jestkolorowo
10.03.09, 11:48
hej mam problem
otoz dowiedzialam sie calkowicie przez przypadek ze z moja siostra
nie zostanie przedluzona umowa o prace poniewaz osoba ktora
poprzednim razem zajmowala to stanowisko zalozyla wlasna firme, ale
stwierdzila ze to nie dla niej i chce wrocic do pracy a ma poparcie
glownego szefa w wojewodztwie (to budzetowka) i dosc dobre plecy
wiec na pewno wraca. Mojej siostrze konczy sie umowa w maju a ja
dzisiaj znalazlam ogloszenie ze tam kogos szukaja zadzwonilam do
kolezanki ktora tam pracuje, ktora znalaz wczesniej niz moja siostra
tam pracowala i ta mi mowi ze no tak ze tamta laska byla wczoraj
(bzdura bo ogloszenie bylo w necie 2 tygodnie) i ze bedzie przyjeta
i zebym nic siostrze nie mowila ze jutro z nia szef porozmawia, bo
siostra jest wczoraj i dzisiaj na urlopie. Teraz nie wiem czy mowic
czy nie strasznie mnie to wkurzylo ze robia to za jej plecami a w
kolo wszyscy sa mili, a od ponad 2 tygodni wiedza o wszytkim. Mam
totalny metlik w glowie a mam sie z siostra dzisiaj spotkac a nawet
przez telefon nie chce mi sie z nia rozmawiac a jej bardzo na tej
pracy zalezalo.