bupa1
04.03.09, 00:52
Moje kontakty z rodzina-ograniczaja sie od kilku lat do wykonania
telefonu,tak jest mi lepeij,no i czasami email posle z okazji swiat
,mam OGROMNY zal do rodziny tych wszystkich
cioc,wujkow,matek chrzestnych ze mieli to w d...e!zwlaszcza ze jak
kiedys jak bylam dzieckiem to bedac u ciotki na weekend strasznie
sie zapieralam ze nie chce isc spowrotem do domu,a ciotka nawet nie
zapytala sie o powod!wyobrazacie sobie?takie chore udawanie ze
wszystko jest ok,kiedy nie jest!zreszta ta sama ciotka,brala mnie do
mojej mlodszej kuzynki w odwiedziny,dopuki ta mala sie o mnie
pytala,kiedy podrosla i przestala,a to ja sama od siebie mialam ja
ochote odwiedzic to ciotka odparla"a po co"?bylam taka zabawka,co ta
mala kuzynka chciala to dostala!Po latach powiedzialam matce
chrzestnej co sie dzialo w moim rodzinnym domu,to ta odparla ze
trzeba bylo powiedziec tejze wyzej wspomnianej ciotce!!!takie
zwalanie problemu z jednego na drugiego,wszyscy wiedzieli jak moj
ojciec lubi alkohol-ale problemu nie bylo i ze matka ma cos nie tak
z psychika!