jak byście to zinterpretowali? zagdzacie się?

24.02.09, 10:10
dzieląc życie z osobą, która Cię kocha i
której na Tobie zależy masz pewność że smutki dzielą się na pół a
radości jest dwa razy więcej.

a głównie czy zgadzacie się z tym stwierdzeniem i jak rozumiecie:

smutki dzielą się na pół a radości jest dwa razy więcej.
    • tytus_flawiusz Re: jak byście to zinterpretowali? zagdzacie się? 24.02.09, 10:13
      vivaviva napisała:
      >
      > smutki dzielą się na pół a radości jest dwa razy więcej.

      jeszcze jedne puste, słodkie, patetyczne i cukierkowte hasełko bez pokrycia w
      rzeczywistości.
      Świetne to bajerowania naiwnych, rozmarzonych, romantycznych dup
    • sadosia75 Re: jak byście to zinterpretowali? zagdzacie się? 24.02.09, 10:26
      Zgadzacie. rozumiecie tak, ze sama nie masz na glowie problemu tylko mozesz sie
      podzielic nim z druga osoba, porozmawiac i wspolnie poszukac wyjscia. a radosci
      masz dwa razy wiecej bo cieszy cie sukces czy mila rzecz spotykajaca i ciebie i
      twojego partnera.
      • vivaviva Re: jak byście to zinterpretowali? zagdzacie się? 24.02.09, 12:22
        no właśnie Sadosia, ja to rozumiem w ten sposób że jak jesteś w
        związku i jest ci smutno to mając tą drugą osobę jest łatwiej
        ogarnąć problemy bo jest na kim się wesprzeć, a radości jest 2 razy
        więcej ponieważ cieszy cię nie tylko swoje szczęście ale też sukcesy
        druiej połowy...
        • niebieski_lisek Re: jak byście to zinterpretowali? zagdzacie się? 24.02.09, 12:30
          No ale jak druga połowa ma problemy, to musisz się nimi przejmować, więc to się
          niweluje :)
          • vivaviva Re: jak byście to zinterpretowali? zagdzacie się? 24.02.09, 12:33
            no wiec zapytalam o to czy to jest logiczne bo smutki dotycza jednej
            osoby; mam problem dzielę się nim z tobą, ale wtedy ty masz "połowę"
            tego smutku ode mnie... a mnie zostaje połowa...

            natomiast radości dotycza dwóch osób, bo ja sie cieszę tobą ty się
            cieszysz mną...

            dlatego proszę o interpretacje, czy rozumiecie to dosłownie czy
            metaforycznie, bo chyba wiadomo co autor miał na myśli :)
            • niebieski_lisek Re: jak byście to zinterpretowali? zagdzacie się? 24.02.09, 12:41
              > mam problem dzielę się nim z tobą, ale wtedy ty masz "połowę"
              > tego smutku ode mnie... a mnie zostaje połowa...

              Twój partner ma problem -> dzieli się nim z Tobą, Ty masz dodatkowe pół
              problemu, którego byś nie miała :) Ja się zgadzam że to cukierkowe i słodziachne
              podejście do tematu. Są problemy gdzie wsparcie innych pomaga, a są takie z
              którymi musisz się zmierzyć sama i nie ma na to wyjścia chociażby 100 życzliwych
              osób było wokół ciebie :)
              • vivaviva Re: jak byście to zinterpretowali? zagdzacie się? 24.02.09, 13:07
                :) słodkie, to prawda...

                ale zgadzasz sie z tym stwierdzeniem?
                • niebieski_lisek Re: jak byście to zinterpretowali? zagdzacie się? 24.02.09, 13:33
                  nie
Pełna wersja