Kobiet na fitness

10.03.09, 16:17
Chodze od dluzszego czasu na silownie polaczona z fitness. Z moich obserwacji
wynika, ze na fitness chodza wlasciwie tylko szczuple, normalnie zbudowane
dziewczyny. Mam tu na mysli wszystkie odmiany tych fitnessow - fatburning,
TBC, ABC, NKWD, itd.

Zastanawiam sie, jaki jest tego powod. Jedna opcja jest taka: fitness jest tak
skuteczny w odchudzaniu, ze wszystkie dziewczyny juz schudly i dlatego sa
szczuple. To oczywiscie malo prawdopodobny scenariusz.

A moze jest tak, ze otyle dziewczyn wstydza sie chodzic na fitness, bo chodza
tam wlasciwie same normalnie zbudowane (nie wchodzmy juz w definicje) dziewczyny?

A normalne dziewczyny chodza na fitness, zeby utrzymac wage/sprawnosc (co jest
chyba prostsze niz odchudzanie).

Nie wiem, czy dobrze kombinuje. Co o tym myslicie?

Druga obserwacja jest taka, ze jak juz dzewczyna wejdzie na silownie, to
ZAWSZE cwiczy nogi. Tak jakby miala nadzieje, ze jesli wykona wiecej cwiczen
na nogi, to stana sie one chudsze (bo nie mowie tu o dziewczynach, ktorym
brakuje "jedrnosci", ale tez takich, o ktorych mozna by powiedziec, ze tu i
owdzie na udach maja za duzo). Prawodobnie sa ofiarami tzw. mitu miescowej
redukcji tluszczu. Efekt jest taki, ze rozbudowuja miesnie w miescu, z ktorego
chciaby sie pozbyc troche objetosci. Lepsze by byly ogolne obwody z niewielkim
obciazeniem, ale zadnej nie przyjdzie do glowy zapytac instruktora o rade.
    • cafem Re: Kobiet na fitness 10.03.09, 16:23
      No to do jakiegos dziwnego elitarnego klubu chodzisz:)
      U mnie jest pol na pol - niektore szczuple i bardzo umiesnione, widac, ze cwicza od lat, niektore normalnie zbudowane, a niektore z co najmniej 15-20kg nadwagi. Jeszcze dodam, ze rozpietosc wieku to mniej wiecej od 18 do 60 lat:)
      Zaznacze, ze uczeszczam na 5 roznych zajec, typu step, body combat, ale tez na joge czy spinning.
      Nadmiernego cwiczenia nog nie zaobserwowalam, kazde zajecia sa inne, ale generalnie trenuje sie kazda partie ciala.
      • methinks Re: Kobiet na fitness 10.03.09, 16:28
        O tym cwiczeniu nog nie mowie w kontekscie zajec fitness - to dotyczy dziewczyn,
        ktore ida na silownie (oba obiekty sa u nas drzwi w drzwi i placac za wstep
        mozna korzystac z czego sie chce).
        • cafem Re: Kobiet na fitness 10.03.09, 16:46
          U nas w sumie tez. Ale dla mnie silownia jest zbyt nudna:)
    • kam-ka Re: Kobiet na fitness 10.03.09, 16:27
      Odnośnie dziewczyn na fitnessie - dobrze kombinujesz.

      Grubsze nieraz się wstydzą. Poza tym nie mają nawyku dbania o siebie (stąd
      nadwaga) i kółko się zamyka.
      Do tego przeważnie mają gorszą kondycję i nigdy nie były na fitnessie, nie znają
      "kroków", więc dla siebie potrzebowałyby zajęć dla początkujących, by poznać co
      i jak. A w wielu fitnessach takich zajęć brakuje.


      Co do zachowań kobiet na siłowni - nie wiem, ja "pakuję" wszystko po trochu.
    • mareczekk77 Re: Kobiet na fitness 10.03.09, 16:28
      NKWD ???? :))))) to nie jakaś pomyłka? :)))
      • methinks Re: Kobiet na fitness 10.03.09, 16:30
        No, czy tam inne PZPR.
        • mareczekk77 Re: Kobiet na fitness 10.03.09, 16:33
          :) oj w kazamatach NKWD chudło się baaardzo szybko :)
    • kitek_maly Re: Kobiet na fitness 10.03.09, 16:33

      Eeee to ja mam podobne spostrzeżenia.
      Jak mi się chciało chodzić na siłownię (na bieżnię), to zdecydowana większość
      pań była szczupła. Kojarzę, że widywałam tam dziewczynę nieco zaokrągloną, ale
      to naprawdę był wyjątek.

      A z kolei panowie - SAMI szczupli bądź umięśnieni. Więc tu chyba obowiązuje ta
      sama zasada.
      • kam-ka Re: Kobiet na fitness 10.03.09, 16:36
        kitek_maly napisała:

        > A z kolei panowie - SAMI szczupli bądź umięśnieni.

        No ci szczupli, to pewnie chcą na siłowni przypakować.
        • kitek_maly Re: Kobiet na fitness 10.03.09, 16:37

          No ok, ale panów puszystych, brzuchatych i otyłych nie widać na siłowniach. :) A
          na ulicach owszem.
          • kam-ka Re: Kobiet na fitness 10.03.09, 16:43
            Tak, tak, rozumiem co masz na myśli.
            • grassant Re: Kobiet na fitness 13.03.09, 10:34
              kam-ka napisała:

              > Tak, tak, rozumiem co masz na myśli.

              niesamowite, gratulacje.
          • corgan1 Re: Kobiet na fitness 12.03.09, 19:32
            > No ok, ale panów puszystych, brzuchatych i otyłych nie widać na
            > siłowniach. :) A na ulicach owszem.

            Bo Ci szczupli albo napakowani poruszają się tylko samochodami :)))))
    • szrama_z_szarm Re: Kobiet na fitness 10.03.09, 18:57
      A to chyba zależy, gdzie chodzisz:)Przez kilka miesięcy chodziłam na zajęcia do
      "snobistycznego" klubu-bo najbliżej był, i rzeczywiście, wszystkie niemal
      dziewczyny zgrabne, szczupłe, w baaardzo markowych ciuchach, dodatkowo tam nikt
      z sobą nie rozmawiał, co mnie niezmiernie dziwiło a potem już tylko śmieszyło.
      Teraz biegam kawałek dalej i mam pełen przekrój- wieku, tuszy, stanu majątkowego
      i umiejętności. Szczena mi np. opadła, gdy zobaczyłam jak ćwiczą niektóre
      starsze panie- w strechingu, choćbym drugi raz się urodziła- takiej biegłości
      nie osiągnę:) No ale moje obserwacje obejmują wyłącznie fitness- jest też
      siłownia, ale to mnie nudzi i nawet nie zerkam.
    • karolka47 Re: Kobiet na fitness 10.03.09, 22:31
      jestem szczupła na pewno nie dzięki fitnessowi ale dlaczego chodzę do tych klubów:
      -czas wolny dla siebie
      -należne do osób które lubią sport, w-f był fajny ale szkoła się dawno skończyła,
      -relaks, odstresowanie się
    • niebieski_lisek Re: Kobiet na fitness 10.03.09, 22:36
      No to u mnie wolna amerykanka jest. Są szczupli, grubi, normalni, młodzi i
      starzy, taki miks. Jest nawet niepełnosprawny pan (chodzi o kulach) i chłopak z
      chorobą downa.
    • diabel.lancucki Re: Kobiet na fitness 11.03.09, 18:53
      > Nie wiem, czy dobrze kombinuje. Co o tym myslicie?

      Nie wiem, nie chodzę na fitness, a już broń Boże na siłownię.
      • niebieski_lisek Re: Kobiet na fitness 12.03.09, 19:52
        Dlaczego broń Boże na siłownię? Ja chodzę, świetnie się bawię i mam świetną
        sylwetkę.
        • diabel.lancucki Re: Kobiet na fitness 12.03.09, 21:09
          niebieski_lisek napisała:

          > Dlaczego broń Boże na siłownię? Ja chodzę, świetnie się bawię i mam świetną
          > sylwetkę.

          chodziłam kiedyś i nudziłam się jak mops. Nigdy więcej :-)
    • pani.marto Re: Kobiet na fitness 12.03.09, 14:12
      Zgadzam się z obserwacjami methinks.

      Zauważyłam również duże zacietrzewienie i zacięcie na twarzach ćwiczących pań...
      Jakby nie miały z tego żadnej przyjemności.
      Odezwać się do którejś - niechętnie odmruknięcie i znów zaciśnięte zęby ;) Eeech...
    • kachna79 Re: Kobiet na fitness 12.03.09, 14:29
      Ja mam podobne wrażenia. Teraz na wiosnę trochę tych grubszych
      kobiet przybyło, ale dość szybko wymiękają. Zresztą u mnie są
      zajecia dla osób bardziej i mniej zaawansowanych - ja chodzę dość
      długo i dlatego wybieram te intensywniejsze. Dla mnie numer jeden to
      Body Art:)
      • cafem Re: Kobiet na fitness 12.03.09, 16:04
        Tak z ciekawosci - co to jest Body Art? Jaki to typ cwiczen?
        • kachna79 Re: Kobiet na fitness 13.03.09, 07:46
          "BodyART™ zawiera elementy YOGI, fizjoterapii, Japońskiej DO IN,
          nowo powstałych pozycji oraz klasycznych technik oddechu, tworząc
          synergię treningu fizycznego i odpoczynku umysłowego."

          Tekst powyżej skopiowałam ze strony szkoły BodyART w Polsce. Od
          siebie dodam, że ćwiczenia są bardzo intensywne choć wykonuje się je
          często powoli i płynnie. Początkowo bardzo przypominało mi to jogę,
          ale pojawiają się również ćwiczenia wykonywane w stosunkowo szybkim
          tempie. Jak dla mnie to strzał w dziesiątkę: wymęczę się do granic
          możliwości, a umysł odpoczywa, bo nie mam siły myśleć. Moja
          instruktorka twierdzi, że jest to jedna z najbardziej intensywnych
          form fitnesu.
          Jeśli masz możliwość pójść na takie zajęcia to gorąco polecam:)
          • cafem Re: Kobiet na fitness 13.03.09, 09:07
            Niestety u nas tego nie ma, a szkoda, bo chetnie bym sprobowala.
            Mamy body balance, ale to jest cos jak joga + rozciaganie + tai chi, nudne jak flaki z olejem.
            Na joge chodze i uwielbiam, a z intensywniejszych wybieram body combat, z elementami capoeiry i martial arts:)
            • kachna79 Re: Kobiet na fitness 13.03.09, 09:14
              > body combat, z elementami capoeiry i martial arts:)

              też brzmi nieźle:) Ja jeszcze chodzę na box aerobic, ale to nie to
              samo...
              • cafem Re: Kobiet na fitness 13.03.09, 09:23
                Masz racje, to nie to samo:)
                Wklejam Ci jeden track z poprzedniej serii body combat, to jest dokladnie to, co robimy w klubie:

                www.youtube.com/watch?v=Q-kOMA9ul4o&feature=PlayList&p=8010154F5B329AED&playnext=1&playnext_from=PL&index=2
                Jest bardzo intensywne:)
    • baba67 Re: Kobiet na fitness 12.03.09, 16:03
      Ja tez chodze ale wyglada na to ze wiele zalezy od grup.Poniewaz chodze na ranne
      grupy-sporo jest pan 50+-nawet 1/4 ,30+ i w moim wieku. Figury maja
      rozne,niektore ze spora nadwaga.
    • tarantinka Re: Kobiet na fitness 12.03.09, 20:37
      wziełam kiedyś ulotkę takiego klubu i ... zgłupiałam tyle tam tego
      było, nie bardzo wiedziałam co wybrać. Mogłybyście doradzić
      ?. Nie chcę chudnąć , tylko hm... mieć ponętne kształty ;, kondycje
      mam dobrą - gram w tenisa, łażę po górach, spacery z psem - takie po
      dwie godziny po lesie - wtedy troche biegam itp. Generalnie to
      figurę mam ok - z tych wysokich, szczupłych - no własnie trochę za
      szczupłych - chciałabym miec taka pupę konkretniejszą ;) Co by było
      dobre na początek ? A mieszkam w krakowie - znacie tam jakis fajny
      klub ?
      • filona.may Zadaj to pytanie na forum fitness 12.03.09, 21:45
        Spytaj na forum fitness:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=342
    • nawrotka1 Re: Kobiet na fitness 12.03.09, 21:18
      Chodzę do klubu prawie dwa lata i mam następujące spostrzeżenia:
      Widziałam bardzo dużo kobiet z nadwagą. Większość wytrzymuje zaledwie parę
      tygodni. Szczupłe chodzą systematycznie, grube pojawiają się i znikają. Być może
      oczekują szybkich efektów i zniechęcają się, może są to osoby nie lubiące
      jakiegokolwiek wysiłku -stąd ich problemy? Trudno ocenić. Szczupłych i zgrabnych
      jest zdecydowana większość, ale można spotkac kobiety w kazdym wieku i z bardzo
      różnymi figurami :)

    • gunik2000 Re: Kobiet na fitness 12.03.09, 21:33
      Nie chodzę na fitness tylko na siłownię, ale jest to samo wejście i szatnia i
      bardzo różne są te panie, które przychodzą; od niesamowitych lasek do pań dobrze
      po 50tce. Chociaż może coś jest w tym co piszesz. Ja sama z całą pewnością nie
      jestem jednostką wiotką :-))) i pamiętam dobrze pierwsze przebranie się w dres i
      umieranie po kilkunastu minutach ćwiczeń. Myślałam, że się ze wstydu spalę, ale
      potem miałam w poważaniu. Teraz biegam tam kilka razy w tygodniu.
      A co do ćwiczeń głównie nóg to chyba masz rację, mało która poprosi instruktora
      o radę. Faceci zresztą też głównie walczą z klatą i bicepsikiem, bo wiedzą
      najlepiej :-))))
      Panowie też są różni, młodzi, starzy, napakowani, chudzi, z brzuszkiem i z
      "sześciopakiem". Chociaż ci, którzy chodzą regularnie wyglądają całkiem, całkiem.


      methinks napisał:

      > Chodze od dluzszego czasu na silownie polaczona z fitness. Z moich obserwacji
      > wynika, ze na fitness chodza wlasciwie tylko szczuple, normalnie zbudowane
      > dziewczyny. Mam tu na mysli wszystkie odmiany tych fitnessow - fatburning,
      > TBC, ABC, NKWD, itd.
      >
      > Zastanawiam sie, jaki jest tego powod. Jedna opcja jest taka: fitness jest tak
      > skuteczny w odchudzaniu, ze wszystkie dziewczyny juz schudly i dlatego sa
      > szczuple. To oczywiscie malo prawdopodobny scenariusz.
      >
      > A moze jest tak, ze otyle dziewczyn wstydza sie chodzic na fitness, bo chodza
      > tam wlasciwie same normalnie zbudowane (nie wchodzmy juz w definicje) dziewczyn
      > y?
      >
      > A normalne dziewczyny chodza na fitness, zeby utrzymac wage/sprawnosc (co jest
      > chyba prostsze niz odchudzanie).
      >
      > Nie wiem, czy dobrze kombinuje. Co o tym myslicie?
      >
      > Druga obserwacja jest taka, ze jak juz dzewczyna wejdzie na silownie, to
      > ZAWSZE cwiczy nogi. Tak jakby miala nadzieje, ze jesli wykona wiecej cwiczen
      > na nogi, to stana sie one chudsze (bo nie mowie tu o dziewczynach, ktorym
      > brakuje "jedrnosci", ale tez takich, o ktorych mozna by powiedziec, ze tu i
      > owdzie na udach maja za duzo). Prawodobnie sa ofiarami tzw. mitu miescowej
      > redukcji tluszczu. Efekt jest taki, ze rozbudowuja miesnie w miescu, z ktorego
      > chciaby sie pozbyc troche objetosci. Lepsze by byly ogolne obwody z niewielkim
      > obciazeniem, ale zadnej nie przyjdzie do glowy zapytac instruktora o rade.
    • dzikoozka Re: Kobiet na fitness 13.03.09, 10:31
      Absolutnie nie potwierdzam. Różne chodza, szczupłę i grubsze. Tylko
      instruktorki są w 100% szczupłe :))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja