Jakby ojciec chcial wychowywac dziecko to ktora

IP: *.mdi.pl 24.11.03, 14:49
Jakby ojciec chcial wychowywac dziecko to ktora baba by chciala płacić 1200
zł alimentów jak ja , czy ktos słyszal o czyms takim ze kobieta płaci
alimenty, meżczyznie wstyt byłoby żadać nawet alimentow, a jak nie stac bab
na dziecko to może trzeba zweryfikować czy ojcowie nie są w stanie
wychowywać , a może zrobić przymus spotkań z dziećmi, tego nikt nie zrobi bo
w naszym panstwie opiekunczym wy baby znalazłyście sobie dzieci jako żródło
dochodu >
    • Gość: Kasia Re: Jakby ojciec chcial wychowywac dziecko to kto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.03, 14:54
      Stowarzyszenie Praw Ojca telefon: (22) 844 14 82
      Skoro masz wrażenie, że niesłusznie opieka nad dzieckiem została powierzona
      Twojej byłej żonie to się zgłoś pod ten numer. Tam Ci pomogą
    • anahella Re: Jakby ojciec chcial wychowywac dziecko to kto 24.11.03, 14:57
      Znam kobiete, ktora placi alimenty bylemu mezowi, bo przy rozwodzie sad ustalil
      ze dziecko bedzie mieszkac z nim.

      Jak masz jakis problem z alimentami w ogole czy z ich wysokoscia to zwroc sie do
      sadu. Co prawda sad nie wyceni na ile kochasz swoje dziecko ale moze je obnizyc.
    • pajdeczka Faktycznie, trzeba było pójśc do burdelu 24.11.03, 15:00
      miałbyś taniej i dziecka by z tego nie było.
      Za głupotę trzeba płacić.
    • pajdeczka A teraz na poważnie 24.11.03, 15:07
      A z czym właściwie masz problem, bo nie rozumiem? Alimenty są naliczane na
      podstawie dochodów faceta. Gdyby sprawa się tyczyła kobiety zarabiającej tyle,
      co ty, to też sąd by jej tyle naliczył. No, może trochę mniej, bo kobiety mają
      większe wydatki na siebie:)))
      • Gość: Linn Re: A teraz na poważnie IP: *.dialup.tiscali.it 24.11.03, 16:18
        Wstyd to jest nie placic na wlasne dziecko. Jak jest rownouprawnienie, to i
        kobiety musza placic alimenty. We Wloszech nawet na meza lub bylego meza. Coraz
        czesciej.
    • Gość: sigrid Re: Jakby ojciec chcial wychowywac dziecko to kto IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 24.11.03, 16:52
      najpierw wylecz się z mizoginii a rozwiązanie znajdzie się pewnie w międzyczasie
      • Gość: jacek Re: Jakby ojciec chcial wychowywac dziecko to kto IP: *.pool8022.interbusiness.it 24.11.03, 18:12
        Wstyd to jest nie placic na wlasne dziecko
        niezaleznie od plci
    • triss_merigold6 Re: Jakby ojciec chcial wychowywac dziecko to kto 24.11.03, 18:18
      Żal Ci, że tych paru groszy nie możesz wydać na wódę, panienki tudzież inne
      hobby?
      Jak wspomnieli poprzedni forumowicze: wstydem i hańbą jest nieuczestniczenie w
      wychowaniu i zaspokajaniu potrzeb własnego dziecka, także finansowych.
    • Gość: gosc Re: Jakby ojciec chcial wychowywac dziecko to kto IP: *.58.46.200.Dial1.Chicago1.Level3.net 24.11.03, 23:21
      dareczku a gdzie byles jak ona starala sie o dziecko jak wiesz to teraz placz i
      plac to na goze to nie do ozdoby ale mozna tego uzywac do myslenia
      • moniorek1 Re: Jakby ojciec chcial wychowywac dziecko to kto 25.11.03, 00:01
        Jak naruchales kobiecie dzieciaka i ja olales to teraz plac kmiocie za swoj
        blad. Nastepnym razem jak bedziesz chcial sobie podupic to lepiej napij sie
        wody.
        • triss_merigold6 Re: Jakby ojciec chcial wychowywac dziecko to kto 25.11.03, 00:05
          Dobrze Moniorek, dobrze, z glana chama, agresję należy z siebie wyrzucać bo
          inaczej się kumuluje i robi nam gorzej..:)))
    • Gość: Oleczek Wrobila go s.u.k.a i tyle.... IP: *.dialsprint.net 24.11.03, 23:48
      facet jest niewinny.
      • triss_merigold6 Re: Wrobila go s.u.k.a i tyle.... 24.11.03, 23:51
        Taa jasne, na pewno wzięła go siłą. Twoje przemyślenia nie są szczególnie
        powalające intelektualnie...
    • Gość: ola Re: Jakby ojciec chcial wychowywac dziecko to kto IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.03, 08:02
      na dzieci placi sie w kazdym panstwie, a w naszym jeszcze stosunkowo malo i
      mozna latwo wylgac sie z tego obowiazku.
      Ale placac tak wysokie alimenty musisz miec spory dochod, wiec chyba Cie stac
      zeby swojemu dziecku fundowac lepsze zycie.

      Teraz wracajac do placenia alimentow przez kobiete, mysle ze gdy kobieta traci
      prawo do dzieci to raczej nie ma zrodla dochodu i chyba lezy w rynsztoku!
      Wiec raczej wtdey trudno wyegzekwowac jakiekolwiek alimenty.
      Gdybby bylo inaczej mezczyzni nie mieliby zadnych skrupulow aby ich zadac, juz
      dzisiaj potrafia pozbawic wlasna zone i wlasne dzieci dachu nad glowa byle by
      zaczac nowe zycie pozbawione trosk z nowa ladniejsza zona.
      • Gość: ja8 Re: Jakby ojciec chcial wychowywac dziecko to kto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.03, 09:17
        Szanowna Pani Olu-musi Pani sobie zdawać sprawę,że jeśli Sąd powierza opiekę
        nad dziećmi ojcu to musi mieć powody i to takie,że zgodne jest to z wolą dzieci
        i ich dobrem.Sam wychowuję dwójkę dorastających chłopców.Nie występowałem o
        żadne alimenty,bo każdy rodzic winien wiedzieć,że jest to jego obowiązek
        ustawowy i moralny,a nie orzeczony.Faktem jest,że to właśnie matki dzieci robią
        targowicę i właśnie im dzieci służą li tylko jako parawan.Faktem jest także,że
        te samotne mamusie zamiast zająć się wychowaniem dzieci za dwie osoby,to
        poprzez liczne postępowania sądowe zajęte są wszystkim ale nie
        dziećmi.Statystyki przestępczości nieletnich wychowywanych tylko przez matki są
        przerażające.Szanowne mamusie nie mogą zrozumieć,że dzieci to nie meble,którym
        można zawsze zmienić miejsce i przeznaczenie.Z obserwacji nachodzi mnie taka
        myśl,że więcej dla nich znaczy utracona duma niż miłość do dzieci.Widzę
        także,że to właśnie kobiety szukają kolejnego frajera do utrzymywania.To tyle.
        • Gość: mila Re: Jakby ojciec chcial wychowywac dziecko to kto IP: 195.94.203.* 25.11.03, 13:41
          może watro zastanowić się dlaczego statystyki są takie przerażające!! Dlatego,
          że kobiety samotnie wychowujące dzieci pracują od rana do nocy i nie mają już
          czasu na nic więcej i nie stać ich aby wynająć opiekunkę!!! Nie stać ich
          również na wakacje czy wycieczkę dla dzieci, a to dlatego, że TATUSIOWIE PŁACĄ
          100 zł alimentów!! Nie ponoszą odpowiedzialności za własne dzieci i nie
          obchodzi ich los.
        • Gość: Linn Re: Jakby ojciec chcial wychowywac dziecko to kto IP: *.dialup.tiscali.it 26.11.03, 10:09
          Czytajac posty, nie tylko w tym watku, dziwi mnie wiele sformulowan. Pierwsze z
          brzegu "traci dzieci". Sad powierza opieke nad dziecmi jednemu z rodzicow, co
          nie znaczy, ze drugi je traci. Wprost przeciwnie ma obowiazek i prawo
          uczestniczyc w jego wychowaniu. Inne to "alimenciarz", wg niektorych po prostu
