yolley
26.02.09, 13:15
jestesmy 6 lat po slubie. Pierwszy kryzys mamy juz za soba, przez
pewnien czas nie bylismy razem. Ostatnio jest inaczej. Czuje ze nie
kocham juz meza, drazni mnie, jego gesty, jego zachowanie. Nie
podnieca mnie juz, mam potrzeby seksualne ale seksu z nim mogloby
nie byc. Nie wiem juz co robic , probowalam jakos wzbudzic w sobie
to co bylo kiedys, ale na darmo. Czy to jest normalne w malzenstwie
z takim stazem? Czy moze to taka sinusoida, raz jest okres bardzo
dobry a raz taki jak teraz... Nie klocimy sie, czuje sie z tym
strasznie bo widze jak mu zalezy, mowi mi ze mnie kocha, potrzebuje
bliskosci ze mna. Co wiec jest nie tak??