still-misbehaving
02.03.09, 16:53
...swoja rodzine, czyli zone z dwojgiem malutkich dzieci, i odszedl
do innej kobiety, bo sie "zakochal"? I teraz praktycznie sie tymi
dziecmi z poprzedniego malzenstwa nie interesuje : nie dzwoni,
odwiedza je raz na rok, a tylko ogranicza sie do placenia alimentow
i wyslania prezentow na gwiazke?
Jak myslicie? Czy ta nowa kobieta, bedaca z tym facetem w zwiazku
moze oczekiwac, ze on bedzie swietnym ojcem dla dziecka, ktore beda
razem mieli? Pytam o to, bo moja przyjaciolka jest wlasnie "ta nowa"
kobieta i wczoraj oznajmila mi, ze ze swoim ukochanym zaczynaja
starac sie o dziecko. Probowalam z nia rozmawiac w tonie "a czy
jestes pewna, ze facet ktory nie interesuje sie swoimi juz
istniejacymi dziecmi bedzie potrafil byc super tatusiem dla
Twojego?" Obrazila sie, mowiac, ze mezczyzna wtedy kocha dzieci,
jesli kocha ich matke, i ze wszystko zalezy od ukladu W ZWIAZKU.
Mowi, ze on z tamtymi dziecmi sie rzadko widuje, bo bylej zony nie
kochal i nie ukladalo im sie. A teraz dojrzal i zasluguje na druga
szanse rodzicielstwa.
Wierzycie w cos takiego? W taka "nowa ojcowska szanse" i w to, ze
facet jest bardzo kiepskim, nieobecnym ojcem dla dzieci z pierwszego
malzenstwa, ale bedzie super dla dzieci z drugiego ??? Nie wiem, czy
moja przyjaciolka nie laduje sie w kabale...