Jednego dnia anioł, drugiego cham:(

28.03.09, 20:51
Jak zauwac mężczyznom...czytalam wątek dzis na forum, gdzie
dziewczyna placze bo po 2 latach z dnia na dzien zostawil ją facet,
nagle, kilka dni temu mowil,ze kocha. potem zostawia. Czyli wyszedl
z niego cham....Jakim cudem przez 2 lata udalo mu sie to ukryc?
Czy mozliwe ,ze przez 2 lata nie pozna sie prawdziwej natury faceta?
Czy mozna juz na pierwszych randkach poznac,ze facet to cham?
Kretyn? Dupek?
Nie:(
To ja sie zaczynam bać facetów:(
    • jane-bond007 Re: Jednego dnia anioł, drugiego cham:( 28.03.09, 20:58
      moim zdaniem mozna ale moze byt przeceniam swoj spryt ;)
      • natasza3022 Re: Jednego dnia anioł, drugiego cham:( 28.03.09, 21:00
        podaj przyklad? jak mozna?
        • jane-bond007 Re: Jednego dnia anioł, drugiego cham:( 28.03.09, 21:15
          spotykasz faceta i obserwujesz, moze to sucho zabrzmi ale taka
          chlodna analiza wystarczy aby szybko wyrobic sobie zdanie o drugiej
          osobie, oczywiscie sluchasz co mowi, jak mowi i dlaczego o czyms
          mowi ;)

          musisz naprawde nie pozwolic aby te klapki Ci sie nasunely, nie
          mozna dac sie zwiesc urokowi itp nie usprawiedliwiac sytuacji ktore
          Ci sie nie podobaja, pytac i analizowac, nie bagatelizowac jesli
          przylapiesz na klamstwie itd

          poza tym warto zdac sie na swoje odczucia, jesli czegos nie jestes
          pewna zastanow sie z czego to wynika

          ja sluchalam jak mowil np o mamie, o kocie o pracy o studiach itd
          patrzylam jak sie zachowuje np w banku albo w autobusie, raczej
          obserwowalam jego stosunek do otoczenia niz do mnie

          podam Ci przyklad: moja kol z pokoju miala chlopaka ktory byl dla
          mnie b chamski, ale nic sobie z tego nie robila bo dla niej byl
          kchany, na koniec studiow rozstala sie z nim bo zaczal jej sypac
          takie teksty jak mi - czyli przez 3 lata byla z chamem a byla
          dlatego bo nie chciala tego wczesniej zobaczyc

          nie wierze ze autorka tamtego postu nie widziala wczesniej ze jej
          chlopak ja olewa, mysle ze wypierala ten fakt jednoczesnie
          pozwalajac sobie na uzaleznienie

          no ale wszytsko przychodzi z czasem, tez potrafilam celowo przeoczyc
          kilka spraw a potem wylazily niewiadomo kiedy ;)
          • natasza3022 Re: Jednego dnia anioł, drugiego cham:( 28.03.09, 21:19
            dzieki za fajny wpis, bede pamietac:)
            ale zauwaz, ze takie chamy potrafią latami grac, dobrze grac
            idealy...
            twoj przypadek kolezanki jest taki, ze on pokazal swoje oblicze
            akurat Tobie...moze to tak jest,ze predzej czy pozniej wyjdzie z
            faceta cham, ale do niektorych osob nadal bedzie slodki i kochany?
            ale sluchaj czy ten cham z twojego wpisu, byl dla ciebie chamski
            przy tej kolezance, czy jak ona tego nie slyszala???
            I jakie to byly chamskie teksty??Moge wiedziec?
            • jane-bond007 Re: Jednego dnia anioł, drugiego cham:( 28.03.09, 21:43
              wiedziala i slyszala ale powtarzala: no wiesz, poprostu cie nie
              lubi... ;)

              dokladnie tekstow nie pamietam ale wiem ze kiedys zobil mi awanture
              ze nie zostawilam klucza na portierni i oni nie mogli wejsc do
              pokoju (a klucz zostawilam tylko lezal nieodwieszony a akurat byla
              zmiana i nowa kobieta go nie zauwazyla)
              poszli do pokoju kolegi a jak ja wrocilam z zajec i zobaczylam
              kartke w drzwiach od kolezanki (no i poszlam do nich do tego pokoju
              kolegi) to sie wydarl (chyba mu o sex chodzilo nie wiem) a jak klucz
              sie znalazl to nawet nie przeprosil

              jak wracalam wczesniej przylapywalam go na tym ze potrafil siedziec
              na moim lozku w butach tj. oparty o sciane a nogi na narzucie -
              zrwacalam uwage ale dalej tak robil, jak powiedzialam kolezance to
              nie uwierzyla (no bo ja ktora ja znalam 10 lat bym specjalnie
              klamala)

              potrafil wymyslac historyjki ze sie na niego krzywo patrze bo wzial
              moj talerz itd doszlo do tego ze moja kolezanka zaczynala w to
              wierzyc
              kiedys tez mi powiedzial ze jestem glupia :) a opowiadalam ze czegos
              tam zapomnialam na zajecia, w sumie blachostka ale koment byl
              cięty ;)

              naprawde byl zlosliwy i jak mu sie cos nie spodobalo to oddawal 2x
              mocniej, jak mowilam np jestes niemily to odpowiadal: tak? teraz to
              ja jestem mily...

              mnie to cos takiego przerazalo ale moja kumpela mowila ze to zart o
              ze on tak sie ze mna droczy, na szczescie nie sa razem a ich
              rozstanie bylo tragiczne bo ja sponiewieral wyzywajac itd oczywiscie
              ja bylam ramieniem na ktorym sie wyplakiwala, mowiac dlaczego ja
              bylam taka glupia ;/
              • jane-bond007 Re: Jednego dnia anioł, drugiego cham:( 28.03.09, 21:47
                przypomnail mi sie tekst: kupilam sobie jakas sukienke i wpadlam
                szczesliwa do pokoju jak przymierzylam weszlam sie pokazac i
                powiedzialam ze czuje sie w niej kobieco to powiedzial: szkoda ze
                tak nie wygladasz

                oczywiscie to byl zart ale tylko on sie smial - a raczej cieszyl sie
                ze mi docial
                • natasza3022 Jezusie nazareński 28.03.09, 21:52
                  no ewidentnie cham i lubil sprawiac przykrosc, zaczyna sie od
                  błahostek...drobnych zlosliwosci...a potem coraz gorzej
                  a pewnie u innych mial opinie fajnego goscia co????
                  i jeszcze jedno: to ona z nim zerwala czy on z nią? I pewnie wyzwal
                  ją od dziwek co?
                  przeczytaj sobie to co napisalam pod koniec we wątku Andzi:)
                  zerwal ze mna facet, a ja szybko sie podnioslam i go to zaczelo
                  smucic!!
                  czy to tez byl cham? czy moze cos jednak czuł..
                • amira43 Re: meskie poczucie homoru:-) 28.03.09, 21:58
                  > przypomnail mi sie tekst: kupilam sobie jakas sukienke i wpadlam
                  > szczesliwa do pokoju jak przymierzylam weszlam sie pokazac i
                  > powiedzialam ze czuje sie w niej kobieco to powiedzial: szkoda ze
                  > tak nie wygladasz
                  skad ,ja to znam:-DDD
                  miałam troche podobna sytuacje,seksowna bielizna...padło pytanie,"a ile to
                  kosztowało"?;-)
          • pianazludzen Re: Jednego dnia anioł, drugiego cham:( 28.03.09, 21:59
            podpisuje sie pod jane-bond007, i ciesze sie ze moje zycie na drodze postawilo
            mi kilku dupkow;) bo wlasnie dzieki tym doswiadczeniom wiem, na co zwracac
            uwage, gdzie poinna zapalac sie czerwona lampka. Dla mnie oprocz ww. symptomow
            b. wazne jest tez jak wyraza sie o bylej dziewczynie/dziewczynach. w jakich
            pozostaja relacjach. jak zachowuje sie podczas konfliktow. trzeba wlasnie tez
            brac poprawke na to, ze w stanie zakochania mamy troche ograniczone postrzeganie
            i wiele rzeczy pokretnie sobie tlumaczymy.
            • natasza3022 Re: Jednego dnia anioł, drugiego cham:( 28.03.09, 22:03
              w moim przypadku, narzekał,ze kiedys go jedna zranila (chyba
              chodzilo o zdrade) . ale obecnie sie bardzo puszył,ze im starszy tym
              ma wieksze powodzenie (no bo ma) , ale dodał,ze kiedys go laski nie
              chcialy...
              no jak nie chcialy to moze robił cos, co je odpychalo od niego,
              nawet ksiedzem mial byc, w seminarium juz byl.:)
    • bupu Re: Jednego dnia anioł, drugiego cham:( 28.03.09, 21:00
      Ależ oczywiście że można. Ale bardzo często zakochawszy się wolimy wad lubego
      nie dostrzegać, albo tłumaczymy wszelkie zachowania wskazujace na jego
      niepiękny charakter na jego korzyść.
      • natasza3022 Re: Jednego dnia anioł, drugiego cham:( 28.03.09, 21:03
        właśnie...zakochanie....:(
    • amira43 Re: Jednego dnia anioł, drugiego cham:( 28.03.09, 21:04
      to,ze mezczyzni po jakims czasie dochodza do wniosku,z to jednak nie to,nie
      swiadczy o ich"chamstwie"...a raczej o zdrowym rozsadku:-)
      kobiety,niczym nie odbiegaja ,od tego modelu,"zycie to nie bajka";-D
      • natasza3022 Re: Jednego dnia anioł, drugiego cham:( 28.03.09, 21:06
        ok....ale autorka watku napisala,ze kilka dni przed rozstaniem
        jeszcze jej mowił,.ze ją kocha!!!!!!!!!!!!!no wybacz....co innego
        gdy zaczynają sie dodalac, gasnie uczucie, ale tak nagle ...tak wiec
        wiadomo,ze od jkiegos czasu ją OKLAMYWAŁ!!! i robil by to tak
        dlugo,az nie znalazlby pewnie innej, to takie zaplecze
        i co, niewiniątko z takiego chama???????????????????
        • amira43 Re: Jednego dnia anioł, drugiego cham:( 28.03.09, 21:21
          oceniasz sytuacje jednostronnie,nie wiesz do konca,co nim kierowało?
          czasem ludzie sa ze soba i ta druga osoba spełnia ich oczekiwania...pojawia sie
          nowa postac i okazuje sie,ze ma to "cos" czego nie ma ona???
    • milady000 Re: Jednego dnia anioł, drugiego cham:( 28.03.09, 21:20
      W drugą stronę jest podobnie- tzn ja znam przypadki gdzie to kobieta odchodziła
      nagle. Po prostu- chyba niczego nie można być pewnym. I tak do końca na 100% nie
      powinno się ufać. No i do tego mądrośc zyciowa- nie ograniczac swego życia
      prywatnego ze względu na faceta, czy kobietę- mówię o znajomych, rodzinie,
      przyjaciołach. Bo się okaże że jesteś zupełnie sama.
      • jan_hus_na_stosie Re: Jednego dnia anioł, drugiego cham:( 28.03.09, 22:02
        milady000 napisała:

        > nie ograniczac swego życia
        > prywatnego ze względu na faceta, czy kobietę- mówię o znajomych, rodzinie,
        > przyjaciołach. Bo się okaże że jesteś zupełnie sama.

        No właśnie, warto o tym pamiętać :)
    • stinefraexeter Re: Jednego dnia anioł, drugiego cham:( 28.03.09, 22:36
      Natasza, nie obraź się, ale brzmisz jak bardzo głupiutka dziewuszka.

      Po pierwsze, odnosisz się do historii, którą wyczytałaś na forum i o której nie
      wiesz absolutnie nic.

      Po drugie, zdajesz się wierzyć, że faceci to jakieś wstrętne typki, a na dodatek
      wspaniali aktorzy i przez to wykorzystują biedne naiwne kobiety. Daj spokój.
      Janebond wszystko ci dobrze opisała. Jeśli obserwujesz faceta i jego zachowanie
      wobec nie tylko ciebie, ale też innych ludzi (swoich kolegów, twoich koleżanek,
      rodziny, przełożonych, babci w autobusie), słyszysz co mówi (i czy mówi) o
      byłych, o obcych, etd. to nie możesz nie zauważyć jego chamstwa/skąpstwa/
      egoizmu i wszelkich innych wad. Trzeba naprawdę UDAWAĆ ślepego, by pewnych
      rzeczy nie zauważyć.

      Nie wierzę, że ten wstrętny facet przez dwa lata był kochającym i wspaniałym
      partnerem, który dopiero po tym czasie znienacka zrzucił maskę. Sądzić tak jest
      wielką naiwnością.
    • qw994 Re: Jednego dnia anioł, drugiego cham:( 29.03.09, 03:19
      A poza tym dobrze się czujesz?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja