wegetujacyfacet
26.03.09, 07:49
Witam. Pojechałem do swojej dziewczyny bez informowania jej, mimo że
ten dzień miał być "babski". była u niej koleżanka ze studiów.
Powiedziałem że chce sie tylko przytulić i tyle niechce im
przeszkadzac! zaprosiła mnie na góre do swego pokoju. posiedziałem
ok. 1h i pojechałem do domu. Miałem i mam ojca chorego powiedziałem
jej o tym. chciałem tylko poczuc jej oddech i bliskość by mmieć
wiecej siły i nie dać po sobie poznac że strasznie jejst mi przykro
że ojcec może lada chwila umrzeć. Odjeżdzając powiedziała mi żebym
jak moge najszybciej przywieśc laptopa. Zrobiłem to nastepnego dnia.
Ona wtedy powiedziała mi zę ją kontroluje.Oczywiście tak nie było.
Mam zasade nierób tego komuś co może tobie sprawić przykrość. Wiele
razy byłem u niej bez zapowiedzi i bardzo cieszyły ja te
niespodziewane przyjazdy. Nastepnie przyjeachałem kupiłem 3 kwaiatki
i powiedziałem"PRZEPRASZAM""DZIEKUJE""PROSZE". PRZXEPRASZAM za to
że zrobiłem przyjazdy bez zapowiedzi. DZIEKUJE - ze mnie
uświadomiła, że źle zrobiłem. PROSZĘ o to bysmy byli razem.
Powiedziała że niepotrzebnie kupiłem kwiatki i sie wykosztowałem i
że mnie nie kocha i niebędziemy razem. Na stancji jak poszedłem
zapalic na balkon poszła do studentów jest ich 3. I powiedziała że
powinienem kupić 3 bukiety kwiatów i ją błagać na kolanach oraz to,
że bardzo mnie kocha i strasznie tęskniła za mna i cieszy że jestem
u niej oraz koleżanka ta co była na "babskim dniu"- przepraszam za
okreslenie takie, napisała jej smsy by mi dowalała ile tylko się da!
Koledzy zakładali sie ile będzie mnie tak dręczyć, dowalać. zapytałe
jej się pare razy czy nie zamało kupiłem jej kwiatków. Powiedziała
stanowczo że NIE!!! nie rozumiesz co ja mówie. Mam pytanie dlaczego
tak reagowała? co to wszystko miała znaczyć? Co miałem zrobić z tym
wszystkim? Zaznaczam że jak sama wielekrotnie mi mówiła że jestem
wymarzonem facetem, facetem o którym marzyła i się do Boga modliła i
jej modlitwy zostały wysłuchane. Facetem o którym marzą kobiety i
jest szczęśliwa że "jestem" jej.