O co te pretensje?

02.04.09, 21:58
Moja pani jest przewrażliwiona na punkcie narkotyków. Zrobiła mi karczemną
awanturę za to, że kilka razy przyłapała mnie gdy napaliłem się trawy. A ja
to wszystko z oszczędności! Pomagam czasem rodzicom a przez to i bratu
kilkanaście lat młodszemu/gimnazjum - zabrałem jointy gó...arzowi a przecież
nie będę wyrzucał jak on wcześniej wyprowadził te kasę z domu. A kobieta
tego nie chce zrozumieć :( Jak jej to po ludzku wytłumaczyć żeby przestała
się czepiać?
    • niebieski_lisek Re: O co te pretensje? 02.04.09, 22:12
      Co za hipokryta. Bratu zabiera bo to złe, a sam pali. Może trzeba było
      odsprzedać jak ci tak kasy żal było? <ironia>
      • ja-27 Re: O co te pretensje? 02.04.09, 22:28
        Dokladnie...smieszny jestes z tymi oszczednosciami...mialbys odwage
        i przynajmniej napisal, ze lubisz ...a nie bo zabiera
        gowniarzowi...sam zachowujesz sie jak gowaniarz:)
      • cus27 Re: O co te pretensje? 02.04.09, 22:29
        Ravny,rozsmiszyles mnie do lez(bylam,kiedys swiadkiem tej cudowno-
        komicznej argumentacji).Powtorka z przeszlosci!
    • lena186 Re: O co te pretensje? 02.04.09, 23:11
      Może przestałaby się 'czepiać' jak Ty to niefortunnie nazwałeś, gdybyś od A do Z
      jej o tym opowiedział i ewentualnie zaproponował wspólne palenie jeśli kręcą Was
      takie rozrywki. Myślę, że żadna dziewczyna nie chciałaby wpaść do swojego
      chłopaka i zastać go zjaranego. Wciąż się dziwisz, że nie czuła się w tej
      sytuacji komfortowo?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja