na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie

05.03.09, 21:00
Od razu mówię, że to poważny wątek. Na wszelkie głupie zaczepki nie będę
reagować, a zgłaszać do usunięcia. NO WIĘC UWAGA! Bo już nie wiem co robić...

Mam koleżankę, która związała się z psychopatą. Facet znęca się nad nią i nad
jej 9cio letnim dzieckiem psychicznie i fizycznie. Już dawno kaząłam jej go
zostawić, ale jak typowy psychopata, przepraszał, kupował kwiatki- sratki,
zabierał na kolacyjki- sryjki, obiecywał poprawę, zmieniał się na chwilę, a
później od początku JAZDA... dołowanie, ubliżania, poniżanie. PAN I WŁADCA,
który czuje się ponad prawem. Dwa ostatnie dni to MASAKRA I PRZEGIĘCIE!
Prowokował dziecko zaczepkami, zabrał dziewczynce pamiętnik, mówiąc "jaką Ty
możesz mieć prywatność?" aby się denerwowała i pyskowała, a następnie pobił je
po twarzy kapciem! Asi- koleżance zabrał tel, aby nie mogła zadzwonic po
policję i zamknął drzwi na klucz, aby nie mogły uciec... PSYCHOPATAI SADYSTA!
Dziś rano- jakby nigdy NIC się nie stało. Poszedł do pracy, więc koleżanka
przyjechała do Mnie zapłakana z drugiego końca miasta... zabrałam ją do
poradni dla kobiet, aby porozmawiała z psychologiem i może żeby specjalista
natłukł jej do głowy, że to psychol i nigdy się nie zmieni, a będzie coraz
gorzej. AHA- DODAM, ŻE ASIA JEST W 5misiącu CIĄŻY z tym bydlakiem i w sobote
ma być ślub, na który jestem zaproszona. Psycholog oczywiście powiedziała jej
to co Ja- że tacy ludzie się nie zmieniają i będzie lepiej dla niej i dla
dzieci jak go teraz zostawi, poki nie ma jeszcze powiązań prawnych. Pozniej
pojechalysmy na policję założyc mu niebieską kartę przemocy w rodzinie i na
obdukcje z dzieckiem.
Dziecko przyjechało do Mnie, a Asia miała się z nim zobaczyc i stanowczo
powiedziec, że ŚLUBU NIE BEDZIE i ma się dziś wyprowadzić. Ale niestety
psychol obiecał, że się zmieni, że pójdzie na terapie i dała mu kolejna
ostatnią szansę :((((

Nie cierpię feministek, ale chyba zostanę feministką! Bo na prawdę szkoda Mi
dzieci, szczegolnie tej 9letniej, która będzie miala przesrana, jestem tego
pewna, ze jak sie drugie - jego- dziecko urodzi to będzie tak faworyzowane, że
ta 9letnia dziewczynka sie załamie :((

No więc w sobote jest ten ślub, czy jesli w momencie "czy ktoś ze
zgromadzonych zna powód dlaczego tych dwoje nie powinno się pobrać niech powie
teraz..." wstanę i powiem, że to psychopata, która znęca się psychicznie i
fizycznie nad Asią i jej córeczką, coś da? Czy dzieki Mnie nie dostaną
ślubu???? JAK MOGĘ JEJ POMOC??
    • marzeka1 Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 05.03.09, 21:10
      Nie, nic nie możesz zrobić, widocznie pani jeszcze za mało dostała w pieprz, no
      i jeszcze nie zmarnowała życia dzieciom, skoro w swej głupocie tkwi przy takim
      śmieciu.Nic nie możesz zrobić, bo pani głupia jak but, oklep uważa za dowód
      miłości, daje się zapładniać psycholowi, ale to JEJ życie, jej- głupi wybór-
      faceta. Tylko dzieci żal.
      • hotally Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 05.03.09, 21:14
        No własnie o dzieci Mi chodzi :( Jak z niej druga Rihanna to niech dostaje
        wpier***l, ale ta dziewczynka ma juz taką sieczkę w glowie, ze masakra, obwinia
        siebie o wszystko, mowi , ze jest glupia, tłuk i zeby Mama oddala ją do domu
        dziecka, bo jest złym dzieckiem :(
        Dałam jej dzis telefon do siebie i kazałam, jak psycholowi zacznie odwalac, isc
        do kibla i dzwonic do Mnie albo pisac smsa... ze wtedy wszystkim się zajmę.
        • black-emissary Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 05.03.09, 21:18
          hotally napisała:
          > ale ta dziewczynka ma juz taką sieczkę w glowie, ze masakra, obwinia
          > siebie o wszystko, mowi , ze jest glupia, tłuk

          To niestety standard w tych sytuacjach, to poczucie winy jest chyba
          najstraszniejsze.
          Próbuj uświadomić jej, że decyzje jakie podejmuje wpływają nie tylko na nią, ale
          i na dzieci i to one są najważniejsze, nie mogą płacić za jego czy jej problemy.
    • rzeka.suf Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 05.03.09, 21:15
      'czy jesli w momencie "czy ktoś ze
      zgromadzonych zna powód dlaczego tych dwoje nie powinno się pobrać niech powie
      teraz..." wstanę i powiem, że to psychopata, która znęca się psychicznie i
      fizycznie nad Asią i jej córeczką, coś da?'

      nie wiem, moze dziewczyna sie w tym momencie 'zlamie', przeskocza jej w glowie
      jakies zebatki?
      moze odezwie sie wowczas ktos jeszcze?
      a jesli nic to nie zmieni, pozostanie ci zaakceptowac 'wolnosc wyboru' Asi :(
    • black-emissary Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 05.03.09, 21:15
      Nie wiem jak próbowałaś rozmawiać z tą dziewczyną, moim zdaniem powinnaś
      największy nacisk położyć na dobro dziecka.
      Czy ona rzeczywiście chce ryzykować przyszłość, zdrowie a może i życie swojej
      córki dla faceta, który już nie raz udowadniał, że nie można mu ufać?

      Oświadczenie na ślubie co się dzieje w tej rodzinie niewątpliwie będzie dla
      dziewczyny wstydem - może być dodatkową motywacją do zadbania o swoje i dziecka
      dobro, ale i może spowodować, że dziewczyna się wycofa, Ciebie oskarży o
      konfabulacje i zerwie kontakty.

      Być może powinnaś przed tym ślubem porozmawiać z innymi jej znajomymi, rodziną -
      im więcej osób będzie jej uświadamiać błąd jaki popełnia tym większa szansa, że
      coś dotrze.
      Być może znasz kogoś, kto sam przez to przechodził i mógłby z nią o tym
      porozmawiać? Taka osoba opowiadająca o swoim doświadczeniu jest bardziej
      wiarygodna niż całe stado psychologów.

      Powodzenia, Ally.
      • marzeka1 Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 05.03.09, 21:18
        "moim zdaniem powinnaś
        największy nacisk położyć na dobro dziecka."- uważasz, że tak głupia baba będzie
        to miała na uwadze? Toż ona oklep traktuje jako dowód uczucia, nie jest mi jej
        w ogóle żal, ma, co chciała. Dzieciom funduje traumę życia w rodzinie
        dysfunkcyjnej, gdzie przemoc jest sposobem komunikacji. Pan będzie lał, potem
        przepraszał, a głupia pańcia będzie dawać się zapładniać. Patologia.
      • hotally Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 05.03.09, 21:23
        Tak... cały czas mowilam jej o dziecku, ze dziecko teraz musi przejsc dł€gą
        terapię, żeby znowu zaczelo wierzyc w siebie i myslec normalnie. Zabralam ją do
        poradni dla kobiet, ktora specjalizuje sie w takich przypadkach... rozmawiała
        tam z terapeutką- psycholozką 1,5h i CH*J.

        Jestem wsciekła, bo cały dzien jezdzilam z nią wszędzie, tluklam do glowy,
        oferowalam pomoc, ze moze nawet ze mna zmaieszkac na jakis czas, zeby bylo jej
        razniej i wszystko na marne. ZERO EFEKTU.
        • black-emissary Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 05.03.09, 21:29
          Ally, aż za dobrze rozumiem Twoje wkurzenie, rozgoryczenie i rozczarowanie.
          Niestety to nie jest łatwe, nie dzieje się zaraz, trzeba dużo cierpliwości i
          uporu w takich sprawach. Ale warto!

          Najważniejsze, żeby dziewczyna wiedziała, ze zawsze może się do Ciebie zwrócić o
          pomoc.

          Moim zdaniem powinnaś jednak znaleźć jakąś pomoc z innej strony - inni znajomi,
          jej rodzina. Aż szkoda, że ślub niekościelny, bo pomysł z księdzem był dobry.

          Trzymaj się dzielnie!
          • hotally Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 05.03.09, 21:41
            Jej Mama tak samo uwaza, ze nie powinna wychodzic za tego czlowieka...
            wiem, że warto, dlatego będę go ignorować, albo zwracać się do niego per
            psychol. Mi nie podskoczy, bo miałby ręce połamane.
        • rzeka.suf Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 05.03.09, 21:31
          naiwne bylo spodziewac sie natychmiastowego cudownego uzdrowienia chorej psychiki
          sprobuj dotrzec do kogos, kto jest dla niej autorytetem.
          a jesli sie nie uda powstrzymac slubu, nie przykladaj do tego wielkiej wagi, ale
          i nie odcinaj sie od niej i dziecka.
          zawsze mozna wziac rozwod
    • horpyna4 Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 05.03.09, 21:15
      Czy to kościelny ślub? Jeżeli tak, to porozmawiaj może z księdzem
      (proboszczem). Powiedz, jaka jest sytuacja i że facet wywiera na nią
      presję, więc związek nie będzie zawarty "świadomie i dobrowolnie".
      Najlepiej byłoby, gdyby policja dobrze działała. Bo wtedy za znęcanie
      się nad dzieckiem facet miałby przerwany ślub wyprowadzeniem w
      kajdankach. Ale o tym można sobie tylko pomarzyć...
      • hotally Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 05.03.09, 21:20
        Slub cywilny...

        Niestety, to nie Ameryka, ze wyprowadzają go w kajdankach... aczkolwiek dzis
        prezydent podpisal ustawę ze nie wolno bic dzieci.
    • hotally albo... 05.03.09, 21:26
      zbojkotować ślub i nie przyjsc?
      Jesli jutro on nie pojdzie na terapię... bo skoro obiecał...
      • naminutke Re: albo... 06.03.09, 09:36
        Albo na slubie wypalic z cala prawda o tym zwiazku i glosno powiedziec
        co sie tam dzieje...jestes odwazna? :)
        • a.bc Re: albo... 06.03.09, 09:50
          Słuchaj a ta Asia jest sama? nie ma rodziców, rodzeństwa?
          Bo moze pogadac z jej rodzicami ew ojcem jej 9-letniego dziecka?
          Moze takie naciski dadzą tu efekt?
    • bertrada Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 05.03.09, 21:30
      Mimo, iż nie cierpisz feministek, to odpowiem Ci jako feministka. ;P
      Facet jest chory psychicznie i wymaga leczenia. Jak koleżanka musi się z nim
      związać, to niech to zrobi dopiero wtedy kiedy ewentualne leczenie zacznie
      działać. Do tego chyba łatwiej będzie ją przekonać niż do całkowitego zerwania
      kontaktów.
      Dla lepszej motywacji można złożyć zawiadomienie do ośrodka pomocy społecznej,
      jakiejś organizacji zajmującej się prawami dziecka, prokuratury czy czegokolwiek
      co zajmuje się tego typu sprawami. Widmo odebrania dziecka i umieszczenia go w
      rodzinie zastępczej z dala od niebezpiecznego konkubenta, powinno podziałać jak
      kubeł zimnej wody. Bo zasada jest taka, że jak już opieka społeczna zainteresuje
      się maltretowanym dzieckiem i sprawa trafi do sądu, to dostaje się ultimatum.
      Albo matka wyprowadza się od agresora razem z dziećmi albo dzieci zostają
      odebrane i umieszczone w bezpiecznym miejscu.
      No i wreszcie policja zazwyczaj jest bezradna wobec agresora, który wpada w ciąg
      agresji. Ale wtedy można zadzwonić po pogotowie, że ktoś wpadł w szał i jest
      niebezpieczny dla siebie i otoczenia. Wtedy, na wniosek lekarza można go
      umieścić w psychiatryku nawet na 6tyg. A to jest wystarczający czas na
      zdiagnozowanie i wszczęcie leczenia. Zgoda pacjenta nie jest potrzebna.
    • agatracz1978 Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 05.03.09, 21:37
      Obawiam się, że dopóki ta pusta laska sama nie zrozumie albo nie dostanie
      takiego wpie...lu że się nie ruszy o własnych siłach to nic nie możesz zrobić.
      Ja na Twoim miejscu nie poszłabym na ten ślub. A jeżeli ta idiotka ma jakąś
      rodzinę np rodziców to z nimi pogadaj co dalej z jej córką. może będą chcieli
      zabrać ją do siebie? a może da się pogadać z ojcem dziewczynki (bo rozumiem że
      to nie ten damski bokser nim jest) i niech wpieprzy temu chamowi.
      • hotally Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 05.03.09, 21:45
        Jej rodzina wie, nie chcą tego slubu tak samo jak Ja. Chcą ją zabrac do siebie,
        pomoc jej z dziecmi... Jego ojciec z tego co wiem nie zyje, matka ma 70 lat i
        nie lubi Asi...
    • mono_stereo Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 05.03.09, 21:41
      Zgłoś na policję, że w tej rodzinie bite jest dziecko. Na taką sprawę muszą
      zareagować, zbadać to.Jeśli Twoja koleżanka nie umie zadbać o siebie to już jej
      nie pomożesz,ale nie ma prawa narażać dziecka na przemoc.
      • hotally Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 05.03.09, 21:46
        Policja juz wie, dzis została zalozona niebieska karta. Ale przysięgam, że będę
        zgłaszać każdy przypadek i od razu wnioskowac o poriadomieniu prokuratury. Dzis
        weszła nowa ustawa zakazująca bicia dzieci, nawet klapsa dac juz nie wolno.
    • niebieski_lisek Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 05.03.09, 21:56
      Babka ma chyba mózg już wyprany, skoro olewa nawet dobro swojego dziecka. Myślę
      że tu już poważniejsze środki trzeba uruchomić. Może wbrew jej woli wywieźć ją
      od tego gościa, do rodziców, odwozić ją do pracy i z pracy ją odbierać, tak żeby
      nie mogła się kontaktować z facetem. Ale w sumie każda terapia wymaga
      dobrowolności bo inaczej się nie powiedzie. Na Twoim miejscu poszłabym jeszcze
      raz do psycholog i zapytała co w takiej sytuacji możesz zrobić. Największym
      błędem jest to, że ona wraca do tego gościa sama, wiadomo że wtedy on ją
      przekabaci na swoją stronę.

      > No więc w sobote jest ten ślub, czy jesli w momencie "czy ktoś ze
      > zgromadzonych zna powód dlaczego tych dwoje nie powinno się pobrać > niech
      powie teraz...

      W Polsce chyba nikt nie wygłasza takiej formuły więc musisz działać wcześniej.
      Na ślub bym nie poszła, wcześniej informując koleżankę o powodach decyzji.
      • laracroft82 Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 05.03.09, 22:39
        Ja mysle ze ta pani juz wybrała co dla niej "najlepsze"...i chyba ty
        nic na to nie poradzisz wiecej..przykre ale prawdziwe..dobrze, ze
        pomogłas, ja pewnie tez bym sie tak zachowała..ale tamta kobieta
        jest dorosła, chyba dobrze zdaje sobie sprawe z tego co robi - koles
        jej przycmił swiat i tyle.. A ubezwłasnowolnic jej nie mozesz od tak
        sobie..skoro ona wybiera takie zycie z draniem to jej wybór...uwazaj
        bo jak ten koles jeszcze bardziej wypierze jej mozg, moze zdarzyc
        sie tak ,ze cała ta sprawa odwróci sie przeciwko tobie
        • mamba8 Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 07.03.09, 13:28
          No tak najlepiej z politowaniem nazwać taką ofiarę głupią :/ :/


          Czy ta Asia ma mężczyzn w rodzinie? Bo jak dla mnie po następnej awanturze to
          oni (brat lub i ojciec) powinni z nią wrócić po rzeczy. kurcze a z tym
          ślubem......nie przetłumaczysz jej ty ani nikt niestety. Tak to już jest, że ona
          sama musi do tego dojść. Osobiście najbardziej się podpisuje pod wypowiedzią
          bertrady. Zabiorą jej dzieci to się ocknie.
    • hotally prezent ślubny 05.03.09, 23:01
      zamiast kwadratowej zastawy z porcelany, zdecydowałam, że to będzie odpowiedniejsze:

      www.empik.com/trzepot-skrzydel,prod1080029,p?utm_source=google&utm_medium=cpc&gclid=COWvo4HkjJkCFQMFZgodwAoSlw
      • tiuia Re: prezent ślubny 06.03.09, 00:28
        Bardzo dobry pomysł. Czytałam i mocno mną trzepnęła. Może trzepnie i Twoją koleżanką...
        • hotally Re: prezent ślubny 06.03.09, 15:46
          kupiłam!!
    • naprawdetrzezwy Henting z Mendelsohnem będą twierdzić, że jej z ty 05.03.09, 23:17
      m dobrze. Wiktymologia to się nazywa.

      Normalni ludzie pobicia zgłaszają policji
      Widocznie tej kobiecie należy odebrać dziecko.
      (tu się sam ocenzurowałem, bo mało kto zrozumiałby, że następne
      dzieci też będą cierpieć)
      • lacido Re: Henting z Mendelsohnem będą twierdzić, że jej 05.03.09, 23:32
        w sumie to masz rację, jeśli kobieta działa na szkodę dziecka tzn ze nie potrafi
        należycie się nim opiekować, może groźba odebrania dziecka otrzeźwiłaby ją
    • vandikia Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 05.03.09, 23:23
      przykre
      jezeli dziewczyna jest zamroczona, to zadne tlumaczenia nie pomogą,
      nawet jakby naczelny psycholog kraju jej nagadał
      jedyne w tej sytuacji co mozesz pomoc, to chyba miec jakas kontrole
      nad tą 9latką
    • lacido Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 05.03.09, 23:28
      hotally napisała:

