Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie?

14.03.09, 00:48
Co uważają same kobiety o kobietach nierobotnych. Wśród moich żonatych
znajomych trafił się jeden nieudacznik, któremu trafiła się taka jedna.
Żony każdego pracują tak jak i ona jednak często wykonują o wiele cięższe
prace fizyczne. Do czego zmierzam? On jako jedyny nie ma w domu obiadów. Musi
kupować sobie obiady w restauracjach i wydawać praktycznie cale wypłaty na ten
jeden cel aby zjeść. Inne żony ciężko pracują fizycznie jednak codziennie po
pracy potrafią w godzinę zrobić smaczny, urozmaicony i pożywny obiad. Chłop
przychodzi do nas i się nonstop żali jak to ma źle.

Co mu radzicie i co uważacie na temat jego żony?
    • mono_stereo Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 02:17
      Ja uważam,ze widziały gały co brały. Innymi słowy powiedzieć koledze: nie
      uważałeś jak robisz to rób jak uważasz.

      Poza tym jak oboje pracują to dlaczego ona akurat ma robić obiady?
      • rudolf.ss Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 02:31
        heh - no tak już jest, że to kobieta robi obiady. Moja żona będzie na bank robić
        mi smaczne obiady, i tak samo żony moich kumpli robią swoim mężom smaczne
        obiady. Pytanie głupie typu "dlaczego Słońce świeci?" :)
        • bertrada Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 10:06
          > Moja żona będzie na bank robić
          > mi smaczne obiady,

          Czyżby to oznaczało, że nie masz żony? Kto by pomyślał, taki macho a żadna go
          nie chce. ;))
          • wanilinowa Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 12:58
            bertrada napisała:

            > > Moja żona będzie na bank robić
            > > mi smaczne obiady,
            >
            > Czyżby to oznaczało, że nie masz żony? Kto by pomyślał, taki macho a żadna go
            > nie chce. ;))

            no przecież to nastolatek, to jak ma mieć żonę? poza tym oczywiście że najpierw
            któraś musiałaby go zechcieć
        • jj1978 Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 11:05
          co ty rudolf zony nie masz a twoi kumple juz tak, i to na dodatek
          takie co obiady gotuja? oooo, jak to sie moglo stac?
        • deodyma Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 13:08
          a Ty akurat wiesz, czy zonaq bedzie Ci robila smaczne obiady:D
          nie no, dobry jestes:D
          a co buedaku zrobisz, jak trafi Ci sie babka, ktora gotowac nie potrafi i nie
          bedzie sie jej nawet chcialo gotowac?
          • kitek_maly Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 14:58

            Dziewczyny, nie zabierajcie Rudolfowi marzeń. :) Przecież on liczy na to, że
            wprost z domu mamusi i spod mamusinej opieki trafi do domu jakiejś naiwniaczki,
            co będzie przy nim skakać 24h/dobę. A przecież takich kobiet jest coraz mniej...
            • rudolf.ss propaganda 15.03.09, 00:29
              dlatego proponuję zrobić rezerwat dla prawdziwych robotnych kobiet :)

              Szkoda, że te robotne kobiety rzadko mają czas na siedzenie na internecie lub po
              prostu nie umieją obsługiwać komputera. Przez to macie spaczony obraz naszego
              społeczeństwa bo widzicie tylko jedną stronę medalu - tą która się wam podoba.
              Czysta propaganda.
    • mrs.solis Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 03:26
      A co bozia mu raczki upie...la ,czy co? Dlaczego to zawsze kobieta
      ma gotowac obiad?
      Jemu radze nauczyc sie gotowac,a o niej pomyslalam ,ze albo bardzo
      nie lubi gotowania,albo jest na diecie :P
    • amuga Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 04:17
      rudolf.ss napisał:
      ……Chłop
      przychodzi do nas i się nonstop żali jak to ma źle.

      Co mu radzicie i co uważacie na temat jego żony?.............

      Po pierwsze na waszym miejscu powiedziala bym mu ze to nieladnie
      skarzyc sie na wlasna zone bo w ten sposob daje swiadectwo przede
      wszystkim sobie skoro taka wybral sobie na zone a teraz narzeka.
      Po drugie skoro oboje pracuja to oboje maja prawo tak samo spedzic
      czas po pracy czyli takie same obowiazki i takie same przywileje.
      Po trzecie jako dobrzy koledzy powinni go poduczyc lub ich zony jak
      zrobic szybciutko obiadek w godzine i wtedy jak on juz bedzie umial
      to nauczy swoja zone i wtedy beda mogli na zmiane robic obiadki i
      bedzie sprawiedliwie i wszyscy beda zadowoleni.
      Podsumowujac, uwazam ze on jeden ma madra zone i za 10 czy 20 lat
      zobaczymy ktora zona bedzie lepiej sie trzymala. Czy te urobione na
      dwoch etatach z zerujacymi na nich mezami czy ta na jednym etacie z
      mezem stolujacym sie w restauracjach?

      Po raz kolejny udowodniles jak daleko polskim mezczyznom do XXI
      wieku.
      • cus27 Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 05:48
        -A,czy zaakceptujesz kobiete,ktora(lazac i trojac prze dwa
        tygodnie),zamienia kredyt z 17,6 na 3,6procenta(bo to trzeba umiec-
        bez hipoteki)?
        • cus27 Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 06:05
          cus27 napisała:

          > -A,czy zaakceptujesz kobiete,ktora(lazac i trojac prze dwa
          > tygodnie),zamienia kredyt z 17,6 na 3,6procenta(bo to trzeba
          umiec-
          > bez hipoteki)?
          -Zaoszczedzilam....4,2tysace euro i co na to TY?
    • cus27 Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 06:38
      rudolf.ss napisał:

      > Co uważają same kobiety o kobietach nierobotnych. Wśród moich
      żonatych
      > znajomych trafił się jeden nieudacznik, któremu trafiła się taka
      jedna.
      > Żony każdego pracują tak jak i ona jednak często wykonują o wiele
      cięższe
      > prace fizyczne. Do czego zmierzam? On jako jedyny nie ma w domu
      obiadów. Musi
      > kupować sobie obiady w restauracjach i wydawać praktycznie cale
      wypłaty na ten
      > jeden cel aby zjeść. Inne żony ciężko pracują fizycznie jednak
      codziennie po
      > pracy potrafią w godzinę zrobić smaczny, urozmaicony i pożywny
      obiad. Chłop
      > przychodzi do nas i się nonstop żali jak to ma źle.
      >
      > Co mu radzicie i co uważacie na temat jego żony?
      Nie oplaca sie pracowac-wiem,o ,czym pisze-moj mnie KOCHA iDOCENIA,a
      to-NAJISTOTNIEJSZE(uprzedzalam)!
    • posh_emka A to sądzę. 14.03.09, 07:33
      A co to jest "nierobotna"? czy wszystkie inne rzeczy w domu robią się same? Może
      nie lubi gotować, nie potrafi i tyle, a może uważa,że wystarczająco już w domu
      robi i nie będzie kucharką (zwłaszcza jeśli mają dzieci)-nie może po prostu
      kolega z nią porozmawiać-na tym chyba polega związek.
      Posiedź sobie tak "nierobotnie" w domu, zrób wszystko co powinno być zrobione to
      wtedy inaczej posty będziesz pisał.
      Mój facet pracuje na DWA PEŁNE etaty, ja na jeden, dzieci na stanie zero-czyli
      zapiernicza dwa razy tyle co ja-na sen dziennie zostaje mu tylko 3 godziny i
      wiesz co ? Potrafi sam przyjść do domu, zrobić obiad (jednodaniowy wszak), uprać
      swoje rzeczy i uprasować (mimo,że go nie raz opierniczyłam za to,że ja to mogę
      zrobić choćby z tego względu,że mam więcej czasu), nigdy w życiu mnie nie
      obudził jak sobie drzemię żeby mu coś do jedzenia zrobić bo jest głodny tylko
      sam robi-owszem denerwuje mnie to bo jakąś furiatką nie jestem jak mnie ktoś ze
      snu wyrwie, a chciała bym,żeby się porządnie wysypiał jak już tak się uparł na
      te dwie prace.
      No i nie wyobrażam sobie chodzenia po znajomych i żalenia się na męża czy żonę.
      • cus27 Re: A to sądzę. 14.03.09, 08:19
        Przyznaje racje-wszystko-samoo sie robi!
    • rubia28 Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 08:15
      a moze on nie dzieli sie z nia pieniedzmi,dlatego ona obiadow nie robi?
    • artemisia_gentileschi Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 08:47
      Raczek mu Bozia nie dala? To niech zre w restauracjach, jak taki
      nierobotny:]
    • kadfael Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 09:41
      ja sądzę, że cienka podpucha. Postaraj się bardziej.
    • juliadruzylla Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 10:10
      Fajne. Sądzimy że skoro pan wydaje całą pensję na obiady to bardzo
      nędznie zarabia i nie zasługuje na ciepłe obiadki od żony, a pani
      radziłabym pozbyć się takiego nieudacznika. Zakład, że jak znajdzie
      porządnego faceta to będzie mu podawać obiadki z trzech dań ubrana
      tylko w fartuszek i szpilki. Oczywiście obiadki przygotowane przez
      gosposię;-) No bo sorry facet, w świecie w którym to że kobieta
      gotuje jest jasne jak to że słońce świeci jest także oczywiste że
      pan zapewnia swojej kobiecie wysoki standart życia.
    • horpyna4 Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 10:44
      Kobieta nierobotna to kobieta rozsądna. W ogóle uważam, że lenistwo
      jest twórcze, bo jest motorem postępu. Gdyby ludzie byli pracowici,
      to do tej pory orka byłaby wykonywana przy pomocy sochy.
      Nie gotuję obiadków i nie zamierzam tego robić. Nie jest to moim
      hobby, mam różne inne przyjemniejsze zajęcia. Tyle, że w
      przeciwieństwie do kobiety, o której jest ten wątek, wybrałam sobie
      sensownego chłopa. Dla którego żona to coś dużo więcej, niż służąca
      i kucharka.
    • kitek_maly Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 11:23

      Musi
      > kupować sobie obiady w restauracjach i wydawać praktycznie cale wypłaty na ten
      > jeden cel aby zjeść.

      Sądzimy, że naprawdę słabo zarabia.
    • sadosia75 Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 11:33
      Musi
      > kupować sobie obiady w restauracjach i wydawać praktycznie cale wypłaty na ten
      > jeden cel aby zjeść.

      Nie musi. moze sam sobie gotowac. Wiec chce wydawac.
      A, ze zarabia tylko tyle, zeby mu na obiad w restauracji starczylo to co wina
      zony, ze facet grosik jest?
    • delayla Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 11:44
      Jeżeli będę pracowała tak jak mój mąż NIGDY W ŻYCIU nie będę jego gotującą,
      piorącą, sprzątająca i wychowującą dzieci służącą.
      Taki układ TYLKO I WYŁĄCZNIE jeżeli nie będę pracować (czego nie chcę) i te 8h
      zamiast w pracy będę mogła poświęcić na to wszystko.
      A potem odpoczynek z mężem - dlaczego niby mój etat ma być 24h? A pan i władca
      16h na dobę ma nic nie robić?
    • agatracz1978 Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 12:14
      rudolf.ss napisał:
      > Co mu radzicie i co uważacie na temat jego żony?

      Ja mu radzę zabrać się za pomoc żonie i uważam, że to zwyczajnie mądra kobieta
      jest bo nie dała z siebie zrobić kury domowej. Z jakiej racji żona ma po pracy
      przychodzić i w domu na drugi etat pracować a szanowny małżonek sobie zasiądzie
      z pilotem i piwem i będzie jeszcze wymagał urozmaiconych obiadków. Nie wyobrażam
      sobie takiego małżeństwa. Ja gotuję mężowi obiady, ale on wracając po pracy
      zabiera się za robotę i kiedy już mamy czas na relax to mamy go oboje a nie on
      siedzi a ja robię. A teraz, kiedy jestem w ciąży, to większość rzeczy musi za
      mnie zrobić choć siedzę sobie w domu. Nigdy nie usłyszałam, ze coś jest nie
      zrobione a ja cały dzień w domu byłam. Jak na faceta mój mąż wyjątkowo dobrze
      rozumie, że można się czasem źle czuć, nie mieć ochoty lub nie można czegoś
      robić bo zabronione dźwiganie itp. Grunt to dokonać dobrego wyboru. A kolega
      zamiast się żalić to niech zacznie pomagać żonie.
      • kasiuleczek26 Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 13:05
        Myślę, że za dużo od nas wymagacie.Doba ma tylko 24h. Kobieta ma sprzątać, prać,
        prasować, gotować, być dobra w łóżku, zawsze mieć ochotę, ładnie wyglądać, mieć
        swoje pasje itp. Do tego pracować. Jak powinien wyglądać w takim razie wasz
        dzień i jakie wy macie obowiązki?
    • wanilinowa Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 12:56
      że powinien więcej zarabiać, jeśli jego pensja wystarcza tylko na jeden obiad
      dziennie.
    • deodyma Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 13:06
      prawda jest taka, ze wiesz, jaja sytuacja panuje w domu Twojego znajomego.
      czy on mowil, czemu zona nie gotuje? czy mowil, ile czasu pracuje jego zona? czy
      miedzy nimi jest podzial obowiazkow w domu?
      bo widzisz, to nir jest tak, ze chlop zmeczony przychodzi z roboty, bierze
      gazetke w jedna raczke, w druga pilota od tv a kobieta nie dosyc, ze z pracy
      wraca, to jeszcze zasuwa w domu, czyli: sprzata, pierze, gotuje, zajmuje sie
      dziecmi itd...
      on tez przeciez moze jej pomoc, odciazyc ja, prawda?
      moze i tak bylo w ich wypadku i kobieta sie w koncu zbuntowala.
      a on teraz biedaczek sie zali, jak mu zle.
      to czemu sie w takim razie z nia nie rozejdzie?
    • mamba8 Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 13:17
      Praktycznie całe wypłaty? To z czego się utrzymują? A obiadów od swojej matki np
      nie może brać, bo np żona nie umie gotować? Czy kiedykolwiek gotowała i nagle
      przestała czy w ogóle nigdy nie gotowała? A co ona robi na codzień? Przecież
      wystarczy wspólnie coś ugotować parę potraw np w niedzielę na cały tydzień i
      tylko odgrzewać. Ona też jada tylko w knajpach?

      Za mało danych do oceny..
      • rudolf.ss Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 13:41
        On coś ma około 1200-1500zł. Matki to się w tym wieku nie wykorzystuje, a czy
        ona kiedyś gotowała to nie mam pojęcia - wiesz nie będę wnikał tak w ich życie
        bezczelnie. Wiem tylko, że ona pracuje jak każda inna, która normalnie gotuje po
        pracy.

        Ja mu serdecznie współczuję.
        • deodyma Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 13:55
          napisalam wyzej, nie znasz sytuacji, jaka panuje miedzy znajomym a jego zona,
          wiec z tym wspolczuciem na Twoim miejscu bym byla ostrozna.
          nie znasz jego, ani jej i nie wiesz, jak jest naprawde.
          facet moze koloryzowac, nie mowic prawdy.
          nie wiadomo, czy on jako maz , jest taki idealny a zona taka be.
        • horpyna4 Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 14:32
          Jak się jest w takim wieku i z taką pensją, to się nie zakłada
          rodziny. A jeżeli już, to samemu się zawija rękawy i haruje w domu.
          Wielki pan i władca się znalazł, nie ma co... ciekawe, ile jego żona
          zarabia - może więcej?
          • rudolf.ss Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 15:21
            ale o co chodzi? Większość ludzi tyle zarabia. W jakim ty świecie żyjesz? Chyba
            nie rozumiesz pojęcia "średniej krajowej".
            • horpyna4 Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 16:13
              Dzieciaku, ja żyję w realnym świecie i nie zgodziłabym się na pracę
              za takie marne pieniądze. Jeżeli człowiek jest odpowiednio
              wykształcony i coś sobą przedstawia, to się szanuje. I pracodawcy
              szanują jego, co się przekłada na zarobki. Zwłaszcza, kiedy czyjaś
              praca przynosi firmie spore dochody.
              • bugmenot2008_2 Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 23:35
                horpyna4 napisała:

                > Dzieciaku, ja żyję w realnym świecie i nie zgodziłabym się na pracę
                > za takie marne pieniądze. Jeżeli człowiek jest odpowiednio
                > wykształcony i coś sobą przedstawia, to się szanuje. I pracodawcy
                > szanują jego, co się przekłada na zarobki. Zwłaszcza, kiedy czyjaś
                > praca przynosi firmie spore dochody.

                ale jak ktos jest po studiach to nie wyciagnie wiecej a jak powiesz przyszlemu
                pracodowacy ze 1200-1500 na start to marny pieniadz to cie wysmieje i kaze
                wyp.ierdalac. zejdz na ziemie
                • kochanica-francuza Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 23:39
                  p
                  > pracodowacy ze 1200-1500

                  ale obiady przez cały miesiąc da się jadać za 300 zł. Nie trzeba wydawać 1200-1500
                  • rudolf.ss wypłata 1200 ale przed rachunkami i kosztami 15.03.09, 00:32
                    no ale są przecież małżeństwem. razem płacą rachunki i mają inne wspólne
                    wydatki. Nie rozumiesz tego?
                    • kochanica-francuza Re: wypłata 1200 ale przed rachunkami i kosztami 15.03.09, 00:34
                      rudolf.ss napisał:

                      > no ale są przecież małżeństwem. razem płacą rachunki i mają inne wspólne
                      > wydatki. Nie rozumiesz tego?

                      Napisałeś "WYDAJE CAŁĄ PENSJĘ NA OBIADY". Niektóre małżeństwa płacą razem, a
                      inne nie. Nie rozumiesz tego?

                    • kochanica-francuza Re: wypłata 1200 ale przed rachunkami i kosztami 15.03.09, 00:36
                      rudolf.ss napisał:

                      > no ale są przecież małżeństwem. razem płacą rachunki i mają inne wspólne
                      > wydatki.

                      To ile im te wydatki zajmują miesięcznie pieniędzy?

                      Dziecięciem jesteś szkolnym, poćwicz liczenie rozchodów. Akurat takie zajęcia by
                      się rodakom przydały, więc na forum masz je za friko.
                      • rudolf.ss Re: wypłata 1200 ale przed rachunkami i kosztami 15.03.09, 00:43
                        hej - no nie wiem przecież ile oni płacą za prąd i takie tam.

                        Małżeństwo to wspólnota, więc nie ma opcji że jedno płaci za mieszkanie i inne
                        rachunki, a drugie sobie całą pensję przepuszcza.
                        Logiczne przecież że najpierw razem płacą, a reszta zostaje w kielni.
                        • kochanica-francuza Re: wypłata 1200 ale przed rachunkami i kosztami 15.03.09, 00:45
                          rudolf.ss napisał:

                          > hej - no nie wiem przecież ile oni płacą za prąd i takie tam.

                          Jak to nie wiesz, skoro los prostych ludzi jest ci tak bliski, jak pisałeś w
                          obraźliwym poście poprzednim? Hehe.

                          Skoro tak blisko żyjesz z ludem, na pewno wiesz, ile tenże przeciętnie wydaje na
                          rachunki. Hehe.

                          >
                          > Małżeństwo to wspólnota, więc nie ma opcji że jedno płaci za mieszkanie i inne
                          > rachunki, a drugie sobie całą pensję przepuszcza.

                          W teorii nie ma. W praktyce jest.
                          • rudolf.ss Re: wypłata 1200 ale przed rachunkami i kosztami 15.03.09, 00:54
                            nie wiem ile wydają, czy mają jakieś raty, itp. Nie wnikaj w szczegóły bo tam
                            tkwi diabeł.

                            > W teorii nie ma. W praktyce jest.
                            To się nazywa patologią.
                            • kochanica-francuza Re: wypłata 1200 ale przed rachunkami i kosztami 15.03.09, 16:12
                              rudolf.ss napisał:

                              > nie wiem ile wydają, czy mają jakieś raty, itp.

                              Jeśli mają, nie wiesz jakie. Nie da się więc rozwiązać zadania (brak danej).
                              Załóż więc, że nie mają, i policz.
        • kitek_maly Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 15:23

          . Wiem tylko, że ona pracuje jak każda inna, która normalnie gotuje p
          > o
          > pracy.

          Gotowanie mężowi po pracy (gdy pracują oboje tyle samo) normalne nie jest.
          Chyba, że się tym obowiązkiem wymienia.
          • wanilinowa Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 15:23
            > Gotowanie mężowi po pracy (gdy pracują oboje tyle samo) normalne nie jest.
            > Chyba, że się tym obowiązkiem wymienia.
            >

            ej weź, chociaż Ty się nie nabieraj :D
            • kitek_maly Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 16:15

              Nie no, ja wiem, że to prowokacja, ale tak przy okazji chciałam się wyrazić w
              tym temacie. ;)
              • rudolf.ss ale jesteście ograniczone 15.03.09, 00:37
                jesteście tak ograniczone tym przez to forum, że wszystko co odbiega od waszych
                standardów postrzegania świata to jest już dla was tak nieprawdopodobne, że to
                musi być prowokacja.
                Żałosne. Wszystko przez to, że robotne, prawdziwe kobiety i prawdziwi ludzie
                zarabiający po te 1200 zł rzadko mają w domu internet, komputery i raczej nie
                mają czasu na takie dyskusje na forum. Prostych ludzi nie rozumiecie.

                PS. Przypomniało mi to fajny program o XVI wiecznej Szwecji, gdzie szlachta w
                tamtych czasach naprawdę wierzyła, że chłopi to inny gatunek, który nie rozumie
                życia i ledwo co zdaje sobie sprawę z własnego istnienia.

                Pozdro dla szlachcianek ;)
                • kochanica-francuza Re: ale jesteście ograniczone 15.03.09, 00:44
                  rudolf.ss napisał:

                  > jesteście tak ograniczone (...)

                  Dziecko drogie, nie serwuj nam tu chłopomańskich zaśpiewów o ludzie prostym,
                  tylko napisz, ile pieniędzy zajmują im te wspólne wydatki.

                • kochanica-francuza Re: ale jesteście ograniczone 15.03.09, 00:47


                  >
                  > Żałosne. Wszystko przez to, że robotne, prawdziwe kobiety i prawdziwi ludzie

                  Prawdziwi, aha. A jakie jest kryterium ich prawdziwości?


                  > zarabiający po te 1200 zł rzadko mają w domu internet, komputery i raczej nie
                  > mają czasu na takie dyskusje na forum.

                  Oj, żebyś się nie zdziwił.
                  • kochanica-francuza Re: ale jesteście ograniczone 15.03.09, 00:49
                    kochanica-francuza napisała:

                    >
                    >
                    > >
                    > > Żałosne. Wszystko przez to, że robotne, prawdziwe kobiety i prawdziwi lud
                    > zie

                    A prawdziwi ludzie też są robotni? Czy dotyczy to tylko kobiet, a prawdziwi
                    ludzie są tylko prawdziwi? Jakieś ciekawe formy życia.
                • deodyma Re: ale jesteście ograniczone 15.03.09, 13:57
                  oj facet:)
                  malo Ty jeszcze o zyciu wiesz, ale jeszcze wszystko przed Toba:)
        • kochanica-francuza 1200-1500 wydaje na obiady? 14.03.09, 22:42
          to znaczy, że wydaje 40-50 zł na jeden obiad.

          No cóż, dziś w Warszawie, najdroższym mieście Polski, jadłam obiad za 11,50. A
          można jeszcze taniej.

          A facet w jakim mieście mieszka?

    • dobra.kobieta Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 14:36
      on niech się sam weźmie za gotowanie, mężczyźni to podobno lepsi
      kucharze
    • li_lah Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 14:38
      rudolf skoro tak martwi cie sytuacja kolegi, powinienes zacząć mu gotować
    • rahamin Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 14:41
      a co on takiego dla niej robi, że oczekuje od niej takich poświęceń?
    • qw994 Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 14:41
      Sądzę, że to kolejna głupawa prowokacja w twoim wykonaniu.
      • kitek_maly Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 14:57

        Do tego słaba.
        • sadosia75 Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 14:58
          'bardzo ładna, zgrabna i pociągająca. sam seks'

          A dziekuje ze zauwazylas :)))))
          • kitek_maly Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 15:14

            Takie rzeczy to ja nawet w ciemności zauważam. :P
            • sadosia75 Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 15:18
              Bystre oko masz :)
    • dziewice rozwod na swiecie jest wiecej kobiet niz m. 14.03.09, 16:16
    • ind-ja Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 14.03.09, 16:20
      a ie moga robic tych obiadow wspolnie po pracy?Np maz obiera ziemniak,zona
      panieruje mieso....albo odwrotnie.Takie zabiegi wplywaja na poprawe stosunkow w
      zwiazku.Doslownie i w przenosni...
    • black-emissary Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 15.03.09, 00:14
      Zdecydowanie gorzej w tym wszystkim przedstawia się ten facet.

      Nie dość, że słabo zarabia i za to dużo je to jeszcze ma dwie lewe ręce i nawet
      sobie obiadu nie potrafi ugotować. A do tego wypłakuje się kolegom w rękaw.

      Ogólnie łajza i beksa.
      • kochanica-francuza Re: Kobieta nierobotna - co o takiej sądzicie? 15.03.09, 00:23
        black-emissary napisała:

        > Zdecydowanie gorzej w tym wszystkim przedstawia się ten facet.
        >
        > Nie dość, że słabo zarabia i za to dużo je to jeszcze ma dwie lewe ręce i nawet
        > sobie obiadu nie potrafi ugotować.

        Ba! Nawet nie potrafi tanio zjeść na mieście! Wypuścić takiego, to całą pensję
        przeżre!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja