Na której randce sex?

31.03.09, 13:41
No właśnie, na której?

- pierwszej?
- drugiej?
- trzeciej?
- musi upłynąć wiele randek

:)
    • sundry Na której się chce nt 31.03.09, 13:44

      • niedo-wiarek Re: Na której się chce nt 31.03.09, 13:46
        Mam na myśli sytuację, w której obie osoby chcą. Ale strona żeńska usiłuje dostosować się do aktualnie obowiązującej konwencji ;)
        • lacido Re: Na której się chce nt 31.03.09, 13:48
          zmieńcie konwencję to nie trzeba będzie się dostosowywać :)
        • cafem Re: Na której się chce nt 31.03.09, 13:48
          A to jest jakas konwencja? :D
        • sundry Re: Na której się chce nt 31.03.09, 13:49
          A gdzie jest taka konwencja? Denerwuje mnie trochę kierowanie się w
          seksie tym,co ludzie powiedzą.Wiedzieć o niczym nie muszą.
          • zawszezabulinka Re: Na której się chce nt 31.03.09, 13:52
            nie ma reguly. zalezy od faceta i od kobiety.

            > A gdzie jest taka konwencja? Denerwuje mnie trochę kierowanie się w
            > seksie tym,co ludzie powiedzą.Wiedzieć o niczym nie muszą.

            taa. oo ty sie puscilas bo na 3 randce uprawialas seks, facet nie bedzie cie
            szanowal. powinnas za pol roku, albo przynajmniej za rok
            i takie bla bla

            u mnie to chyba bylo na 3 spotkaniu po kinie :D :)
            i jestesmy bardzo szczesliwa dobrana para :D lepszego faceta raczej nie znajde
            • sundry Re: Na której się chce nt 31.03.09, 13:53
              Mam zasadę-seks to sprawa moja i kochanka,i nigdy nikt mi nie będzie
              wypominał,na której randce się puszczam.
              • lacido Re: Na której się chce nt 31.03.09, 13:56
                sundry napisała:

                > Mam zasadę-seks to sprawa moja i kochanka,i nigdy nikt mi nie będzie
                wypominał,na której randce się puszczam.

                wiesz, nie masz najmniejszego wpływu na to czy kochanek Ci wypomni czy nie
                • sundry Re: Na której się chce nt 31.03.09, 13:58
                  Hmm,masz rację,to byłoby smutne.Ale wydaje mi się,że wątek traktuje
                  raczej o "co ludzie powiedzą".
                  • lacido Re: Na której się chce nt 31.03.09, 14:00
                    ok :) ja się tylko odniosłam do Twojej wypowiedzi :)

                    co do wątku to ja tę konwencję rozumiem jako stworzoną przez mężczyzn: jak idzie
                    od razu to jest łatwa i nie ma co zawracać sobie nią głowy
                    • f.l.y Re: Na której się chce nt 31.03.09, 14:02
                      rzuć kostką, albo dwiema ;)

                      • lacido Re: Na której się chce nt 31.03.09, 14:03
                        nie gram grę, w której muszę się zdać na łut szczęścia :)
                    • sundry Re: Na której się chce nt 31.03.09, 14:04
                      Hmm,a część się będzie cieszyć,że jest łatwa i nie trzeba się
                      zbytnio męczyć podchodami;)
                      • lacido Re: Na której się chce nt 31.03.09, 14:05
                        no tak, choć udawanie/podchody mężczyźni chyba mają we krwi
              • melixsa Re: Na której się chce nt 31.03.09, 14:06
                Mam wiele koleżanek studentek, które jak nie zaliczą na pierwszej randce, to
                koleś idzie w odstawkę :D

                A jeśli ktoś szuka romantycznej miłości, tej jedynej, to chyba dobrze najpierw
                się poznać. Przynajmniej ja tak uważam.
                Choć nie ma co zwlekać pół roku, czy rok-bo może się okazać, że słabo się
                dopasowanym jest i koniec miłości :)
        • shellerka Re: Na której się chce nt 03.04.09, 14:44
          Mozesz nawet na pierwszej tylko powiedz pozniej "o jezu pierwszy raz mi sie
          zdarzylo tak szybko" i zrob zawstydzone oczy i jeszcze dodaj ze nie moglas mu
          sie oprzec. Zawsze działało:D
    • wincent.pipka Re: Na której randce sex? 31.03.09, 14:14
      A na której miałaś ochotę?
    • desz-cz Re: Na której randce sex? 31.03.09, 15:01
      absolutnie na pierwszej!! drugiej już może nie być.
      • mruff Re: Na której randce sex? 31.03.09, 19:01
        desz-cz napisał:

        > absolutnie na pierwszej!! drugiej już może nie być.

        Hehe dobre :)

        A tak serio-idę do łózka jak czuję, że będzie kontynuacja
        znajomości. Potrzebuję przywiązania i większych uczuć niż czyste
        pożądanie.
    • poraga Re: Na której randce sex? 31.03.09, 15:07
      a pytasz jeszcze przed czy już po? ;)
    • kochanica-francuza na piątej i trzy czwarte nt 31.03.09, 15:12
      • ra_fik Re: na piątej i trzy czwarte nt 31.03.09, 22:14
        No bez przesady :) Nie róbmy z niej zakonnicy, bo się chłop
        wystraszy :)
    • kochanica-francuza a w jakim języku piszesz? 31.03.09, 16:08
      seks, bokserki, maksymalny - takie słowa piszemy po polsku przez KS
      • ammy26 Re: a w jakim języku piszesz? 31.03.09, 16:11
        u mnie nie ma latwo.
        zawsze po conajmniej 3 m-cach juz.. intensywnego zwiazku.
        no-srednio po 3 m-cach i po słowie:"KC"
        • rraaddeekk Re: a w jakim języku piszesz? 02.04.09, 14:44
          ammy26 napisała:
          > i po słowie:"KC"

          Co ma do tego Kodeks Cywilny.
          Przecież zakładamy, że chodzi o osoby pełnoletnie.
      • niedo-wiarek Re: a w jakim języku piszesz? 31.03.09, 16:12
        kochanica-francuza napisała:

        > seks, bokserki, maksymalny - takie słowa piszemy po polsku przez KS

        Tak, tak, panno mądralińska ;)

        so.pwn.pl/lista.php?co=sex
        • kochanica-francuza Nie umiesz używać słownika 31.03.09, 16:21
          # sex seksu, seksie [27]; zob. seks

          Widzisz w linijce powyżej takie małe "zob."?

          Oznacza ono "ZOBACZ" i sugeruje, że to TA forma, którą masz zobaczyć, jest formą
          właściwą

          Nie wiem, czy masz w domu choć jeden słownik - ja mam kilkadziesiąt i umiem się
          nimi posługiwać, co wbrew pozorom też jest umiejętnością, którą trzeba nabyć
          • kochanica-francuza Re: Nie umiesz używać słownika 31.03.09, 16:22

            >
            > Nie wiem, czy masz w domu choć jeden słownik

            A gdybyś jednak cudem znalazł (spadek po przodkach???) to przyjrzyj się
            dokładnie takiemu działowi, jak omówienie skrótów używanych w słowniku.
            • niedo-wiarek Re: Nie umiesz używać słownika 31.03.09, 21:34
              Śmieszna jesteś. Sorry za szczerość :)
              • kochanica-francuza Re: Nie umiesz używać słownika 31.03.09, 21:35
                niedo-wiarek napisał:

                > Śmieszna jesteś. Sorry za szczerość :)

                Argument ad personam świadczy zazwyczaj o całkowitym wyczerpaniu się innych
                argumentów.
                • niedo-wiarek Re: Nie umiesz używać słownika 31.03.09, 21:41
                  No sorry, ale naprawdę śmiesznie się czepiasz. Może forma "sex" nie jest najpiękniejszym roczajem ortograficznego zapisu w języku polskim, ale jest przez słowniki odnotowana. Jakbyś nie wiedziała - słownik ortograficzny to nie słownik poprawnej polszczyzny i błędne formy z odsyłaczami do poprawnych w ogóle w nim nie występują. Owszem, językoznawcy na "sex" narzekają, ale uznają jego dopuszczalność. A nawet gdyby to był błąd - to co? :)
              • kochanica-francuza Re: Nie umiesz używać słownika 31.03.09, 21:36
                niedo-wiarek napisał:

                > Śmieszna jesteś. Sorry za szczerość :)

                no cóż, skąd taki matołek jak ty ma wiedzieć cokolwiek o używaniu słownika

                co innego, gdyby powiedziała ci to pani lektor na drogim kursie języka obcego -
                wtedy byś się chwalił wszem wobec, jaki to jesteś przemądry i taaaakie rzeczy wiesz

                :-)))))
                • niedo-wiarek Re: Nie umiesz używać słownika 31.03.09, 21:42
                  kochanica-francuza napisała:


                  > no cóż, skąd taki matołek jak ty

                  bez komentarza.
                • as.iak Re: Nie umiesz używać słownika 31.03.09, 23:05
                  > co innego, gdyby powiedziała ci to pani lektor na drogim kursie
                  języka obcego -
                  > wtedy byś się chwalił wszem wobec

                  śmię twierdzić, że ty właśnie te informacje uzyskałaś od owej pani
                  lektor:/ bynajmniej to przyszło mi na myśl po przeczytaniu twej
                  wypowiedzi:)

                  i teraz się chwalisz jaka to jesteś
                  przemądra i taaaakie rzeczy w
                  > iesz
                  :)))
                  • kochanica-francuza Re: Nie umiesz używać słownika 31.03.09, 23:12

                    >
                    > śmię twierdzić, że ty właśnie te informacje uzyskałaś od owej pani
                    > lektor:/

                    niestety pudło

                    po prostu od podstawówki do dziś posługuję się różnymi słownikami, a uczyła mnie
                    tej sztuki mama filolożka

                    "śmiem", nie "śmię" i tak samo nie "umię"/"rozumię" tylko "umiem"/"rozumiem".
                    polski ma kilka deklinacji


                    bynajmniej to przyszło mi na myśl po przeczytaniu twej
                    > wypowiedzi:)

                    jaka szkoda, że "bynajmniej" nie znaczy "przynajmniej", prawda?
                    • kochanica-francuza Re: Nie umiesz używać słownika 31.03.09, 23:14

                      > bynajmniej to przyszło mi na myśl po przeczytaniu twej
                      > > wypowiedzi:)

                      tak, tak, umysł twojego typu wykombinował, że można się powoływać wyłącznie na
                      własne doświadczenia, prawda?
                      • pani.marto Re: Nie umiesz używać słownika 02.04.09, 10:28
                        Dziewczyno, a zdrowia i życia Ci nie szkoda na takie dyskusje
                        jałowe? Poza tym, argument o "matołku" też jest chyba ad personam...
                        Co świadczy, jak sama uznałaś, o wyczerpaniu merytorycznych
                        argumentów ;)

                        Wyluzuj.
                        • kochanica-francuza Re: Nie umiesz używać słownika 02.04.09, 16:24

                          Poza tym, argument o "matołku" też jest chyba ad personam...
                          > Co świadczy, jak sama uznałaś, o wyczerpaniu merytorycznych
                          > argumentów ;)

                          Pobiłaś mnie odwróceniem argumentu przeciw argumentującemu! ;-)

                          Jestem bardzo wrażliwa na punkcie języka i jak na co dzień słyszę niewyraźny
                          bełkot, mnóstwo bluzgów i potworków językowych, to muszę sobie choć na forum ulżyć.
                          • pani.marto Re: Nie umiesz używać słownika 03.04.09, 11:25
                            Rozumiem, ja też tego nie znoszę, zwłaszcza tego
                            mylenia "bynajmniej" z "przynajmniej"... No ale cóż, nerwów szkoda ;)
                    • abrakadabra-0 Re: Nie umiesz używać słownika 01.04.09, 11:56
                      kochanica-francuza napisała:

                      > "śmiem", nie "śmię" i tak samo nie "umię"/"rozumię"
                      tylko "umiem"/"rozumiem".
                      > polski ma kilka deklinacji

                      W tej sytuacji to raczej o koniugacje chodzi :)
                      • kochanica-francuza Re: Nie umiesz używać słownika 01.04.09, 15:36

                        > W tej sytuacji to raczej o koniugacje chodzi :)

                        O żesz! Rąbnęłam się konkursowo! ;-)))))))))))))))))))))))
                        • powiewlata Re: Nie umiesz używać słownika 02.04.09, 10:12
                          Nic Ci nie ujmując, po przeczytaniu Twoich postów nasuwa mi się
                          jedna myśl: czy Ty masz jakieś problemy sama ze sobą? Skąd ta Twoja
                          uszczypliwość i cynizm? Pozdrawiam
                          • kochanica-francuza Re: Nie umiesz używać słownika 02.04.09, 16:22
                            powiewlata napisała:

                            > Nic Ci nie ujmując, po przeczytaniu Twoich postów nasuwa mi się
                            > jedna myśl: czy Ty masz jakieś problemy sama ze sobą? Skąd ta Twoja
                            > uszczypliwość i cynizm?

                            To jest pytanie serio, czy retoryczne?

                            Bo jeśli serio, to mogę odpowiedzieć, ale na priva.
                    • as.iak do kochanicyjakiejs tam 02.04.09, 14:49
                      a masz posprawdzaj sobie...
                      no zdaża mi sie popelniac blendy, jak slósznie z
                      dolalas zaowarzyc, no ale curz ten typ tak ma:)

                      rozumniem ze meritum tekstu nie jestes w stanie dostrzec,
                      przyczepiasz sie to nic nieznaczacych blachostek?

                      wlasnie mi sie wydaje, ze na tym cierpi jakakolwiek wymiana zdan bo
                      ty sie czepiasz slowek jak na typowa kobietke przystalo, a ja patrze
                      na problem calosciowo

                      i powiem ci dziewcze ze masz problem, sama ze soba,
                      po 1. wszedzie cie pelno, szczekasz na prawo i lewo- na kazdego, czy
                      naprawde jestes az tak mierna ze twoje zycie polega na szczekaniu na
                      innych przy uzyciu internetu- forum?
                      po 2. nie irytuj sie tak!!! masz problemy poradz sie kogos takie
                      pluie jadem przy twej "nauce" wypowiedzi innych, swiadczy zle tylko
                      o tobie i mowi o twoim zaklamaniu- istna paniusia ze sloma wystajaca
                      z butow i odswietnej sukni

                      przelam sie wyjdz z domu moze nie jestes az tak tragiczna jak ci sie
                      wydaje, wirytualna rzeczywistosc nigdy nie zaspokoi potrzeby
                      akceptacji

                      a jesli masz taka wielka potrzebe nauczania:) to zrob sobie dzieci i
                      je nauczaj(przy twojm charakterze zapewne masz problemy z facetami,
                      ale nie przejmuj sie teraz sa takie metody, ze facet nie
                      potrzenbny:)) bo na pedagoga czy na nauczycilea to sie nie nadajesz,
                      no najwyzej jesli, pomyslimy o tej najgorszej pani nauczyciel- z
                      linijka w lapie, wiecznym grymasem na twarzy i buzia roztwarta na
                      osciez, ktora rekompensuje sobie w ten sposob swoje niudane zycie...
                      (zupelnie jak ty na forum nie?:)
                      • kochanica-francuza Re: do kochanicyjakiejs tam 02.04.09, 16:29

                        >
                        > rozumniem ze meritum tekstu nie jestes w stanie dostrzec,
                        > przyczepiasz sie to nic nieznaczacych blachostek?

                        Źle rozumNiesz.
                        >
                        > wlasnie mi sie wydaje, ze na tym cierpi jakakolwiek wymiana zdan bo
                        > ty sie czepiasz slowek jak na typowa kobietke przystalo, a ja patrze
                        > na problem calosciowo

                        Tak, tak, bo ty w ogóle istotą wyższą jesteś. A całościowo na problem już
                        spojrzałam - w innych miejscach tego wątku.
                        >
                        > i powiem ci dziewcze ze masz problem, sama ze soba,
                        > po 1. wszedzie cie pelno, szczekasz na prawo i lewo- na kazdego, czy
                        > naprawde jestes az tak mierna ze twoje zycie polega na szczekaniu na
                        > innych przy uzyciu internetu- forum?

                        Powiem ci dziewczę, że pseudopsychologia internetowa jest niezwykle popularna
                        wśród ludu, a użycie słów takich jak "mierna" i "szczekanie" świadczy raczej o
                        twojej frustracji.


                        > po 2. nie irytuj sie tak!!! masz problemy poradz sie kogos takie
                        > pluie jadem przy twej "nauce" wypowiedzi innych, swiadczy zle tylko
                        > o tobie i mowi o twoim zaklamaniu- istna paniusia ze sloma wystajaca
                        > z butow i odswietnej sukni

                        Mylą ci się, niestety,kwestie pochodzenia z kwestiami charakterologicznymi. To
                        dość kardynalny błąd.

                        >
                        > a jesli masz taka wielka potrzebe nauczania:) to zrob sobie dzieci (...)


                        to co piszesz niżej zieje jadem, więc zgodnie z twoją wykładnią ziania jadem
                        również i ty jesteś sfrustrowaną paniusią ze słomą z butów oraz najgorszą
                        nauczycielką z linijką w łapie i rozTwartą buzią

                        retorsio argumenti
                        • as.iak Re: do kochanicyjakiejs tam 02.04.09, 21:49
                          alez Twe argumenty nie sa mymi argumentami:) dobrze zrozumialas, ale
                          zapomialas o sobie, czyli jak na prawdziwa kobiete przystalo
                          wybielilas siebie oczerniajac swiat:)

                          jasne to "mierne szczekanie" moze swiadczyc o mej frustracji, ale
                          jezli slowa te zostaly uzyte jako kontra do Twych slow, tzn
                          przyjelam tymczasowy poziom dyskutanta, wtedy nie dowodza
                          frustracji:)
                          ublizasz innym wiec ja ublizylam Tobie, choc to nie w mej naturze,
                          na wielu watkach lapiesz innych za slowka to nie dyskusja, nie kazda
                          osoba tu wypowiadajaca sie to osoba inteligentna, oczytana itd itp,
                          ale nawet jesli taka nie jest ma prawo sie wypowiadac, a Ty
                          zachowujesz sie po prostu niegrzecznie:)

                          moje slowa sa dosadne, bo jestem konkretna, ale Twoje pod ladna
                          przykrywka, bo nieprzecze potrafisz sie wypowiadac, tez sa
                          krzywdzace i generalnie ponizej Twego poziomu

                          > po 2. nie irytuj sie tak!!! masz problemy poradz sie kogos takie
                          > > pluie jadem przy twej "nauce" wypowiedzi innych, swiadczy zle
                          tylko
                          > > o tobie i mowi o twoim zaklamaniu- istna paniusia ze sloma
                          wystajaca
                          > > z butow i odswietnej sukni
                          >
                          > Mylą ci się, niestety,kwestie pochodzenia z kwestiami
                          charakterologicznymi. To
                          > dość kardynalny błąd.

                          to bylo tylko obrazowe porownanie, wiec bez celu Twe zaglebianie w
                          charaktery czy pochodzenia... ech...

                          > to co piszesz niżej zieje jadem, więc zgodnie z twoją wykładnią
                          ziania jadem
                          > również i ty jesteś sfrustrowaną paniusią ze słomą z butów oraz
                          najgorszą
                          > nauczycielką z linijką w łapie i rozTwartą buzią

                          jak napislam wczesniej to tylko riposta na Twe slowa i Twoje
                          ublizanie innym, o ile sie nie myle kogos wyzwalas od matolkow, a
                          praktycznie w kazdej swej wypowiedzi kogos probujesz osmieszyc, to
                          dopiero swiadczy o frustracji:)

                          i jeszcze jedno, tym razem pytanie, ublizylam Ci, ale pod tymi
                          brzydkimi slowami kryje sie krytyka, ktora, wnioskuje z wypowiedzi,
                          dostrzeglas- dlaczego, wiec tak zle reagujesz na krytyke?
                          a tak latwo przychodzi ci przyjmowanie komplementow, byc moze masz
                          racje zbyt latwo sie nadymasz:)?
                          pozdrawiam

                          • paulina.21 DO as.iak 02.04.09, 23:47
                            Bardo imponujący kontr atak;) Masz świętą racje;) Nie psuj sobie
                            nerwów, bo to jak widzisz i tak nie dociera. Nie marnuj czasu, ona i
                            tak nie zrozumie;) No cóż osoby, uważające się za pępki świata tak
                            mają;) Nie ma co sie przejmować, trzeba przemilczeć i olać.
    • jack20 Re: Na której randce sex? 31.03.09, 16:42
      debilne pytanie. Jak ci powie ktos ze na 8-ej uwierzysz?
      Na tej, na ktorej OBOJE tego chcecie i to zaraz(jesli wogole do tego
      z toba dojdzie)
      • szczesliwamezatka jack20 31.03.09, 17:35
        jack20 napisał:

        > debilne pytanie. Jak ci powie ktos ze na 8-ej uwierzysz?
        > Na tej, na ktorej OBOJE tego chcecie i to zaraz(jesli wogole do
        tego
        > z toba dojdzie)
        Nie ma debilnych pytań; są tylko debilne odpowiedzi.
        • jack20 Re: jack20 31.03.09, 18:56
          Nie rozumiem. Debilne odpowiedzi moga byc? a debilne pytania nie?
          Oczywiscie to byl skrot myslowy adresowany do czlowieka
          pelnoletniego.
          A chodzilo mi o pytania, ktore same w sobie okazuja pelna
          niedojrzalosc je stawiajacego .
    • nangaparbat3 3 i 3/4 n/t 31.03.09, 17:43

    • amira43 Re: Na której randce sex? 31.03.09, 18:30
      seks,to tylko po slubie:-DD
    • menk.a Re: Na której randce sex? 31.03.09, 19:38
      A nawet począwszy od pierwszej.;)
    • szczesliwamezatka Re: Na której randce sex? 31.03.09, 21:38
      niedo-wiarek napisał:

      > No właśnie, na której?
      >
      > - pierwszej?
      > - drugiej?
      > - trzeciej?
      > - musi upłynąć wiele randek
      Na trzeciej :)))))))))))))))))
    • ra_fik Re: Na której randce sex? 31.03.09, 21:41
      Między drugą a trzecią, tylko proponuję tak bliżej trzeciej niż
      drugiej. Jak bliżej drugiej to pomyśli że puszczalska, a jak na
      trzeciej to jeszcze gotów pomyśleć że trzeba z Tobą "chodzić" :)
      • szczesliwamezatka Re: Na której randce sex? 31.03.09, 21:42
        ra_fik napisał:

        > Między drugą a trzecią, tylko proponuję tak bliżej trzeciej niż
        > drugiej. Jak bliżej drugiej to pomyśli że puszczalska, a jak na
        > trzeciej to jeszcze gotów pomyśleć że trzeba z Tobą "chodzić" :)

        ŚWIĘTA PRAWDA :))))))))))
    • hotally Re: Na której randce sex? 31.03.09, 21:44
      czwartej
    • paulina.21 SEX NA RANDCE? 31.03.09, 23:37
      Chyba jestem jakaś staroświecka... w ogóle sexu na randce nie
      uznaje. Obrzydza mnie takie coś... no ale to indywidualna kwestia
      każdego;)
      • sundry Re: SEX NA RANDCE? 01.04.09, 11:07
        Lol,jak nie na randce to jak? Wirtualnie?
        • doktorhaust Re: SEX NA RANDCE? 01.04.09, 11:15
          sundry napisała:

          > Lol,jak nie na randce to jak? Wirtualnie?

          Po ślubie :)
      • lacido Re: SEX NA RANDCE? 01.04.09, 14:06
        znaczy po ślubie dopiero?
        • paulina.21 Re: SEX NA RANDCE? 01.04.09, 15:43
          Ja muszę z kimś być i być tej osoby pewna. ZWIĄZEK jest podstawą. A
          randka to nie związek. I żadną wielce katoliczką nie jestem tak
          apropo:] Swoje zasady mam, a sex na randce kojarzy mi się z
          kurestwem, nic na to nie poradzę. Heh może dlatego też na brak
          powodzenia nie narzekam. Co przyjemnego jest w byciu łatwą? Jak kto
          woli z resztą...
          • sundry Re: SEX NA RANDCE? 01.04.09, 16:53
            pl.wikipedia.org/wiki/Randka
            Nie wiem dlaczego będąc w związku nie można chodzić na randki.
            • paulina.21 Re: SEX NA RANDCE? 01.04.09, 18:44
              Nie wiesz? Ciekawe czy byś była zadowolona gdyby Twój facet chodził
              na randki z innymi laskami? ;) Nie, no przecież nic złego w tym nie
              ma.... :D:D:D hehe jasne.... ;)
              • sundry Re: SEX NA RANDCE? 01.04.09, 21:59
                Raczej będąc w związku chodzi się na randki z osobą z którą jest się
                w związku?Randka to po prostu inna nazwa na spotkanie.
          • lacido Re: SEX NA RANDCE? 01.04.09, 21:09
            znaczy ustalacie od 1 kwietnia 2009 16.45 jesteśmy parą, chodzimy ze sobą więc
            możemy się seksić ;)) jakie to romantyczne :P
          • lacido Re: SEX NA RANDCE? 01.04.09, 21:10
            paulina.21 napisała:
            Co przyjemnego jest w byciu łatwą?

            a to musisz spróbować żeby się przekonać ;)))
            • paulina.21 Re: SEX NA RANDCE? 01.04.09, 21:46
              To mam się puścić, żeby się przekonać? To nie dla mnie...do
              szczęścia mi to niepotrzebne... czułabym sie jak sz*ata... A związek
              to nie jakieś ustalanie od kiedy się jest razem (nie o to mi
              chodziło... ) Do zwiazku trzeba dojrzeć;) No ale co niektórzy nie
              rozumieją, albo też nie chcą...
              • lacido Re: SEX NA RANDCE? 01.04.09, 22:03
                no cóż, pozostaniesz w niewiedzy ;) może dla innych bycie cnotką niewydymką jest
                niezrozumiałe?

                tak czy inaczej jak spotykasz się z facetem to nadal są to randki, spotkanie czy
                jak to tam zwał więc tak czy inaczej na którejś dochodzi do seksu :)
                • amira43 Re: SEX NA RANDCE? 01.04.09, 22:08
                  lacido,nie namawiaj do grzchu,bo w piekle na najwiekszej patelni,bedziesz sie
                  przypalac;-DDDD
                  • paulina.21 Re: SEX NA RANDCE? 01.04.09, 22:10
                    Cnotka niewydymka? no raczej nie;) To, ze nie puszczam sie na prawo
                    i lewo to nie znaczy, ze jestem cnotka niewydymka:)
                    • lacido Re: SEX NA RANDCE? 01.04.09, 22:13
                      ejże no nie mówiłam tego o Tobie, tylko dwie skrajne postawy i chyba kazdy
                      prezentujący wybraną ma swoje powody :)
                      • paulina.21 Re: SEX NA RANDCE? 01.04.09, 22:17
                        Ok to sorki za niezbyt dokładną interpretacje;)
                  • lacido Re: SEX NA RANDCE? 01.04.09, 22:11
                    ja namawiam???? no wiesz, cóż za kalumnie ;)))

                    (na 1 czy 25 jak przed ślubem to i tak PIEKŁO <lol>)
                    • amira43 Re: SEX NA RANDCE? 01.04.09, 22:16
                      a co, moze ja???;-DDD
                      podobno, ludzie zmieniaja sie z wiekiem?;-)
                      • lacido Re: SEX NA RANDCE? 01.04.09, 22:17
                        ale co nagrzeszyli to ich :PPP
                        • amira43 Re: SEX NA RANDCE? 01.04.09, 22:28
                          tu bym polemizowala,ich wspolnie:-DD
                          • lacido Re: SEX NA RANDCE? 01.04.09, 22:31
                            zważ na liczbę mnogą której użyłam :)
                            • amira43 Re: SEX NA RANDCE? 01.04.09, 22:37
                              nie zwazyłam:-DD
                              jakas ,pierdoła jestem;-DDDD
                              • lacido Re: SEX NA RANDCE? 01.04.09, 22:42
                                chwała Ci za samokrytykę ;)
                                • amira43 Re: SEX NA RANDCE? 01.04.09, 22:56
                                  w sumie,to nie mam nic do ukrycia..."jestem,jaka jestem"..tadam:-DD
              • doktorhaust Re: SEX NA RANDCE? 01.04.09, 22:10
                paulina.21 napisała:

                > Do zwiazku trzeba dojrzeć;) No ale co niektórzy nie
                > rozumieją, albo też nie chcą...

                Albo też mają deczko odmienny światopogląd. Według niektórych do uprawiania
                seksu nie jest konieczne pozostawianie w dojrzałym związku.
                I nie chodzi t o rozwiązłość tylko o to ze osoby dla których seks jest sprawą
                dość istotną chcą zawczasu sprawdzić czy pod tym względem jet wszystko ok i czy
                warto się bardziej angażować emocjonalnie.
                • amira43 Re: SEX NA RANDCE? 01.04.09, 22:13
                  ups...dzis praca domowa,zaliczona na 6;-DDD
                  • lacido Re: SEX NA RANDCE? 01.04.09, 22:18
                    znaczy nie postawisz dziś pały ;D
                    • amira43 Re: SEX NA RANDCE? 01.04.09, 22:25
                      ja,nie mam az ,takich mozliwosci:-D
                      • lacido Re: SEX NA RANDCE? 01.04.09, 22:32
                        Twoje możliwości są ograniczone?? ;)
                        • amira43 Re: SEX NA RANDCE? 01.04.09, 22:38
                          w powyzszej kwestii,zdecydowanie tak;-DD
    • muza24 Re: Na której randce sex? 31.03.09, 23:47

      PRZED pierwszą randką najlepiej
      • kochanica-francuza na randce zerowej 31.03.09, 23:55
        co se będziemy żałować ;-)

        • cus27 Re: na randce zerowej 01.04.09, 06:55
          Najlepiej-na pierwszej... internetowej!
          • szczesliwamezatka cus27 01.04.09, 22:22
            cus27 napisała:

            > Najlepiej-na pierwszej... internetowej!

            Długo nad tym myślałaś??? :)))
            • cus27 Re: cus27 02.04.09, 09:05
              szczesliwamezatka napisała:

              > cus27 napisała:
              >
              > > Najlepiej-na pierwszej... internetowej!
              >
              > Długo nad tym myślałaś??? :)))
              Myslalam krotko!Czytalam...duzo(hihi)!
    • vandikia Re: Na której randce sex? 01.04.09, 14:07
      na minus drugiej
    • rachela25 Re: Na której randce sex? 01.04.09, 22:48
      Jakie to ma znaczenie, jeżeli macie chcice na siebie to po co udawać
      cnotliwych , na pierwszej
    • july-july Re: Na której randce sex? 02.04.09, 08:23
      Ja preferuję przysłowiową 3. Jak sie tego chce to po co czekać, a
      pierwsze 2 randki bez dlatego, że lubie ten flirt, napiecie,
      poznawanie faceta, które są przed.:)
      • czarnamajka Re: Na której randce sex? 02.04.09, 10:02
        zalezy z kim sie spotykam, jak na mnie działa :) ale zazwyczaj jest to pozniej
        niz 3 randka :)
        Ale jak sie popatrzy na taki poradnik
        www.sexy.banzaj.pl/Pozycje-seksualne-przewodnik-159.html
        to chce sie szybciej :)
    • grassant Re: Na której randce sex? 02.04.09, 14:14
      niedo-wiarek napisał:

      > No właśnie, na której?

      Musi być randka? :)
      • lacido Re: Na której randce sex? 02.04.09, 14:29
        przypadkowe spotkanie w centrum handlowym? ;))
        • grassant Re: Na której randce sex? 02.04.09, 14:49
          lacido napisała:

          > przypadkowe spotkanie w centrum handlowym? ;))

          np :))) także w pociągu, pubie, na wycieczce, ... Sprzyjających
          sytuacji jest bez liku. ;))
          • lacido Re: Na której randce sex? 02.04.09, 21:19
            pub -> spotkanie -> randka ;)

            może się mylę ale pierwszy raz w pociągu to dosyć ekstremalne ;)
            • grassant Re: Na której randce sex? 03.04.09, 11:53
              lacido napisała:

              > pub -> spotkanie -> randka ;)
              który?

              > może się mylę ale pierwszy raz w pociągu to dosyć ekstremalne ;)
              ekstremalne? Pociąg rozkosznie kołysze, koła rytmicznie stukają.
              Romantyzm podróży wkrada się. ;)
              • lacido Re: Na której randce sex? 03.04.09, 13:39
                powinieneś zapytać kiedy :)
                • grassant Re: Na której randce sex? 03.04.09, 13:43
                  lacido napisała:

                  > powinieneś zapytać kiedy :)
                  >
                  dzisiaj, czy jutro? :)
    • hermina25 Re: Na której randce sex? 02.04.09, 14:19
      hmmm,a co to jest druga randka? ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja