mężowi podoba się moja przyjaciółka

05.04.09, 08:34
boję się ze może się w niej zakochać. Co mam z tym zrobić? zakonczyć
z nią przyjaźń?
    • as.iak Re: mężowi podoba się moja przyjaciółka 05.04.09, 08:51
      lepiej trzymj go pod kluczem bo jak nie w tej to w innej:)
      skoro nie jestes go pewna, to moze lepiej jego wymien, na lepszy
      model:)?
    • figgin1 Lecz sie na nogi 05.04.09, 09:14
      Bo na głowę już za późno... Tak, zerwij kontakt ze wszystkimi koleżankami,
      zerwij. Kiedy twój puszczalski mężunio znajdzie sobie jakiś nowy obiekcik nie
      będziesz miała nawet komu się wypłakać. Idealny los dla takich durnych bab!
    • sabriel Re: mężowi podoba się moja przyjaciółka 05.04.09, 10:40
      A nie lepiej wymienić męża? :)))
    • horpyna4 Re: mężowi podoba się moja przyjaciółka 05.04.09, 11:32
      Trzeba było w ogóle nie wychodzić za mąż, nie miałabyś takich
      problemów... a swoją drogą, co rozumiesz przez określenia
      "przyjaciółka" i "przyjażń"? Może mylisz przyjaźń ze znajomością?
      Czy znasz znaczenie słowa "przyjaźń"? Chyba jednak nie...
      • kora3 No tez mam takie wrazenie 05.04.09, 11:47
        gyby to była serio przyjaciółka, to mogłaby z nią szczrze pogadać o
        swoich podejrzeniach :) proste
    • lima Re: mężowi podoba się moja przyjaciółka 05.04.09, 12:08
      miałam taką pseudoprzyjaciółkę, ilekroć napotykałam ją razem z mężem(który mnie
      lubił choć widział tylko kilka razy w życiu) , to męża brała "pod pachę" i
      szybko sie oddalała.
      nie wiedziałam o co jej chodzi, aż załapałam - uznała mnie za konkurencję i
      wytrwale eliminowała z zasięgu wzroku męża, za to bardzo wczuwała się w
      tiutiu-psiapisułkowanie gdy widziałyśmy się same. ble.
      • kora3 koszmar jakiś :) 05.04.09, 12:11
        ja mam znajoma, która normalnie powiedziała innej, że z nia moze sie
        spotykac razem ze swoim mezem , bo ona (uwaga) wg jej meza nie jest
        atrakcyjna.

        Co te baby w głowach mają:) chyba siano, serio
        • cytrynka_ltd Re: koszmar jakiś :) 05.04.09, 13:51
          większość tak, bo ja po prostu zmieniłabym faceta na lepszy model. to on ma być
          wierny i uczciwy.
          ale, większość kobiet tak ma. boją się, że atrakcyjniejsza kobieta zabierze im
          ich faceta. w "przyjaźni" i w pracy. tylko pojawi się jakaś atrakcyjniejsza
          rywalka, to zaczyna się wojna podjazdowa.
          ja np. mojej dobrej przyjaciółce sama powiedziałam przy okazji, że nie
          interesują mnie zajęci faceci. ja jestem uczciwa i nie interesują mnie
          zdradzający i tym samym bezwartościowi faceci. zrobiłam to, aby sobie nie
          tworzyła jakiś strasznych scenariuszy i tym samym oczyścić między nami atmosferę.
          ale, inne kobiety są głupie i myślą, że zajęty facet jest lepszą zdobyczą niż
          wolny i niesprawdzony. aż, same później przez takiego również nie zostaną zdradzone.
    • ja-27 Re: mężowi podoba się moja przyjaciółka 05.04.09, 13:29
      Bez przesady to, ze sie podoba to nie znaczy, ze sie zakocha? Czy
      Tobie podoba sie tylko maz. Mojemu facetowi tez moja przyjaciolka
      sie podoba (jest w jego typie)...ale nie lamentuje...
      A swoja droga to czemu nie rzucisz meza - przeciez to ona jemu sie
      podoba a nie on jej...swietna z Ciebie przyjaciolka...
      Najlepiej uniewinniac faceta...
      • cytrynka_ltd Re: mężowi podoba się moja przyjaciółka 05.04.09, 13:56
        najgorsze są zdesperowane kobiety. owiną się wokół faceta, jak bluszcz i będą
        chciały przegonić z okolicy wszystkie potencjale rywalki.
        najlepiej, jakby wyprowadziła się na bezludną wyspę.
        tylko, kto tam z nią zostanie?
    • marcia79 Re: mężowi podoba się moja przyjaciółka 05.04.09, 13:33
      pogadaj po prostu z facetem, nie ma co winić koleżanki, nawet jeżeli kokietuje
      Twojego faceta, to jemu należy zmyć głowę, że sobie na tę kokieterię pozwala
      nie ta to będzie inna, może poważna i szczera rozmowa to wyjaśni
    • jane-bond007 Re: mężowi podoba się moja przyjaciółka 05.04.09, 13:47
      uduś ją albo chociaz wyrwij wlosy z gowy, bedziesz wtedy
      spokojniejsza
      • cytrynka_ltd Re: mężowi podoba się moja przyjaciółka 05.04.09, 13:53
        :)))
        nigdy nie będzie, bo to jest jej problem.
        • jane-bond007 Re: mężowi podoba się moja przyjaciółka 05.04.09, 13:56
          no to: chwile spokojniejsza ;) dajmy jej choć odetchnąć :P
          • kora3 dziewczyny my tu hihi 05.04.09, 16:04
            a to chyba realna historia.
            ja nie wiem, czy taka kobieta nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo
            jest załosna w oczach nie tylko postronnych ludzi, ale i obiektu
            zzdrosci i uwielbienia.
            Załoze sie,ze jeszcze znalazłaby doradczynie w stylu "goń babe,
            przeprowadx sie, zmien numery telefonów" tylko chyba wstydza się tu
            napisac. :)

            Jedna z moich znajomych jest tak zazdrosna o meza, ze ja mam
            wrazenie chwilami, ze udaje. Bo w głowie się nie miesci, zeby tak na
            serio, powaga. Gośc jest niespecjalny: ani szczególnie interesujacy,
            ani przystojny jakos bajecznie, zwykły gosc jakich tysiące. a
            kobieta uwaza go za cud :) Nieźle musiała wbic go w dume:)
    • li_lah Re: mężowi podoba się moja przyjaciółka 05.04.09, 15:32
      zamiast kwilić, to sobie znajdz obiekt zainteresowania i glosno przy mężu
      komentuj jego wspanialy wyglad, tylko nie aktor, albo prezenter TV bo to obiekt
      raczej niedostepny
      najlepiej jakis jego kumpel, albo twoj koleznka z pracy ahahha, zaboli go
      bardziej jak facet bedzie sie bardzo roznil od slubnego, np kolorem wlosow,
      wzrostem muskulatura. zobaczysz jak bedzie sie pieknie z tym czuł. pozdro
      • mijo81 Re: mężowi podoba się moja przyjaciółka 05.04.09, 23:31
        ...albo np. zaproponuje trójkąt
    • lukaszklimek.blog.onet.pl To z niska samoocena powoduje zazdrość! 05.04.09, 23:46
      Ludzie nadmiernie zazdrośni pokazują drugiej stronie że nie czują
      się zbyt wartościowi. Wtedy tej drugiej stronie rodzi się pomysł że
      może stać mnie na więcej. Będziesz potem winić za wszystko los a de
      facto najwięcej winy w tym wszystkim p oniesiesz Ty sama.
      Pomyśl że jesteś taka wspaniała, że byłby po prostu głupi by chcieć
      Cię z kimś zdradzać. I w takim przekonaniu żyj. Pożyjesz
      szczęśliwiej.
      A gdyby faktycznie zaczął zdradzac to musisz postawić sprawę twardo.
      Takich ludzi sie jedynie szanuje. A Ci strachliwi to prędzej czy
      później dostają po tyłku. Chcesz tego?
    • symulacrum Re: mężowi podoba się moja przyjaciółka 06.04.09, 02:55
      oj, wszyscy tu na kobietę wsiedli...
      a nasza przyjaciółka jest taką sama babeczka jak inne
      więc w innych wątkach można przeczytać - odszedł do mojej przyjaciółki, albo
      zdradzili mnie oboje...
      i nie chodzi o to, by mieć paranoję i wszystkich podejrzewać o samo zło i niecne
      intencje
      ale wszystkie zdradzane ze swoją przyjaciółką babeczki też nigdy by tego nie
      przewidywały...

      myślę, że strasznie trudno coś radzić w takiej sytuacji, ograniczyć komus
      kontaktu z druga osobą przecież nie można, ani kontrolować ich wzajemnej relacji

      mogę tylko z własnego życia
      1. mam świetną znajomą od serca (nie nazwe jej przyjaciółką, bo mam tylko
      jednego przyjaciela, którego znam 20 lat), piękna, inteligentna, utalentowana,
      ciągle uśmiechnięta, cierpliwa (nie wiem jak smakuje to cecha, ja chcę wszystko
      na wczoraj robić), nie zrzędzi (a jak jazgoczę jak mnie coś wkurza) o nieco
      mniej feministycznym podejściu do świata niż ja ;) i tak serdecznie mego TZ
      potrafi pochwalić, poprosić o radę, wysłuchać...

      przez dłuższy czas byłam zadowolona i szczęśliwa, że tak dobrze się czuje w jej
      towarzystwie, promienieje wręcz :)
      któregoś wieczoru, kiedy od niej wychodziliśmy, przeprosiła mnie na ucho
      szeptem, że może za bardzo kokietowała tym razem mojego TZ, ale ona tak ma i to
      silniejsze ode niej...
      ja oczywiście nie wiedziałam o co jej chodzi, bo NIC nie zauważyłam

      po którejś jej wizycie u nas TZ poprosił mnie o rozmowę
      i powiedział, że:
      - niepokoi go fakt, że ona mu się bardzo, bardzo podoba (!)
      - ze my ciągle się o coś spieramy (szarzyzna dnia codziennego), mamy mnóstwo
      stresów i czasem iskrzy :(- a ona zawsze piękna, zwiewna i ... jak to on
      określił -tak spragniona chłopa, że aż dymi (nie chodziło mu o seks, ale
      całokształt)i że jemu nie jest obojętne, że go poklepuje, obejmuje, przymila
      się, chwali, etc.
      - poprosił, bym jej przez jakiś czas nie zapraszała tak często
      - kilka razy jej pomagał w czymś w domu (komp, meble, etc., gdzie męskiej łapy
      trzeba) - powiedział, że więcej sam tam nie pójdzie i mam być z nim - bo się
      boi, że któregoś dnia jak będzie na mnie wkurzony, to wsiąknie w ten jej wdzięk
      i przymilność

      ja wtedy uderzyłam w płacz, buuuuu, że inna mu się podoba, czarna rozpacz
      a potem mu podziękowałam za szczerość
      i porozmawiałam z bliską znajomą, poprosiłam ją, by była nieco mniej wylewna, że
      w naszym układzie taka bliskość emocjonalna jest zarezerwowana...

      przeprosiła, powiedziała, że kokietuje nieświadomie, że wie, że tak ma i postara
      się trzymać się w ryzach

      może dla kogoś to jakiś obłęd
      ale ja dzięki temu śpię spokojnie, mój facet okazał się być szczery do bólu, ale
      wiem, co mu w duszy gra (nigdy bym nie pomyślała, że Ona na niego AZ TAK działa)
      a ze znajomą dalej mamy szczery i serdeczny kontakt, spotykamy się często we
      dwie, rzadziej w trójkę

      ja bym po prostu porozmawiała z mężczyzną i powiedziała co mi leży na wątrobie,
      że coś mnie niepokoi i boli
      ale moim związku tak się właśnie rzeczy załatwia, nie wchodzimy w żadne gierki,
      co by druga strona "coś zrozumiała"

      pozdrawiam
      • kora3 no moze masz trochę racji :) 06.04.09, 08:40
        moze nawet wiecej niz trochę:)
        rzcz w tym, ze watkdwczyni tak na serio nie napisałam w czem dieło.

        Czy jej maz postąpił, jak Twój facet: przyszedł i powiedział ze mu
        się podoba, czy moze tylko strzelił jej przyjaciółce "komplementa",
        wpomniał, ze to miła kobitka do watkodwczyni, czy tez sama cos
        zauważyła kwestia jeszcze co i czy sama tego nie wyimaginowała.

        Druga sprawa, ze wg mnie sprawczyni watku w odróznieniu od Ciebie
        naduzywa słowa "przyjaciel". Gdyby szło o prawdziwą przyjaciółke,
        toby z nią mogła usiaść i normalnie jej powiedzieć: słuchaj, mam
        wrazenie, ze podobasz się mojemu mezowi, a mnie to dołuje, albo
        szczerze, ze odniosła wrazenie, iż relacje miedzy nia, a mezem stały
        się zbyt zazyłe.
    • agatracz1978 Re: mężowi podoba się moja przyjaciółka 06.04.09, 09:32
      A mojemu mężowi podoba się moja siostra. Czasem mówi jej, że fajnie się ubrała
      albo umalowała. Kurcze, pewnie powinnam najpierw zerwać kontakt z siostrą a
      potem wypędzić męża. A jakie zdjęcia mają razem. Tylko, że mnie chłopak siostry
      też się podoba i lubię go. Normalnie chyba rodzinna patologia.
    • july-july Re: mężowi podoba się moja przyjaciółka 06.04.09, 09:54
      Tak, koniecznie zakończ z nią "przyjaźń"! A mężusia pilnuj, oka z
      niego nie spuszczaj - nawet do kibla sam pójść nie może!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja