basen_kryty
02.03.09, 14:54
Znam taki przypadek( z opowieści), kiedy to kobieta uciekła 5dni po ślubie od
mężczyzny. Ślub wzięli po roku znajomości. Dziewczyna uciekła, potem odbył się
rozwód bez orzeczenia o winie. Przez pół roku facet łudził się, że kobieta do
niego wróci, ale niestety okazało się, że to koniec. Dlatego złożył wniosek o
rozwód. Prawnik doradzał, aby sprawę rozpatrzyć bez orzekania o winie - taniej.
Facet mówi, że nie rozumie totalnie sytuacji, dlaczego tak się stało. Po
jakimś czasie od znajomych dowiedział się, że dziewczyna była tak na prawdę
zakochana w swoim byłym i ślub wzięła tylko na złość temu drugiemu, może
myślała, że ten ją odbije. Nie wiem.
A czy wy znacie takie przypadki? Co było powodem ucieczki po ślubie.
Zastanawiam się po prostu czy przypadkiem facet okazał się potworem od
którego trzeba było uciekać.