Paranoja?

17.03.09, 00:19
Zachowuje się jak szalona..
Myślę, choć nic z tego nie wynika, mówię, choć nic nie robię.. nie znam go..
ale myślę, co zrobić, by poznać.. nie da się przez sms.. nie da się spotkać..
Trzeba wymyślić jakiś plan, plan spontan ;-)

Od 2 godzin siedzę na jego profilu na naszej klasie, patrzę czy może jakiś
znajomy znajomego jego znajomego nie jest moim znajomym
- było by łatwiej..

Szukam w necie informacji, czy może interesuje się czymś, czym ja się
interesuje, lub znam ludzi co się tym interesują
-było by łatwiej..

Patrzę na zdjęcia z klubów z miasta, gdybym wiedziała gdzie się pojawia
-było by łatwiej...

Ale ani znajomy znajomego nie jest moim znajomym.. (no wyłączając dziewczynę,
która jest koleżanką, kolegi, jego kolegi,a znam ją stad, że chodziła jakieś
10lat temu z moim bratem)

W internecie nic na jego temat nie ma

A i na zdjęciach trudno coś znaleźć..

Tak, to jest obsesja.
Nachodzi mnie i znika.
Obsesja związana z nierealnym pragnieniem

Nikt go nie zna, nikt o nim nie słyszał
człowiek widmo?

Zbyt idealny aby mógł być prawdziwy.
ot co.
:(
    • kochanica-francuza Nie, typowe szaleństwa młodości 17.03.09, 00:37
      plus wynalazek internetu.
      • psc0 Re: Nie, typowe szaleństwa młodości 17.03.09, 00:39
        Kochanico : najgorsza rzecz na świecie jaką ludzie wymyślić mogli.. ;) INTERNET
        ;-) chociaż.. gdyby nie to... to być może teraz bym na jego ulicy marzła i
        czekała aż wyjrzy przez okno? ;)
        • mallina Re: Nie, typowe szaleństwa młodości 17.03.09, 00:45
          wiesz, to zdecydowanie latwiej, spotkac go-przypadkiem oczywiscie:) krecac sie
          pod jego oknem niz przegladajac strony w internecie:-)))
          pomysl jak masz ulatwione, ze to osoba z miasta w ktorym mieszkasz.
          moze ma psa i chodzi z nim gdzies na spacery, gdzies chodzi do sklepu,
          biblioteki, kina itd., w koncu go spotkasz, wbrew pozorom swiat jest maly

          a z internetem, moze slabo szukasz:-)))
          • psc0 Re: Nie, typowe szaleństwa młodości 17.03.09, 01:00
            No wiesz.. zważając na to, że mieszkamy od siebie jakieś 10min samochodem (więc
            raczej nie w bliskim sąsiedztwie;) ) To pomyśl co by było gdyby wyszedł przed
            dom i powiedział "cześć, co tu robisz? czekasz na kogoś? Widzę, że od 20minut mi
            pod domem łazisz" ;) ;) chyba bym się zapadła pod ziemię;)
            Właśnie problem pojawia się w tym momencie, że świat, a szczególnie moje miasto
            jest małe.. Jeśli się przebywa w pewnym towarzystwie..

            A jeśli jest się porządnym, ustawionym mężczyzną który wyjeżdża na imprezy do
            karczm poza miasto, a nie siedzi w tym .... centrum to problem się pojawia..;)
            • kochanica-francuza Re: Nie, typowe szaleństwa młodości 17.03.09, 15:08
              psc0 napisała:

              > No wiesz.. zważając na to, że mieszkamy od siebie jakieś 10min samochodem (więc
              > raczej nie w bliskim sąsiedztwie;) ) To pomyśl co by było gdyby wyszedł przed
              > dom i powiedział "cześć, co tu robisz? czekasz na kogoś? Widzę, że od 20minut m
              > i
              > pod domem łazisz" ;)

              oj ;-) nie ma tam jakiegoś strategicznego kina czy baru mlecznego, w którym
              mogłabyś czuwać?
        • kochanica-francuza Re: Nie, typowe szaleństwa młodości 17.03.09, 00:46
          psc0 napisała:

          > Kochanico : najgorsza rzecz na świecie jaką ludzie wymyślić mogli.. ;) INTERNET
          > ;-) chociaż.. gdyby nie to... to być może teraz bym na jego ulicy marzła i
          > czekała aż wyjrzy przez okno? ;)

          Tą samą ścieżką podążyła moja myśl: MYŚMY NIE MIELI INTERNETU! No, to żeśmy się
          fizycznie uganiali za obiektami...

          Wniosek? Przynajmniej ci ciepło!
    • mahadeva Re: Paranoja? 17.03.09, 16:03
      jaki to ideal ma konto na NK? :)
Pełna wersja