Seks bez miłości?

    • muza24 Re: Seks bez miłości? 28.02.09, 12:14

      Ja na początku odpowiem za siebie - dla mnie nie ma takiej "opcji".
      I przyznam szczerze z jakiego powodu - jestem osobą o dość niskim
      poczuciu własnej wartości i trudno by mi było poczuć się bezpiecznie
      w seksie bez miłości.

      Ale patrząc generalnie to uważam, że kobiety dzielą się na dwie
      grupy: jednym udaje się oddzielić uczucia od seksu i nie sprawiają
      im trudności nawet dłużej trwające związki oparte tylko na seksie,
      ale jest też grupa kobiet, która wcześniej czy później zacznie
      oczekiwać w takiej relacji czegoś innego, bo np. zacznie im zależeć
      na facecie.

      Pozdrawiam
      • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 28.02.09, 12:17
        muza
        Wiesz również zauważyłem te dwie grupy kobiet. Ale zauważyłem także, że to
        zależy od wieku. Im starsza dziewczyna, tym łatwiej jej jest uprawiać seks bez
        miłości. Ale mimo, iż jestem facetem, nie potrafię sobie wyobrazić pełnego
        otwarcia na seks, bez zaufania i miłości do partnera.
        • cus27 Re: Seks bez miłości? 28.02.09, 12:27
          jurek.powiatowy napisał:

          > muza
          > Wiesz również zauważyłem te dwie grupy kobiet. Ale zauważyłem
          także, że to
          > zależy od wieku. Im starsza dziewczyna, tym łatwiej jej jest
          uprawiać seks bez
          > miłości. Ale mimo, iż jestem facetem, nie potrafię sobie wyobrazić
          pełnego
          > otwarcia na seks, bez zaufania i miłości do partnera.
          >
          > Jurku,czuje do Ciebie sympatie.
          • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 28.02.09, 12:33
            cus27,

            Dziękuję, również czuję sympatię do Ciebie.
            • cus27 Re: Seks bez miłości? 28.02.09, 12:44
              jurek.powiatowy napisał:

              > cus27,
              >
              > Dziękuję, również czuję sympatię do Ciebie.
              >
              Zycze Tobie-spelnienia wszystkich marzen.-I dnia...tak pogodnego jak
              u nas.
              • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 28.02.09, 12:48
                cus27,
                Dziękuję, u nas to śnieg pada i nie bardzo jest pogodnie. A co do marzeń, no
                cóż, nie wiem czy chciałbym aby spełniły się wszystkie, bo wówczas nie miałbym
                już żadnych. A czym byłoby życie bez marzeń?;-)
                • cus27 Re: Seks bez miłości? 28.02.09, 13:03
                  U nas za oknem+12.Wiosna na calego!Marzenia lubie
                  realizowac,aby "otworzyc"drzwi...nastepnym.
        • muza24 Re: Seks bez miłości? 28.02.09, 18:44

          Ktoś już wcześniej poruszył tutaj kwestię wieku i się zastanawiam
          czy tak jest naprawdę. Trzeba mieć na uwadzę, że pewna (boje się
          napisać, że znaczna) liczba kobiet po 30 jest w stałych związkach,
          więc mówienie w ich przypadku o niezobowiązującym seksie to albo
          mówienie o zdradzie albo czysto teoretyczne dywagacje.

          Może to polega na tym, że im starsza kobieta tym trudniej jej się
          zaangażować i tym łatwiej przychodzi utrzymywanie
          stricte "seksualnych" znajomości.
    • qw994 Re: Seks bez miłości? 28.02.09, 12:34
      Oczywiście, że jest możliwe. Dziwię się, że takie pytanie zadajesz.
      • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 28.02.09, 12:48
        qw994, no wiesz, nie ma złych pytań. A pytać zawsze warto.
        • qw994 Re: Seks bez miłości? 28.02.09, 12:56
          Przepraszam, za oschle to zabrzmiało.
    • skorpionica11 Re: Seks bez miłości? 28.02.09, 12:45
      jurek.powiatowy napisał:

      > Zastanawiam się, czy faktycznie u kobiet, jest to możliwe.
      Rozumiem, że to też
      > zależy pewnie od wieku. A może nie? Macie jakieś doświadczenia w
      tym temacie?


      owszem jest mozliwy sex, ale na "krótka mete" jest fajny,bo pozniejn
      jedna ze stron bedzie chciala cos wiecej lub poprostu moze sie
      znudzic :) a to wszystko zalezy od kobiety czy "umie uzywac zycia"
      od czasu do czasu :D
      >
      • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 28.02.09, 12:49
        skorpionica, aha ;-)
    • varna771 jurek.powiatowy 28.02.09, 16:41
      link pt :"Polskie kobiety nie myją sie w kroku" naprawdę mocna
      rzecz:)))
      • jurek.powiatowy Re: jurek.powiatowy 28.02.09, 16:48
        varna771
        Dziękuję ;-)) Dlatego mam go w sygnaturce, bo zrobił na mnie ten artykuł mocne
        wrażenie;-)))
        • saraisa Re: jurek.powiatowy 03.03.09, 14:04
          Myślę, że mylimy tu dwie różne rzeczy, takie jak seks bez miłości a seks z nowopoznanym partnerem. To, że z kimś się spotykam od jakiegoś czasu i uprawiam z nim seks, wcale nie znaczy, że go kocham! Ale może ja jakaś dziwna jestem, bo miłość mnie w życiu nie spotkała, a wcale nie zamierzam z tego powodu rezygnować z uciech cielesnych!
          Inna sprawą jest seks z facetem poznanym tego samego wieczoru na domówce/ w klubie - nie zaznałam czegoś takiego, ale zdarzyło mi się posunąć dalej niż nakazuje norma zachowania w przypadku zwykłego kolegi. Nie poszłam na całość, więc może tu jest granica, choć może nie każdy ją będzie widział.
          Więc odpowiadając na pytanie na moim przykładzie: tak, kobiety są w stanie odczuwać przyjemność z kontaktów fizycznych z nowopoznanym facetem - kobieta ma tak samo potrzeby, które chce zaspokoić.
          A po "wszystkim" wcale nie czuję się gorzej, i niech jurek mi tego nie próbuje wmówić, że powinnam. ;P
          Po prostu każdy realizuje swoje potrzeby i się rozchodzimy. Bo to, że z kimś np. mam ochotę na bliższy kontakt cielesny, nie znaczy wcale, że chcę z nim być. Doszłam do wniosku, że większość facetów traci przy bliższym poznaniu, więc po co mam ich w ogóle poznawać, skoro mogę się zrealizować inaczej ;P
          • jurek.powiatowy Re: jurek.powiatowy 04.03.09, 09:33
            Saraisa,

            My tu ustaliliśmy, ze tak naprawdę to zależy od wieku kobiety. Im starsza
            kobieta, tym większa świadomość swej seksualności, lepsza znajomość swego ciała,
            większy popęd seksualny i większa skłonność do przypadkowego seksu. I chyba o to
            chodzi;-)
            • filona.may Chodzi o doświadczenie z nie wiek 04.03.09, 10:29
              Nie Jurku, nie "my tu ustaliliśmy", ale Ty próbujesz forsować taką tezę.

              Zależy nie od wieku, ale od doświadczenia.
              Gó...ary czy studentki, które zaliczyły już niejednego faceta, z każdym kolejnym
              łatwiej idą do łóżka niż takie (nawet starsze), które mają bardzo mało
              doświadczeń lub wcale.

              A że doświadczenie z reguły jakoś wzrasta z wiekiem (choć u różnych osób w
              bardzo różnym tempie), to wysnułeś wniosek, że przyczyna jest tu wiek. A nie jest.
            • lacido Re: jurek.powiatowy 04.03.09, 11:18
              dlaczego od razu przypadkowy?
              • jurek.powiatowy Re: jurek.powiatowy 04.03.09, 11:29
                lacido napisała:

                > dlaczego od razu przypadkowy?

                Bo tak.
                • lacido Re: jurek.powiatowy 04.03.09, 11:36
                  to, że jednorazowy nie znaczy że przypadkowy :) kandydat mógł być
                  wyselekcjonowany :P
                  • jurek.powiatowy Re: jurek.powiatowy 04.03.09, 11:40
                    skoro wyselekcjonowany, to jednak nie taki przypadkowy i nie tak bez jakiegoś
                    uczucia. Co nie?;-)
                    • lacido Re: jurek.powiatowy 04.03.09, 22:43
                      czuli jak się kogoś lubi albo pożąda to się już nie liczy jako seks bez miłości?
                      • jurek.powiatowy Re: jurek.powiatowy 05.03.09, 00:15
                        Uhm.
    • posh_emka Re: Seks bez miłości? 04.03.09, 09:35
      U mnie jak najbardziej-było do czasu, aż odnalazłam swoją połówkę no i teraz za
      nic w świecie.
      • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 04.03.09, 09:43
        posh-emka,
        Jakbyś jednak zmieniła zdanie, to wiesz gdzie mnie szukać ^^ ;-))
        • aj5 Re: Seks bez miłości? 04.03.09, 11:21
          bardzo ciekawy wątek
          zgadzam sie z filona, poza tym zauwazylam ze w dyskusji przewijaja
          sie dwa pojecia: emocje i uczucia, milosc to jedno z uczuc, ktore
          potrafimy przywołac nawet gdy nie ma bodzców, emocje zaś są
          chwilowe, i to jest własnie to co odroznia nas - ludzi od
          pozostałych zwierząt (wg mnie:) poza tym sa różne rodzaje miłosci...
          nie musi byc taka "po grób", podobno są związki cielesne oparte na
          przyjaźni:) inna sprawa o role jaka kobiecie przypisuje sie w
          społeczenstwie, facet jak ma wiele kobiet i każdej mowi ze ja kocha
          to ta milosc jego jakas taka własna chyba? ale społeczenstwo mowi
          ok, a kobieta jak odwazy sie postepowac w ten (prawda, w dosc
          egoistyczny sposób) to juz dz...
          tyle mysli.... naprawde ciekawy watek, szczegolnie ze wraz z
          doswiadczeniem kobieta zdaje sobie sprawe ze zycie nie jest czarno
          białe i trzeba siebie jakos w tym odnalesc...
          pozdrawiam towarzystwo!
          • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 04.03.09, 11:30
            Towarzystwo pozdrawia aj5 ;-)
          • posh_emka Re: Seks bez miłości? 04.03.09, 13:08
            Też mnie to zawsze zastanawiało,że jak kobieta z kwiatka na kwiatek to dziwka, a
            jak facet to macho. No i w ogóle,że Polacy to taki naród co lubi innym wkładać
            nos do łóżka, a właściwie między nogi-kto z kim i gdzie i jak nie daj boże
            kobieta z nie Polakiem no to już totalna puszczalska co ją Rutkowski będzie
            musiał ratować, a potem służba zdrowia za leczenie Aids będzie musiała płacić i
            podatnicy będą musieli łożyć "ciężkie zapomogi" na utrzymanie jej i dziecka
            którego z ów nieudacznikiem nie-Polakiem się dorobiła-choć i takie przypadki się
            zdarzają, ale to skrajności do których dochodzi jak rzeczywiście leci się na
            piękne oczka i ciemniejszą skórkę, anie myśli się mózgiem i myli się pojęcie
            zauroczenia/zafascynowania z miłością. Faktycznie czasami życie nie jest czarne
            lub białe i trzeba umieć sobie radzić,żeby potem nie było tragedii-choć przyznam
            szczerze,że dla mnie pewne sprawy są białe lub czarne i nigdy po środku.
            • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 04.03.09, 13:35
              Patrz facet jak jest bez pracy to leń i pasożyt, a kobieta jak nie pracuje, to
              nic takiego. I gdzie tu sprawiedliwość?;-)
              A to, że kobieta która ma wielu facetów to dziwka, to akurat jest zakorzenione w
              naszej naturze. Każdy samiec, który spółkował z naszą kobietą, to ewentualny
              zapładniacz. A kto by chciał wychowywać dziecko innego samca?;-) Więc takie
              kobiety określa się różnymi nazwami. A facet, no cóż, jego rola to jak
              największe rozsianie nasienia;-)
              Od naszej przeszłości nie uciekniemy;-) Dobrze, że chociaż jest socjalizacja,
              chociaż są osoby, które uważają, że i tak to geny rządzą nami;-)
        • posh_emka Re: Seks bez miłości? 04.03.09, 13:13
          "posh-emka,
          Jakbyś jednak zmieniła zdanie, to wiesz gdzie mnie szukać ^^ ;-))"

          No to,żeś dojebał teraz do pieca....., a już wyjaśniam czemu-oj słabość do Jurka
          pewnego miałam niesamowitą-już na sam dźwięk imienia i widok rejestracji
          samochodowej traciłam kierowanie nad własnym pojazdem. Oj niezły był, niezły......

          No, ale cóż pewne rzeczy nawet jak dobre-zwłaszcza te zakazane kiedyś się
          kończą, choć i dobrze bo teraz szczerze mówiąc takie "cudeńko" mam, że ze
          świecznikiem to bym nie znalazła takiego drugiego-także jak widzisz to nie
          kwestię zmiany zdania chodzi ;)
          • jurek.powiatowy Re: Seks bez miłości? 04.03.09, 13:36
            No dobra, ale pamiętaj jakby co;-)
            • aj5 a co z miłością bez seksu? 04.03.09, 18:17
              (heh, kobieta jak zwykle kota ogonem:)
              to chyba jest wiekszy problem, bo o nim sie nie mowi juz wogole...
              • bertrada Re: a co z miłością bez seksu? 04.03.09, 18:28
                Dlaczego problem? Istnieją przecież białe małżeństwa. A aseksualiści to podobno
                nawet mają swoje biura matrymonialne. ;D
                • jurek.powiatowy Re: a co z miłością bez seksu? 04.03.09, 18:45
                  O, Becia, to może ja jakiś aseksualny jestem?;-) Bo skoro nie mogę iść do łóżka
                  bez miłości, a jako facet, powinienem latać i zapładniać wszystko co się rusza i
                  na drzewo nie ucieka, to może ja aseksualny jestem?;-) Daj mi namiar na takie
                  biuro;-) Spróbuję;-)
                  • bertrada Re: a co z miłością bez seksu? 04.03.09, 18:52
                    Ależ proszę Cię bardzo.
                    www.asexuality.org/pl/
                    Podobno już do kilku ślubów tam doszło. ;))
                    • jurek.powiatowy Re: a co z miłością bez seksu? 04.03.09, 19:16
                      Ooo, przejrzę sobie to forum;-) Może faktycznie ja aseksualny jestem;-) Dzięki
                      za linka;-)
                • aj5 Re: a co z miłością bez seksu? 04.03.09, 18:55
                  no dobra.. problem dla mnie
                  jesli jedno z małzonków/partnerow juz nie chce a drugie jednak chce?
                  to moze to jest ta luka dla seksu bez miłosci, skoro jest i milosc
                  bez seksu? bilans musi wyjść na zero
                  • bertrada Re: a co z miłością bez seksu? 04.03.09, 19:04
                    No nie wiem. Zadzwoń do programu 'Kochaj się długo i zdrowo', może dr Depko
                    będzie wiedzieć. W końcu chwali się, że wie wszystko. ;D
                  • jurek.powiatowy Re: a co z miłością bez seksu? 04.03.09, 19:15
                    aj5
                    Hm, no jednak mi chodziło o taki przypadkowy seks bez miłości w tym wątku. Wiesz
                    poznajesz kogoś na prywatce u znajomego sąsiada spod czwórki, i od razu
                    wskakujesz mu do łóżka czy nie.
                    A problem sfery seksualnej w małżeństwie to już inna bajka. Bo miłość to raczej
                    nie je-bajka ;-) Jak pisał Romek, klasyk;-)
                    • aj5 Re: a co z miłością bez seksu? 04.03.09, 19:23
                      znaczy sie singiel z singielką? to faktycznie wszystko upraszacza:)
                      reszta niech bedzie milczeniem
                      a dlaczego wogole jurka.powiatowego tak ten temat zaintrygowal?
                      jesli mozna drążyć, bo chyba nie chodzi o misje krzewienia
                      romantycznej milosci wsrod zdeprawowanej plci pieknej?
                      • jurek.powiatowy Re: a co z miłością bez seksu? 04.03.09, 19:27
                        aj5
                        No nie uwierzysz;-) Ale właśnie chodzi o misję krzewienia romantycznej miłości
                        wśród zdeprawowanej płci pięknej;-)
                        • aj5 Re: a co z miłością bez seksu? 04.03.09, 19:29
                          :)
                          a kto wysłał jurka powiatowego z taką samobójczą misją?
                          • jurek.powiatowy Re: a co z miłością bez seksu? 04.03.09, 19:33
                            No wiedziałem, że mi nie uwierzysz;-) Jurek Powiatowy sam się z taką misją
                            wysłał;-) Jurek lubi misje o kryptonimie "impossible" ;-)
                            • aj5 Re: a co z miłością bez seksu? 04.03.09, 19:37
                              dobrze ze chociaż jesteś tego świadom:-)
                              • jurek.powiatowy Re: a co z miłością bez seksu? 04.03.09, 19:39
                                aj5,
                                Ale wiesz co? Może Cię zaskoczę, ale spotkałem tu na forum kilka naprawdę
                                fajnych dziewczyn, wiesz takich, świadomych swej kobiecości. I to jakoś
                                pozytywnie mnie nastroiło.
                                • aj5 Re: a co z miłością bez seksu? 04.03.09, 19:49
                                  czyli jednak nie chodzi o krzewienie romantycznej miloscitylko o
                                  odzyskanie wiary w plec piekna? no i oczywiscie nie wierze, bo w
                                  zyciu tez mozna takie spotkac, nie tylko na forum:)
                                  • jurek.powiatowy Re: a co z miłością bez seksu? 04.03.09, 19:51
                                    aj5
                                    No niekoniecznie. Ja świetnie łączę misję krzewienia romantycznej miłości z
                                    odzyskaniem czy raczej zdobyciem wiary w płeć piękną;-)
                                    A w życiu to ludzie maskują się bardziej niż tutaj na forum;-) Więc ciężko
                                    czasem jest odkryć te perły.
                                    • aj5 Re: a co z miłością bez seksu? 04.03.09, 19:54
                                      to nie wiem czy ci gratulowac czy raczej niekoniecznie, wg mnie nie
                                      ma to jak werbalny i niewerbalny kontakt na zywo z drugim
                                      czlowiekiem:)
                                      • jurek.powiatowy Re: a co z miłością bez seksu? 04.03.09, 20:02
                                        aj5
                                        Możesz mi pogratulować ;-) Ciebie i tak to nic nie kosztuje, a mi się
                                        przyjemniej zrobi od myślenia, ze taki wyjątkowy jestem;-)
                                        • aj5 Re: a co z miłością bez seksu? 04.03.09, 20:09
                                          idzmy dalej: zamiast gratulacji wole trzymać kciuki za twoje zmysły,
                                          aby wyłapały te perły w rzeczywistości:)
                                          • jurek.powiatowy Re: a co z miłością bez seksu? 04.03.09, 20:16
                                            Ja bym osobiście wolał te gratulacje. No ale jak się nie ma co się lubi to mogę
                                            i te Twoje kciuki polubić;-)
                                            • aj5 Re: a co z miłością bez seksu? 04.03.09, 20:31
                                              brawo! pierwszy krok w stronę realności, bo jak bys mógł polubic
                                              gratulacje? a tak to kciuki są już czymś konkretnym! (mój pierwszy
                                              sukces w misji pt.: przywrocmy ludzi otumanionych siecią do
                                              rzaeczywistości:)
                                              • jurek.powiatowy Re: a co z miłością bez seksu? 05.03.09, 00:15
                                                Ja jestem bardzo strasznie otumaniony siecią;-) I cieszę się, że jestem Twoim
                                                pierwszym sukcesem;-) Zawsze to miło być tym pierwszym;-)
                                                • aj5 Re: a co z miłością bez seksu? 05.03.09, 09:25
                                                  :-D
                        • bertrada Re: a co z miłością bez seksu? 04.03.09, 19:34
                          > No nie uwierzysz;-) Ale właśnie chodzi o misję krzewienia romantycznej miłości
                          > wśród zdeprawowanej płci pięknej;-)

                          Ojej, a podobno miłość nie istnieje.
                          • jurek.powiatowy Re: a co z miłością bez seksu? 04.03.09, 19:37
                            Becia, trochę istnieje;-)
                            • aj5 Re: a co z miłością bez seksu? 04.03.09, 19:41
                              chyba tylko w czystych, niezmąconych zdeprawowaniem umysłach
                              romantyków,
                              szkoda, że potem romantycy stają się pragmatykami
                              • jurek.powiatowy Re: a co z miłością bez seksu? 04.03.09, 19:49
                                aj5
                                Hm, masz rację, że człowiek dopóki się nie pobrudzi to ciągle jest romantykiem.
                                Ale wiesz co? Osobiście uważam, że pragmatyzm niekoniecznie musi zabrać nam te
                                przysłowiowe motyle w brzuchu. Dobrze być pragmatykiem, bo miłość to nie
                                je-bajka, ale to przecież od nas samych tak naprawdę zależy jaki będzie nasz
                                związek. Jeżeli dwie osoby autentycznie będą chciały stworzyć coś wyjątkowego,
                                to wierzę w to, że spokojnie im się uda.
                                • aj5 Re: a co z miłością bez seksu? 04.03.09, 20:06
                                  jurek.powiatowy napisał:


                                  > Hm, masz rację, że człowiek dopóki się nie pobrudzi to ciągle jest
                                  romantykiem.

                                  troche wczesniej pisałes, ze czlowiek powinien uczyc sie na cudzych
                                  bledach, tylko jak ma sie uczyc nie brudzac sobie raczek? jestesmy
                                  suma naszych wlasnych doświadczeń, nie cudzych; chyba ze dopuszczasz
                                  ze romantyk doswiadczajac poprzez innych staje sie takim
                                  pragmatycznym romantykiem - i wilk syty i owca cała:, tylko ze to
                                  jakies takie babskie podejscie mi sie wydaje

                                  > Osobiście uważam, że pragmatyzm niekoniecznie musi zabrać nam te
                                  przysłowiowe motyle w brzuchu.

                                  ja tez mam taka nadzieje skrycie, nadzieja umiera ostatnia:)

                                  > bo miłość to nie je-bajka, ale to przecież od nas samych tak
                                  naprawdę zależy jaki będzie nasz związek. Jeżeli dwie osoby
                                  autentycznie będą chciały stworzyć coś wyjątkowego, to wierzę w to,
                                  że spokojnie im się uda.

                                  tak, to musialoby byc cos naprawde wyjatkowego- milosc, ktorą
                                  rozumieją tak samo i dzieki ktorej podążają w jednym i tym samym
                                  kierunku
                                  ale nie mozna negowac rzeczywistosci, w ktorej takie nie-bajki są
                                  rzadkością, czyż nie?
                                  • jurek.powiatowy Re: a co z miłością bez seksu? 04.03.09, 20:14
                                    Ależ można uczyć się na cudzych błędach. Jesteśmy sumą naszych doświadczeń, masz
                                    rację, ale doświadczenia niekoniecznie zdobywamy poprzez same uczestnictwo, ale
                                    także, dzięki odpowiedniemu progowi wrażliwości inaczej mówiąc empatii. Jeżeli
                                    widzimy, że nasz kolega oparzył się wkładając rękę w ogień, to raczej nie
                                    powtarzamy tego samego błędu wierząc, że nam się jednak uda nie oparzyć. Empatia
                                    to nie jest babskie podejście. Wśród mężczyzn są także wrażliwe jednostki;-)
                                    Miłość? No cóż, jeżeli autentycznie dwie osoby chcą tego samego, i mają podobne
                                    doświadczenia, i są do siebie podobni - co stoi na przeszkodzie aby taką miłość
                                    wyhodować a potem pielęgnować? To tak naprawdę zależy tylko i wyłącznie od nas
                                    samych, ale do tanga są potrzebne dwie osoby.
                                    • aj5 Re: a co z miłością bez seksu? 04.03.09, 20:26
                                      nauka teoretyczna, tak jak bierna znajomosc jezyka obcego
                                      nie bedac w danej sytuacji nigdy nie wiesz jak naprawde bys
                                      postapił, przynajmniej takie odnosze wrazenie, bo wciąż siebie
                                      zaskakuje

                                      empatia bardzo ważna rzecz ok, ale nie o to mi chodzilo, wiedza to
                                      nie czucie, a propos wrażliwych jednostek: podobno mezczyźni
                                      bardziej przezywaja o czym wiecej samobojstw z powodu złamanego
                                      serca :(

                                      a jesli chodzi o tango, to zgadzam się, tylko trzeba znalesc tego
                                      idealnego partnera...

                                      • jurek.powiatowy Re: a co z miłością bez seksu? 05.03.09, 00:17
                                        aj5
                                        Ale gdybyśmy wszyscy chcieli uczyć się nie na teorii ale na praktyce, to
                                        niewielu z nas by przeżyło te próby;-) Czasem doświadczenie potrafi zabić. A
                                        tak, ucząc się na cudzych błędach mam szansę na to, aby tak żyć by się nie ranić.
                                        I uwierz mi, wolę nie prowokować sytuacji, aby sprawdzić jak się w nich zachowam;-)
                                        • aj5 Re: a co z miłością bez seksu? 05.03.09, 09:00
                                          hmm, są przypadki gdy taka teoria nie zastapi doświadczenia, bo np.
                                          jak przecietny ksiądz moze pouczać z ambony jak mamy wychowywac
                                          dzieci czy zyc w małzenstwie? opierajac sie tylko na wlasnych
                                          teoriach bądź zaobserwowanych zachowaniach?
                                          i tak cala ta dyskusja tu opiera w efekcie na rozwazaniach czy
                                          należy uprawiac seks bez milosci, czy to moralne itp. a ja sie pytam
                                          na jakiej podstawie jestesmy w stanie ocenic czyjes postepowanie? na
                                          tym, ze wydaje nam sie z postapilibysmy inaczej? to tak jak z
                                          wychowywaniem dzieci, poki ich nie masz wszystko jest takie
                                          oczywiste:-)
                                          prowokowanie sytuacji to zupelnie cos innego, niektorzy tylko w ten
                                          sposób doświadczają zycia i tez nalezy to uszanowac, przynajmniej ja
                                          sie staram
    • n.michal Re: Seks bez miłości? 05.03.09, 15:43
      jeszcze bardziej powszechne niż możliwe, że idziesz do łóżka z
      osobą, której nie kochasz. różnice mogą polegać tylko na tym jak
      bardzo selektywnie dobierasz takich "partnetów", ale to już inna
      sprawa.
    • veebee Re: Seks bez miłości? 08.03.09, 10:54
      zdecydowanie tak:)
      w końcu to jest potrzeba fizjologiczna :)
    • wyzuta Re: Seks bez miłości? 08.03.09, 11:29
      nie wiesz co powiedziała mała Frania?
    • tofik78 Re: Seks bez miłości? 08.03.09, 13:29
      .. oczywiście że jest możliwe. trzeba rozluźniać mięśnie :))))
      możliwe i przyjemne :), oczywiście z jednym stałym rozluźniaczem :)
    • magda-magda25 Re: Seks bez miłości? 09.03.09, 15:50
      jak najbardziej tak ,milosc dla mnie to bezpieczenstwo, zrozumienie, budowanie
      związku..seks-namietnosc, umiem to rozdzielic i to jest super, jak ktos mnie
      kreci to nie obchodzi mnie czy kocha dzieci i jaki ma ambicje zawodowe, jezeli 2
      osoby swiadomie ida na taki uklad to co komu do tego?, niestety monogamia jako
      panuajcy wynalazek bardzo utrudnia zycie..:/;P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja