek, no faktycznie, nie zauważyłem że był podobny temat. Ale zaskoczyła mnie
        Bertrada piszą:
        "Czemu nie. Chociaż tańszy i praktyczniejszy jest wibrator". Kurcze a już miałem
        do niej uderzać;)
        • bertrada Re: a to sobie poczytaj 23.02.09, 20:37
          > Janek, no faktycznie, nie zauważyłem że był podobny temat. Ale zaskoczyła mnie
          > Bertrada piszą:
          > "Czemu nie. Chociaż tańszy i praktyczniejszy jest wibrator". Kurcze a już miałe
          > m
          > do niej uderzać;)

          Ojej, czyli z randki nici? ;))
          • jurek.powiatowy Re: a to sobie poczytaj 23.02.09, 20:41
            Becia,
            Ups;) czemu czytasz moją korespondencję do Janka?;)
            • bertrada Re: a to sobie poczytaj 23.02.09, 20:50
              Z tego samego powodu, dla którego Ty czytasz moje kobiece porady skierowane do
              Zuzanny3666. ;P
              • jurek.powiatowy Re: a to sobie poczytaj 23.02.09, 20:54
                Becia,
                No no, i jak ładnie umiesz ripostować;) Jeżeli nie masz obecnie faceta, to ja
                bym chciał zostać Twoim chłopakiem;)
                Nie ważne jak wyglądasz, grunt, że widać, iż inteligentna z Ciebie dziewczyna;)
                A ja właśnie inteligencję najbardziej cenię u kobiet.
                • bertrada Re: a to sobie poczytaj 23.02.09, 20:58
                  > Jeżeli nie masz obecnie faceta, to ja
                  > bym chciał zostać Twoim chłopakiem;)

                  Bardzo chętnie, ale obawiam się, że Ten.typ.tak.ma mógłby być nieco zazdrosny. ;)

                  > A ja właśnie inteligencję najbardziej cenię u kobiet.
                  Tak jak Romek, kierowca tira. ;D
                  • jurek.powiatowy Re: a to sobie poczytaj 23.02.09, 21:00
                    Becia,
                    Heh, czyli Ty już zajęta? Nie lubię wchodzić między wódkę i zakąskę;) Mam
                    nadzieję, że ten.typ.tak.ma będzie o Ciebie dbał i Cię ciągle podziwiał;)
                    A co do Romka, no to już wiesz, czemu go reklamuję, bo mamy podobne gusta;)
                    • bertrada Re: a to sobie poczytaj 23.02.09, 21:02
                      Uchowaj boże, że niby ja i Typ. Ale sądząc po jego ostatnim poście, w którym
                      miał pretensje do moich wibratorów, lepiej na zimne dmuchać. ;))
                      • jurek.powiatowy Re: a to sobie poczytaj 23.02.09, 21:06
                        Spoko, Becia,
                        Czyli rozumiem, że dostałem kosza. No to nic, nie pierwsza i nie ostatnia czarna
                        polewka w mym życiu;)
                        • bertrada Re: a to sobie poczytaj 23.02.09, 21:12
                          Jaki kosz znowu. Zastanawiam się tylko, czemu Typa tak moje wibratory interesują. ;D
                          • jurek.powiatowy Re: a to sobie poczytaj 23.02.09, 21:16
                            Becia,
                            No ładnie, ja Ci Tu sympatię wyznaję, "chodzenie" proponuję a Ty mi o innym
                            facecie Gadu-Gadu. To nic innego jak kosz;(
                            Zrozumiałem. Nie martw się o mnie. Dam radę. Idę spać. Dobrej nocy;)
                            • bertrada Re: a to sobie poczytaj 23.02.09, 21:21
                              To w trosce o Twoje bezpieczeństwo tylko. Naprawdę. Ten Typ to jakiś dziwny Typ
                              jest. I skoro mnie zaczął się czepiać z bliżej nieokreślonego powodu, to z całą
                              pewnością zacznie się czepiać każdego z kim bym się zaczęła spotykać. Obawiam
                              się, że jestem skazana na swoje wibratory na wieki wieków. ;))
                              • jurek.powiatowy Re: a to sobie poczytaj 27.02.09, 21:23
                                To ile Ty masz tych wibratorów?;)
                                • bertrada Re: a to sobie poczytaj 28.02.09, 00:04
                                  Jak bym nie ćwiczyła mięśni Kegla, to pewnie musiałabym ich mieć sporo.
                                  Przynajmniej według tego, co Romek mówi na ten temat. ;)
                                  • jurek.powiatowy Re: a to sobie poczytaj 28.02.09, 11:30
                                    Becia, no ja tam nie wiem, nie znam się na tym ale to dobrze, że ćwiczysz
                                    mięśnie Kegla;-) Zawsze to lepiej przebiega potem połóg;-)
                                    • bertrada Re: a to sobie poczytaj 28.02.09, 12:01
                                      Nie planuję żadnych połogów. ;P
                                      • jurek.powiatowy Re: a to sobie poczytaj 28.02.09, 12:13
                                        No wiesz, serio nie planujesz macierzyństwa?;-)
                                        • bertrada Re: a to sobie poczytaj 28.02.09, 12:17
                                          No serio. A jak już to i tak zafundowałabym sobie matkę zastępczą. A w
                                          najgorszym wypadku CC. Ani jedno ani drugie podobno nie rozwala mięśni kegla. ;))
                                          • jurek.powiatowy Re: a to sobie poczytaj 28.02.09, 12:32
                                            Hm, z tą matką zastępczą to nie zły pomysł;) W razie czego chętnie pomogę tej
                                            matce zastępczej;-)))
                                            Wiesz, odpowiednie ćwiczenia, uniknięcie cięcia krocza, to wszystko zapobiega
                                            rozwaleniu mięśni krocza;-) Ale musisz ćwiczyć;-) I nie używaj zbyt wielkich
                                            wibratorów;-))
                                            • bertrada Re: a to sobie poczytaj 28.02.09, 13:07
                                              > Hm, z tą matką zastępczą to nie zły pomysł;) W razie czego chętnie pomogę tej
                                              > matce zastępczej;-)))

                                              A masz dobre geny? ;))
    • tytus_flawiusz jest ! 23.02.09, 15:32

      > Zastanawiam się, czy faktycznie u kobiet, jest to możliwe.

      sprawdzałem dokładnie, to na pewno były/są kobiety
      • jurek.powiatowy Re: jest ! 23.02.09, 19:31
        tytus,

        A ile miały lat, te kobiety?
    • satin.mat Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 15:36
      Nie ma takiej możliwości. Jeśli seks - to z miłości. Ale nie zawsze
      jest tak, że udaje się przeżyć życie z jednym człowiekiem. Miłośc to
      jest tajemnicze zjawisko. Jak wy je rozumiecie? Po czym można poznac
      milość, tę prawdziwą, najwyższej próby?
    • sadosia75 Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 15:41
      Nie mam. Ot taka nudziara jestem :)
      • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 19:32
        Gosia,
        No ja mimo, iż facet też sobie nie wyobrażam seksu bez miłości. Szczerze mówiąc
        cieszę się z Twojej odpowiedzi.
        • lacido Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 22:25
          i tak CI nie wierzę :))))
          a zakochanie? totalne zauroczenie - to przecież nie jest jeszcze miłość a jak
          wtedy smakuje seks mmmm ;P
        • sadosia75 Re: Seks bez miłości? 24.02.09, 10:05
          Widzisz Jureczku wychodzi na to,ze jestesmy strasznie nudnymi uczuciowcami :)
    • stara_baba58 Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 15:45
      Oczywiscie, ze to jest mozliwe. To jest, ze tak powiem normalne.
      Wiesz, to jest taki stereotyp - kobieta musi kochac zeby isc do
      lozka. NIE! To przeciez jest przyjemnosc jezeli mamy milego partnera.
      • nadobna.pasqualina Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 16:02
        Ale trzeba być z kamienia, żeby nie zakochać się w osobie z którą ma
        się wspaniały seks.
        • jj1978 Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 16:45
          moze nie od razu zakochac ale na dluzsza mete taki uklad nie robi zazwyczaj
          dobrze nikomu - komus zacznie zalezec i problem gotowy:)
      • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 19:33
        Stara_baba
        No właśnie, zastanawiałem się na ile stereotypy odnoszą się do współczesnych
        kobiet.
    • lacido Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 16:06
      możliwe, zwłaszcza jeśli chodzi o jednorazowy wyskok ;)
      • nadobna.pasqualina Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 16:09
        Miałam na myśli dłuższy romans. Uważam, że romans to seks, który
        zobowiązuje. Nie wyobrażam sobie seksu na jeden raz. Romans to
        długotrwała relacja, która nakłada większe nawet zobowiązania niż
        małżeństwo, jest to relacja bardziej wymagająca.
        • lacido Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 16:14
          Romans to
          > długotrwała relacja, która nakłada większe nawet zobowiązania niż
          > małżeństwo,

          mogłabyś rozwinąć?
          • nadobna.pasqualina Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 17:02
            Dla dobra kochanka, kochanki trzeba czasem wiele poświęcić. Trzeba
            dużej dyplomacji, wyrozumiałości, zrozumienia, CIERPLIWOŚCI. Czasem
            kochanka jest ta kobietą, która potrafi dać dużo więcej niż żona,
            nastawiona tylko na branie. Tak samo kochnek może dawać o wiele
            więcej niż mąż, który wymaga obiadów, prania skarpetek, ma fochy i
            jest wiecznie niezadowolony.
            • lacido Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 17:06
              a mezowi tego nie trzeba???
              • nadobna.pasqualina Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 17:13
                Czasem mąz traktuje kobietę przedmoiotowo, zachowuje się jak pan i
                władca, ktoremu bezwzględnie wszystko się należy. A on w zamian nic.
                Egzekwuje przecież swoje prawa. Może traktować kobietę jak służącą.
                Tymczasem kochanek po prostu kocha, daje wsparcie, pociesza,
                opiekuje się. Czasem musi wiele znosić i się nie skarży. Szanuje
                kobietę, choc czasem dużo kosztuje go dostwanie siebie do jej życia.
                • lacido Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 22:20
                  myślę ze generalizujesz i przypisujesz negatywne zachowania mężowi a przecież
                  kochanka tez mogą one dotyczyć. Dlaczego kochanek szanuje a mąż nie? To po co
                  taki mąż??
      • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 19:33
        Lacido,
        No ładnie, ale spodziewałem się po Tobie takiej odpowiedzi;)
        • lacido Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 22:23
          to mnie jeszcze nie znasz ;)

          poza tym nie traktuj tego jako osobiste zwierzenie ;)
          • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 27.02.09, 21:24
            No właśnie potraktowałem to jak osobiste zwierzenie. W każdej bajce jest ziarno
            prawdy;)
            • lacido Re: Seks bez miłości? 28.02.09, 16:34
              jurek.powiatowy napisał:

              > No właśnie potraktowałem to jak osobiste zwierzenie. W każdej bajce jest
              ziarno prawdy;)

              i tu mnie masz :)
    • jj1978 Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 16:42
      jest mozliwe, kobieta tez czlowiek:)
      jesli chodzi ci o permanentny uklad pt 'seks bez milosci' to wez pod lupe pare
      znanych ci malzenstw, zwlaszcza tych z dluzszym stazem:(
      • kitek_maly Re: Seks bez miłości? 24.02.09, 13:04

        > jesli chodzi ci o permanentny uklad pt 'seks bez milosci' to wez pod lupe pare
        > znanych ci malzenstw, zwlaszcza tych z dluzszym stazem:(

        Jesteś brutalna,... prawdo. ;-)
    • kobieta.totalna Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 16:56
      mi wystarczy namietnosc i zauroczenie
      z drugiej strony w malzenstwie wystarczy mi przywiazanie
      milosc to wieeeeelkie slowo
      ja kocham swoje dziecko, tu na pewno moge mowic o MILOSCI
    • olcia_olinka Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 17:03
      ja bym tak nie mogła (a przynajmniej teraz, kiedyś jeszcze moooże, więc kwestia wieku to też jest), ale znam takie panny, które nie mają z tym żadnych problemów.
      • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 19:34
        Olcia,
        Nie zmieniaj się;)
    • stara-a-naiwna Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 17:05
      Wszystko jest możliwe ;-)

      Sex bez miłosci też. Chociaż kobiety się łatwo angażują (sex jest
      dla nich zobowiazujący) to zdarza się, że niektóre potrafią sypiać
      dla czystej frajdy bez mieszania w to wyższych emocji.

    • bertrada Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 17:12
      A czemu nie. Weź te wszystkie małżeństwa z rozsądku i udawane orgazmy. ;D

      A jeśli Ci chodzi o to, czy może dostać orgazm bez miłości, to jak najbardziej
      tak. W kulturach, gdzie kobiety nie mają jarzma nałożonego i mogą się zachowywać
      swobodnie, to wykazują one dużo większą rozwiązłość niż ich partnerzy. ;P
      • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 19:35
        Bertrada, a udawałaś kiedyś orgazm?;))
        • bertrada Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 19:43
          Nie, feministki nie udają orgazmów. Po prostu jak zdarzy im się nie dostać
          takowego, to oskarżają delikwenta o wykorzystanie seksualne. ;))
          • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 20:22
            Bertrada, a to Ty feministka jesteś;)) No, no, nie znałem Cię od tej strony;))
            Ja też nie udaję orgazmów, jak już tak sobie szczerze rozmawiamy;)
            • bertrada Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 20:25
              A Romek kierowca tira nic na ten temat nie wspominał? Podejrzewam, że on też
              nigdy nie udawał orgazmu. ;D
              • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 20:35
                Becia, moje słoneczko;)
                Ja tam nie wiem co Romek kierowca TIRa mówi na temat swoich orgazmów;) Ale On
                pewnie jako prawdziwy macho, nigdy nie udaje orgazmów;)
                Słyszałem ja natomiast o kobiecie, która przez całe małżeństwo udawała orgazm i
                tak jej to weszło w krew, że kiedy kupiła sobie wibrator, to wibrując się też
                orgazmy udawała;))
    • ten.typ.tak.ma Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 20:54
      a prostytutki to niby każdego klienta kochają? To pytanie miało być podpuchą by
      dowiedzieć się od berty że ona udaje z wibratorem?
      • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 20:56
        ten.typ.tak.ma
        Becia jako, że jest feministką, nie udaje orgazmów. Nawet z wibratorem;))
        • ten.typ.tak.ma Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 20:57
          no to teraz wiemy,
          • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 20:59
            No fakt, teraz to już wiemy.
      • bertrada Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 21:07
        No wiesz jak to jest. Czasem trzeba poudawać, żeby biedak nie czuł się
        nieprzydatny. Wibratory są bardzo wrażliwe i łatwo popadają w depresję. ;)
    • ostrolotka Re: Dobry wieczór:) 23.02.09, 21:03
      A bardziej Ci chodzi o seks, ten seks, czy brak miłości, tej miłości?:)
      • jurek.powiatowy Re: Dobry wieczór:) 23.02.09, 21:05
        ostrolotka,
        Głównie chodzi mi seks, ten seks w powiązaniu z miłością, tą miłością;)
        • obrotowy przeciez to juz powoli nudne... 23.02.09, 21:11
          jurek.powiatowy napisał:
          >chodzi mi seks, ten seks w powiązaniu z miłością


          czlowieku - ilez mozna probowac laczyc ogien z woda?
          • jurek.powiatowy Re: przeciez to juz powoli nudne... 23.02.09, 21:14
            obrotowy,
            Czasem mam wrażenie, że nasze życie to ciągła próba łączenia wody z ogniem.
            • obrotowy a moze Woda Ognista ? :) 23.02.09, 21:52
              jurek.powiatowy napisał:

              > obrotowy, Czasem mam wrażenie, że nasze życie to ciągła próba
              łączenia wody z ogniem.

              Toz ja to od jakichs 30-tu lat viem, ale nie lepiej zrezygnowac
              z tych zbednych zludzen i przejsc od razu na "Wode Ognista?" :)
              www.anma-jaslo.pl/files/products/woda%20ognista.jpg
        • ostrolotka Re: Dobry wieczór:) 23.02.09, 21:22
          jurek.powiatowy napisał:

          > ostrolotka,
          > Głównie chodzi mi seks, ten seks w powiązaniu z miłością, tą miłością;)
          Jakby tu ładnie ująć, coby męskiej próżności dogodzić?:)
          Seks, och ten seks:)
          Przecież, wiadomo: kobiety tylko kochają, wzdychają, płaczą, wymagają.
          Seks traktują jako zapłatę za miłość. Jak się trawi jakaś inna, też ma cel
          ukryty. I tu jest piesek pogrzebany, jaki ma cel to diabelskie nasienie?:))
          • ananke-1 Re: Dobry wieczór:) 23.02.09, 22:04
            wtedy sprawdza się"pomyśle o tym później"
    • tarantinka Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 21:38
      hm seks bez miłości jak najbardziej, seks bez zobowiązań to już nie
      • facettt no tak :) 23.02.09, 21:54
        tarantinka napisała:
        hm seks bez miłości jak najbardziej, seks bez zobowiązań to już nie

        no tak :)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=91776143&a=91777711
    • july-july Re: Seks bez miłości? 23.02.09, 21:58
      Możliwe. Tylko imo musisz mieć przynajmniej te dwadzieścia parę lat żeby kumać
      czacze. No i nie u każdej, tak jak pewnie nie u każdego. Ale facetom
      rzeczywiście to łatwiej przychodzi.
      • passion.fruit Re: Seks bez miłości? 24.02.09, 11:11
        ha, a ja właśnie miałam założyć wątek o tzw. "open relationship".
        Bo to chyba właśnie sprowadza się do seksu i niczego więcej.

        I właśnie się w coś takiego plączę, i sama nie wiem czego chcę.
        Facet postawił sprawę jasno- żadnego związku, żadnych uczuć (miłości w sensie,
        bardzo się lubimy, inaczej by chyba nic nie było), bo on tu jest na krótko-
        max.5 miesięcy), a jednak mnie- jak to się potocznie mówi- kręci.
        Do tej pory mu skutecznie seksu odmawiam, bo z jednej strony bym chciała, z
        drugiej coś mnie przed tym powstrzymuje.
        Może właśnie brak miłości?

        A z drugiej strony, co jest złego w dobrym seksie, jeśli obydwie strony
        akceptują "warunki" umowy...?
        Pogubiłam się, nie znam odpowiedzi na Twoje pytanie.
        • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 24.02.09, 11:37
          Wiesz, zastanawiam się co złego jest seksie bez miłości... nie wiem, ale tak
          sobie myślę, że może właśnie to nas różni od zwierząt, że jednak seks łączymy z
          tą miłością. Przynajmniej niektórzy.
          • passion.fruit Re: Seks bez miłości? 24.02.09, 11:59
            pewnie tak, ale z drugiej strony, trzeba odróżnić jeszcze chyba czysto zwierzęcy
            instynkt i sytuację, w której śpisz z kim popadnie, a jakąś tam "relację", która
            owszem- sprowadza się wyłącznie do seksu, ale nie jest o tyle przypadkowa, że
            poprzedzają ją jakieś "ustalenia".
            oj, nie wiem.

            myślę też, że kto kwestia kulturowa.
            mieszkałam przez jakichś czas w kraju protestanckim, tam nikt nie ma takich
            dylematów- życie jest jedno i trzeba z niego korzystać, zamiast potem żałować,
            że się wielu rzeczy nie spróbowało.
            Tam nie ma pytania o miłość, o uczucia- robisz to, na co akurat masz ochotę, i
            absolutnie żadnych wyrzutów sumienia.jak to się mówi: you take it as it comes,
            wyzwolenie pełną gębą, za przeproszeniem.
            czasem tylko się zastanawiam czy to wszystko jest prawdziwe, jeśli wiesz co mam
            na myśli.
          • bertrada Re: Seks bez miłości? 24.02.09, 12:29
            A nie wydaje Ci się, że to właśnie zwierzątka kopulują z miłości a ludzie nie?
            Zwierzątka jak mają okres godowy to feromony im do głów uderzają i z całą
            pewnością to co czuja podczas zalotów i kopulacji jest to szczere uczucie. Z
            tym, ze krótkotrwałe. ;)
            Natomiast człowiek to jedno z nielicznych zwierząt, które uprawia seks
            rekreacyjnie. I skoro jest zdolny do tego, żeby odbyć stosunek z praktycznie
            każdym, to najwyraźniej ta miłość nie jest warunkiem koniecznym. ;)
            • july-july Re: Seks bez miłości? 24.02.09, 12:49
              Właśnie - człowiek dokonuje świadomych wyborów w kwestii seksu,
              rożnicuje seks i powody dla którego go uprawia, nie steruje nim
              tylko biologia i chemia.:)
        • bertrada Re: Seks bez miłości? 24.02.09, 12:24
          W sumie chyba lepsze jest uczciwe postawienie sprawy i powiedzenie, że oczekuje
          się tylko kilkumiesięcznego sekszwiązku, niż wciskanie komuś kitu o miłości i
          potem zostawienie go po 5mies.
          Tak sądząc po sobie to prędzej poszłabym do łóżka z kimś, kto wprost powie, że
          chce tylko seksu, niż z kimś kto zacząłby mi wciskać kit o miłości od pierwszego
          wejrzenia. ;)
          • passion.fruit Re: Seks bez miłości? 24.02.09, 12:33
            no dokładnie, tym bardzo zaplusował.
            z drugiej strony ten układ nie jest fajny- jak go zwał tak go zwał, ale w
            zasadzie to jesteś "zabawką"- jak ma ochotę na seks to wpadnie, jak sobie po
            drodze znajdzie inną to się nie będzie zastanawiał, bo przecież "niczego nie
            obiecywał".
            ty też oczywiście możesz mieć z tego przyjemność, ale zastanawiam się czy to w
            moim przypadku nie przekracza jednak pewnych granic...
            • bertrada Re: Seks bez miłości? 24.02.09, 13:46
              Granice są po to, żeby je przekraczać. Czas najwyższy wyzwolić się ze
              stereotypów. ;)
          • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 24.02.09, 12:53
            Becia, to co? Może mały niezobowiązujący seks?;))
            • bertrada Re: Seks bez miłości? 24.02.09, 13:45
              A kalesonki masz wyprane? ;))
              • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 24.02.09, 17:04
                Becia,
                Ty musisz zostać moją kobietą;) Czuję, że to właśnie Ty;-)
                • bertrada Re: Seks bez miłości? 24.02.09, 18:14
                  Ale co by na to powiedział Twój idol Romek? Przecież wg niego to ja już jestem w
                  takim wieku, że powinni mnie wypchać i w Blue City pokazywać. ;)
                  • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 24.02.09, 18:40
                    Becia, to nic Romkowi nie powiemy;) A ile masz lat?;)
                    • bertrada Re: Seks bez miłości? 24.02.09, 18:49
                      No nie wiem, czy Romek będzie szczęśliwy jak dowie się, że promotor jego bloga
                      chce spotkać się z 31latką. Toż to nekrofilia w najczystszej postaci. ;))
                      • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 25.02.09, 09:11
                        Ale może chociaż dziewicą, niepalącą jesteś?;)))))
                        • bertrada Re: Seks bez miłości? 25.02.09, 09:20
                          Ale koledzy z FM twierdzą przecież, że dziewic trzeba unikać. A niektórzy wydają
                          się być doświadczeni w tej materii. Romek chyba jednak nie ma porównania. ;D
                          A ile Ty masz lat? Bo nie wiem, czy za spotkanie z Tobą to prokurator ściga czy
                          już nie. ;))
                          • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 25.02.09, 09:33
                            No bez urazki, ale koledzy z FM, chyba nie mają takiego doświadczenia jak
                            Romek;-) Jeżeli Romek twierdzi, że dziewica jest wporzo, bo nie ma się wówczas
                            "kuzynów";-))) to znaczy, że wporzo;-)

                            Więc dalej nie wiem, czy jesteś dziewicą, no i nie wiem czy palisz, bo jeżeli
                            bym jeszcze przebolał brak dziewictwa, to chyba Romek by się na mnie nieźle
                            wkurzył, gdybym związał się z palaczką;))

                            Spokojnie;-)) No jestem pełnoletni;-)) Wiek mam odpowiedni;-)
                            • bertrada Re: Seks bez miłości? 25.02.09, 09:37
                              To Romek spotyka się z dziewicami??? Musze jeszcze raz ten blog przejrzeć. ;D
                              A co do papierosów to nie palę.
                              Mówisz, że jesteś pełnoletni. A od jak dawna jeśli wolno spytać? ;))
                              • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 25.02.09, 09:45
                                Becia, no najważniejsze, że nie palisz;) To Romek nie będzie się czepiał;))
                                Romek spotyka się z wieloma kobietami, więc ma porównanie.
                                Aha, mam nadzieję, że ćwiczysz także mięśnie Kegla;)))
                                No, jestem pełnoletni odpowiednio;)
                                • bertrada Re: Seks bez miłości? 25.02.09, 09:51
                                  Nie wiedziałam, że wśród tirówek są dziewice. Całe życie człowiek się czegoś
                                  uczy. ;)
                                  A jak tam Twoje kalesonki? Nadal w nich chodzisz? ;))

                                  ps
                                  Widziałam, że forum jakieś założyłeś.
                                  • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 25.02.09, 09:59
                                    Becia, Romek nie tylko ma kontakty z tirówkami;)) Tirówki to ma podczas tras, a
                                    normalnie to też "wyrywa" dziewczyny na dyskotekach czy inszych domowych
                                    posiadówkach;) Oj, chyba nie czytasz uważnie jego bloga;))
                                    A kalesonki zamieniłem na rajstopki, takie dla mężczyzn, bez stópek;))
                                    No tak, założyłem swoje forum;)) Udzielam tam mnóstwo porad, oczywiście jak
                                    sobie przypomnę żeby tam zajrzeć;)
                                    • bertrada Re: Seks bez miłości? 25.02.09, 10:05
                                      Ale nie da się przecież wyrwać dziewicy z dyskoteki ani żadnej innej domowej
                                      posiadówki. Jakby dziewice dawały się tak wyrywać, to nie byłyby dziewicami.
                                      Ale z drugiej strony, może dlatego jest ich tak mało, że Romek często imprezuje
                                      i doświadczonym okiem eksperta jest wstanie wyłowić je z tłumu. ;)

                                      A te rajtuzki to też zmieniasz raz na 2tyg? ;))
                                      • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 25.02.09, 10:15
                                        No ja tam nie wiem, ale chyba każda kobieta zanim zacznie współżycie to jest
                                        dziewicą;) Może akurat Romek wyrywał je, gdy były jeszcze dziewicami? No, ja tam
                                        nie wiem, ja to takiego doświadczenia jak Romek nie mam;)
                                        I czy dziewic jest mało?;) Kurcze ja to nie wiem;) Ale fakt, że pewnie i Romek
                                        się do tego przyczynia;))

                                        No tak, rajtuzki również piorę raz na dwa tygodnie. Bo one są bawełniane i nie
                                        ma sensu ich prać częściej;) A i łatwiej zdejmują się ze spodniami
                                        (przećwiczyłem to w domu, kilka razy;d). Łatwiej niż kalesonki, of course ;)
                                        • bertrada Re: Seks bez miłości? 25.02.09, 10:24
                                          > A i łatwiej zdejmują się ze spodniami
                                          > (przećwiczyłem to w domu, kilka razy;d). Łatwiej niż kalesonki, of course ;)

                                          No to teraz żadna Ci się nie oprze i nawet nie zorientuje, że coś tam ściągasz.
                                          Spryciarz z Ciebie Jurku. Romkowa szkoła. ;))

                                          A to zdjęcie w wizytówce, to Twoje? ;)
                                          • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 25.02.09, 10:28
                                            Becie, wysłałem do Romka wczoraj maila;))) Efekt tego maila widać na jego
                                            stronie w ostatniej notce;)) Oczywiście, koleś musiał jeszcze coś dopisać;/
                                            Co do zdjęcia, to już abstrahując, że nic na nim nie widać, to niestety nie mogę
                                            udzielić Ci informacji na ten temat;)))
                                            • bertrada Re: Seks bez miłości? 25.02.09, 10:40
                                              No i jak ja się teraz na FF pokażę. ;D
                                              I nie mów, że wkleiłeś zdjęcie Romka jak uprawia jogging na jednym z postojów.
                                              Pewnie biedak od czasu do czasu musi rozruszać kości, po tych godzinach
                                              spędzonych za kierownicą. ;))
                                              • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 25.02.09, 11:14
                                                FF? Rozumiem, że to Forum Feministek;)
                                                Becia, ale mam nadzieję, że Romek żartował, z tymi swoimi kolegami z konwoju i
                                                tymi polucjami?;)))
                                                Masz dzieci?;)
                                                • bertrada Re: Seks bez miłości? 25.02.09, 11:44
                                                  FF to forum feminizm, chociaż podobnie mówią na forum fronda. ;)

                                                  Nie, nie mam dzieci, a już na pewno z żadnym z kolegów Romka z konwoju.
                                                  W ogóle to pozdrów Romka i powiedz mu, żeby uważał na zakonnice, bo może mu się przytrafić to co przytrafiło się pewnemu kierowcy.
                                                  Z dobroci serca zatrzymał się, żeby podwieźć podróżującą autostopem zakonnicę. I jak już jechali to zakonnica zagadnęła:
                                                  - Wy, kierowcy to macie dobrze, bierzecie pasażerkę, jedziecie z nią w krzaki i potem się zabawiacie.
                                                  Powtórzyła to kilka razy, znacząco mrugnęła i w końcu kierowca załapał aluzję, zjechał w krzaki. Na to zakonnica mówi:
                                                  - Wiesz ale wolałabym od tyłu, bo od przodu to nas w zakonie sprawdzają.
                                                  - Nie ma sprawy, może być od tyłu - odpowiedział kierowca.
                                                  Zrobili swoje i jadą dalej. A zakonnica znowu mówi:
                                                  - Wy, kierowcy to macie dobrze, bierzecie pasażerkę, jedziecie z nią w krzaki i potem się zabawiacie. A my geje to musimy kombinować.
          • tarantinka Re: Seks bez miłości? 24.02.09, 13:29
            a dla mnie takie postawienie sprawy wprost niczym kontraktu do
            podpisania nie ma nic wspolnego z flirtem, budowaniem napiecia a co
            jak co ale udany seks to emocje - niekoniecznie te z patetycznej
            półki z napisem kocham cię. Zdarzylo mi sie że mezczyzna proponował
            mi tego typu układ i jeszcze uważał sie za uczciwego bo mnie nie
            okłamuje, tyle ze takie postawienie sprawy jest aseksualne !!! tak
            szczerze to żałuje że kobiety godzą sie na takie układy, flirt to
            taka fajna sprawa a same z tego rezygnuja.
            • bertrada Re: Seks bez miłości? 24.02.09, 13:44
              Obie strony mają z tego zabawę. Nie można XIXtrendem sądzić, że kobiety są
              aseksualne i seks uprawiają tylko dla męskiej przyjemności. ;)
            • passion.fruit Re: Seks bez miłości? 24.02.09, 14:31
              oj, ale wtedy robi się niebezpiecznie, bo -mam wrażenie- kobiety potrafią
              dośpiewać sobie zbyt wiele: flirtuje ze mną- podobam mu się- może będzie z tego
              coś więcej. I po co, skoro wiadomo, że nie będzie?

              Flirt i napięcie i tak mogą być, bo przecież z kłodą drewna się do łóżka nie
              idzie, musi być chemia, prawda?
              Tak mi się przynajmniej zdaje.

              Wolę takie postawienie sprawy, niż pełne zaangażowanie, mydlenie oczu, by po 5
              miesiącach (jak moja znajoma) usłyszeć: ale chyba nie liczyłaś na nic poważnego,
              skoro dzielą nas tysiące km?
            • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 27.02.09, 21:26
              Tarantinka, dokładnie. Obiad smakuje lepiej gdy jest przed nim aperitif. Ale
              zauważyłem pewną tendencję, im starsza forumowiczka, tym większe przyzwolenie na
              seks bez miłości. Intrygujące.
              • kam-ka Re: Seks bez miłości? 28.02.09, 18:53
                jurek.powiatowy napisał:

                > Alezauważyłem pewną tendencję, im starsza forumowiczka, tym większe
                > przyzwolenie na seks bez miłości. Intrygujące.

                To proste. Starsze maja większe doświadczenie, też seksualne. więcej widziały,
                więcej przeżyły i więcej są sobie w stanie wyobrazić. Dlatego wiedzą już, że
                seks nie musi wiązać sie tylko z "i nie opuszczę Cię aż do śmierci".
    • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 24.02.09, 12:57
      U zwierząt jest taka sama potrzeba gatunkowa seksu jak u ludzi. Jest to jedna z
      podstawowych potrzeb. Wiadomo, że od seksu nie można uciec, bo jest on
      zakodowany w genach.

      Ale potrzeba seksu u człowieka jest nie tylko potrzebą naturalną, ale i
      kulturową. Dlatego w przypadku człowieka mówi się o seksie i o miłości. Unikamy
      w mowie potocznej wyrażenia: "spółkować" i zastępujemy go słowem "kochać się".
      Sygnalizuje to, że na bazie wrodzonej potrzeby seksu, zaczynają się pewne
      zachowania kulturowe. Czyli, jeżeli nie ma miłości w seksie, to tak naprawdę
      bazujemy tylko na instynktach. A skoro bazujemy na instynktach, to niczym nie
      różnimy się od zwierząt, które także tylko chcą "się zaspokoić".
      • july-july Re: Seks bez miłości? 24.02.09, 13:02
        Cóż za uproszczenia! "Spółkowanie" można zastąpić wieloma słowami. A
        idąc Twoim tokiem myślenia mozna powiedzieć, że wiązanie się i
        zakładanie rodziny jest zwierzęce bo zwierzęta tak robią.
        Człowiek urozmaica sobie seks, zaspokaja się w bardziej wyrafinowany
        sposób niz na środku ulicy bo zobaczył osobnika płci przeciwnej,
        wiec biologia mówi "uwaga, rozmnażamy się!"
        • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 24.02.09, 13:03
          Uważasz wiec, że miłość jest także u zwierząt?;)))Człowiek łączy się w pary, bo
          pojawia się uczucie miłości. Myślisz, że taka sama miłość występuje u zwierząt?;))))
          • july-july Re: Seks bez miłości? 24.02.09, 13:10
            Skoro Ty porównujesz seks ludzi do społkowania zwierząt, to ja mogę
            porównywać wieź między ludźmi do więzi między zwierzętami - tyle
            samo sensu to ma, czyli niewiele. Tak jakby porównać rower i
            samolot, bo obydwa słuzą do przemieszczania sie, a że jeden jest
            bardziej skomplikowany i bardziej rozwinięty nieważne.
            • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 24.02.09, 13:17
              July
              No chyba jest różnica. Zwierzęta spółkują bo mają potrzebę gatunkową seksu, tak
              jak i ludzie. Jest natomiast pewna różnica między nami a zwierzętami w tej
              kwestii, czyli właśnie miłość. To właśnie odróżnia seks między ludźmi od seksu
              między zwierzętami.
              Zwierzęta nie posiadają emocji, bazują na instynktach, nawet to, że są gatunki,
              które są razem, to też kwestia instynktu. U nas jest to nabudowane miłością.
              Nie wiem, może to jest trochę trudne co piszę, ale warto nad tym się zastanowić.
              • july-july Re: Seks bez miłości? 24.02.09, 13:43
                Baaardzo trudne, za głupia jestem żeby zrozumieć.:)
                Prześpij sie z kimś bez zobowiązań i zobaczysz czy to tylko
                instynkt, czy też jakieś emocje i czy miłość to na pewno jedyna
                emocja którą można odczuwać w relacji damsko-męskiej. Ja na temat
                różnicy miedzy spółkujacym króliczkami, a dziewczyną i facetem,
                którzy sekszą sie ale sie nie kochają dyskutować nie będę, bo dla
                mie to śmieszne.
                A z drugiej strony - jeśli uważasz, że seks bez miłości jest taki
                niski i zwierzęcy, to go po prostu nie uprawiaj. Ktoś inny sądzi
                inaczej i pewnie bedzie postępował inaczej.
                A jeśli chodzi Ci o akcje "z wpodrzędnej duskoteki" typu blondyna,
                dresiarz, zasyfiony kibel i seks, to tu chodzi o poziom ogólny tych
                ludzi, a nie o to, że sekszą sie rekreacyjnie.
              • mrsnice Re: Seks bez miłości? 25.02.09, 10:19
                Jurek.p i co? Było coś z Bercią? Nie mam czasu przeczytać
                wszystkiego, a zanosiło się na jakiś seks bez miłości.
      • passion.fruit Re: Seks bez miłości? 24.02.09, 13:03
        ale w dalszym ciąg- czy to coś złego, jeśli wynika za obopólnym przyzwoleniem..?

        • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 24.02.09, 13:04
          Passion, ale nie piszę, że to coś złego. Dlatego właśnie postawiłem ten post,
          aby dowiedzieć się, co o tym sądzą inni. Po prostu głośno się zastanawiam.
          • passion.fruit Re: Seks bez miłości? 24.02.09, 14:34
            Ależ to było pytanie retoryczne, żadnego ataku:)
            Też się zastanawiam, zwłaszcza, że stoję właśnie przed takim wyborem.
            I nie wiem, nieee wieeeeem.
    • hellious Re: Seks bez miłości? 24.02.09, 13:32
      Jest mozliwe, jak najbardziej. Przynajmniej u mnie:) U kobiet tez wystepuje takie zjawisko jak czysty pociag seksualny, bez milosci i glebszych uczuc. Moze nie u wszystkich, ale jednak :)
    • madame_charmante Re: Seks bez miłości? 24.02.09, 15:53
      Seks bez milosci jest jak picie mamrota w bramie. Niby skutek ten
      sam, jak w przypadku szlachetnego wina, ale konsekwencje
      zdecydowanie - żalosne. Ze o kacu nie wspomnę!

      Poniewaz mnie samej kombinacja taka jakos nie pasowala nigdy, a
      wiem, że się zdarza, to wymyslilam sobie wytlumaczenie: ze widac
      niektore kobiety tak kochają swiat "w ogólności", ze juz nie musza
      kochac mężczyzny "w szczególnosci";-)
      Pozdrawiam.
      • july-july Re: Seks bez miłości? 25.02.09, 08:40
        Imho "wymyśliłam sobie" jest w przypadku Twojego posta zwrotem
        kluczowym.;)
    • menk.a Re: Seks bez miłości? 25.02.09, 10:38
      Możliwe. Nie każda musi wcześniej ani zaraz po usłyszeć 'kocham
      cię'.
      • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 25.02.09, 10:40
        menka,
        Ale seks nie smakuje lepiej, gdy wie się, że całkowicie ufa się partnerowi z
        którym akurat "kocha się"? Czy kobieta może całkowicie otworzyć się przed
        mężczyzną, do którego nic nie czuje?
        • telimena30 Re: Seks bez miłości? 25.02.09, 11:12
          Hmm ciekawy temat, a ja powiem tak czasami a może i częściej niż
          czasami mam ochotę na ostre za przeproszeniem rżnięcie, takie na
          maksa z poznanym dopiero co facetem, ale ochota ifantazja to jedno a
          rzeczywistość drugie...
          • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 25.02.09, 11:15
            Telimena, uhm, a co to znaczy to ostre rżnięcie?;)
            • menk.a Re: Seks bez miłości? 25.02.09, 14:42
              jurek.powiatowy napisał:

              > Telimena, uhm, a co to znaczy to ostre rżnięcie?;)
              >

              Spróbuj, to się przekonasz.;)
              • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 27.02.09, 21:26
                Hm, ale kto mnie ostro zerżnie? ;)
    • mojakarolina_1 Re: Seks bez miłości? 25.02.09, 14:33
      jak dla mnie seks bez milosci jest tylko pewnym rodzajem sportu,
      sposobem na pozbycie sie zbednej energii. niczego nie potwierdza,
      nic nie daje, moze sprawic ze poczujesz sie jak rzecz. dlatego
      takowego nie praktykuje. warto poczekac, zakochac sie i odkrywac
      razem uroki przytulania sie i kochania na rozne sposoby. luznych
      zwiazkow nie polecam, predzej czy pozniej przynosza rozczarowanie.
      • bellaj Re: Seks bez miłości w malzenstwie? 27.02.09, 18:21
        A co z seksem bez milosci w malzenstwie, nie wiem czy ktos o tym
        pisal, bo nieczytalm wszystkiego. Ale co wy na to? powszednie,
        obrzydliwe, zdarza sie?
        • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości w malzenstwie? 27.02.09, 21:06
          Seks bez miłości w małżeństwie? No wiesz, to jest trochę inna płaszczyzna. Czym innym jest seks z osobą świeżo poznaną w toalecie wiejskiej dyskoteki, a czym innym seks z małżonkiem. Kwestia innych uczuć.
          Ale przyznam, że faktycznie problem intrygujący. Wiele par rozstaje się z tego powodu.
          Wiem, że jeden z blogerów Romek, kierowca TIRa ma zamiar o tym napisać notkę, milosc-to-jebajka.gu.ma/ więc poczekam z moją opinią na ten temat, do czasu opublikowania przez niego notki.
    • malwan Re: Seks bez miłości? 27.02.09, 20:59
      mamy :-).

      Dawniej wydawało mi się to niemożliwe. Wydawało mi się, że bez wielkiej miłości
      to u mnie nie przejdzie.
      Na szczęście sie pomyliłam ;-).
      • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 27.02.09, 21:07
        Skoro piszesz, że na szczęście, to gratuluję;-))
        • bellaj Re: Seks bez miłości? 27.02.09, 23:35
          To jak to jest, czy uprawiamy seks z zonami/mezami mimmo ze juz
          milosc wygasla? A moze w malzenstwach w wiekszosci to juz tylko "
          obowiazek malzenski" i dobranoc...
          • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 28.02.09, 10:16
            Bellaj a co to według Ciebie miłość?
      • cus27 Re: Seks bez miłości? 28.02.09, 10:41
        malwan napisała:

        > mamy :-).
        >
        > Dawniej wydawało mi się to niemożliwe. Wydawało mi się, że bez
        wielkiej miłości
        > to u mnie nie przejdzie.
        > Na szczęście sie pomyliłam ;-).
        -Loj,to masz wielkie szczescie(ale nie zazdroszcze,bo"TO"dobre dla
        krolikow)
        • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 28.02.09, 10:53
          cus27,
          Rację masz, obawiam się, że malwan po jakimś czasie będzie sobie pluła w brodę
          za takie "szczęście" jakie ją spotkało.
          • cus27 Re: Seks bez miłości? 28.02.09, 11:11
            jurek.powiatowy napisał:

            > cus27,
            > Rację masz, obawiam się, że malwan po jakimś czasie będzie sobie
            pluła w brodę
            > za takie "szczęście" jakie ją spotkało.
            > Mozliwe,ale to jest Jej zycie!Uczymy sie na bledach.
            • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 28.02.09, 11:30
              cus27,
              Więc nam nie pozostaje nic innego, jak tylko uczyć się na błędach malwy;)
              • cus27 Re: Seks bez miłości? 28.02.09, 12:08
                Proponuje :uczyc sie na swoich wlasnych bledach(sa takie?).
                • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 28.02.09, 12:15
                  cus27,
                  Wiesz, rozsądny człowiek uczy się na błędach innych. Każdy bowiem błąd
                  pozostawia rysę na psyche. Po przeczytaniu postu malwy, już wiem, ze bez miłości
                  nie wejdę w żaden seksualny układ. Bo i po co? Dla zwierzęcych odruchów mam
                  stracić resztkę godności, którą mam do siebie? Nie dla mnie.
                  • cus27 Re: Seks bez miłości? 28.02.09, 12:24
                    Jurku...popieram Ciebie,a kroliczki ...pozostaja tylko kroliczkami!
    • nina_01 Re: Seks bez miłości? 28.02.09, 11:55
      Ja osobiscie znam dwie takie dziewczyny. Maja chopakow 2, 3 lata.
      Jedna sypia dodatkowo ze swoim bylym a nastepnie spotykaja sie
      wszyscy - oni i ich "polowki" i ogolnie przyjaznia sie. Druga zas ma
      zapracowanego chlopaka i przeciez "nie wypada marnowac wieczoru".
      • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 28.02.09, 12:16
        nina, to zakrawa na patologię;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja