Na zcym wg Was polega przyjaźń?

28.03.09, 18:13
Pytam, bo czesto czytam na tym forum, że "przyjaznimy się", "moja
przyjaciółka, meza przyjaciółka, mój przyjaciel" - a potem
doczytuje, ze przyjaźń miedzy kobietą a meżczyzną nie istnieje
(nizeła bzdura na resorach),że jakas kobitke "przyjaciel"
wykorzystał, a inna zgrozo się zastanawia, czy PRZYJACIELOWI
powiedzieć, ze go ktos obgaduje.
Ludzie, mam wrazenie, ze niektórzy z Was naduzywają
swłowa "przyjaźń", "przyjaciel" - nazywając tak znaomych tych
blizszych, kolegów, kolezanki, w końcu nieujawniaione sympatie. Jak
to jest?
    • martin-zg Re: Na zcym wg Was polega przyjaźń? 28.03.09, 18:26
      Zgadzam sie z Tobą. Często słowo przyjaciel/pryzjaciółka jest nadużywane. Według mnie takie miano może tylko dla mnie otrzymać osoba,z którą łaczy mnie swego rodzju połączenie dusz, którą nie inetersuje mój status materialny, na którą zawsze o każdej porze dnia i nocy można liczyć, która pomoże i skarci,gdy popełnie błąd, która bedzie przy mnie w chwilach zwątpienia i którą ja też mogę wesprzeć. Wyższym stopniem połączenia może być dla mnie tylko partnerka.
      • kora3 Re: Na zcym wg Was polega przyjaźń? 28.03.09, 20:08
        dokładnie.
        Nie chce byc niemiła, ale jak tak tu czytam, to to słowo kompletnie
        nie oznacza dla ludzi tego, czy jest, a raczej byc powinna przyjaźń.
        Jak się naczytam, ze facet z kobitka to juz musza isc do łozka jak
        się "przyjaxnia" to sie zastanawiam z jakiej ja jestem planety. Bo z
        tej na pewno nie.
        Przyjaciel to ktos aseksualny, nie ma znaczenia, czy facet, czy
        babka. Znaczenie ma to, czy jest lojalny, czy mozna na niego liczyc,
        czy my czujemy potrzebe lojalnosci, czy na nas moze ten ktos liczyc
        zawsze.
        Mam kilku przyjaciół mezczyzn. Mzoe to wynika z tego, ze z samymi
        facetami chodziłam do sredniej szkoły, a na pierwszych studiach tez
        przewazali faceci i znimi się głownie kolegowałam, a czesc z tych
        kolezeństw przerodziła sie w przyjaźń. Kiedy pomyslę,ze miałbym z
        któryms z nich (a nie sa to jacys paskudni goscie:) isc do łozka
        to .. czuje tak, jakbym myslała o seksie z moimi przyjaciółkami -
        kobietami, albo z moją siostrą. Po prostu czysta abstrakcja:)
    • amira43 Re: Na zcym wg Was polega przyjaźń? 28.03.09, 21:28
      mam przyjaciela,ktory jest gejem,swietny kompan do rozmow o kobietach,rozumie je
      lepiej niz ja...mam gwarancje,ze mnie nie "wykorzysta":-DD
      jednoczesnie,mam przyjaciołki,ktore czasem prosza abym pukneła sie w głowe...ale
      w sytuacjach kryzysowych ,nigdy mnie nie zawiodły:-)
    • grogreg Re: Na zcym wg Was polega przyjaźń? 28.03.09, 21:31
      Miałem kiedyś przyjaciela.
      Na starość kręgosłup mu siadł i trzeba było go uśpić.
    • stinefraexeter Re: Na zcym wg Was polega przyjaźń? 29.03.09, 01:58
      Oczywiście masz rację. Słowo "przyjaźń" jest nadużywane, podobnie jak kilka
      innych z "miłością" i "kochaniem" na czele.

      Ja mam bardzo okrojoną definicję przyjaciela. Dla mnie jest to osoba, która
      zawsze udzieli mi wsparcia (w granicach swoich możliwości). Nie uważam, aby
      niezbędnym warunkiem do przyjaźnienia się były częste kontakty lub szczególne
      porozumienie dusz. To nie o to w Przyjaźni (tej "prawdziwej", której istnienie
      postuluje się w tym wątku) chodzi. Wspólne zakupy, dyskusje o sztuce to rzeczy
      potrzebne na co dzień, kiedy wszystko gra. Od tego są koleżanki.
    • tygrysio_misio Re: Na zcym wg Was polega przyjaźń? 29.03.09, 03:06
      dla mnie przyjaciel jest kims niemal najblizszym...jest kims wiecej niz
      rodzina... bo rodzina jest i juz i nie mozna sie od niej formalnie odlaczyc, a
      czasem gdyby to byli obcy ludzie nawet by sie ich nie lubilo

      przyjaciel jest zas kims obcym.. kims kto w zasadzie nie powinien sie mna
      przyjmowac... kim ja nie powinnam sie przejmowac... a jednak zalezy obojgu na
      szczesciu drugiego i oboje sa sklonni poswiecic czesc swojego szczescia dla
      "ratowania" drugiego

      to osoba o wielkiem pokrewienstwie mojej duszy, ktora slucha mnie i rozumie... i
      ktora ja slucham i rozumiem... taka ktorej moge wszytsko powiedziec i ona bedzie
      wiedziala,ze mowie to dla jej dobra

      oczywiscie przyjacielem moze byc ktos z rodziny... musi byc partner zyciowy...
      ale nie kazdy z rodziny moze nim byc

      ogolnie kiedy mysle o "warunkach" jakie musialyby zaistniec zebym mogla nazwac
      kogos przyjacielem, dochodze do wniosku,ze przyjazn dla mnie na ogromnie wiele
      zwiazanego z miloscia (w sensie mesko-damskim lub homoseksualnym)... jedyne co
      sie rozni to pragnienie zycia razem obok siebie, posiadania dzieci

      potrafie sobie wyobrazic,ze mam przyjaciela mieszkajacego daleko, ale takiego,ze
      w razie potrzeby zawsze bedzie... w razie mozliwosci bedzie chcial zaistniec w
      moim zyciu... nawet jesli bedzie to raz na rok lub dluzej... i zawsze bedzie ta
      pewna wiez/bratnosc duszy/chec do opowiedzenia o swoim zyciu w tym
      najintymniejszym znaczeniu
      • wiesia140 Re: Na zcym wg Was polega przyjaźń? 29.03.09, 19:39
        Przyjaciel to taki ktoś, dla którego będę w stanie zaryzykować życie nie patrząc
        czy on mi się kiedyś odwdzięczy, lub czy on by zrobił dla mnie zrobił to samo.
        • ja-27 Re: Na zcym wg Was polega przyjaźń? 29.03.09, 20:03
          calkowice zgadzam sie z wiesia140...calkowicie.
          Dodam tylko, ze nie wierze, ze przyjaciol mozna miec kilku - dla
          mnie jest tylko jeden. Wierze za to, ze kobieta z mezczyzna moga sie
          przyjaznic.
          Ja mam przyjaciolke (jedna!!!!) od 7 lat. Wczesniej nigdy nikoga tak
          nie nazwalam. Poznalysmy sie na studiach. Teraz ona mieszka w
          Polsce, ja nie, ale nadal jest najglebiej we mnie.
          A zgodze sie, ze ludzie szastaja tym slowem - zreszta tak samo jak
          slowem KOCHAM...
    • hermina25 Re: Na zcym wg Was polega przyjaźń? 29.03.09, 20:11
      Do przyjaciela zadzwonisz o 4 nad ranem i oświadczysz,że zabiłeś człowieka...a
      on powie...ok,wezmę łopatę i pomogę ci zakopać trupa :)))
      a tak poważnie-słowo niepotrzebnie i nagminnie nadużywane (mam wrażenie,że stało
      się ostatnio modne) .Poza tym przyjaźń między kobietą ,mężczyzną istnieje,wiem z
      autopsji...bez względu na to cokolwiek się w tej przyjaźni dzieje lub działo
      • wiesia140 Re: Na zcym wg Was polega przyjaźń? 30.03.09, 01:25
        Przyjaciel to ktoś, kto mi powie, że źle robię, ale tak,żeby mnie nie zranić.
        • cus27 Re: Na zcym wg Was polega przyjaźń? 30.03.09, 07:10
          wiesia140 napisała:

          > Przyjaciel to ktoś, kto mi powie, że źle robię, ale tak,żeby mnie
          nie zranić.
          Raczej...wskaze...odpowiednia droge.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja