liisa.valo
07.03.09, 18:38
Naprawdę. W tym całym babskim narzekaniu, jakie to są dranie, świnie,
prosiaki, obrzydliwcy, ja się nie odnajduję. Bo ja facetów lubię, co nie
znaczy, że nigdy mnie nie spotkało nic niemiłego z ich strony. Bo spotkało.
Ale lubię. Lubię to, że są genialni w swej prostocie - że słowa znaczną to, co
znaczą :) Lubię to, że dzięki nim czuję się atrakcyjna i chcę się tak czuć.
Lubię uśmiech, spojrzenie, lubię mężczyzn, których stać na gesty dżentelmena,
a znam kilku takich. Lubię z nimi rozmawiać. Lubię to, że nie zajmują się
plotkami tak jak większość znanych mi kobiet. Lubię to, że są bezproblemowi i
bezkonfliktowi. Lubię ich, bo dzięki nim czuję się jakaś taka... hmm,
potrzebna? to może złe słowo, ale chce mi się chcieć.
I wiem, że też generalizuję, ale jeśli innym dziewczynom można mówić, że
wszyscy faceci to świnie i trzeba ich krótko trzymać, to ja mogę powiedzieć,
że ja ich lubię i dobrze mi się z nimi koegzystuje w społeczeństwie.