      Nie cierpię feministek, ale chyba zostanę feministką! Bo na prawdę szkoda Mi
      > dzieci, szczegolnie tej 9letniej, która będzie miala przesrana,

      chyba pomyliłaś pojęcia, co mają feministki do praw dziecka?
      • hotally Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 05.03.09, 23:34
        Coś tam na pewno też mają do maltretowanych dzieci...
        • lacido Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 05.03.09, 23:36
          myślę, że tyle samo co ateistki, futurystki czy alpinistki :P
          • hotally Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 05.03.09, 23:44
            Nie filozofuj, bo powiązania są.
            • lacido Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 05.03.09, 23:46
              przedstaw je :)
              • hotally Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 05.03.09, 23:52
                www.cpk.org.pl/pl.php5/on/search?query=dzieci
                • lacido Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 05.03.09, 23:57
                  nooooooooooo to mi udowodniłaś ze przemoc wobec kobiet jest związana .. kobietami ;)
                  • hotally Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 06.03.09, 00:17
                    1. przemoc w rodzinie
                    2. związana z całą rodziną.
                    • lacido Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 06.03.09, 00:19
                      oki, nie wydaje mi się, żeby feministki miały z tym więcej wspólnego niż reszta
                      kobiet :)
                      wydaje mi się, że sprzeciw wobec przemocy to trochę mało żeby stać się feministką :)
                      • hotally Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 06.03.09, 00:22
                        Feministkizazwyczaj udzielają się społecznie i robią więcej w tym kierunku niż
                        przeciętne kobiety.
                        • lacido Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 06.03.09, 10:57
                          chyba nadal nie rozumiesz o co mi chodzi

                          "Nie cierpię feministek, ale chyba zostanę feministką! Bo na prawdę szkoda
                          Midzieci, szczegolnie tej 9letniej"

                          niezbyt logiczny powód do zostania feministką ;) bo za tą nazwa kryje się
                          znacznie więcej, ale o tym to byś zmusiła z Bertrada pogadać :)
                          • focus35 Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 20.03.09, 00:48
                            moim zdaniem logika jest tu dosc oczywista - owa 9 latka rowniez
                            bedzie kobieta, ktora ma duze prawdopodobienstwo powielenia
                            scenariusza zycia kobiety jako ofiary...

                            a jesli chodzi o pomoc dzieciom, ktorej lacido nie mogla sie
                            doczytac na stronach cpk o przemocy wobec rodziny - najwieksza
                            pomoca dla dzieci jest pomoc rodzicowi, ktory ma szanse na
                            niepatologiczne zycie a nie odbieranie go i umieszczanie w jakiejs
                            panstwowej placowce - w tym sensie oranizacje pomagajace kobietom
                            ofiarom przemocy pomagaja takze i ich dzieciom - to rowniez jest
                            logiczne!

                            ps. najczesciej powodem, ostatecznym implusem do decyzji o zmianie
                            swojego pozlozenia w zwiazku przemocowym nie jest kolejne skopanie
                            czy podduszenie a agresja wobec dziecka - wczesniejsze "incydenty"
                            nie mowiac o ponizaniu slowym owe kobiety znosza latami...


                            lacido napisała:

                            > chyba nadal nie rozumiesz o co mi chodzi
                            >
                            > "Nie cierpię feministek, ale chyba zostanę feministką! Bo na
                            prawdę szkoda
                            > Midzieci, szczegolnie tej 9letniej"
                            >
                            > niezbyt logiczny powód do zostania feministką ;) bo za tą nazwa
                            kryje się
                            > znacznie więcej, ale o tym to byś zmusiła z Bertrada pogadać :)
    • kochanica-francuza co do twojego działania 05.03.09, 23:53
      należy zapytać osobnika udzielającego ślubów o skuteczność. Jak kościelny -
      dowolnego księdza, jak cywilny - dowolnego urzędnika USC uprawnionego do
      udzielania ślubów. Informacji szukaj u źródła.
      • policjawkrainieczarow Re: co do twojego działania 06.03.09, 03:24
        > należy zapytać osobnika udzielającego ślubów o skuteczność. Jak kościelny -
        > dowolnego księdza, jak cywilny - dowolnego urzędnika USC uprawnionego do
        > udzielania ślubów. Informacji szukaj u źródła.

        dokladnie. Zwlaszcza, ze przeciez w tym celu jest ten dwumiesieczny okres
        "zapowiedzi przedslubnych", zeby w razie czego wylapac jakies "ale" odpowiednio
        wczesnie.

        Poza tym:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24028
    • mrs.solis Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 06.03.09, 00:08
      Przyjaciolce powiedzialabym,ze w jej zyciowej porazce (slub) udzialu
      brac nie bede. Malo tego spokojnie poinformowalabym ja ,ze zglosze
      fakt znecania sie nad dzieckiem odpowiednim organom z nadzieja,ze
      odbiora jej dziecko. Jak widac na przykladzie rihanny niektore
      kobiety widocznie dobrze sie czuja jak od czasu do czasu dostanie po
      gebie piescia badz papciem. Wracajac do terapii chyba nikt nie
      wierzy,ze pogadanka z psychologiem cudownie odmieni psychopate w
      normalnego czlowieka. On z terapia czy bez jest i bedzie
      niebezpiecznym psycholem.
      • bertrada Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 06.03.09, 00:18
        > Wracajac do terapii chyba nikt nie
        > wierzy,ze pogadanka z psychologiem cudownie odmieni psychopate w
        > normalnego czlowieka. On z terapia czy bez jest i bedzie
        > niebezpiecznym psycholem.

        Psychopatów nie leczy się pogadankami z psychologiem tylko psychotropami
        przepisanymi przez psychiatrę.
        • mrs.solis Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 06.03.09, 00:22
          > Psychopatów nie leczy się pogadankami z psychologiem tylko
          psychotropami
          > przepisanymi przez psychiatrę.

          Pytanie tylko czy bedzie chcial dobrowolnie zrec te psychotropy.
          • hotally Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 06.03.09, 00:23
            Moim zdaniem będzie udawał, że chodzi na terapie... przeciez kobieta w ciąży go
            nie upilnuje.
            • kochanica-francuza Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 06.03.09, 00:29
              hotally napisała:

              > Moim zdaniem będzie udawał, że chodzi na terapie... przeciez kobieta w ciąży go
              > nie upilnuje.

              Bez przesady, we wczesnych miesiącach? Poza tym zawsze można cichcem dzwonić do
              terapeuty i pytać, czy chodzi.


              • hotally Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 06.03.09, 00:39
                Ta psycholog z poradni mowila, ze taka terapia psychopaty trwa 2 lata, wiec bez
                sensu czekac na niego...
                On jest cwany, na bank wymysli jakies klamstwo.
                W ogole przy obcych ludziach- człowiek do rany przyloz! taki dobry i uczynny na
                pokaz... po zieloną herbatke specjalnie w sniezyce do sklepu lecial, bo ja
                zwyklej nie piję... filmy pozyczał, doradzał w kwestiach finansowych... WZOR
                FACETA. A tu sie okazalo, co sie dzialo za zamknietymi drzwiami.
              • bertrada Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 06.03.09, 00:40
                Nie ma możliwości, żeby zmusić kogoś do zażywania leków ani sprawdzenia czy
                zażywa. Jak ktoś sam nie zechce się leczyć to nic nie da się zrobić.
        • policjawkrainieczarow Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 06.03.09, 03:26
          > Psychopatów nie leczy się pogadankami z psychologiem tylko psychotropami
          > przepisanymi przez psychiatrę.

          psychopatow sie nie leczy bo to osobowosc a nie choroba, niestety.
          Ale tez wcale nie jest powiedziane, ze ten pan to dokladnie psychopata, mzoe
          miec inne halo.
          • bertrada Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 06.03.09, 10:13
            > psychopatow sie nie leczy bo to osobowosc a nie choroba, niestety.
            > Ale tez wcale nie jest powiedziane, ze ten pan to dokladnie psychopata, mzoe
            > miec inne halo.

            Masz rację, źle się wyraziłam. Ale mimo wszystko psychopatów też się leczy,
            tylko że jest to leczenie objawowe, które ma na celu złagodzenie objawów a nie
            wyleczenie. ;)
            A co jemu konkretnie jest, to oczywiście lekarz musi stwierdzić.
    • enith Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 06.03.09, 00:38
      Słuchaj, czegoś tu mocno nie rozumiem. Przyszłyście z pobitą 9-latką na obdukcję lekarską, obdukcję zrobiono, a dziewczynkę posłano do domu do oprawcy?? Nikt jej nie zatrzymał? Nie wezwano pracownika socjalnego? Nikt nie pofatygował się po tego skur..syna? Dziecko powinno zostać odcięte od oprawcy, a tu, po obdukcji, idzie sobie do domu po to, by zapewne wkrótce znowu dostać laczkiem w twarz. Hotally, uważam, że powinnaś pogadać z matką i najzwyczajniej powiedzieć, że doniesiesz o maltretowaniu dziecka i jeśli matka natychmiast czegoś z tym nie zrobi, to zrobią to za nią odpowiednie służby. Ja wiem, ze to trochę walenie z "grubej rury" do przyjaciółki, ale o ile ona dobrowolnie tkwi w tym chorym układzie, o tyle jej 9-letniej córki nikt o zdanie nie pytał. A sytuacja, w której mała dziewczynka mówi o sobie "tłuk" i prosi mamę o oddanie do domu dziecka, świadczy o tym, że sytuacja jest BARDZO ZŁA. I żeby, nie daj boże, nie skończyło się to tragicznie :/
      • hotally Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 06.03.09, 00:55
        Tak... tylko odnotowano to w niebieskiej kartotece... wydaje Mi się, że Asia cos
        zadzialala, aby nie zakladac mu sprawy karnej, bo pozniej sama tam wesżła i
        gadała z psem...
      • mamba8 Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 07.03.09, 13:35
        A ja bym jej tak nie szantażowała bo poprostu Ci przestanie mówić.......ja bym
        robiła to za jej plecami dla dobra jej dzieci.
    • bupa1 ally czytaj uwaznie-pisze z wlasnego doswiadczenia 06.03.09, 00:57
      Ally ja mialam takie zycie jak twoja kolezanka z wlasna
      rodzina,chodzilam skatowana,jako KILKU letnie dziecko myslalam ze mi
      sie zycie skonczylo(zreszta opisywalam moj problem tu na
      forum)rodzinka nie chciala widziec dziecko ktore jest w ciaglej
      depesji z zaawansowana nerwica,teraz jestem juz dawno
      dorosla,koszmaru nie umiem zapomniec,chodzilam do psychologa-a i tak
      to za wiele nie dalo,odbilo to sie strasznie na moim zyciu,nie mam
      normalnego zycia,nie umiem sie ciezyc,mam depresje
      nawracajace,nerwice z kompulsami,a wszystko przez to ze NIKT W PORE
      NIE ZAREAGOWAL!nikt!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • charlie_x ..!! 06.03.09, 04:06
      ...niech ucieka chocby w ostatniej chwili.Facet jest
      nieoliczalny,a to moze byc tragiczne w skutkach dla niej i dla
      dzieci.
    • postolek Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 06.03.09, 08:05
      Ty nie możesz zrobić nic! Bądź tylko przy niej zawsze chętna do
      wsparcia i pomocy. Takie kobiety mają skrzywioną psychikę i
      potrzebne są lata terapii, aby odzyskały własną tozsamość. Ona sama
      musi dojść do tego, żeby od niego odejść. Żadna interwencja z
      zewnątrz, żadne słowa nie przekonają jej, że to nie ma szans i
      powinna go zostawić.
      Mówię o tym, bo ja sama tego doświadczałam przez 7 lat. Żyłam
      bezustanną nadzieją a każdy miły gest traktowałam, jako cudowna
      przemianę mojego męża, że już zrozumiał. Dziś wiem, jaki to absurd,
      ale nie doszłam jeszcze do siebie. Ja nawet przychylne na niego
      patrzyłam, gdy nie widziałam choć przez chwilę w jego oczach pogardy
      i niechęci!!!!A gdy dostałam buziaka lub klapsa w pupę, czułam sie
      jak nowo narodzona, bo wykazał miły gest w moją stronę. Dziś już
      wiem, że mam syndrom sztokholmski, oddałam teemu człowiekowi własną
      tożsamość a dla ratowania związku poświęcałam nawet dzieci. Nie
      słuchałam niczyich rad, że powinnam go zostawić. Aż któregoś razu
      coś we mnie pękło. Byłam wrakiem człowieka, prawie z anoreksją,
      tikami nerwowymi, trzęsącymi rękoma, żyjącym w biegu, bezustannym
      niepokoju i niepewności każdego dnia.
      Jeśli chcesz daj swojej przyjaciółce mój post do przeczytania
      na ,,Bezpieczeństw kobiet" lub ,,Psychologia". Wpisz w wyszukiwarkę
      mój login. Tak niestety działa przemoc, choć do mnie jeszcze wiele
      rzeczy nie dociera i nie bardzo potrafię utożsamić się z tą kobietą
      o której piszę a przecież ja nią jestem.
      pozdrawiam
    • rarely nie powinnas sie w to mieszac 06.03.09, 08:20
      i twoje zaangażowanie jest jeszce bartdziej chore niz ich wzajemne relacje cala
      wasza trojka potrzebuje terapii
      • posh_emka Re: nie powinnas sie w to mieszac 06.03.09, 09:24
        Sam potrzebujesz terapii-dzięki takim jak ty rodzi się znieczulica społeczna i
        dochodzi do tragedii. A może jesteś jednym z takich psychopatów podsuwających
        pomysł w stylu,że lepiej się nie wtrącać.....
        • rarely Re: nie powinnas sie w to mieszac 06.03.09, 16:21
          Sam potrzebujesz terapii-dzięki takim jak ty rodzi się znieczulica społeczna i
          > dochodzi do tragedii. A może jesteś jednym z takich psychopatów podsuwających
          > pomysł w stylu,że lepiej się nie wtrącać.....

