Ale mąż mnie wkurzył..

06.03.09, 10:09
Wrócił wczoraj wieczorem (godz.20.30)z pracy i z gębą do mnie
dlaczego dzieci jeszcze nie śpią (9 m-cy i 3 lata). A ja do niego z
gębą że nie miałam czasu bo sprzątałam, prasowałam, zupę na następny
dzień gotowałam (bo też pracuję), pranie nastawiłam, poza tym trzeba
dzieci nakarmić umyć i wogóle mam tyle pracy po pracy że nie mam
czasu usiąść sobie i w tyłek się podrapać - a on to nawet śmieci nie
wyrzuci nie mówiąć o
jakimkolwiek uprzątnięciu. A wogóle to tak mnie w... że uderzyłam go
pięściami w jego ramię, bo jak zaczęłam do niego krzyczeć to
on : "nie podnoś głosu na mnie". No to jak do licha jasnego mam mu
wytłumaczyć że charuję jak ... a ten ma pretensje?
    • soulshunter Re: Ale mąż mnie wkurzył.. 06.03.09, 10:11
      ale dlaczego zaraz o tym fakcie informowac całą Polskę i pół świata?
    • mijo81 Re: Ale mąż mnie wkurzył.. 06.03.09, 10:12
      Przywal mu mocniej.....macie zadatki na patologiczną rodzinę
    • lawetas Re: Ale mąż mnie wkurzył.. 06.03.09, 10:17
      Następmym razem połóż dzieci, a cała reszta pracy niech czeka na
      niego

      -----
      Lawetas to kobieta ;)
    • gazetowy.mail Re: Ale mąż mnie wkurzył.. 06.03.09, 10:29
      Dlaczego Twój mąż nie robi czynności, które w zwykłym domu się robi?
      Robia oboje, ona i on:

      kładą dzieci spać
      sprzątają,
      prasują,
      robią zupę na następny dzień
      pranie nastawiają,
      dzieci nakarmią umyją
      śmieci wyrzucają
      uprzątną.

      Model gdzie matka pracuje, ma dzieci i oporządza dom a ojciec tylko
      pracuje nie wrózy nic dobrego.

      "No to jak do licha jasnego mam mu
      > wytłumaczyć że charuję jak ... a ten ma pretensje? "

      Nigdy tego nie robł a teraz nagle zaczęło Ci to przeszkadzac? Masz
      prawo miec pretensje - DO SIEBIE

      • edi128 Re: Ale mąż mnie wkurzył.. 06.03.09, 11:19
        Nie mówię że nagle zaczęło mi to przeszkadzać tylko dopiero teraz
        poruszyłam ten wątek na forum. Powtarzałam mu to wiele razy.
        Sytuacja trwa dosyć długo. Jest to syndrom: "siedzisz w domu i nic
        nie robisz".
        • teklana Re: Ale mąż mnie wkurzył.. 06.03.09, 11:25
          przesadzasz,u mnie lampki świąteczne jeszcze na drzewkach;-)Auto
          upaprane,pety z popielniczki wypadają na kazdej dziurze w
          drodze,brud się sam umyję-czekam na deszcz.Przeczekaj-dzieci
          podrosną same beda sie kładły a i kanapkę sobie same zrobią.A tak
          serio ,to co mamy Ci poradzić?Masz rację.Rozpuściłąś chłopa;-)I nie
          byj go,bo może Ci oddać;-)
          • edi128 Re: Ale mąż mnie wkurzył.. 06.03.09, 11:28
            Masz rację - rozpuściłam chłopa... buuuuuuuuuu
        • posh_emka Re: Ale mąż mnie wkurzył.. 06.03.09, 23:12
          No to weź zacznij tylko dzieci kłaść spać i nic więcej dla niego nie rób, a jak
          będzie miał pretensje to skwituj,że najważniejsze,że dzieci śpią to teraz
          możecie na spokojnie usiąść i porozdzielać obowiązki między siebie....albo
          przekaż mu wszystkie niech też sobie posiedzi w domu i nic nie robi.
      • maretina Re: Ale mąż mnie wkurzył.. 06.03.09, 19:25
        dokladnie. ja wykapalam corke, nakarmilam ja, uspilam. maz zabral starsze
        dziecko na zakupy na weekend, po powrocie gotuje obiad na jutro, a ja wlasnie
        biore sie za sprzatanie. po wszystkim walniemy sie do wyrka z lampka wina w garsci.
    • pyskata.1 Re: Ale mąż mnie wkurzył.. 06.03.09, 10:32
      I tak masz stalowe nerwy, ode mnie nie w ramie a gdzie indziej by oberwał
    • sadosia75 Re: Ale mąż mnie wkurzył.. 06.03.09, 10:33
      Czy Ty przypadkiem nie jestes nadpobudliwa? po co go okladalas piesciami? po co
      krzyczalas?
      na jego miejscu bym wyszla z domu bo z furiatkami nie ma o czym rozmawiac.
      zaczynasz krzyczec-tracisz status rozmowcy i zyskujesz furiatki.
    • muza24 Re: Ale mąż mnie wkurzył.. 06.03.09, 11:14


      ciekawe, co by było gdyby podobną sytuację opisał mąż i napisał, że
      uderzył żonę pięścią w ramię...


