malwan
27.02.09, 11:36
Poniekąd wydał sie mój romans z facetem, który ma kobietę. Tzn ktoś
życzliwy wysłał jej maile. Ja mam to gdzieś, ale chłopak się
przejął, ale tylko chwilowo jak sie okazuje. Ona nie uwierzyła co
prawda w te maile, ale ziarenko niepewności ktoś tam jej zasiał. W
mailach podano moje nazwisko.
Ja nie mam zamiaru tego kończyć, na mnie donosy kompletnie nie
działają. Jeśli to skończę to z własnej nieprzymuszonej woli,a nie
ze strachu. On tez nawet nie myśli o zakończeniu tej chorej
sytuacji...
A jak ona przyjdzie do mnie to jej powiem, że ja go nie chce na
swojego partnera stałego, ale kończyć tego też nie mam zamiaru,to
ona chyba ma problem, bo wiąże z nim swoją przyszłość.
A ja sie z nim spotykać będę nadal.
Co o tym sądzicie?
Nie wylewajcie tylko na mnie kubła pomyj proszę. Ani Wam nie ulży
ani ja sie nie przejmę.
Pozdrowienia.