morgianna
01.03.09, 12:19
Jutro znów poniedziałek brrrr , co tydzien w niedziele w godzinach
południowych dopada mnie doło-depresja ze przede mna kolejny tydzien
roboty , patrzenia na znielubiane ryje , stresów. To straszne ale
wstaje przed 6 ide tam zeby , móc kupowac sobie drogie buty , dobre
kosmetyki , miec na wypasiony komputer buuuu gdybym rzuciła te
robote byłabym zdrowsza ale ubozsza o te wszystkie " dobra
materialne " wiec przyzwyczajona do konkretnego standardu zycia
zaciskam zeby 5 X 8 godz w tygodniu i tak miech za miechem ehhh Czy
ktos poza mna tez ma takie podejscie do swojej pracy? :-(