Co to moze oznaczac? Pomozcie rozkminic

29.03.09, 12:48
Chlopak z ktorym jest sie 5 lat wyjechal na kilka miesiecy do
Niemiec na zarobek. W zwiazku jest dobrze, stabilnie, ale bez
namietnosci, szczegolnie ze strony dziewczyny. Ale generalnie -
bezpiecznie, swojsko, zawsze mozna liczyc na 2 osobe jak na nikogo
innego. Przed wyjazdem nie chcialam zeby on jechal, nawet krecily mi
sie lezki w oczach. Jak wyjechal, na poczatku brakowalo 2 osoby, nie
bylo do kogo sie odezwac w domu, rozmawialismy przez internet, ale z
czasem przestalam tesknic a nawet bylo mi dobrze samej, nie mialam
ochoty z nim gadac, nie chcialo mi sie, wolalam ogladac sobie tv,
czytac, zajmowac sie soba. Zapowiedz jego powrotu wydala sie nawet
drazniaca ..
    • jan_hus_na_stosie To może oznaczać 29.03.09, 12:52
      że Twój facet źle ulokował swoje uczucia i niedługo przyjdzie mu za to zapłacić...
      • stinefraexeter Re: To może oznaczać 29.03.09, 13:01
        Oznacza to, że to co brałaś za miłość, było w rzeczywistości przyjaźnią i
        przyzwyczajeniem.

        Co wcale nie oznacza, że to coś złego. Można na tym budować udany związek,
        jeżeli jest się tego wszystkiego świadomym i akceptuje się tę sytuację ze
        wszystkimi konsekwencjami.

        Nie wykonuj żadnych drastycznych kroków. Taka samotność i rozłąka pozwala
        uświadomić sobie wiele spraw. A jeśli chodzi o niechęć do rozmów, to oniczym to
        nie świadczy. Czasem rozmowa telefoniczna bądź przez komunikator potrafi być
        mało satysfakcjonująca i na dłuższą metę męcząca.

        Poznajesz siebie w okresie rozłąki. To dobra rzecz.
        • margulinka Re: To może oznaczać 29.03.09, 13:10
          jan hus na stosie, powiem ci tak - ciebie ktos chyba kiedys bardzo
          skrzywdzil (i mam na mysli kobiete) bo za kazdym razem odpowiadasz
          podobnie. Kobieta krzywdzi mezczyzne i jaka to ona straszna a on
          dobry i biedny - bywa, nie przejmuj sie, to tez dziala w druga
          strone, uwierz i odpusc sobie.
          Podczas rozlaki poznaje siebie - dzieki za te slowa, prawdziwe i
          wartosciowe. Jak bylam ze soba sama czulam ze cos zaczyna sie we
          mnie budzic do zycia - dostalam checi zapisania sie na rozne kursy,
          poznawania ludzi, rozwijania zainteresowan. Jakos jak on jest to
          rozleniwiam sie na maksa (chociaz to nie jego wina). Zaczynam
          widziec ze nie mialam zycia i mam ochote to zmienic, pytanie tylko
          czy on zaakceptuje nowa mnie, czy nie, czy moze zostanie mi slomiany
          zapal. On juz wrocil - spi w drugim pokoju a ja nawet nie chce sie
          do niego przytulic :/
          • jan_hus_na_stosie Re: To może oznaczać 29.03.09, 13:24
            margulinka napisała:

            > jan hus na stosie, powiem ci tak - ciebie ktos chyba kiedys bardzo
            > skrzywdzil (i mam na mysli kobiete) bo za kazdym razem odpowiadasz
            > podobnie.

            Jeśli nawet skrzywdził to było to dawno i nie ma większego wpływu na moje obecne
            odczucia.

            > Kobieta krzywdzi mezczyzne i jaka to ona straszna a on
            > dobry i biedny - bywa

            Ależ nie słonko, ty jesteś dobrą kochającą kobieta, a Twój facet po prostu ma
            pecha, że na Ciebie trafił. Że nie spędził 2 lat z kochającą go kobieta, a
            jedynie z taką, która była nim dla własnej egoistycznej wygody a nie z
            prawdziwej potrzeby serca. Teraz dostanie od Ciebie po dupie to może następnym
            razem z większą uwagą będzie dobierał sobie kobiety.

            I w przeciwieństwie do Ciebie dobrze wiem czego chcę od życia.
            • margulinka Re: To może oznaczać 29.03.09, 13:28
              i ta odpowiedz ewidentnie pokazuje ze nawet jesli to bylo dawno,
              irytuje cie nadal jak diabli.
              • jan_hus_na_stosie Re: To może oznaczać 29.03.09, 13:34
                margulinka napisała:

                > i ta odpowiedz ewidentnie pokazuje ze nawet jesli to bylo dawno,
                > irytuje cie nadal jak diabli.

                Jedynie co mnie irytuje to takie kobiety jak Ty, które same nie wiedzą czego
                chcą, które zmieniają swoje zdanie co pięć minut i które piszą na forum tylko po
                to, aby ktoś je pogłaskał po główce i powiedział, że to nie ich wina, że fakt iż
                komuś zmarnowały 2 lata życia nic nie znaczy etc.

                Jesteś zwykłą egoistką, która nawet niespecjalnie ma wyrzuty sumienia, że
                krzywdzi drugiego człowieka.
                • margulinka Re: To może oznaczać 29.03.09, 13:38
                  skoro sam to przezyles to nie dziwne ze rozmawiasz ze mna w ten
                  sposob. I wiesz co - masz racje. Doszlam do tego jakis czas temu ze
                  jestem egoistka (ale to pojawilo sie u mnie nie tak dawno) i jakos
                  brakuje mi nawet emocji. Jakbysmy sie rozstali, to bym chyba nawet
                  nie plakala. No chyba, jakbym widziala jak on cierpi. Ale jakby
                  powiedzial mi ze ma mnie w doopie i zostaje w Nieczech i nie wraca
                  to bym zyla sobie dalej. Z drugiej strony zwiazki sie rozpadaja z
                  roznych powodow, po prostu rozpadaja sie i to chyba nie czyni mnie
                  evil, co.
    • summerlove Re: Co to moze oznaczac? Pomozcie rozkminic 29.03.09, 13:09
      Zaczekaj aż wróci, zobaczysz co poczujesz.I wtedy podejmiesz właściwą decyzję.
      • margulinka Re: Co to moze oznaczac? Pomozcie rozkminic 29.03.09, 13:13
        wrocil, rozczarowal sie przywitaniem, i zmeczony polozyl sie spac.
        Obawiam sie ze jestem na tyle pokrecona, skomplikowana i zalosna ze
        przyzwyczaje sie za niedlugo do jego obecnosci i bedzie ok. Latwo
        sie przyzwyczajam i odzwyczajam... tak sobie porownuje do tego jak
        bylam mala i mama wyjechala za granice na rok - nie tesknilam
        wogole! Sama sie sobie dziwilam jak moge nie tesknic za matka. Teraz
        on - wyjechal i zaczelam wewnetrznie kwitnac, nawet jesli sama
        siedzialam w domu. Nie wiem czego chce od zycia :(
        • jane-bond007 Re: Co to moze oznaczac? Pomozcie rozkminic 29.03.09, 13:35
          oj tam, jak moj facet wyjezdza to tez przyjmuje to neutralnie -
          poprostu wyjechal, to niby co mam na glonojada siedziec przy szybie
          i czekac czy tez plakac do sluchawki albo umartwiac sie non stop?

          tez czasami nie chce mi sie z nim gadac i wiem ze odwrotnie jest tak
          samo - wystarczy tylko sobie to zakomunikowac, ja sie nie obraze jak
          mi powie ze ma ochote poogladac tv i czy mozemy porozmawiac pozniej,
          i ja mu mowie ze nie chce mi sie gadac - na co on zwykle odpowiada
          cos w stylu: no to pięknie, widze ze wroce i bedzie sielanka ;)
          smiejemy sie z tego a nie obrazamy

          i Tobie radze wyluzowac

          a co do przywitania - popraw sie, idz do kuchni i zrob cos dobrego
          do jedzonka, otworz wino i ladnie nakryj do stolu

          tyle to chyba mozesz zrobic i uwazam ze powinnas zrobic
          • margulinka Re: Co to moze oznaczac? Pomozcie rozkminic 29.03.09, 13:42
            wiesz, ja nie jestem pewna czy chce byc z nim do konca zycia bo jest
            to osoba przedobra, ale do ktorej nie czuje najmniejszego pociagu
            fizycznego, kiedys nawet nawet, ale z czasem jest gorzej :/ dlatego
            nie zmuszam sie do niczego i siedze biernie bo nie chce dawac
            mylnych sygnalow, otwierac wina a pozniej znowu miec watpliwosci i
            muchy w nosie. Czekam na rozwoj swoich uczuc i jakies zdecydowanie w
            koncu. On widzi ze cos jest na rzeczy a mimo to trzyma sie mnie
            kurczowo ze czasami mnie to irytuje.
            • jane-bond007 Re: Co to moze oznaczac? Pomozcie rozkminic 29.03.09, 13:51
              no to ja nie wiem...
              byc z kims nie wiadomo po co... szkoda goscia i juz mu troche
              wspolczuje bo widze ze chce byc z Toba i duzo Ci wybacza a Ty sama
              sie prosisz zeby Cie kopnal w tylek - co zapewne nielugo nastapi

              tylko nie placz po tym ze bylas glupia i myslalas tylko o sobie a on
              byl fajnym facetem i co tu teraz zrobic - pomozcie
              • margulinka Re: Co to moze oznaczac? Pomozcie rozkminic 29.03.09, 14:04
                nie jestem pewna, czy nastapi ;) sluchaj - poznalam go jak mialam 17
                lat i jest moim pierwszym chlopakiem, od poczatku dobrze sie przy
                nim czulam ale bez motylkow w brzuchu, bardziej to on sie
                zainteresowal mna niz ja nim no ale zaczelismy sie spotykac, jak to
                na poczatku i to u mlodziakow bylo w miare ekscytujaco, byl okres ze
                nie wyobrazalam sobie zycia bez niego, byl tez okres kiedy jednak
                chcialam go rzucic i mowilam o tym mu wprost ale on "walczyl" -
                przyjezdzal do mnie mimo ze nie byl za bardzo chciany i siedzial na
                upartego. Pozniej znowu jakos bylo ok, ale teraz juz mam konkretne
                watpliwosci, mimo ze jest to bardzo, bardzo wartosciowy chlopak
                (slowa mojej matki) ja czuje, ze to nie jest to... z drugiej strony
                swiat jest pelen "zlych" ludzi i rezygnowac z kogos naprawde
                dobrego "tylko" dlatego ze sex z nim to dla mie cwiczenie
                fizyczne.... boszzzz :(((( zreszta nie oklamuje go, on to wie. On
                jest dojrzaly, ja nie. Jestem jego pierwsza i mimo to on nie szka
                rozrywek tylko "chce miec normalna rodzine" i pracuje na to, podczas
                gdy ja czuje ze wolalabym nie miec dzieci, zyc po swojemu ...
                skoncze juz pisac bo za duzo tego i za bardzo sie uzewnetrzniam :/
                • jane-bond007 Re: Co to moze oznaczac? Pomozcie rozkminic 29.03.09, 14:17
                  niestety ale odpadam z tego wątku, takie problemy to nie problemy

                  wlasnie sie po raz kolejny zdolowalam historia Poli Wesołowskiej i
                  nie mam glowy na takie tam bzdurki
                • stinefraexeter Re: Co to moze oznaczac? Pomozcie rozkminic 29.03.09, 14:30
                  Jesteś za młoda, by mieć takie myśli.

                  Takie argumenty stają się istotne w innym wieku.
                  Przemyśl to.
                  • margulinka Re: Co to moze oznaczac? Pomozcie rozkminic 29.03.09, 14:38
                    bo ja wiem czy za mloda? teraz mam 23 lata. Jane Bond - dlaczego
                    uwazasz, ze czyjes wewnetrzne przezycia to nie problemy? Bo mi sie
                    wydaje, ze jakie by nie byly, to sa to problemy ktore drecza
                    bardziej niz np. brak pieniedzy lub rachunki. Dodatkowo sa to
                    problemy o ktorych czlowiek musi rozmawiac, bo inaczej by zwariowal
                    albo wpadl w kompletny dol, z drugiej strony ludziom nic tak nie
                    daje satysfakcji jak nasmiewanie sie z osoby ktora stara sie przed
                    nimi otworzyc. Racja, powinnam nikomu nic nie mowic. Zycze wam jak
                    najmniej rozterek ;-)
                    • jane-bond007 Re: Co to moze oznaczac? Pomozcie rozkminic 29.03.09, 14:48
                      mialam nie wchodzic ehhh ;) ja nie napisalam ze Twoje przezycia to
                      nie problemy - napisalam ze w porownaniu do tego co przeczytalam to
                      bzdurki, dlaczego nie czytasz uwaznie? za bardzo skupiasz sie na
                      jajaja i wynajdujesz sobie cos nowego a to wiek a to cos tam, nie
                      bede Ci pomagac bo widze ze nic Cie nie zadowoli

                      moze wejdz sobie i poczytaj a Twoje rozterki okaza sie wcale nie
                      takie straszne...?

                      www.polawesolowska.pl/index.php?go=historiapoli
                      • margulinka Re: Co to moze oznaczac? Pomozcie rozkminic 29.03.09, 15:06
                        ojej.... wspolczuje Poli ale to, ze jest masa schorowanej biedoty na
                        swiecie nie oznacza, ze mamy sie nie zastanawiac nad
                        wlasnymi "bzdurkami". Wiem ze to nie bylo do mnie ale to ze ktos ma
                        gorzej - to nie jest dla mnie pocieszenie ;) zastanawiam sie nad
                        swoim zyciem i tyle. Wynajduje coraz to nowsze rzeczy? ;) nie mam z
                        kim o tym pogadac, wole zblaznic sie na forum niz mowic o tym
                        kolezance czy nawet siostrze, bo ludzie wlasnie tacy sa - poklepia
                        cie po plecach a pozniej obgadaja lub ironicznie zlituja ;))) musze
                        poradzic sobie sama, poczekac, poobserwowac siebie, i zrobie to, a
                        na forum po prostu mam ochote czasem napisac zeby miec chociaz
                        namiastke konwersacji, bo wewnetrzna nie zawsze wystarczy ;) pa.
            • jan_hus_na_stosie Re: Co to moze oznaczac? Pomozcie rozkminic 29.03.09, 13:51
              margulinka napisała:

              Czekam na rozwoj swoich uczuc i jakies zdecydowanie w
              > koncu.

              Teraz dopiero zauważyłem, że Ty z nim jesteś od 5 a nie od 2 lat (nie wiem skąd
              mi się ta cyfra wzięła). Czekasz na rozwój uczuć od 5 lat? Na takie coś to można
              czekać 3 miesiące, góra pół roku a nie 5 lat...

              > ale do ktorej nie czuje najmniejszego pociagu
              > fizycznego

              To po cholerę się wiązałaś z facetem do którego nie czujesz pociągu fizycznego?
              A do innych mężczyzn w ogóle czujesz czy po prostu jesteś taka zimna ryba?
              • stinefraexeter Re: Co to moze oznaczac? Pomozcie rozkminic 29.03.09, 14:06
                Jan, brzmisz jak kaznodzieja, według którego świat jest wyjątkowo prosty, a
                ludzie ranią innych wyłącznie z premedytacją i z czystego okrucieństwa.

                Bo co, ty doskonale wiesz, czego chcesz i nigdy nie popełniasz błędów?

                Dziewczyna dopiero teraz, kiedy nastąpiła rozłąka, uświadomiła sobie pewne fakty
                związane z jej związkiem, które kiedyś umknęły jej uwadze. Zresztą to często
                spotykane. Czasem, by zobaczyć, że stoimy w kręgu, należy z tego kręgu wyjść i
                spojrzeć na niego z boku.

                Ale oczywiście teraz, kiedy już odkryła pewne rzeczy i zaczęła mieć wątpliwości,
                powinna podjąć jakieś kroki.
                • jan_hus_na_stosie Re: Co to moze oznaczac? Pomozcie rozkminic 29.03.09, 14:12
                  stinefraexeter napisała:

                  > Jan, brzmisz jak kaznodzieja, według którego świat jest wyjątkowo prosty

                  Bo świat jest prosty, tylko ludzie sami sobie go komplikują.

                  > a
                  > ludzie ranią innych wyłącznie z premedytacją i z czystego okrucieństwa.

                  Nie tylko, ranią czasem także z własnego egoizmu, z braku poczucia własnej
                  wartości, z lęku przed samotnością i zapewne z wielu innych powodów.
                  • stinefraexeter Re: Co to moze oznaczac? Pomozcie rozkminic 29.03.09, 14:24
                    Nie, świat wcale nie jest prosty, właśnie dlatego, że ludzie są tylko ludźmi.
                    Dlatego właśnie zadają ból i cierpienie. Nie zawsze jednak jest to działanie celowe.
                    Sądzisz że jeśli moja matka w dzieciństwie non stop mnie strofowała, to robiła
                    to z czystego zła i po to, bym cierpiała?

                    Dziewczyna się zorientowała, że podąża scieżką, która nie do końca jej
                    odpowiada. Tylko tyle.
    • milady000 Re: Co to moze oznaczac? Pomozcie rozkminic 29.03.09, 13:29
      To nie brzmi zbyt dobrze...
      Jak nie tęsknisz, nie brakuje Ci go...
      Myślę że będzie Cię jeszcze bardziej drażnił po powrocie. Może kalpki Ci opadły
      jak wyjechał na chwilę? To jest tak jak z byłymi- kiedy z nimi jesteś wydaja się
      najwspanialsi, a kiedy sie rozstajemy i spotykamy za jakiś czas zadajemy sobie
      pytanie- co ja w nim widziałam :)
      • margulinka Re: Co to moze oznaczac? Pomozcie rozkminic 29.03.09, 13:35
        no wlasnie :/ z przyjemnoscia przyjmue baty od jan_hus bo w
        uproszczony hitlerowski sposob uswiadamia mi, ze to ja jestem ta
        zla, eh, widze w swoim facecie dobro, szczerosc, oddanie, pracuje na
        NASZE(!) utrzymanie, ja jestem bierna niezdecydowana pokrecona
        strona ktora mimo ze ma obok aniola to wcale sie z tego nie cieszy.
        • alpepe Re: Co to moze oznaczac? Pomozcie rozkminic 29.03.09, 14:11
          dzecko, zemdlił mnie generalnie twój wątek, ale już pisanie o hitlerowskim
          sposobie uświadamiania to szczyt szczytów.
          Głupia i egoistyczna jesteś, okej, ale przydałoby się jednak poduczyć, co
          oznacza "hitlerowski".
          • margulinka Re: Co to moze oznaczac? Pomozcie rozkminic 29.03.09, 14:13
            hitlerowski - ma swoja wizje i przekazuje ja bez ogrodek nie
            probujac wczuc sie w sytuacje osoby na ktora nakierowane sa jego
            dzialania/slowa ;) kazdy moze sobie jaka chce definicje napisac.
            Sama jestes glupia.
        • zawszezabulinka Re: Co to moze oznaczac? Pomozcie rozkminic 29.03.09, 14:19
          wyjazd partnera za granice to tak jakby zerwannie. owszem kontaktujecie sie
          roznymi drogami ale no tak generalnie wyglada ze "nie jestescie ze soba"

          moj facet wyjechal za granice. po jakims czasie przyzwyczailam sie do jego
          nieobecnosci.oczywiscie mialam zaufanie do niego, on do mnie. ja bylam zajeta
          sprawami osobistymi, mialam malo czasu na znajomych.
          no i nastapil czas powrotu, on juz byl przeziebiony (warunki pracy) i nakazalam
          mu wracac wczesniej (2-2,5 tyg wczesniej) - oplacilam powrot za ktory oczywiscie
          mi oddal.
          gdy wrocil - chcialam go miec tylko dla siebie, klocilismy sie. bylam zla o jego
          wyjscia. ale nadal go kocham i pragne :)

          teraz jest dobrze, unormowalo sie wszystko.

          ciezko mi tutaj doradzic, ale jesli nie chcesz z nim byc, i bedzie mu dobrze
          tam, to moze powiedz zeby nie wracal?
    • hermina25 Re: Co to moze oznaczac? Pomozcie rozkminic 29.03.09, 14:19
      Wiesz co miałam kiedyś podobną sytuację,spotykałam się niedawno z facetem z
      baaardzo daleka,jakoś tak się dziwnie zdarzyło,że nie mieliśmy okazji przez 2
      miesiące jak się spiknąć ...i co mi się stało?-znudziło mi się po
      prostu,odechciało i pogoniłam go w diabły,choć fajny z niego gościu...czasem
      musisz pobyć trochę sama,żeby dojść do wniosku,że właśnie tak jest Ci
      dobrze...,a to piszą inni-nie przejmuj się nie jesteś zła,w życiu trzeba być
      egoistą i myśleć o sobie
      powodzenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja