zxxxz 26.03.09, 23:19 i znowu sie rozczarowałam! Jutro jade po kota do schroniska, może on mnie zrozumie ;) Będę kolejną samotną,uśmiechniętą wariatką z kocurem ;)Lepsze to niż spotykanie się z następnym niewypałem ;) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
tia-dalma Re: Byłam na kolejnej randce... 26.03.09, 23:20 hehe, zacznij jeszcze chodować orchidee ;P Odpowiedz Link Zgłoś
tia-dalma Re: Byłam na kolejnej randce... 26.03.09, 23:21 sorry - Hodować :) Oj spac sie chce ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zxxxz Re: Byłam na kolejnej randce... 26.03.09, 23:21 Mam 2 storczyki, ale coś podupadły na zdrowiu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
amira43 Re: Byłam na kolejnej randce... 26.03.09, 23:23 a co sie w randce,nie podobało?:-D Odpowiedz Link Zgłoś
zxxxz Re: Byłam na kolejnej randce... 26.03.09, 23:28 Prawie wszystko ;) Próbował mi wmówić, ze Warszawa to chore miasto, ze ludzie są chorzy noi ze mną (jako, że mieszkam już tutaj troche) też musi być coś nie tak ;) Aaaaa przede wszystkim, próbował odszukać ukrytej tęknoty za czymś co nie istnieje! Przecież to niemożliwe że wstałam o 6:30, byłam w szkole, poźniej w pracy do 20 i jestem jeszcze zadowolona z życia ;) Straszne,straszne,straszne to było ;) Odpowiedz Link Zgłoś
amira43 Re: Byłam na kolejnej randce... 26.03.09, 23:31 a ,to jakis "kosmita" był?;-DD Odpowiedz Link Zgłoś
zxxxz Re: Byłam na kolejnej randce... 26.03.09, 23:34 Na pierwszy "rzut okiem"sympatyczny, calkiem normny gość ;) Pozory mylą ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: Byłam na kolejnej randce... 26.03.09, 23:36 Boshe jaki palant.... Odpowiedz Link Zgłoś
rraaddeekk Re: Byłam na kolejnej randce... 26.03.09, 23:45 Czy Warszawa nie jest chorym miastem? Jak można wstawac o 6:30 i nie być z tego powodu wściekłym na cały świat? Facet pomyślał, że spotkał kosmitkę ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: Byłam na kolejnej randce... 26.03.09, 23:47 Warszawa jest chorym miastem, i twierdzę to jako rodowity jej mieszkaniec z dziada pradziada. Ale ile można słuchać że skoro się tu urodziłem, to jestem buc, burak etc etc. A potem wieśmaki się dziwią czemu normalni ludzie od nich uciekają. Odpowiedz Link Zgłoś
zxxxz Re: Byłam na kolejnej randce... 27.03.09, 00:54 Racja! Tylko prosze mi tutaj nie nazywać przyjezdnych wieśniakami. Sama jestem tą, która okupuje stolice ;)A Warszawe kocham identycznie jak swoje rodzinne strony ;) Odpowiedz Link Zgłoś
pajda-chleba Re: Byłam na kolejnej randce... 26.03.09, 23:41 kup jutro butelke wina i oblej to wszystko razem z kotem.wiesz,czytam te wszystkie zwierzenia wielu nieszczesliwych kobiet,ale zadne mnie tak nie poruszylo jak twoje.Moze dlatego,ze jestes naturalnie pozytywna osoba. Odpowiedz Link Zgłoś
zxxxz Re: Byłam na kolejnej randce... 26.03.09, 23:46 Zdaję sobię sprawę, że życie jest naprawde bardzo krótkie i należy je wycisnąć jak porządną cytrynę. Co za pare lat będe miała z dzisiejszego płaczu i jęczenia? Pare straconych, mętnych chwil ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tarantinka Re: Byłam na kolejnej randce... 27.03.09, 08:50 ja w kwestii technicznej, co do kota to poczekaj na takiego, który jakims trafem przetenie ci drogę - tę życiową, mój pierwszy kot był spod smietnika - taka opusczona przez matkę chudzina, drugi po prostu przyszedł pod drzwi - mieszkałam wtedy na parterze - skończyły pod wierzbą koło domu - ruchliwa ulica, teraz mam psa, psa jak najbardizej ze schroniska bierz ale kot to juz przeznaczenie ;). Odpowiedz Link Zgłoś
ygawa81 Re: Byłam na kolejnej randce... 27.03.09, 09:42 hej a propos kotów ze schroniska, przygarnęłąm jakieś 2 miesiące temu kotkę ze schroniska właśnie. Byłam ze znajomą wybrać kota i te kocie zwierzątka one tak wiedzą ze jak ktoś przyjdzie do schroniska to wiedzą ze muszą jakoś na siebie zwrócić uwagę, aby ich ktoś zaadoptował. moją kotka jest teraz szczęśliwą rozrabiającą mruczacą wdzięczną kotka .. Ech a randka... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś