jestem zazdrosna o siostre

07.04.09, 12:01
jestem z fajnym facetem, ktorego bardzo kocham. zareczylismy sie 4 mce temu.
Mieszkamy od poltora roku razem. Niestety, moj ukochany ma toksyczne relacje z
siostra. sprawa sprowadza sie do tego, ze jej potrzeby sa zawsze wazniejsze
niz ja. Potrafi odlowlac plany, bo siostra ma stan podgoraczkowy i pol miasta
ganiac za lekarstwem dla niej. Oczekuje ode mnie sluzalczosci w stosunku to
niej. Jestem dla niej mila, uprzejma, pomocna, ale nie chce jak on byc na jej
uslugach. On pisze jej prace licencjacka,utrzymuje ja, kupil z nia wspolna
nieruchomosc, opowiada jej o naszych prywatnych sprawach, pod byle pretekstem
jezdzi dwa razy w tygodniu. ona jest dorosla, pracuje, ma chlopaka. Moj facet
potrafi zmienic plany po smsie od siostry, ktora oczekuje, by natychmiast cos
dla niej zrobil. Uwazam,ze nie mam co zloscic sie na nia, bo kazdy pozwala
sobie na tyle, ile mu wolno sobie pozwolic przez te druga storne. Moj facet
nie rozumie, ze przez jego postepowania rywalizujemy ze soba o jego wzgledy.
Zalezy mi na dobrych relacjach z nia, ale trudno mi myslec o tym, ze kiedys
wezmiemy slub, bedziemy mieli dziecko i to ona bedzie miala pierwszenstwo ze
swoimi priorytetami przede mna i dzieckiem.
Siostra doskonale umie wykorzystac sytuacje. Wbija go w poczucie winy,
kontroluje jego czas i plany, wiecznie oczekuje pomocy, szantazuje zlym
samopoczuciem i chorobami.
Najpierw moje z nia relacje byly fatalne. Potem poszlam po rozum do glowy, ze
tylko ja na tym strace i wyciagnelam reke. Pomagalam jej znalezc prace, jak
potrzebowala robilam zakupy, gotowalam, odwiedzalam. Niestety, czas mija a ja
sie wiecznie piekle o to, ze zawsze stoje w szarym cieniu. Uwazam, ze fajnie
jest miec siostre. Jestem jedynaczka i tez chcialabym miec dobrego ducha kolo
siebie. Fajnie by bylo, by i ona nam czasem z czyms pomogla. Niestety, jej
metoda, to wiecznie brac i ona, jako czesc rodziny (nie to co ja) uwaza, ze
calkowicie nalezy sie jej braterska troska.
Jestem niezalezna, mam dobra prace i dobre relacje towarzykie. Moi znajomi nie
lubia mojego faceta, bo twierdza ze jest nietowarzyski i "bucowaty". Ci,
ktorzy znaja szczegoly tych zawilych realcji pukaja sie w glowe, po co ja w
tym tkwie.Metlik mam w glowie. jestem w stanie spakowac mu walizki i po
kolejnej klotni o niedziele spedzona na obowiazkach wypelnianych wobec siostry
- podziekowac temu panu. A on uwaza, ze ma dosc potorarocznych afer o to samo,
bo przeciez wszystko jest w jak najlepszym porzadku i to ja mam jakas psychoze
    • ann_alice Re: jestem zazdrosna o siostre 07.04.09, 12:37
      Lepiej posłuchaj znajomych. Ten facet ma chore relacje z siostrą,
      jak sama zdążyłaś zauważyć.
      Sama poniekąd nauczyłaś siostrę, że można tobą manipulować - nigdy w
      życiu nie zgodziła bym się gotować dla kogoś, kto zarabia na siebie
      i ma dwie ręce.
      Pomyśl o 50 latach w takim układzie - ty i prawdopodobne dzieci
      będziecie musiały zawsze dostosować się do tego, co zaplanowała
      siostra, a ona sama najprawdopodobniej jeszcze będzie nastawiać
      swoją rodzinę przeciwko tobie. Pomyśl o świętach, imininach,
      urodzinach, wszelkich towarzyskich okazjach i dniach spędzonych na
      spełnianiu zachianek jego siostry :/
      Lepiej uciekaj z tego związku jak naprawędzej, bo to co oni
      wyprawiają to nazwała bym mentalnym kazirodztwem;)
    • kolia3_ltd Re: jestem zazdrosna o siostre 07.04.09, 13:04
      wspolczuje.
      ja mam takie relacje z mama-toksyczne.
      ale byly chlopak mojej kolezanki podobnie byl zwiazany tyle ze ze
      swoim bratenm-dawal kase,cos kupowal itd itp,tez przebywal czesto z
      nim,oni wazniejsi niz ona.takie cos jest chore.
    • uprowadzona_agata Re: jestem zazdrosna o siostre 07.04.09, 14:12
      Rany boskie, toć to jakaś paranoja ;) Jeszcze jestem w stanie
      zrozumieć taką służalczość w stosunku do matki, ale do siostry????
      Pokaż swojemu chłopu odpowiedzi ludzi z tego forum. Może zrozumie,
      że tylko i wyłącznie on i jego siostra uważają to za normalne.
      Swoją drogą, ciekawe skąd mu się to wzięło. Nie ma absolutnie żadnej
      innej rodziny czy też mamusia od małego mu powtarzała, że został
      poczęty by służyć siostrze ;)
    • kaz-oo Re: jestem zazdrosna o siostre 07.04.09, 14:21
      Nie brnij w to kobieto.
      • horpyna4 Re: jestem zazdrosna o siostre 07.04.09, 15:14
        Dobrze dziewczyny piszą. Szkoda życia na ładowanie się w chore
        układy. Trzeba było zwinąć się od razu, może facetowi dałoby to
        trochę do myślenia. Najgorsze jest przyzwalanie na coś takiego, bo
        wtedy gość się utwierdza w słuszności swojego postępowania.
    • li_lah Re: jestem zazdrosna o siostre 07.04.09, 17:01
      oj kochana....w niezły kanał się wpakowałaś/// rozpatrując wszystkie za i
      przeciw weź pod uwage, ze:

      1.jesli z nim zostaniesz i wyjdziesz za niego, to bedziecie malzenstwem, a on
      jeszcze nie kupil wam mieszkania? natomiast kupil siostrze? hmm

      2.siostra jest pasożytem, takim wrzodem na dupie, dajmy na to wyjdzie kiedys za
      mąż, rozwiedzie sie i bedzie w trudnym polozeniu ze swomi dziecmi, to na pewno
      twoj mąż bedzie na nią łożył, nie mam wątpliwości.

      3.jesli w tej chwili poswieca jej wiecej uwagi, uczucia niz Tobie, a powinno byc
      przynajmniej po rowno, to szczerze powiedziawszy nie jest dobrze.bedzie tylko gorzej

      4.gwarantuje Ci ze ona wiedząc o wszystkim bedize sie wtracala w wasze zycie a
      jej zdanie bedzie mialo ogromne znaczenie dla twojego faceta.jesli on oczekuje
      służalczości jak to okreslilas wobec jego siostry, to powinnas sie czuc co
      najmniej poniżona. moze oczekiwac dobrowolnej reakcji, ale nie złużalczosci.
      miej honor.

      5.bedzie od niego ciągnąć kase zawsze i z kazdego powodu, to juz widac.zawsze
      bedzie ona ona i ona jej problemy jej uczucia jej mąż jej placz jej radosc.
      chcesz zyc w tym swoistym trojkacie ....to zyj ale bedziesz musiala walczyc,
      albo dac sie pomiatać.

      mialam podobnie, pogonilam dziada.

      poczytaj inne watki na ten temat
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=87361255&a=87361255
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=87180079&a=87180079

      i wiele innych tylko trzeba poszukać, wpisac w wyszukiwarke np bratowa, siostra
      itd jakies watki byly, dodam ze dające do myslenia. pozdrawiam, nie daj sie
      • sonic84 Re: jestem zazdrosna o siostre 07.04.09, 17:14
        Skoro siostra jest dla nie tak ważną osobą to powiedz mu,żeby to z nią się
        ożenił a nie z tobą..z opisu wynika,że trafiłaś na kompletnego dupka.
    • alpepe Re: jestem zazdrosna o siostre 07.04.09, 17:19
      piszę z pozycji siostry, starszej, dodajmy. W skrócie, uważam, że faktycznie,
      ty, póki co, nie jesteś rodziną, czyli punkt dla niej. Z drugiej strony wspólna
      nieruchomość, bycie na skinienie palcem wobec faktu waszych zaręczyn, jest
      chore. Jak dla mnie, to winna najbardziej jest smarkula, powinna dobrowolnie
      zamienić się hierarchią z tobą i do kupowania lekastw angażować brata wyłącznie
      w sytuacjach podbramkowych.
      Nie wiem, co ci powiedzieć, może powinnaś pzeciągnąć teściów na swoją stronę?
      Ktoś tej smarkuli powinien wybić z głowy ustawiczne wykorzystywanie brata, tylko
      jak to zrobić, skoro jej z tym wygodnie? A może chłopak tej siostry jest jakiś
      rozsądny?
    • 10iwonka10 Re: jestem zazdrosna o siostre 07.04.09, 17:37
      Straszna d.....z twojego faceta.

      Gdybys go hipotetycznie zostawila to beda 2 opcje:
      - znajdzie sobie potulna koze i bedzie dalej na uslugi siostry
      - znajdzie sobie hetere ktora przejmie obowiazki'siostry'
      • sznytka.pl Re: jestem zazdrosna o siostre 07.04.09, 18:07
        A jakbys tak zaczela kaprysic, chorowac moze twoj facet potrzebuje kogos do
        opiekowania sie. Moze ty jestes za silna kobieta dla niego.
    • wanilinowa Re: jestem zazdrosna o siostre 07.04.09, 18:35
      > jestem w stanie spakowac mu walizki i po
      > kolejnej klotni o niedziele spedzona na obowiazkach wypelnianych wobec siostry
      > - podziekowac temu panu. A on uwaza, ze ma dosc potorarocznych afer o to samo,
      > bo przeciez wszystko jest w jak najlepszym porzadku i to ja mam jakas psychoze

      jeśli panuje zgodność w tym temacie, to nad czym się zastanawiasz?
Pełna wersja