teściowa zaprasza na obiad w restauracji...

13.03.09, 11:28
Drogie Panie, moje pytanie może zdawać się błahe, jednak od wczoraj
nurtuje mnie jedna kwestia. Moja (przyszła) teściowa wraz z mężem
przyjeżdżają w tę niedzielę do miasta, w którym mieszkamy razem z
narzeczonym. Mają tutaj do załatwienia jakieś służbowe sprawy.
Teściowa zaproponowała wspólny obiad gdzieś na mieście (nie będą u
nas nocować, gdyż ich wizyta ma być czyasto służbowa). I tutaj
pojawia się moje pytanie - kto powinien za ów obiad zapłacić? Czy
teściowa z mężem (jako, że to ona jest inicjatorką) czy moze my z
narzeczonym (jako "gospodarze" w mieście). Wiem, ze najlepiej byłoby
gdyby taka propozycja wspólnego obiadu (u nas w domu/ w
restauracji...) wyszła z naszej strony, jednak teściowa po prostu
poinformowała nas wczoraj o niedzielnej wizycie i od razu
zaproponowała wspólny obiadek.
    • grassant Re: teściowa zaprasza na obiad w restauracji... 13.03.09, 11:30
      nuna.123 napisała:

      > Drogie Panie, moje pytanie może zdawać się błahe, jednak od
      wczoraj
      > nurtuje mnie jedna kwestia. Moja (przyszła) teściowa wraz z mężem
      > przyjeżdżają w tę niedzielę do miasta, w którym mieszkamy razem z
      > narzeczonym. Mają tutaj do załatwienia jakieś służbowe sprawy.
      > Teściowa zaproponowała wspólny obiad gdzieś na mieście (nie będą u
      > nas nocować, gdyż ich wizyta ma być czyasto służbowa). I tutaj
      > pojawia się moje pytanie - kto powinien za ów obiad zapłacić? Czy
      > teściowa z mężem (jako, że to ona jest inicjatorką) czy moze my z
      > narzeczonym (jako "gospodarze" w mieście). Wiem, ze najlepiej
      byłoby
      > gdyby taka propozycja wspólnego obiadu (u nas w domu/ w
      > restauracji...) wyszła z naszej strony, jednak teściowa po prostu
      > poinformowała nas wczoraj o niedzielnej wizycie i od razu
      > zaproponowała wspólny obiadek.

      zaprosił czy zaproponowała wspólny? Upewnij się :)
      • skara Re: teściowa zaprasza na obiad w restauracji... 13.03.09, 11:43
        Nie wiem kto powinien płacić. Napiszę co ja bym zrobiła. Wzięłabym
        kasę żeby mieć na zapłacenie rachunku i w momencie kiedy kelner
        przyniesie rachunek wyjęłabym kasę i mu dała. Jeśli teściowie zaczną
        protestować i mówić, że to oni zapraszają powiedz, że ok, nie
        będziesz się o pieniądze sprzeczać, podziękuj za zaproszenie i w
        rewanżu zaproś ich np. na lody albo powiedz że następnym razem
        płacicie wy (wtedy już kategorycznie).

        Jak byłam studentką to w takich sytuacjach moi rodzice płaci i nie
        pozwalali na rewanż. Ale to w sumie logiczne, bo to oni mnie
        utrzymywali i nie robiliśmy z tego jaj.

        Po prostu wyczuj sytuację, bo nie warto wyjść na skąpca i sępa, ale
        też pieniądze są ostatnią rzeczą, o którą warto się spierać.
        • cafem Re: teściowa zaprasza na obiad w restauracji... 13.03.09, 11:55
          Absolutnie popieram skare:
          Badzcie gotowi do zaplaty, a wszystko i tak wyjdzie w praniu. Moze tesciowie sie upra i zaplaca? Moze sie dogadacie po polowie? A moze Wy zaplacicie i potem bedzie rewanz?
          Nie robilabym problemu, fajnie, ze chca sie z Wami na obiad spotkac:)
      • nuna.123 Re: teściowa zaprasza na obiad w restauracji... 13.03.09, 11:45
        Grassant, w zasadzie padła propozycja (z jej strony), aby zjeść
        wspólny obiad gdzieś na mieście. A więc proponuję = zapraszam.. Czyż
        nie?
        • silic Re: teściowa zaprasza na obiad w restauracji... 14.03.09, 00:50
          >A więc proponuję = zapraszam.. Czyż nie?

          Nie. To dwie różne sprawy. Oczywiście teściowa może chcieć zapłacić ale zakładać
          , że ona to zrobi to prostactwo.
        • grassant Re: teściowa zaprasza na obiad w restauracji... 14.03.09, 11:52
          nuna.123 napisała:

          > Grassant, w zasadzie padła propozycja (z jej strony), aby zjeść
          > wspólny obiad gdzieś na mieście. A więc proponuję = zapraszam..
          Czyż nie?

          dla mnie nie. Jesteś mentalną dziewczynką? "Idziemy na obiad?" wśród
          dorosłych nie oznacza zaproszenia, lecz propozycję wspólnego
          zjedzenia. Zapraszam (funduję, płacę...) to co innego.
    • lawetas Re: teściowa zaprasza na obiad w restauracji... 13.03.09, 11:56
      A nie może każdy zapłacić za siebie? Jeśli teściowa będzie się
      upierać, że zapłaci, to ustąpić.
    • blue_ula Re: teściowa zaprasza na obiad w restauracji... 13.03.09, 23:08
      myślę, że to ty powinnaś zaprosić przyszłą teściową do waszego domu na obiad. Na
      pewno chciałaby zobaczyć gdzie mieszkacie i jak mieszkacie. A wpraszać się jest
      jej niezręcznie, stąd jej zaproszenie - pewnie z nadzieją, że to wy przejmiecie
      inicjatywę. Przyjeżdża służbowo więc odpada ci przygotowywanie kolacji i jeszcze
      śniadania następnego dnia.
      Takie jest moje zdanie.
    • amuga Re: teściowa zaprasza na obiad w restauracji... 14.03.09, 00:51
      Blue-ula ma racje. Jakbym byla wasza tesciowa i bylabym przypadkowo
      w miescie gdzie mieszkacie to tez bym zaproponowala pojcie do
      restauracji bo chcialabym sie z wami spotkac oczekujac ze zaraz po
      tej propozycji wyjdzie propozycja od was by przyjsc do waszego
      mieszkania bo tak glupio odrazu narzucac sie ze bym do was przyszla.
      Czyli powinnas na jej propozycje odpowiedziec zaproszeniem do
      siebie. Jezeli nie, to chyba normalne ze spotkacie sie w
      restauracji i wtedy propozycja placenia powinna wyjsc od was. W
      koncu to sa jego rodzice i nawet jak za nich zaplaci to nie ma w tym
      nic zlego. Jak wy bedziecie ich odwiedzac czy twoich rodzicow to
      chyba nie bedziecie placic za jedzenie.
      Spojrzyj na to z drugiej strony. Kto jest gosciem a kto gospodarzem.
      Jesli to oni zaplaca to moze wypadaloby zaprosic ich do siebie na
      deser co byloby okazja by zobaczyli jak mieszkacie. Kazdy rodzic
      jest tego ciekawy.
      Wydaje mi sie ze jak potraktujesz przyszlych tesciow bedzie mialo
      ogromne znaczenie w waszych przyszlych relacjach.
    • cioccolato_bianco Re: teściowa zaprasza na obiad w restauracji... 14.03.09, 16:51
      tesciowa, oczywiscie.
      • lesialesia Re: teściowa zaprasza na obiad w restauracji... 14.03.09, 19:53
        moim zdaniem teściowa powinna zapłacić, ale Ty możesz jej zaproponować
        uregulowanie rachunku. teściowa powinna odmówić, ale chodzi o grzeczność ;)
    • hotally Re: teściowa zaprasza na obiad w restauracji... 14.03.09, 19:58
      zaproponuj zapłacenie rachunku, żeby jej się podlizać :) jesli się nie zgodzi to
      pozwol jej na uregulowanie i zapros do siebie na domowe ciasto ;]
      • hotally Re: teściowa zaprasza na obiad w restauracji... 14.03.09, 19:59
        A jesli nie gotujesz to kup i udawaj, ze domowe ;)
Pełna wersja