          ojciec placacy alimenty na dzieci, nad ktorymi opieke sprawuje matka. Podobnie
          poglad, ze jak matce nie powierzono opieki nad dziecmi, musi lezec w rynsztoku.
          Tak jakby nie moglo byc innych powodow. Czas chyba spojrzec na te sprawy troche
          inaczej. Oczywiscie biorac pod uwage przede wszystkim interesy dzieci.
        • fem.me Szanowny Panie 27.11.03, 10:06
          Tak się składa, że żadną miarą nie mogę się zgodzić z wygłoszoną przez Pana
          tezą, a przynajmniej z jej sporą częscią. Otóż sądzę, ze wszelkie uogólnienia
          nie służą nikomu, jako społecznie niesprawiedliwe, a przez to szkodliwe.
          Wg wszelkiego prawdopodobieństwa ma Pan rację mówiąc, że jeśli sad powierza
          opiekę nad dziećmi ich ojcu, a nie matce, jak to się przyjęło w Polsce, musi
          mieć po temu istotne przesłanki. Jednak proszę sobie wyobrazić, że ojcowie,
          którym tak rzekomo zależy na dzieciach, nader często z ulgą wychodza z sądu,
          który był tak okrutny i nie dał im dzieci (sic!)na wychowanie. Mogą przecież
          zacząć nowe życie, znowu się zabawić, przypomnieć sobie kawalerskie zwyczaje,
          przyprowadzać do swojego gniazdka (nie wnikam: własnego czy wynajętego) tabuny
          kobiet nie przejmując się zdrowiem psychicznym dziecka, nie martwić się o
          przedszkole, choroby dzieciaków, oceny w szkole- przynajmniej nie na codzień.
          Mogą po prostu żyć nie martwiąc się o zwykłą codzienną bieganinę (nie martwią
          się o nia zresztą nawet jak nie odchodzą od rodziny). Faktem jest, że to
          matki "robią targowicę" ponieważ satystycznie rzecz biorąc, one częściej
          otrzymują prawa i obowiązki opiekunki dzieci (choć przecież nikt nie odbiera
          tych praw ojcu, jesli nie szkodzi dzieciom). Ojcowie jednak zapominają o swych
          prawach i obowiązkach, bo tak jest wygodniej. Być może byłoby tak również w
          przypadku matek, gdyby sąd częsciej powierzał opiekę nad dziećmi ojcom. Ale
          statystyka pozostaje statystyką.
          Znam przypadek, że matka sama doszła do wniosku, ze lepiej będzie jak ojciec
          dziecka się nim zajmie(lepsze warunki finansowe i zdrowotne). Doszli do
          porozumienia, on zajmuje się dzieckiem na codzień, ona "od święta". I wie Pan
          jaka jest reakcja otoczenia? Ona jest wyrodną matką, zostawiła dziecko, a
          przecież mogła zażądać wysokich alimentów!!
          I bądź tu mądry. O ile ten przypadek nie pozwala na jednoznaczne potępienie
          kobiety- matki, o tyle niewyobrażalne jest w naszym społeczeństwie coś takiego
          na znacznie większą skalę, przy mniej oczywistych argumentach na korzyść matki.

          Ja proszę Pana również mogę opowiedzieć coś z własnego życia- otóż byłam
          wychowywana wyłącznie przez matkę, bo szanowny tatuś potraktował mnie jak
          mebel, który można dowolnie przestawiać. Co więcej, tatuś uznał, ze nie musi
          pracować więcej na ów mebel, w związku z czym używał życia, nie poświęcajac mi
          czasu, jak również ani jednej złotówki, aż do osiemnastego roku życia (mojego
          oczywiscie). Potem się trochę nawrócił (a miał czas na nadrabianie, bowiem
          postanowiłam ukończyć dzienne studia). Tak się składa, ze jak już zaczął płacić
          (170zł miesięcznie kilka lat temu, niewiele się te relacje zmieniły), rozliczal
          mnie z każdego niemal grosza.A ponieważ pracowałam dorywczo,żeby jakoś przeżyć,
          omal nie wychodził z siebie, że jestem poniekąd niezależna od
          tatusiowych "pieniędzy".

          Wie Pan, historia lubi się powtarzać. Dziś sama mam dziecko i "sytuację
          rodzinną" nie bardzo godną pozazdroszczenia. Nie liczę jednak na mojego eks, a
          tym bardziej na jego pieniądze. Nie mam zamiaru również szukać "kolejnego
          frajera", bo mężczyźni niestety zbyt często okazują się egoistami, którym
          wydaje się, ze kobiety tylko czyhają na ich majątek. Muszę rozczarować Pana i
          Panu podobnych: jestem niezależna, ponieważ postawiłam wszystko na jedną kartę
          i jestem odpowiedzialną matką. Jestem z tego dumna, ale tylko ja wiem ile mnie
          kosztuje ( w sensie metaforycznym) codzienne zmaganie: z brakiem czasu, z za
          długim miesiącem a za chudą wypłatą, zbyt częstymi chorobami dziecka, nie
          wspominając o absolutnym braku przyjemności, choćby takich jak wyjście do kina.
          Ale co będzie, jeśli pracodawcy znudzą się moje wyskoki po chore dziecko?
          Dopiero wtedy zaczną sie moje kłopoty.
          Proszę pamiętać, że w polskich warunkach kobiety niejednokrotnie zarabiają dużo
          mniej od mężczyzn, i to może poniekąd usprawiedliwia "targowicę", jaką
          uprawiają w sądach. Przypomnę również, że ustawodawca własnie postanowił
          zmienić przepisy o funduszu alimentacyjnym (dzięki któremu -częsciowo- jakoś
          przeżyłam te osiemnaście lat). Zgodnie z nową ustawą, dzieci tatusiów, którym
          znudziło się tatusiowanie, otrzymają głodowy zasiłek, zamiast godnego życia.
          I to tyle.
          Pana post nie był skierowany do mnie, uznałam się jednak za wystarczająco
          kompetentną, by zabrać głos w duskusji.
          Pozdrawiam

          Gość portalu: ja8 napisał(a):

          > Szanowna Pani Olu-musi Pani sobie zdawać sprawę,że jeśli Sąd powierza opiekę
          > nad dziećmi ojcu to musi mieć powody i to takie,że zgodne jest to z wolą
          dzieci
          >
          > i ich dobrem.Sam wychowuję dwójkę dorastających chłopców.Nie występowałem o
          > żadne alimenty,bo każdy rodzic winien wiedzieć,że jest to jego obowiązek
          > ustawowy i moralny,a nie orzeczony.Faktem jest,że to właśnie matki dzieci
          robią
          >
          > targowicę i właśnie im dzieci służą li tylko jako parawan.Faktem jest
          także,że
          > te samotne mamusie zamiast zająć się wychowaniem dzieci za dwie osoby,to
          > poprzez liczne postępowania sądowe zajęte są wszystkim ale nie
          > dziećmi.Statystyki przestępczości nieletnich wychowywanych tylko przez matki

          >
          > przerażające.Szanowne mamusie nie mogą zrozumieć,że dzieci to nie
          meble,którym
          > można zawsze zmienić miejsce i przeznaczenie.Z obserwacji nachodzi mnie taka
          > myśl,że więcej dla nich znaczy utracona duma niż miłość do dzieci.Widzę
          > także,że to właśnie kobiety szukają kolejnego frajera do utrzymywania.To tyle.
        • Gość: ola Re: Jakby ojciec chcial wychowywac dziecko to kto IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.03, 12:47
          Wiesz co ja8, jestes bardzo nieobiektywny!
          Zastanawiam sie czy w toku tego rozwodu straciles calkowicie jakikolwiek
          zdrowy rozsadek, czy zawsze byles go pozbawiony.
          Rozumiem ze czlowiek przechodzac perypetie zyciowe moze miec spatrzone pojecie
          ale do Ciebie raczej nic nie trafia.
          Ciagle podajesz siebie jako przyklad a dla mnie nie jest to zaden argument.
          Dla mnie zycie ludzi wkolo mnie, moze o czyms swiadczyc , statystyki itp,
          natomiast Ty jako wyjatek nie mozesz byc traktowany jako wyznacznik
          postepowania.Na salach sadowych widzisz to co chcesz widziec , to co ktos Ci
          pokaze a nie zycie tych ludzi od kuchni.
          Moge sypac tysiacami przykladow i sytuacji bardzo trudnych i skomplikowanych
          dokladnie odwrotnych do Twoich doswiadczen, tylko po co?
          Alimenty to nie prawo do ich otrzymywania tylko OBOWIAZEK wobec wlasnych
          dzieci.
          Czasem na strazy tego obowiazku musi stanac sad i zapewniam Cie ze te marne 300
          zl ktore zwykle jest zasadzane nie starcza na wiele.

          • Gość: ja8 Re: Jakby ojciec chcial wychowywac dziecko to kto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 20:39
            Szanowna Pani Olu-nie będę z panią polemizował,bo nie jest to tak ważne.Chcę
            tylko wskazać,że w tej bezsensownej walce o kasę na ostatni plan schodzą
            dzieci.Nie mam najmniejszego zamiaru być dla kogokolwiek wyznacznikiem czy
            autorytetem,jednak troszkę doświadczenia zebrałem.Chcę Pani tylko dodać,że o
            jakąkolwiek kasę matki dzieci są zdolne do wprost perfidnych zagrywek np.próby
            wrobienia w kolejne dzieci pozamałżeńskie.Dam przy okazji bardzo dobrą radę
            mężczyznom-w takiej sytuacji z nowym dzieckiem nic nie robić,czekać aż szanowna
            mamusia złoży pozew o zaprzeczenie ojcostwa.Będzie zmuszona dokładnie wszystko
            wyśpiewać w Sądzie i sprawa trwa 45 minut,bez badań,bez głupot.Po 6 miesiącach
            od dnia urodzenia dziecka zgłosić na podstawie przepisów do prokuratury wniosek
            o ustalenie pochodzenia dziecka.Bez emocji,spokojnie.To tyle.
    • Gość: kobieta Re: Jakby ojciec chcial wychowywac dziecko to kto IP: *.provider.pl 26.11.03, 10:27
      "ojcowie nie są w stanie wychowywać"

      Ja bylam wychowywana przez ojca, ktory pozno mial dzieci (mial prawie 50 lat).
      Moja matka zmarla a ojciec przeszedl na emeryture.
      Wspomnienia:
      Ojciec nigdy nie widzial do ktorej klasy chodze, nigdy nie zapytal sie, jak w
      szkole, jak sie czuje. Jak byl wsciekly to bil mnie i siostre. Jak sie go
      poprosilo to dawal pieniadze na ubrania. na studia dostawalam pieniadze pod
      warunkeim, ze bede chodzila do kosciola.
      W domu zawsze byl balagan, bo ojciec sobie rady nie dawal. nie umial gotowac, a
      jak juz sie nauczyl to zupe robil z oszczednosci na tydzien w wielkim garze.
      najczesciej jednak nie mial czasu gotowac i dawal jakies pieniadze, zebysmy
      sobie cos kupili. wiec wychowalam sie na kanapkach, chipsach itp.

      Mam kolezanke, ktora byla wychowywana przez wujka, te same doswiadczenia.

      Mezczyzni - to niestety jednostki antyspołeczne zamkniete we wlasnych swiatach:
      komputer, ksiazki, hobby. nie potrafiące rozumieć i dbać o innych ludzi.

      • dziubek Re: Jakby ojciec chcial wychowywac dziecko to kto 26.11.03, 12:45
        Gość portalu: kobieta napisał(a):

        > Mezczyzni - to niestety jednostki antyspołeczne zamkniete we wlasnych
        swiatach:
        > komputer, ksiazki, hobby. nie potrafiące rozumieć i dbać o innych ludzi.
        >
        A kobiety to kretynki rozprawiające godzinami o ciuchach, krawcowych, tipsach,
        kosmetykach, fryzurach, lakierach, kolorach, butach itp. pierdolach.
        Pozdrawiam
        • yuna Re: Jakby ojciec chcial wychowywac dziecko to kto 26.11.03, 13:22
          dziubek napisał:
          > A kobiety to kretynki rozprawiające godzinami o ciuchach, krawcowych,
          tipsach,
          > kosmetykach, fryzurach, lakierach, kolorach, butach itp. pierdolach.
          > Pozdrawiam

          jak się, dziubku, spotykasz ze srokami, to się dziw.
          w świecie "żeńskich ptaków panuje różnorodność".
          • yuna Re: Jakby ojciec chcial wychowywac dziecko to kto 26.11.03, 13:23
            miało być "nie dziw".
            pa!
          • dziubek Re: Jakby ojciec chcial wychowywac dziecko to kto 27.11.03, 12:01
            yuna napisała:

            > dziubek napisał:
            > > A kobiety to kretynki rozprawiające godzinami o ciuchach, krawcowych,
            > tipsach,
            > > kosmetykach, fryzurach, lakierach, kolorach, butach itp. pierdolach.
            > > Pozdrawiam
            >
            > jak się, dziubku, spotykasz ze srokami, to się dziw.
            > w świecie "żeńskich ptaków panuje różnorodność".

            Nie dziwię się, nie spotykam się. Stwierdzam fakt: 80% kobiet to sroki. Z
            pozostalymi można porozmawiać również na tematy inne niż wyżej wymienilem.
            Pozdrawiam
        • fem.me licytacja 27.11.03, 10:19
          Taka licytacja jest chyba poniżej poziomu tej dyskusji Panie dziubek.
          Można by przeciez wymienić o czym faceci rozprawiają godzinami prawda? i jakim
          językiem? i w jakich okolicznościach? Powstrzymam się jednak, ponieważ jest to
          z całą pewnością poniżej mojego poziomu.
          pozdrawiam

          dziubek napisał:

          > Gość portalu: kobieta napisał(a):
          >
          > > Mezczyzni - to niestety jednostki antyspołeczne zamkniete we wlasnych
          > swiatach:
          > > komputer, ksiazki, hobby. nie potrafiące rozumieć i dbać o innych ludzi.
          > >
          > A kobiety to kretynki rozprawiające godzinami o ciuchach, krawcowych,
          tipsach,
          > kosmetykach, fryzurach, lakierach, kolorach, butach itp. pierdolach.
          > Pozdrawiam
          • dziubek Re: licytacja 27.11.03, 11:46
            fem.me napisała:

            > Taka licytacja jest chyba poniżej poziomu tej dyskusji Panie dziubek.
            > Można by przeciez wymienić o czym faceci rozprawiają godzinami prawda? i
            jakim
            > językiem? i w jakich okolicznościach? Powstrzymam się jednak, ponieważ jest
            to
            > z całą pewnością poniżej mojego poziomu.
            > pozdrawiam
            Tak wlaśnie wygląda "dyskusja" na tym forum. Bierze się najgorszego
            przedstawiciela plci przeciwnej i obsmarowuje twierdząc, że tacy są wszyscy.
            Pozdrawiam
            • fem.me Re: licytacja 27.11.03, 14:22
              Uważa się Pan za najgorszego przedstawiciela płci przeciwnej na tym forum? Ja
              mówiłam o poziomie dyskusji a nie o poziomie przedstawicieli. Drobna różnica. I
              nie twierdzę, ze tacy są wszyscy. Wystrzegam się uogólniania jak ognia. Co
              polecam ku rozwadze, również w kontekscie Pana wypowiedzi.
              pozdrawiam
              • dziubek Re: licytacja 27.11.03, 16:32
                Droga Pani,
                racz zobaczyć komu i na co odpowiedzialem, to zrozumiesz o czym piszę.
                Caluję rączki
                PS. Zdecydowanie jednak najgorszy jestem.
      • capa_negra Re: Jakby ojciec chcial wychowywac dziecko to kto 27.11.03, 13:02
        Mezczyzni - to niestety jednostki antyspołeczne zamkniete we wlasnych swiatach:
        komputer, ksiazki, hobby. nie potrafiące rozumieć i dbać o innych ludzi.

        I niestety mamy kolejne uogólnienie
        Ja tez byłam wychowywana przez ojca ( rozwód , matka płaciła alimenty a to że
        zostaliśmy z ojcem nie było wynikiem jakiejś patologii - wolelismy)
        Brat koniec podstwówki, ja poczatek studiów.
        Moj ojciec prał, sprzatał , gotował i umiał to robic,a jak byłam na studiach to
        piekł - wracając do domu dorabiałam masę czy kończyłam placek .
        Do tego pracował na kierowniczym stanowisku ( wiec nie zawsze był o 15 w
        domu) uprawiał i uprawia działke i miał psa.
        Można ??? można.
        To kwestia chęci i organizacji pracy w domu

        Kobieto - jesli w twoim domu był bałagan to dlaczego go nie posprzatałaś ??
        Dlaczego z siostra nie "brałyście sie " za gotowanie.

        Będąc w szkole sredniej ( kiedy jeszcze rodzice byli razem) moim zas..nym
        obowiązkiem jako,że wracałam pierwsza było sie wziąć "za gary" i ogarnięcie
        domu.
    • Gość: mmm Re: Jakby ojciec chcial wychowywac dziecko to kto IP: *.klaudyny.waw.pl / 62.233.201.* 26.11.03, 19:26
      a w Ty chcialbys sie opiekowac swoim dzieckiem? czy tylko boli Cie to jak duzo
      musisz na nie wydac? pomysl sobie ile bys wydal na opiekunke do dziecka (chyba
      ze sie zwolnisz z pracy - ale z czego bedziesz zył?), szkole, ubrania,
      jedzenie, kolka zainteresowan, nauka jezykow obcych itp itd. a tak masz tylko
      1200 zl miesicznie i problem z glowy.
      • fem.me dobrze powiedziane 27.11.03, 10:22
        Gość portalu: mmm napisał(a):

        > a w Ty chcialbys sie opiekowac swoim dzieckiem? czy tylko boli Cie to jak
        duzo
        > musisz na nie wydac? pomysl sobie ile bys wydal na opiekunke do dziecka
        (chyba
        > ze sie zwolnisz z pracy - ale z czego bedziesz zył?), szkole, ubrania,
        > jedzenie, kolka zainteresowan, nauka jezykow obcych itp itd. a tak masz tylko
        > 1200 zl miesicznie i problem z glowy.

        otóż to!!
        ja Pana chyba znam? :)
    • Gość: annie Re: Jakby ojciec chcial wychowywac dziecko to kto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.03, 12:17
      A mi szkoda Cię, ze trafiłeś na taką babę, ale nie uogólniaj, że wszystkie
      kobiety chcą w ten sposób wyłudzić pieniądze od byłego męża. Twój pech żeś na
      taką akurat trafił.
Pełna wersja