kas.ja24
23.03.09, 17:59
Jakie były wasze najgorsze randki z Życiu?
Na początek ja opowiem. Facet mieszkał w sąsiednim mieście oddalonym o jakieś
15 kilometrów. Umówiliśmy się na godz. 15.00 mimo to o 15.30 jeszcze go nie
było. Zadzwoniłam i okazało się, że zapomniał mojego adresu. Musiałam po niego
wyjść.
Pomimo tego, że koleś miał samochód przyjechał do mnie na rowerze w adidaskach
i spodniach dresowych.
Wcześniej zapowiedział, że gdzieś razem pójdziemy, ale musieliśmy iść do mnie
bo był zmęczony i chciało mu się pić.
Potem zabrał mnie na spacer po moim mieście! Było strasznie nudno... Na
zakończenie chłopak jeszcze chciał wyłudzić buziaka. Musiałam szybko uciekać
do domu.
Teraz nie wiem jak mogłam się na to zgodzić, ale usprawiedliwia mnie to, że
byłam wtedy bardzo młoda, a wcześniej facet wydawał się bardziej obiecujący.
Teraz Wy!