vandikia Re: myślenie macicą? 23.03.09, 18:19 majka_z_mazur napisała: > Ani nie wypije jej mąz,ani sie nie pobawią. wiesz są ludzie, którzy potrafią się bawić bez picia alkoholu I ja się młodej matce nie dziwię, że nie chce zostawić rocznego dziecka, które dodatkowo karmi samego, skoro ma możliwość bycia z nim. Dzieciak uwagę odwróci od Ciebie??? Matko, to jak ktoś bęzie łądniej wyglądał niż Ty, to go chyba zadźgasz na poczet imprezy. Myślenie macicą.. oczywiście, że nie. Myślenie ogólne - polecam, nie boli. Odpowiedz Link Zgłoś
july-july Re: myślenie macicą? 24.03.09, 08:57 No i tak jak przypuszczałaś zostałaś zjechana.:) I to oburzenie, że śmiesz byc egoistka i chcesz być gwiazdą wieczoru na własnym weselu, lol.:) To Twoje wesele i mozesz je wyprawiać jak sobie chcesz, zapraszać kogo chcesz - byłaby to miła odmiana od 99% wesel, które robi sie na zasadzie "bo wypada". Tylko potrzeba szczerosci i odwagi. Ja nie zamierzam iść na kompromisy i zastanawiać sie czy zaprosic ciotkę, której nie lubie, wiec nie będę miała wesela tylko małe przyjęcie dla naprawdę najbliższych osób. Chociaż z drugiej strony - Twoja kuzynka pewnie umie zajać sie dzieckiem, wiec raczej nie bedzie przeszkadzało w weselu. Ale gdybym ja miała jechać na wesele na kilka godzin i to z bobasem, to chyba bym sie nie skusiła - albo porządnie, albo wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: myślenie macicą? 24.03.09, 10:31 > To Twoje wesele i mozesz je wyprawiać jak sobie chcesz, zapraszać > kogo chcesz Więc ona zaprosiła kuzynkę w ciąży i teraz jest bardzo oburzona, że kuzynka ma dziecko, zatem zamierza o tym zaproszeniu "zapomnieć". Moim zdaniem nie ma to nic wspólnego ze szczerością i odwagą. Odpowiedz Link Zgłoś
july-july Re: myślenie macicą? 24.03.09, 10:33 Zgadzam sie. Dlatego jeśli nie zyczy sobie kuzynki z dzieckiem, to powinna o tym wprost powiedzieć, a nie "zapominać". Odpowiedz Link Zgłoś
lesialesia Re: myślenie macicą? 24.03.09, 12:04 widząc reakcje forumowiczek to się nie dziwie, że dziewczyna się boi powiedzieć kuzynce wprost o co chodzi. tutaj napisała i została zlinczowana bo to taka zbrodnia okropna chcieć żeby świadkowa, jako jedna z niewielu gości weselnych została z nią, a nie uciekła do domu po paru godzinach 'bo dziecko chce spać' Odpowiedz Link Zgłoś
agatracz1978 Re: myślenie macicą? 24.03.09, 12:38 Chyba to oburzenie dotyczy nie tego o czym piszesz ale zachowania wobec kuzynki.Zapraszając ją na wesele i jako świadkową wiedziała, że kuzynka jest w ciąży. Wiedziała, że urodzi dziecko i co zakładała, że zostawi dziecko czy, że maluch zniknie nagle z życia rodziców. Wystarczyło odrobinę zdrowego rozsądku już wtedy i szczerej rozmowy z kuzynką na etapie zapraszania jej wówczas a nie teraz "zapominania" o zaproszonym już gościu. U mnie sytuacja jest podobna. Siostra mojego męża poprosiła go jako świadka na swoje wesele, wiedząc że na kilka tygodni wcześniej urodzi się nam dziecko. Oczywiście zupełnie olała ten fakt. I mój mąż już na etapie rozmowy powiedział jej, że nie jest to możliwe bo będzie miał malutkie dziecko i nie będzie mógł wywiązać się z obowiązków świadka a ponadto idąc na wesele musiałby zostawić mnie w domu z maleńkim dzieckiem a iść sam - co też nie bardzo mu odpowiada. Ale wystarczy pogadać i sprawę da się załatwić. Odpowiedz Link Zgłoś
kunegunda_reich Re: myślenie macicą? 24.03.09, 12:46 lesialesia napisała: > widząc reakcje forumowiczek to się nie dziwie, że dziewczyna się boi powiedzieć > kuzynce wprost o co chodzi. A ja bym się nie bała bo IMHO lepsza szczerość niż takie potraktowanie jak autorka wątku potraktowała kuzynkę bo to taka > zbrodnia okropna chcieć żeby świadkowa, jako jedna z niewielu gości weselnych > została z nią, a nie uciekła do domu po paru godzinach 'bo dziecko chce spać' A czym myśli autorka wątku? Może powinna wcześniej pomyśleć i wybrać osobę bezdzietną? Roczne dziecko, będące na piersi wymaga obecności matki oraz karmienia co 3-4 godziny więc nawet kusząca opcja podrzucenia go babci raczej nie wchodzi w grę. Odpowiedz Link Zgłoś
miss_akryl Re: myślenie macicą? 24.03.09, 13:34 Roczne dziecko, będące na piersi wymaga obecności matki oraz > karmienia co 3-4 godziny ????????? Odpowiedz Link Zgłoś
kunegunda_reich Re: myślenie macicą? 24.03.09, 14:01 miss_akryl napisała: > Roczne dziecko, będące na piersi wymaga obecności matki oraz > > karmienia co 3-4 godziny > > ????????? Co Cię tak dziwi? Znam kilka matek, których dzieci w tym wieku piją mleko tak często - kwestia przyzwyczajenia. Moje akurat były na sztucznym a i to wyły za mną, jeśli zdarzyło mi się wyjść na dłużej niż 2 godz. Odpowiedz Link Zgłoś
miss_akryl Re: myślenie macicą? 24.03.09, 14:24 Dziwi mnie, bo to nie potrzeba, tylko kaprys :) Mam dwoje dzieci: w wieku roku dziecku wystarczy mleko wieczorem i w nocy i rano kasza na mleku. Ciamkanie cyca co chwila u takiego dziecka to potrzeba mamy, bliskości/przyzwyczajenie. Gdyby nie uważała tak większość kobiet, to mało która mama wracałaby do pracy przed ukończeniem przez dziecko roku życia. Żeby nie było - nie jestem przeciw długiemu karmieniu piersią, każdego sprawa. wyły za > mną, jeśli zdarzyło mi się wyjść na dłużej niż 2 godz. Współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
kunegunda_reich Re: myślenie macicą? 24.03.09, 15:04 miss_akryl napisała: > wyły za > > mną, jeśli zdarzyło mi się wyjść na dłużej niż 2 godz. > Współczuję. A niepotrzebnie:). Zapomniałam napisać, że do pracy wolno było mi wyjść:P. Dzieci tak szybko rosną i szybko stają się samodzielne, że żal mi każdej chwili, kiedy nie było mnie przy nich. Odpowiedz Link Zgłoś
miss_akryl Re: myślenie macicą? 24.03.09, 15:17 Dzieci tak szybko rosną i szybko stają się samodzielne, że żal mi każdej chwili > , > kiedy nie było mnie przy nich. Niestety, nie można mieć wszystkiego. Czasem żal zostawić dzieci, żeby iść się np. pobawić na weselu, ale później zabawy też jednak żal... Uważam, że wszystko trzeba wyważyć i wśród obowiązków i prozy życia znaleźć trzeba czas na relaks, zabawę i - zwyczajnie - pomyślenie wreszcie o sobie. Dzięki temu nie zmieniam się w Matkę Polkę, wiecznie z dzieciakami u szyi ;) Trzeba być egoistą, bo jak się samemu o sobie nie pomyśli, to tym bardziej nikt inny tego nie zrobi - to moje motto :) Odpowiedz Link Zgłoś
kunegunda_reich Re: myślenie macicą? 24.03.09, 15:32 miss_akryl napisała: > Trzeba być egoistą, bo jak się > samemu o sobie nie pomyśli, to tym bardziej nikt inny tego nie > zrobi - to moje motto :) Właśnie - Twoje motto. Inni mogą mieć zgoła odmienne i jest to ich suwerenny wybór. Mam koleżankę,która spełnia się jako gospodyni domowa, ma czworo dzieci, jest szczupła i super zadbana. Odpowiedz Link Zgłoś
miss_akryl Re: myślenie macicą? 24.03.09, 17:17 Ależ ja nie`twierdzę, że gospodyni domowa nie może być zadbana ani zadowolona ze swojego życia, że nie może się spełniać. Ważne, żeby samemu móc podjąć wybór, a jaki on będzie, to już sprawa wybierającego. Pisałam o zdrowym egoizmie, na pewno nie o "ja ponad wszystko". Bo niestety 100% poświęcenia dzieciom i mężowi ma duże szanse skończyć się źle... Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: myślenie macicą? 24.03.09, 13:23 > tutaj napisała i została zlinczowana bo to taka > zbrodnia okropna chcieć żeby świadkowa, jako jedna z niewielu gości weselnych > została z nią, a nie uciekła do domu po paru godzinach 'bo dziecko chce spać' Przecież jeszcze jej nie poprosiła na świadka, więc problem nie w tym, tylko w jej argumentach. Wiedziała, że kuzynka w ciązy? Wiedziała. To dlaczego teraz jest zdziwiona, że kuzynka ma dziecko? I to sprawa kuzynki i jej męża, na ile przyjdą na wesele oraz ile wypiją. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: myślenie macicą? 24.03.09, 19:33 esialesia napisała: > widząc reakcje forumowiczek to się nie dziwie, że dziewczyna się boi powiedzieć > kuzynce wprost o co chodzi. tutaj napisała i została zlinczowana bo to taka > zbrodnia okropna chcieć żeby świadkowa, jako jedna z niewielu gości weselnych > została z nią, a nie uciekła do domu po paru godzinach 'bo dziecko chce spać' Chyba nie doczytałaś. Ona nie ma być świadkową. Ma być zwyczajnym gościem. Odpowiedz Link Zgłoś
bertrada Re: myślenie macicą? 24.03.09, 16:47 A od kiedy to świadkowa zajmuje się bieganiem wokół panny młodej i zabawianiem gości? Zazwyczaj to zaszczytne zajęcie przypada druhnom i drużbom albo staroście weselnemu. To tak na marginesie. ;) No i w czym problem, że koleżanka przyjedzie z dzieckiem. Domyślam się, że oprócz dziecka przywiezie ze sobą męża, który zamiast schlać się już w pierwszej godzinie wesela będzie pomagał żonie. Poza tym jak dziecko jest zdrowe, ma zaspokojone wszystkie potrzeby i ma matkę na oku, to nie ma cudów, żeby komuś przeszkadzało. Wystarczy go czymś zająć, żeby się nie nudziło. Ale na pewno wezmą ze sobą jakieś zabawki, więc nie będziesz się musiała o to martwić. Macierzyństwo, podobnie jak ciąża to nie choroba ani kalectwo. Nie ma powodu, żeby zamknąć się w domu i nigdzie nie wychodzić. Teraz w ogóle jest trend, żeby nawet z noworodkiem żyć normalnie i nawet chodzić z nim do pracy. Przecież przez wszystkie ubiegłe epoki, kobiety wywiązywały się ze swoich codziennych obowiązków mając dzieci przy sobie. I dawały radę, bo nie miały wyjścia. Wszystkie karmiły naturalnie i nie było możliwości, żeby dzieci z kimś zostawić ani, żeby co 2-3 odrywać się od pracy i biec do domu nakarmić dziecko. A jak żywcem nie chcesz jej na świadka, to powiedz jej to wprost. Powiedz, że w związku z zaistniałą sytuacją, nie chcesz jej obarczać dodatkowymi obowiązkami, więc postanowiłaś zwolnić ją ze świadkowania. Nie sądzę, żeby się obraziła. Być może sama ma dylemat i nie wie jak się z tego wykręcić. Odpowiedz Link Zgłoś
lidka_77 świadek to odpowiedzialność i wspomaganie panny 24.03.09, 20:01 młodej. świadek, który przyjeżdża na ślub z rocznym dzieckiem chcąc nie chcąc będzie muślami przy maluszku, będzie też pewnie większość czasu z dzieckiem, zamiast pełnic rolę świadka... hm to chyba trochę nieodpowiedzialne - na miejscu tej dziewczyny, poproszonej na świadka, chyba bym odmówiła, z argumentem, że nie będę mogła poswięcić całej uwagi i nie dam koniecznego wsparcia pannie młodej. A ona tego nie da, bo... przyjedzie na ślub z dzieckiem... Swiadek to nie jest przecież zwyczajny gość.. to ktos kto pomaga przed ślubem, np. przy ubieraniu suknie, ale nie tylko. Pomijając juz suknię, to przecież na przyjęciu weselnym są dwie rodziny, które sie nie znają.. czasami może być troszkę sztywno.. i chyba rola świadka polega tez na tym, aby być wśród gości. świadek jest wsparciem dla panny młodej, a tutaj.. byc może to świadek będzie potrzebowała wsparcia, a panna młoda, która powinna myslec o sobie będzie myslała o wszytskim wokół, bo będzie zdana sama na siebie.... Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: świadek to odpowiedzialność i wspomaganie pan 24.03.09, 20:23 to przecież na przyjęciu weselnym są dwie rodziny, które > sie nie znają.. czasami może być troszkę sztywno.. i chyba rola > świadka polega tez na tym, aby być wśród gości. I (powtarzajac za Jane Austin, ktora w Rozwaznej i romantycznej zauwazyla, ze dziecko powinno byc obowiazkowe na przyjeciach na ktorych ludzie nei wiedza, co ze soba zrobic) nalezy tu dodac, ze nic lepiej nie przelamuje lodow na takiej rodzinnej imprezie, na ktorej polowa ekipy sie nie zna i nei wie, o czym gadac, niz malutkie dziecko, na ktorym zenska czesc ekipy bedzie mogla skupic uwage i sie pozachwycac. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: świadek to odpowiedzialność i wspomaganie pan 24.03.09, 20:27 Ta dziewczyna z dzieckiem nie będzie świadkiem! Przeczytaj uważnie! Ma być zwykłym gościem! Odpowiedz Link Zgłoś
lidka_77 ups a to sorry 24.03.09, 20:34 nie mam siły czytac jeszcze raz, no ale jeśli jest jak mówisz, to hm wypadek przy zapraszaniu, bo trudno przewidzieć, że ktoś się powiększy o dziecko. Ale i na to jest sposób, dodaje sie na zaproszeniu, że zaprasza się pary bez dzieci (i czworonoznych pupili) bo nie będzie ku temu warunków ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bertrada Re: świadek to odpowiedzialność i wspomaganie pan 25.03.09, 09:20 A może po prostu trzeba napisać na zaproszeniach prawdę, że to impreza tylko dla dorosłych. Że główną atrakcją wieczoru będzie swingers party i grupowe rozdziewiczanie panny młodej i prokurator nie wyraził zgody na uczestnictwo w imprezie osób poniżej 15rż. Kurczę, nie wiedziałam, że Wiarus się żeni. Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: myślenie macicą? 24.03.09, 20:19 eeee wonta calego nie bede czytac bo dlugi, wiec sorry, jesli juz ktos to napisal. Jesli laska karmi piersia, to dla niej to bedzie najnormalniej fizycznie bolesne, jesli o oznczonej porze dziecka nie nakarmi. Piersi jej spuchna jak bania, zaczna potwornie bolec, zacznie jej sie saczyc pokarm na odswietna sukienke itd... majac w perspektywie spedzenie pol imprezy w lazience probujac odciagnac pokarm, podejrzewam, ze wie, co robi. A co do dziecka na slubie... moje dziecko (roczne) bylo na moim slubie, Na szczescie nikt nie wpadl na pomysl, zeby panny mlodej nie zapraszac. Odpowiedz Link Zgłoś
july-july Hmm... 25.03.09, 09:10 Jaki jest sens targania ze sobą dziecka na wesele? Rocznego, trzyletniego, siedmioletniego? Pomijam liczne przypadki, gdy nie ma go z kim zostawić lub ekstremalne sytuacje. Dla rodzica to obowiązek, dla małego dziecka żadna frajda, dla gosci moze być kłopotliwe. Rozumiem, że rodzice nie chcą byc uwiązani w domu z dzieckiem, dlatego jeśli jes możliwosć żeby zostawic je np. z ciocią to czemu nie? Dla tych, którzy uważają, że "każda chwila jest cenna bo dzieci tak szybko rosną" - a do pracy z dzieckiem też chodzicie? Wesela są raz na jakis czas (ja byłam na 6 w życiu), nie co weekend, więc chyba mozna sobie odpuścić ten jeden wieczór? Nie wiem czy ktoś wpadłby na pomysł żeby zabrać dziecko do teatru lub do kina na "dorosły" film. Dla mnie bez sensu, ale sama widzę, że stosowane - tylko najczęściej właśnie z konieczności, bo nie ma kto popilnować dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzann-a Re: Hmm... 25.03.09, 10:19 Nie sadze zeby dziecko zostawione na jedna noc pod opieka babci czy kogos innego z rodziny przezywalo traume do konca zycia z tego powodu, uwazam wrecz,ze to lepsze dla dzieciaka niz meczaca impreza dla doroslych. Odpowiedz Link Zgłoś
10iwonka10 Re: myślenie macicą? 25.03.09, 16:17 Ja mysle ze dzieci 5 > na weselu dodaja uroku ale tez zalezy to od okolicznosci. Jesli jest to obiad i wieczor to jest OK. Jesli ktos zostaje dluzej to zaczyna sie problem bo dziecko jest spiace i zmeczone. Natomiast niemowlaki na weselu to dla mnie lekka przesada. Bylam na takim weselu tutaj w UK i wygladalo to jak 'nursery mother meeting'. Ja przypuszczam ze kuzynka autorki watku nie chce jej zrobic przykrosci wiec chce przyjechac na kilka godzin. Moze nawet nie am ochoty ale nie chce jej urazic.Autorka jest niezadowolona bo chce aby kuzynka zostala dluzej i bez dziecka. Albo wogole nie przyjezdzala. Ciezko to wyposrodkowac. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: myślenie macicą? 25.03.09, 18:34 Chwileczkę, to gość już nie ma prawa zdecydować, o której wyjdzie z imprezy? Odpowiedz Link Zgłoś
10iwonka10 Re: myślenie macicą? 26.03.09, 11:31 Potrzebuje pisemnego pozwolenia z podwojna pieczatka :-). Przypuszczam ze autorka zaklada ze goscie beda sie dobrze bawic i zostana dluzej.... Odpowiedz Link Zgłoś