      Takich spraw się nie wykrzykuje w twarz, o takich sprawach się
      dyskutuje
    • bartek742 Re: Ale mąż mnie wkurzył.. 06.03.09, 11:16
      > on : "nie podnoś głosu na mnie". No to jak do licha jasnego mam mu
      > wytłumaczyć że charuję jak ... a ten ma pretensje?

      Polska język, trudna język
    • jagoda_pl Re: Ale mąż mnie wkurzył.. 06.03.09, 12:35
      > on : "nie podnoś głosu na mnie". No to jak do licha jasnego mam mu
      > wytłumaczyć że charuję jak ... a ten ma pretensje?

      Oprócz ortografii poćwicz werbalizację. A potem podzielcie się obowiązkami.
      • maretina Re: Ale mąż mnie wkurzył.. 06.03.09, 19:27
        nie ma to jak komus wytknac ortografie, jesli jestes taka madra, to zapewne
        wiesz, ze sa osoby, ktore nie naucza sie jej i nie swiadczy to o brakach w wiedzy.
        ty wszystko wiesz, wszystko robisz super? watpie.zolza.
        • jagoda_pl Re: Ale mąż mnie wkurzył.. 06.03.09, 20:03
          Niestety większość osób z papierami na brak tej umiejętności po prostu nie chce się jej nauczyć;)... Pisząc na komputerze mamy za to możliwość sprawdzania pisowni - ba, nawet nowe GG to robi!

          Nie, wcale nie wiem wszystkiego i nie robię wszystkiego super. Nie mam w zwyczaju wytykać błędów na forum (bo byłaby to naprawdę żmudna praca;P), ale wydzierającej się autorce wątku małe sprowadzenie do parteru się przyda.
    • lacido Re: Ale mąż mnie wkurzył.. 06.03.09, 12:41
      widać do tej pory sobie radziłaś a tu nagle jakieś opóźnienia wiec szef się wkurzył

      a tak poważnie, pozwoliłaś żeby obowiązki domowe spadły na Ciebie to nie dziw
      się, że on się nie poczuwa ;/
      • alpepe Re: Ale mąż mnie wkurzył.. 06.03.09, 13:08
        j.w.
        Dziecko 9 lat to już samo powinno się kłaść, to tak na marginesie. Mąż te
        rozpuszczony jak dziadoski bicz.
        • jagoda_pl Re: Ale mąż mnie wkurzył.. 06.03.09, 13:12
          9 miesięcy;)...
    • estutweh Re: Ale mąż mnie wkurzył.. 06.03.09, 19:05
      Takich watkow bylo mnostwo - zostaw go samego z dzieckiem na dzien, niech
      zobaczy co to za siedzenie.

      No i przede wszystkim - opanuj emocje, bo niedlugo mu w twarz przywalisz a
      pozniej bedziesz beczec, ze ci oddal.
    • maretina Re: Ale mąż mnie wkurzył.. 06.03.09, 19:23
      podziel obowiazki na Was dwoje. sama dzieci masz? jest ojcem, prawda? moze
      kapac, usypiac, czytac im bajki, zrobic im kolacje.
      • kai_30 Re: Ale mąż mnie wkurzył.. 06.03.09, 23:21
        maretina napisała:

        > podziel obowiazki na Was dwoje. sama dzieci masz? jest ojcem, prawda? moze
        > kapac, usypiac, czytac im bajki, zrobic im kolacje.

        No chwila, chwila - była 20.30, a mąż autorki wątku dopiero wrócił z pracy.
        Kiedy miał tym dzieciom zrobić kolację i czytać bajki?

        Moim zdaniem pretensje męża były słuszne - jeśli dzieci zazwyczaj wcześniej
        śpią, to priorytetem autorki powinno być uśpienie ich, a dopiero potem -
        ewentualnie - zabranie się za prace domowe. Pretensje o brak obiadu na jutro
        słuszne by już nie były, dodam dla porządku.

        Przemoc domową w czystej postaci szanowna pani zastosowała, jeszcze zwalając
        całą winę na ofiarę. Klasyka, klasyka :P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja