zle mnie traktuje, czy dziecko go zmieni?

16.03.09, 00:15
hej
nie wiem czy to ze mna jest cos nie tak i to jest normalne ze baba sprzata w
domu i gotuje facetowi, zmywa 4 razy dziennie, prasuje mu koszule, i grzecznie
czeka na seks az sie facetowi zachce a ja jestem za mloda i tylko mi sie
wydaje, czy to z nim cos nie gra?

moj facet 34 lata ja 24, nasz dzien:
on wraca z pracy, czeka az ja wroce, zrobie mu jesc itd, w piatki wraca po 13
ja po 19, wracam a on mowi zebym sie pospieszyla bo on jest glodny.. jak mowie
czemu nic sobie nie zrobil to odpowiada ze ma mnie od tego..

ogladam tv, on schodzi na dol bierze pilota i zmienia kanal, mowiac ze teraz
to ja moge isc do kuchni, mowi do mnie babo, nie wiem, nasze zycie wyglada na
tym ze ja mu gotuje i nic poza tym, on nie lubi jezdzic na wakacje, nie lubi
wychodzic i tak siedzimy w domu. co nawet mi tak nie przeszkadza, wszystko ma
byc zrobione jak on chce bo to on jest facetem, zle siedze na kanapie bo
trzymam na niej nogi a nie na podlodze, najpierw trzeba zaslonic zaslonke a
potem zapalic swiatlo, przy wchodzeniu do domu(prosto w duzy pokoj) powinnam
przejsc na druga strone zeby zapalic swiatlo bo jak wlacze przy drzwiach to
beda pstryczki odwrotnie.. wrr
kocham go, planujemy dziecko i pragne tego jak niczego ale boje sie ze on w
ogole nie bedzie mi pomagal, nie chce od niego odchodzic bo go kocham ale
czasem mam ochote sie spakowac wyjsc i nie wrocic. Po stracie ciazy 2,5 roku
temu bardzo pragne dziecka, poznalam go i myslalam ze sie pouklada, to ja sie
w nim zakochalam on stwierdzil ze ok sprobujmy, mieszkamy razem, ale czasem
mowi ze to ja sie przywalilam do niego, wiec jak mi sie nie podoba to sobie
moge poszukac innego, i nie wiem co ja mam myslec, boje sie byc sama, szukac
nowego faceta czekac kolejne 2 lata, potem rok staran, nie wiem doradzcie mi
cos, cokolwiek, bo ja nie wiem co mam myslec, robic, czuc.. opiszcie mi jak
wyglada wasz dzien, czy tez gotujecie, ile razy w tygodniu sprzatacie, prasujecie?

czy dziecko zmienia faceta? na lepsze? czy stanie sie wyrozumialy i troskliwy?
chce baby ktroa ma mu gotowac, mowie ze tak to bylo jak kobiety nie pracowaly
on na to ze to my chcialysmy rownoupranien, ja na to ze ja nie glosowalam za
tym i z checia odejde z pracy.. a on ze jesli bede skombinuje kase to ok, ze
pod domem jest latarnia zawsze mam co robic. byla kobieta bardzo go
skrzywdzila i czasami go rozumiem, i przyjmuje to z bolem, staram sie nie
zwracac uwagi, ale boje sie ze jesli w to dojdzie dziecko to nie wytrzymam i
albo mu je zostawie i wyjade z kraju, albo je wezme i wyjade, czy myslicie ze
taki facet moze zmieknac?
    • qw994 Re: zle mnie traktuje, czy dziecko go zmieni? 16.03.09, 00:18
      A może zechcesz być moją niewolnicą? Na pewno będę cię lepiej traktować.
      • varna771 Re: zle mnie traktuje, czy dziecko go zmieni? 16.03.09, 00:23
        jak mozna do tego stopnia, poniżac sie dla chlopa? troche godnosci!!
        zrobił z Ciebie niewolnice isaurę!!dziecko nic nie zmieni!
      • izabellaz1 Re: zle mnie traktuje, czy dziecko go zmieni? 19.03.09, 08:56
        qw994 napisała:

        > A może zechcesz być moją niewolnicą? Na pewno będę cię lepiej traktować.

        Eeee, to albo podpucha albo panna mieszka w UK, facet to Anglik i Ona jakoś chce
        się tam "ustawić" i tak wszystko "przełyka".
        • iberia.pl Re: zle mnie traktuje, czy dziecko go zmieni? 21.03.09, 16:03
          izabellaz1 napisała:


          > Eeee, to albo podpucha albo panna mieszka w UK, facet to Anglik i
          Ona jakoś chce
          > się tam "ustawić" i tak wszystko "przełyka".


          obstawiam, ze ow oblubieniec nie jest rodowitym Anglikiem,sadze, ze
          pochodzi gdzies z Afryki polnocnej :-D.
          • brightwitch Re: zle mnie traktuje, czy dziecko go zmieni? 28.03.09, 17:44

            > obstawiam, ze ow oblubieniec nie jest rodowitym Anglikiem,sadze, ze
            > pochodzi gdzies z Afryki polnocnej :-D.

            Ja bym powiedziała, że raczej z Polski.
    • zloty.strzal Re: zle mnie traktuje, czy dziecko go zmieni? 16.03.09, 00:20
      > czy dziecko zmienia faceta? na lepsze?

      To ty zmień faceta na lepszego. Masz chociaż odrobinę szacunku do siebie samej?
    • sommernachtstraum Re: zle mnie traktuje, czy dziecko go zmieni? 16.03.09, 00:21
      nie krzywdź drugiego człowieka zachodząc w ciążę.
    • wanilinowa Re: zle mnie traktuje, czy dziecko go zmieni? 16.03.09, 00:21
      w połowie wymiękłam. mam nadzieję że jesteście bezpłodni, bo szkoda dzieciaka
      sprowadzać na świat który sobie stworzyliście.
    • zloty.strzal Re: zle mnie traktuje, czy dziecko go zmieni? 16.03.09, 00:24
      > ale boje sie ze jesli w to dojdzie dziecko to nie wytrzymam i
      > albo mu je zostawie i wyjade z kraju, albo je wezme i wyjade, czy myslicie ze
      > taki facet moze zmieknac?

      Na podstawie wielu wątków, które zostały spłodzone na tym forum mogę wywróżyć ci
      przyszłość. Będziesz jeszcze bardziej sfrustrowana, on będzie miał cię jeszcze
      głębiej w dupie, potem będziesz pytać na forum czy ma kochankę i cię zdradza i
      będziesz narzekać, że nie pomyślałaś przed urodzeniem dziecka.

      Niektóre wątki to chyba boty zakładają, bo to całkowite kalki.
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: zle mnie traktuje, czy dziecko go zmieni? 16.03.09, 01:22
      CZy to jest prowokacja? Powazne pytanie:(
      PO co ci taki facet? Jak chcesz dziecko, to wydaje mi sie, ze lepiej byc samotna
      matka, tylko nie radzilabym takiego materialu genetycznego. Juz lepiej slepy
      numerek w ciemno. Zakladam, ze trafisz lepiej.
      • kasiaczek1887 Re: zle mnie traktuje, czy dziecko go zmieni? 16.03.09, 01:28
        będzie ci lepiej samej.Faceci się nie zmieniają.Spakuj mu walizki
    • w_miare_normalna Re: zle mnie traktuje, czy dziecko go zmieni? 16.03.09, 01:34
      nie rób tego błędu i nie pakuj się w dziecko z takim egoistą.U mnie
      dziecko pogorszyło tylko całą sytuacje między nami.
    • crazyrabbit ha, k***wa ha, k***wa ha 16.03.09, 01:42
      Normalnie wypisz-wymaluj mój były mąż.
      I dlatego jest "byłym" mężem :)))
      Tylko moje dziecko pojawiło się wcześnie i znienacka.

      Nie zmieni się, nie licz na to. Pakując sie w dziecko tylko
      zrobisz "kuku" samej sobie.
      Uciekaj, byle szybko.
      Mówi Ci to kobieta po przejściach i dużo starsza od Ciebie.

      Kólik
    • d.o.s.i.a Re: zle mnie traktuje, czy dziecko go zmieni? 16.03.09, 01:47
      Dlaczego, dlaczego, dlaczego! Dlaczego niektore kobiety sa takie durne?? Jak
      mozna dawac soba tak pomiatac? No jak?! Nie miesci mi sie to w glowie, ze
      dobrowolnie kobieta daje sie traktowac jak ostatnia szmata.
      Takie watki (o ile to nie troll) zwyczajnie wzbudzaja we mnie agresje. Mam
      ochote powiedziec, ze autorka sobie zasluzyla na takie traktowanie. Bo skoro
      siebie sama nie szanuje, to dlaczego ktos ma ja szanowac?
    • durneip Re: zle mnie traktuje, czy dziecko go zmieni? 16.03.09, 04:00
      wpisałam do wyszukiwarki frazę "boję się zostać sama". 54 wyniki, np.:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=70133718&a=70133718
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=91690463&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=84335888&a=90867081
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=898&w=85316170&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=898&w=77978696&a=77978696
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=46766324&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=20015122&a=24801865
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=18999175&v=2&s=0
      a potem "boję się być sama", 71 wyników, np.:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=89786199&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=85648183&a=85648183
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=36214&w=77347674&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=90184375&v=2&s=0
      "źle mnie traktuje". 24 wyniki, np.:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=77365393&a=77365393
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=520&w=23548492&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=78910343&a=78910343
      "ale ja go kocham", 212 wyników, np.:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=78910343&a=78910343
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12264&w=85606580&a=85606580
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=82103316&v=2&s=0
      "kocham go mimo wszystko", 21 wyników, np.:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=933&w=30817299&a=89937227
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=40005&w=77096988&a=77096988
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=59504612&a=59504612
      i na koniec w ramach proroctwa:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=898&w=66654458&a=66654458
      wszystkie historie podobne, niektóre smutniejsze, bo już są dzieci, bite,
      zaniedbywane, zastraszone, wychowywane w braku szacunku do jednego z rodziców.
      • aniulka8503 Re: zle mnie traktuje, czy dziecko go zmieni? 16.03.09, 04:26
        A ja myślałam, że to mój mąż jest czepialski...
        A tak na poważnie, to nie wiem czy ty dorosłaś do
        macierzyństwa...wiem co znaczy stracić ciążę i wiem, że wtedy tylko
        czekasz na kolejną ciążę...ze mną było tak samo...ale pisząc, że nie
        wytrzymasz, zostawisz mu dziecko i wyjedziesz...żadna normalna
        kobieta, a już tymbardziej taka po stracie dziecka nie napisałaby
        czegoś takiego...dlatego zastanów się dlaczego chcesz
        dziecka...tylko po to, by zostawić je facetowi??? Dziecko to jest
        ogromny obowiązek i ogromna odpowiedzialność...i to
        odpowiedzialność, którą bierzemy na siebie do końca życia (a
        przynajmniej na najbliższe 18 lat)...
        A jeśli chodzi o faceta, to myślisz, że jak dziecko się urodzi to
        nagle on też zacznie gotować i sprzątać???? NIE! A powiem ci więcej -
        będzie jeszcze bardziej zmęczony, nerwowy i niewyspany...
        A swoją drogą, co to za facet, który nawet jedzenia sobie nie
        zrobi???? to jakby nie było cię przez miesiąc to umarłby z głodu????
        paranoja...
      • li_lah Re: zle mnie traktuje, czy dziecko go zmieni? 16.03.09, 16:56
        durneip---->zajebista jestes :D
      • mary_an genialne 28.03.09, 17:30
        wow, powinni to wkleic w opisie forum w ramach przestrogi :)) Durneip -
        wykonalas niezla prace wyszukujac te wszystkie watki, moze komus da to do
        myslenia :))
    • kora3 Niezły kanał :( 16.03.09, 06:43
      Katarzyno - zaczynasz chyba przytomnieć, skoro zadajesz takie
      pytania, ale nie opzytomniałas do reszty.

      Ten Twój facet to jakiś tyran i uwazam, ze pojawienie sie diecka nic
      nie zmieni. On jest po prostu przyzwyczajony do takich zachowań i
      zmienic je moze tylko jedno o ile w ogóle da się to zrobić. Otóż
      musiałby chcieć sie zmienić, a moze zechcieć, wybacz tylko dla
      kobiety,na której mu bedzie zalezało, a która sobie na takie
      zachowania nie pozwoli.
      Żle sie stało, ze Ty już sobie pozwoliłaś, trzeba było od poczatku
      nie pozwalać, albo o ile nie byłoby poprawy - wiać.
      Jeśli jednak uwazasz, ze gra jest warta swieczki - spróbuj zmienic
      sytuację. Od razu Ci powiem, ze moze sie nie udać, ale jeśli Ci
      zależy - próbuj.
      Po pierwsze przestań sie zachowywać jak słuząca - nic dziwnego, ze
      on tak Cie traktuje, skoro pozwalasz. Usłyszawszy protesty w
      rodzaju "Mam od tego ciebie" po prostu sie obraź - nie jestes
      suługodawca, tylko jego parnerką. Od podawania mu zarcia MA obsługę
      w restauracji, gdzie musi zapłacic i jeszcze grzecznie sie
      zachowywać, a nie Ciebie. Absolutnie nie faj sobie wmwic, ze to co
      on robi to norma.

      Skoro pytasz o obowiazki domowe... Między mną a moim facetem jest
      róznica wieku podoba do Waszej. Oboje pracujemy, oboje mamy
      nienormowany (choć w rzny sposób) czas pracy.
      Pranie się wkłada do pralki co drugi na ogół dzień:) wkłada ten, kto
      akurat ma ochote, nie ma tak, ze ja piore, czy on. To zsadniczo
      zaden wysiłek zreszta, ale tak wychodzi. Porządek staramy się
      utrzymywac oboje. Codzienne odkurzanie przypada temu, kto akurat
      jest w domu i nie robi nic innego waznego. Zmywanie to samo. Kwestia
      jedzenia jest taka, ze ja lubię i umiem przrzązdać kuchnię lekką,
      mój facet raczej taką bardziej tradycyjną umie, acz je wszystko :)
      Gotuję wiec czesciej ja.
      Sytuacja w której ja przychodze do omu po 19, a ktos tam tkwi od 13
      i woła "jesc" jest dla mnie kosmiczna, erio. To JA wołam "jesc" w
      takiej sytuacji chyba logiczne, nie?
      Prasownie : nie znoszę, zwąłszcza koszul, bo sie ich naprasowałam
      jako uczennica przez 5 lat:) Mój facet na codzień ( w warunkach
      prywatnych) rzadko chodzi w koszulach, słuzbowo owszem, ale prasuje
      je sobie sam. Czsem imnie coś przeprasuje, a czasem ja jemu, ale
      jakegos podziału nie ma.

      Mój facet nie jst szczególnie imprezowy, ale naturalnie chodzimy na
      impry taneczne w karnwale, do znajomych, oni do nas.

      Wady Katarzyno ma kazdy nie łudź się. Tak samo jak rózne
      przywyczajenia, które niektórym przechodzą w obsesję, jak to swiatło
      u Twojego faceta Potrafi to byc denerwujące, a zwaz na to, ze z
      wiekue takie dziwactwa się pogłebiają.

      Mozesz sprobować zmienić układ sił w Wszym zwiazku, jesli ci
      zalezy , poza zcasem nie masz nic do stracenia, ale licz się z tym,
      ze mozesz ich nie zmienic.Na popawę sytuacji samoistną po urodzeniu
      dziecka - absolutnie nie licz.
    • alajkah Re: zle mnie traktuje, czy dziecko go zmieni? 16.03.09, 08:04
      Kasia, uciekaj od niego. Szczesliwe zwiazki wygladaja inaczej.
    • kajda28 Re: zle mnie traktuje, czy dziecko go zmieni? 16.03.09, 08:14
      kasia jak najszybciej powinnaś udać się do psychologa, bo każdy Twój
      facet będzie taki sam. Przyciągasz takich typów, tacy Cię kręcą.
      To nie możliwe aby normalna kobieta dawała się tak traktować.
    • mocne_zwarcie Re: zle mnie traktuje, czy dziecko go zmieni? 16.03.09, 08:22
      Skoro jeszcze z nim jesteś, to jesteś nieźle popierd.lona...
    • idasierpniowa28 Re: zle mnie traktuje, czy dziecko go zmieni? 16.03.09, 08:25
      Kasia, zgadzam się z dziewczynami. Nawet się nie zastanawiaj, tylko
      pakuj walizki i wiej jak możesz najprędzej od takiego faceta.
      Cwaniak myśli, że znalazł sobie kucharkę, sprzątaczkę i pogotowie
      seksualne w jednym.I to wszystko za darmo :-/
      Zachodzenia w ciążę z takim człowiekiem bym nie ryzykowała, bo
      szanse na to że coś zrozumie i się zmnieni są znikome, praktycznie
      żadne, a Tobie do dotychczasowych obowiązków dojdzie jeszcze bycie
      nianią 24 h
      Jesteś młoda i na pewno znajdziesz normalnego człowieka, który
      kobietę traktuje jak kobietę, a nie jak pomoc domową ( a i tak
      podejrzewam, że większość tzw 'pomocy domowych' jest lepiej
      traktowana)
    • july-july Re: zle mnie traktuje, czy dziecko go zmieni? 16.03.09, 08:26
      Ty naprawdę jesteś taką kretynką, czy tylko udajesz?
    • anisia25 Re: zle mnie traktuje, czy dziecko go zmieni? 16.03.09, 08:28
      Mój Boże, to mi wygląda na kiepski żart, ale Ci wierzę.

      Po pierwsze: Facet się nie zmieni i generalnie z tego co czytam wnioskuję, że on
      ma Cie głęboko gdzieś.

      Ja mam 27 lat, mój facet 37. Nasz dzień wygląda tak: ja nie pracuję chwilowo, on
      przychodzi z pracy między 18 a 19. Sam sobie robi obiad, sam sobie prasuje
      koszule i do niczego mu nie jestem potrzebna, bo mówi, że nie będę i nie jestem
      jego niewolnicą.
      Jesteś młoda, uciekaj póki możesz, bo będzie tylko coraz gorzej, a nie chcesz
      chyba tkwić w tym bagnie całe życie.
      Ja bym nawet na niego nie splunęła, on nie ma dla Ciebie za grosz szacunku, a Ty
      sobie na to pozwalasz bo go kochasz. Tylko jak go można kochać??? Nogi za pas
      kochana i spier....!!!
    • wimperga nmie wierzę, po prostu nie wierzę 16.03.09, 08:46
      że są na świecie takie idiotki.
      Przyznaj się, że trollujesz.
    • ygawa81 Re: zle mnie traktuje, czy dziecko go zmieni? 16.03.09, 08:50
      Witam Cie serdecznie. Napisze Ci jak wyglądał mój dzień z moim byłym
      chłopakiem a -nowym- od kilku dni z moim mężem.
      Otórz dzień z moim byłym. Zaczynałam pracę od 7rano kończyłam
      wcześnie bo ok 12 30 byłam wdomu więc na mojej głwoie było gotowanie
      obiad z 2 dań, nie pomagał mi w niczym, naczynia nie mogły stać w
      zlewie do 5 minut po posiłku.Byłam zmęczona prowadzeniem domu a co
      dopiero gdy dochodziło większe sprzątnie, pranie itd. Ile razy było
      tak że On jadał obiad wieczorem bo wczesniej nie był głodny,
      zmywałam gary o 22. Oczywiście tobyły gorsze i lepsze dni ale z tego
      co pamiętam z tamtego okresu to zmęczenie. Nie miałam czasu dla
      siębie poza tym byłąm tak zmęczonan pracą i domem . Rozstaliśmy się.
      Z męzem jest inaczej.
      Sprzątamy w sobotę po połowie. Ja odkurzam On myje podłogi i
      pościera kurze. Zakupy razem. Sniadania przygotowuje ja, ale zawsze
      pyta się czy pomóc. On ściele rano i wieczorem łózko, znosi brudne
      naczynia a ja zmywam. itd Nie jestem zmęczona, mam czas dla siebie.
      Także moze być róznie w związkach. Mąż wie że prowadzenie tez
      spoczywa na obojgu partnerach -tak tez jest w jego rodzinnym domu.
      Moim zdaniem powinnyśmy -my kobiety- zadbać o siebie, bo czy
      wyobrażasz sobie abyś mogła żyć tak przez kolejne 30 albo40 lat??
      Pozdrawiam:)
    • tarantinka Re: zle mnie traktuje, czy dziecko go zmieni? 16.03.09, 09:39
      wszsytko bedzie lepsze niż ten "związek", samotne macierzyństwo to
      pikus w porównaniu z tym co sobie zafundowałas.
    • figgin1 Mam lepszy pomysł 16.03.09, 09:43
      Wprowadź sie do mnie. Zaraz po pracy zasuwaj z garami, ścierą, odkurzaczem.
      Zakupy oczywiście masz machnąć po drodze. Za to pozwolę ci trzymać nogi na kanapie.
      Rany, ten post to chyba prowokacja, nie wierzę, że istnieją tak durne baby.
    • ind-ja Re: zle mnie traktuje, czy dziecko go zmieni? 16.03.09, 10:15
      czytam i uwierzyc nie moge.Nie bede sie rozpisywac jak wyglada moj dzien.Na
      pewno rozni sie od Twojego.Razem gotujemy i sprzatamay.Nigdy nie uslyszalam od
      narzeczonego,ze jestem zbedna.Zawsze twierdzi,ze to on ma wielkie szczescie,ze
      go pokochalam.Bedac na twoim miejscu juz dawno spakowalabym walizki i wyniosla
      sie z tego domu i z jego zycia.a na pewno nie planowalabym dziecka z kims,kto
      zwiazal sie tylko po to by miec prywatna sluzacaca.Jesli nie chcesz zrywac tej
      znajomosci,sprobuj chociaz wynajac mieszkanie.uniezaleznic sie od niego.znalezc
      sobie dodatkowe zajecie.Jesli on tego nie uszanuje(zreszta wydaje mi sie,ze on
      cie w ogole nie szanuje),odejdz.Bedzie ciezko.Ale pamietaj masz dopiero 24
      lata,wszystko przed toba.nie warto marnowac zycia na takich frajerow.
    • mathias_sammer Re: zle mnie traktuje, czy dziecko go zmieni? 16.03.09, 12:01
      wybacz, ale z podobnym partnerem bylbym nie dluzej jak 5 minut.
      przeczytaj swoj watek jeszcze raz i pomysl, czy z toba aby cos nie
      jest w porzadku skoro wytrzymujesz to, co opisujesz?
      sprobuj pomyslec obiektywnie dlaczego znosisz powyzsze zachowania?

      m.s.
    • yellowpeach Re: zle mnie traktuje, czy dziecko go zmieni? 16.03.09, 12:06
      kobieto, ty chyba nie masz lat 24 tylko 14. albo rozumu nie masz. nie wierzę po
      prostu jak można zadawać takie głupie pytania
      • vanderbilt Re: zle mnie traktuje, czy dziecko go zmieni? 16.03.09, 12:14
        Dlaczego obrażasz jej rozum?
        Opisane problemy to całe jej życie. Sprobuj wczuć się w sytuację
        jako i ja to czynię :-)
        vanderbilt
        • yellowpeach Re: zle mnie traktuje, czy dziecko go zmieni? 17.03.09, 11:14
          wiesz, ciężko obrazić coś, czego brak. więc może nie będzie się identyfikować.
          • vandikia Re: zle mnie traktuje, czy dziecko go zmieni? 28.03.09, 20:46
            ha ha piątka
            nasuwa się samo, smutne nawet trochę
        • vandikia Re: zle mnie traktuje, czy dziecko go zmieni? 28.03.09, 20:46
          myślisz, że ktokolwiek jest w stanie obrazić coś, czego ewidentnie
          brak?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja