lilicziczi
21.03.09, 14:58
Mam pytanie - pytałam już na forum "Mężczyzna", bo byłam ciekawa
opinii Panów, ale niestety, nikt nie odpowiedział :(.
Może tu mnnie ktoś "oświeci" ....
Mam, a raczej miałam :( przyjaciółkę. Przyjaźń zakończyła się
dość nagle - moja była, długoletnia (od czasów liceum, jest to ok.
10 lat) przyjaciółka kompletnie nie ma dla mnie czasu - zupełnie
zerwała ze mną kontakt kilka tygodni po rozpoczęciu związku z pewnym
facetem.
Tego faceta znamy obydwie już dość długo - wszyscy troje
należeliśmy do tej samej organizacji studenckiej. Była to wtedy
bardzo słaba znajomość (na zasadzie: "cześć, co słychać")- był to po
prostu nasz kolega, jeden z wielu w tej organizacji, nawet nie
należał on do naszej "ściślejszej" grupy znajomych. Każda z nas
miała wtedy swojego chłopaka, on też chyba był z kimś związany.
Za "kadencji" poprzednich chłopaków badzo często spotykałyśmy się,
rozmawiałyśmy także o (naszych) facetach, ale nie tylko - miałyśmy
wiele wspólnych tematów.
Teraz jest inaczej - moja była przyjaciółka po prostu całkowicie
zerwała ze mną kontakt. Trwa to już rok. Jest mi bardzo przykro, bo
bardzo ceniłam tę przyjaźń.
Zupełnie nie wiem, dlaczego tak się stało!
Z góry uprzedzam, że na pewno nie ma miejsca sytuacja, która
pierwsza przychodzi na myśl - ja mu się nigdy nie podobałam, nigdy
mną się nie interesował. Bardziej byłabym skłonna przypuszczać, że
mnie nie lubi, ale jego zachowanie jest trudne do zinterpretowania,
bo jest on raczej małomówny i skryty.
Co o tym myślicie?