          twoje obelgi pod moim adresem swiadcza ze jestes odsoba niezrownowazona emocjonalnie

          jezeli jestes tak agresywna w wypowiedziach to nier dziwi mnie fakt ze obrazasz
          i wyzywasz innego faceta piszc o nim psychol

          ja tez na podstawie tonu postu moglbym ci tak nazwac

          to nie jest znieczulica spoleczna tylko fakt ze twoje zaangazownie w sprawe jest
          nieproporcjonalnie duze mozesz kolezance zasygnalizowac ze cos ci sie nie podoba
          ale ukladanie komus zycia w/g twojego widzimisie to stanowczo za duzo ustawiasz
          sie w roli wszystkowiedzacej i majacej na wszystko recepte

          dodatkowo niepokojacy jest fakt ze piszesz czarne scenariusze ktore moga sie
          wydarzyc ale wcale nie musza a ty juz podejmujesz kontrdzialania

          stad pisalem o tym ze potrzebujesz terapi sa to cechy osoby mocno
          współuzaleznionej i nadmiernie kontrolujacej


          wyglada na to ze ta sytucja ci kreci daje ci haj jest to jakis rodzaj walki o
          kolezanke miedzy tamtym facetem a toba

          i dlatego napisalem ze cala wasz trojka jest mocno zaburzona
    • roonya Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 06.03.09, 08:56
      Wk..wiam sie na maxa jak czytam cos takiego, az mi wstyd czasami, że
      baby sa takie DURNE. Co do Rihanny to porazka, wszystkim tak jej
      szkoda buhuuu a teraz do niego wraca!!! CHORE!!! I dopóki same
      pozwalaja facetowi sie napie..dalać to prosze bardzo, muszą to
      lubic, ale jak w gre wchodzi dziecko to mnie jasna krew zalewa !!!
    • alpepe Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 06.03.09, 09:47
      ja bym złożyła doniesienie do prokuratury. Wtedy muszą się tą sprawą zająć. O
      tym, że przyjaciółka wraz z konkubentem znęcają się nad dzieckiem. Stracisz
      przyjaciółkę, ale może młodą to uratuje od losu bupu (napisała w tym wątku posta).
    • sadosia75 Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 06.03.09, 10:12
      >
      > Nie cierpię feministek, ale chyba zostanę feministką! Bo na prawdę szkoda Mi
      > dzieci, szczegolnie tej 9letniej,

      Osmarkalam sie ze smiechu z tym feminizmem!

      dziewczyny nie zmienisz. nie wtluczesz do glowy, ze facet to kat rodziny.
      mozesz jedynie wyczulic sasiadow, zeby dzwonili jak beda slyszec jakies krzyki.
      kilka interwencji policji moze cos jej wlozy do glowy.
      tu masz o niebieskiej karcie
      www.lubuska.policja.gov.pl/kwp/policja_radzi/prewencja/niebieska_karta
      tu o przemocy domowej
      www.welcometoherefordshire.com/pol/93.aspx#98
      niebieska linia
      www.niebieskalinia.pl/index.php?w=1024.
      I o feminizmie poczytaj bo malo wiesz. i nastepnym razem moze nie spowodujesz u
      mnie osmarkania ze smiechu
      www.isnr.uksw.edu.pl/slownik/feminizm.htm
      • claratrueba Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 06.03.09, 10:55
        Hotally, pierwsza osoba która potrzebuje terapii jest Twoja przyjaciółka. Tak
        jak kiedyś była moja. Bita, gwałcona, dziecko "tylko" bite. Kobieta wykształcona
        i inteligentna, zajmująca wysokie stanowisko. Jej życie to było na zmianę:
        płacz, że się znęcał i euforia, że teraz: "wszystko jest inaczej- prezenty,
        przeprosiny, obietnice, płacz męża". Wnoszenie skarg i pozwów rozwodowych i
        wycofywanie. Podejmowanie terapii przez męża-sadystę i przerywanie. Prawie 10
        lat. Na terapię wysłał ja psycholog szpitalny- tym razem nie udało się oszukać
        lekarzy "spadłam ze schodów". Psycholog jej pomógł- rozwiodła się. Żyje godnie,
        dziecko ma spokój i ona. Kobiety zostają ofiarami nie dlatego, że "chcą", ale
        dlatego, że nie mają siły bronić swojej godności i swoich dzieci. Terapia ja daje.
    • angazetka Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 06.03.09, 10:51
      W Polsce nie ma tej formułki o tym, że "jesli ktoś zna powody, dla
      których nie powinni zawrzeć ślubu..." - więc tego nie zrobisz. W
      ogóle smutne jest to, że niewiele możesz zrobić. Jeśli panna sama
      nie zechce odejść od faceta, to nie odejdzie, choćbyś przekonywała
      ją Ty i milion osób. A niestety wiele kobiet ceni portki w szafie
      bardziej niż własne i dziecka bezpieczeństwo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja