wszystko_za_5_zlotych
30.03.09, 22:18
Zaczynam zastanawiać się czy ze mną wszystko ok... Po rozmowie z przyjaciółkami doszłam do wniosku że moje zachowania i pragnienia są raczej męskie niż kobiece, ale tylko te z obszaru seksu i erotyki. Mianowicie... ma być ostro, agresywnie, ciągnięcie za włosy, gryzienie, wiązanie i te sprawy :-) Nie lubię romantyzmu, delikatnych muśnięć, wole słowa na k*** niż "moja Ty księżniczko". Nie mam nic przeciwko pornografii, czasem lubię być traktowana przedmiotowo. Problem polega na tym, że sprawiam zupełnie inne wrażenie, delikatny, dziewczęcy wygląd, nie przeklinam, oburza mnie jakiekolwiek seksistowskie zachowanie itp. I tak sobie myślę... czy ja facetów nie przerażam jak już przyjdzie co do czego... może to dla nich za duży szok?:D Bo musze przyznać że nie ukrywam moich preferencji i od początku w łóżku jestem sobą. Wyluzować trochę?