Najlepsza randka w waszym życiu

25.03.09, 23:57
moja chyba była na samotnej plaży nad jeziorem w nocy i w tle na niebie
błyskawice, bo gdzieś akurat była burza.
    • amira43 Re: Najlepsza randka w waszym życiu 26.03.09, 00:00
      nad morzem,w ksiezycowa noc,przy ognisku ,w zaciasnym spiworze;-DDD
    • pajda-chleba Re: Najlepsza randka w waszym życiu 26.03.09, 00:05
      na torowisku.Noc,ciemno,zimno do domu daleko,bagna jakies a ja rozprulam sobie
      spodnie na zadku.chcialam wskoczyc(nie)lubemu na
      plecy.Wskoczylam,rozprulam,nastapil koniec zwiazku(rok pozniej).A swoja
      droga,tez bylo roamntycznie,na swoj sposob ...
    • july-july Re: Najlepsza randka w waszym życiu 26.03.09, 08:32
      1. Były facet. Późnym latem, a właściwie wczesną jesienią (ciepły
      wrzesień), spotkaliśmy się i spontanicznie pojechalśmy do Juraty
      (jakies 300 km) na rybę i drinka (ja) oraz kawę (on). Było ciepło i
      słonecznie, ale nie gorąco, podróż super, nie mogliśmy sie nagadać,
      połaziliśmy po plaży.

      2. Obecny facet - zaprosił mnie do siebie, przyrządził krewetki z
      jakimis wypasionymi dipami, creme brulee, jakies zimne przekąski, a
      że u mnie przez żołądek do serca...:) I jeszcze Kill Bill (obie
      częsci) oglądaliśmy.
      • lawetas Re: Najlepsza randka w waszym życiu 26.03.09, 10:40
        <I jeszcze Kill Bill (obie
        > częsci) oglądaliśmy.

        Kill bill, hmm bardzo romantycznie :)
        __

        lawetas to kobieta :)
        • july-july Re: Najlepsza randka w waszym życiu 26.03.09, 11:06
          Bo ja nie lubię tzw. "romantycznych" filmów, poza nielicznymi
          wyjątkami.:)

          Btw - dziewczyny, wątek o najgorszych randkach ma sześćdziesiatparę
          postów, a ten ledwo zipie. Troche optymizmu tu wpuścicie, pochwalcie
          sie.:)
    • zloty.strzal Re: Najlepsza randka w waszym życiu 26.03.09, 11:04
      Jak chodzi o takie romantyczne chwyty ze strony faceta, to chyba kolacja w
      mieszkaniu pełnym świec.
      • gosiasadowska77 Re: Najlepsza randka w waszym życiu 26.03.09, 11:18
        Randka na plaży nad rzeką o zachodzie słońca, w moje imieniny
        połaczona z oświadczynami :)
        • agatta-a1 Re: Najlepsza randka w waszym życiu 26.03.09, 11:28
          zabrał mnie w swoje urodziny wieczorem na góre tzw Dorotkę z krótej
          widac pół województwa pięknie oswietlonego przez pędzące gdzieś
          samochody, szyldy reklamowe itp. wyjął kieliszki do wina i wino,
          siedzielismy w aucie przyglądając si ę migoczącemu światu popijając
          winko. super się milczało :))
          • villemo86 Re: Najlepsza randka w waszym życiu 26.03.09, 11:45
            Torcik w Jamie Michalika, obiad w Chimerze, spacer po rynku, piękny fioletowy
            tulipan, wyznania miłości, a wieczorem wspólne czytanie świeżo nabytego tomiku
            poezji Szymborskiej. Niby zwyczajnie powiecie? Tylko, że to było już po ślubie,
            po dwóch latach związku i w 5 miesiącu ciąży. Cały czas myślałam, że jedziemy do
            marketu :)
            • afterglow Re: Najlepsza randka w waszym życiu 26.03.09, 12:44
              Dużo ich...

              Bardzo dobrze wspominam pierwsze schadzki - w samochodzie (bo każdy nas jeszcze
              mieszkał z rodzicami). Jechaliśmy gdzieś za miasto i kochaliśmy się na tylnych
              siedzeniach aż szyby parowały. Potem zasypialiśmy tak na boku w tej ciasnocie,
              ale było cudownie.

              Przed każdą z tych randek byłam tak podekscytowana, że nie mogłam usiedzieć.
              Odwoził mnie do domu koło 2 w nocy, a ja mogłam już w ogóle nie spać. Te
              pierwsze 2 miesiące to było jak na haju.

              • milenka966 Re: Najlepsza randka w waszym życiu 26.03.09, 13:01
                Najfajniejsza , trochę nietypowa to na cmentarzu. Po drodze zapłaciłabym mandat
                bo jechaliśmy bez świateł w rowerze. Wróciliśmy chyba po 2 w nocy.
                lubię spacery po cmentarzu, znalazłam takiego samego dziwaka :)
    • calineczka200 Re: Najlepsza randka w waszym życiu 27.03.09, 23:38
      Dziewczyny, coś temat umilkł, pochwalcie się trochę
    • grin.like.a.cheshire.cat Re: Najlepsza randka w waszym życiu 28.03.09, 00:07
      Nocą w Rzymie ,wersje są dwie obyczajna i prawdziwa...;)
      • zuzann-a Re: Najlepsza randka w waszym życiu 28.03.09, 08:20
        W Trzęsaczu na klifie- szampan w jego terenówce;-)
        Ale czar prysł dośc szybko:-)
    • psiapszczola Re: Najlepsza randka w waszym życiu 28.03.09, 09:01
      Dopiero przede mną, mam nadzieję.
    • drie Re: Najlepsza randka w waszym życiu 28.03.09, 09:21
      Mielismy isc na obiad.
      Wynajal sale do tanca.
      Kupil wino i pizze do tego. :)
      Tanczylismy do rana.
    • velis Re: Najlepsza randka w waszym życiu 28.03.09, 10:55
      Byłam kiedyś na naprawdę cudownej randce, poszliśmy do kina obejrzeliśmy jakąś
      bajkę uśmiałam się niesamowicie(wiedział ze uwielbiam bajki) potem poszliśmy na
      drinka, bawiłam się świetnie, potem odprowadzał mnie do domu szliśmy przez park
      zatrzymał się i mnie pocałował. Kiedy o tym pomyśle nadal czuje dreszcze. Wbrew
      pozorom chłopak ów, księciem z bajki był stosunkowo krótko bo w supermarkecie
      podczas wspolnych zakupów wzięłam zwykła cebule zamiast czerwonej, było to
      uchybienie nie do zniesienia i tak rozpadł się mój cudowny związek. Mimo tego co
      było potem i tego ze było to tak dawno mogę powiedzieć że to była najfajniejsza
      randka w moim niedługim życiu.

      A tak swoją drogą, to nie chodzi o to czy to najdroższa restauracja w mieście
      czy bar szybkiej obsługi. Jeśli jest się z właściwą osobą to nawet picie wina w
      parku na ławce może być metfizycznym przeżyciem...
    • jane-bond007 Re: Najlepsza randka w waszym życiu 28.03.09, 12:41
      zadzwonil ze przyjedzie i zebym sie cieplo i nieprzemakalnie ubrala -
      podjechal samochodem wsiadalam i pojechalismy - myslalam ze spacer
      po lesie ale nie - zabral mnie na gorke :D okazalo sie ze
      zorganizowal saneczki :D stare rasowe saneczki na ktorych rozbijal
      sie w podsawowoce, wygrzebal z piwnicy odrdzewił colą i byly jak
      nowe! zjezdzalismy kilka godzin, lepilismy balwana, wojna kuklowa i
      tarzanie wszystko bylo ;) smialismy sie non stop bylo poprostu
      swietnie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja