Czy są tu jakieś parwniczki?

02.04.09, 13:12
Podpisałam umowę z firmą na wykonanie usługi. Część została zrobiona, część
nie. Później przez 2-3 m-ce musiałam się z nimi szarpać żeby oddali mi tą
część pieniędzy za niewykonaną część. Przy oddawaniu kasy pomylili się na moją
korzyść o 500 zł. Teraz, po jakiś 3-4 m-cach od rozliczenia dzwonią do mnie,
bo im się nie zgadza, i twierdzą (słusznie), że mam niedopłatę na te 5 stów.
Co może mi grozić jak nie będę chciała oddać im kasy? Jak wygląda procedura
odzyskiwania pieniędzy? Czy muszę reagować na telefony, czy dopiero list
polecony jest takim dokumentem, na który muszę odpowiedzieć. Czy muszę oddać
im wszystko w całości od razu czy mogę powiedzieć że nie mam, i żeby rozłożyli
mi na raty?
    • alpepe Re: Czy są tu jakieś parwniczki? 02.04.09, 13:17
      podsumowując, oni źle obliczyli, ile masz im zapłacić, ty wiedziałaś o tym od
      razu, a nie chcesz im zapłacić tyle, ile się należy?
      • niebieski_lisek Re: Czy są tu jakieś parwniczki? 02.04.09, 13:21
        Nie. Ja miałam nadpłatę, oni długo nie chcieli oddać, później oddali za dużo
        (wiedziałam o tym od razu), teraz chcą pieniądze z powrotem, a ja się pytam ile
        mogę przeciągać tą zabawę. Nie chcę otrzymać wezwania do sądu, albo żeby
        komornik zajął mi pensję, ale chcę im odpłacić pięknym za nadobne.
    • gp2300 Re: Czy są tu jakieś parwniczki? 02.04.09, 13:19
      art 405 KC: Kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej
      osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było
      możliwe, do zwrotu jej wartości.

      ja bym proponował polubowne rozstrzygnięcie sprawy (dogadajcie się po prostu).
      Po co macie targać się po sądach, płacić koszty sądowe i adwokackie? W
      dzisiejszych czasach mało kto odpuszcza nawet taką sumę.
      • niebieski_lisek Re: Czy są tu jakieś parwniczki? 02.04.09, 13:23
        Rozumiem, ale gdzie jest ta granica, że muszę już zareagować? Czy to już
        telefon, czy telefony mogę olewać, i czekać na list polecony? Nie chcę właśnie
        angażować w to sądu ani komornika, bo i tak mają dużo pracy ;P, ale chciałabym
        to trochę przeciągnąć, niech mają.
        • amira43 Re: Czy są tu jakieś parwniczki? 02.04.09, 13:35
          jak dostaniesz "wezwanie do zapłaty",w formie pisemnej...czakolwiek
          dodatkowo,moga Ci naliczyc odsetki od zaległej kwoty i wartosc zadłuzenia
          powiekszy sie,zgodnie z przepisami oczywiscie.
    • joanna29 Re: Czy są tu jakieś parwniczki? 02.04.09, 13:32
      Jeżeli chcesz im dopiec to wpłacaj im na konto np. 15-20 zł co
      tydzień lub dwa. Przeciagasz sprawę i ich wkurzasz. Jeśli nawet
      złożą pozew do sądu to kwota o którą będą się ubiegać będzie
      nieaktualna (z uwagi na cotygodniowe wpłaty) ty będziesz mogła się
      wykazać że wpłacasz tyle na ile jesteś w stanie i nie uchylasz się
      od zapłaty. Licz się z dodatkowymi kosztami np sądowymi.
      p.s. trzeba było wezwac wykonawce do wykonania zlecenia i zatrudnic
      firme ktora by skonczyła, a nieuczciwego zleceniodawce obciążyć
      kosztami
      • alpepe Re: Czy są tu jakieś parwniczki? 02.04.09, 13:35
        właśnie, ale pod warunkiem, że będziesz miała darmowe przelewy, wtedy możesz im
        płacić nawet po złotówce, gorzej, jak wpłacasz na poczcie.
      • niebieski_lisek Re: Czy są tu jakieś parwniczki? 02.04.09, 13:44
        > p.s. trzeba było wezwac wykonawce do wykonania zlecenia i zatrudnic
        > firme ktora by skonczyła, a nieuczciwego zleceniodawce obciążyć
        > kosztami

        Ale jakby nie chcieli zapłacić? Zresztą to było na zasadzie że już, że to
        niezależne od nich, że zaraz zrobią. Byłam cierpliwa, bo im wierzyłam. Czyli
        będę wykazywać dobrą wolę, i pełną współpracę, ale tak powoli :)
    • arbuzunia Re: Czy są tu jakieś parwniczki? 02.04.09, 13:45
      Kochana, mieszkamy w Polsce, tu się nikt nie sądzi o 500zł bo to za dużo zachodu.

      Telefony możesz śmiało ignorować, pewnie dostaniesz za jakiś czas pismo od firmy
      windykacyjnej która tak naprawdę nie może nic zrobić.

      Reasumując- możesz spokojnie te pieniądze przez jakiś czas przytrzymać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja