Święta u teściowej - dajecie radę?

09.04.09, 15:32
Chciał, nie chciał - musiał. Nie powiem że jestem w jakimś konflikcie z moją
teściową, ale przepadać za nią nie przepadam. Baba ma dziwny zwyczaj na
rodzinnych spotkaniach wibjania mi szpil typu, źle wyglądasz, chyba źle się
odżywiasz, Mareczku (to o mężu) co się dzieje z tą twoją żoną. Generalnie to
staram się powstrzymywać z komentarzami, bo mąż nie chce jakiejś eskalacji ale
jak czasem mnie korci żeby coś powiedzieć to mamusia akurat ma migrenę, musi
wyjść i się położyć więc sytuacja automatycznie robi się ok :) Ale i tak myślę
nad tym żeby jej przypiec do żywego. Macie jakieś sprawdzone sposoby na
teściową? :)
    • lawetas Re: Święta u teściowej - dajecie radę? 09.04.09, 15:35
      <<Macie jakieś sprawdzone sposoby na
      teściową? :)

      unikając jej

      __

      lawetas to kobieta :)
      • klara_micinska Re: Święta u teściowej - dajecie radę? 09.04.09, 15:55
        A jak się nie da że tak powiem? Łatwo napisać, trudniej zrobić
        • janpol20 Re: Święta u teściowej - dajecie radę? 12.04.09, 07:11
          jak taka teściowa zła to trzeba spędzić Święta w swoim gronie np.w górach czy
          nad morzem lub w domu samemu,większości gdyby te niekochane ;teściowe to była by
          bieda;bo kto się będzie niańczył dzieci jak ;kochana rodzinka,córeczka czy
          syneczek w pracy to darmowa niania w cenie po co płacić za przedszkole,żeby te
          ;wredne teściowe ; nie były to większość z was by nie miała na lepsze rzeczy na
          które można pozwolić sobie dzięki ;wrednym teściom;
      • janusz_19511 Re: Święta u teściowej - dajecie radę? 11.04.09, 16:32
        Droga młodzieży! Zachowujecie się tak jak byście mieli mądrość na wieczną
        młodość. Przecież mając w tej chwili małe dzieci za około 20 lat też będziecie
        teściami. Czy chcielibyście, aby wasze dzieci prowadziły podobną dyskusję na
        Wasz temat?
        • samira33 Re: Święta u teściowej - dajecie radę? 11.04.09, 20:46
          A jaki jest problem w prowadzeniu dyskusji na jakiś temat?
    • kora3 ja miałam takie: 09.04.09, 16:33
      1. całkowita niezaleznosc od tesciów (nie mowie, że Ciebie zaleznosc
      dotyczy, po prostu ci, którzy jakos tam pomagaja czuja moralne prawo
      do wtracania czasem)
      2. Pogodny wyraz twarzy, czesem uprzejme zdziwienie kiedy wygłaszała
      swe "madrosci"
      3. zmnilalizowanie kontaktów do koniecznego minimum
      • szczesliwamezatka No, nareszcie kora3 napisałaś coś mądrego :) 11.04.09, 14:08
        kora3 napisała:

        > 1. całkowita niezaleznosc od tesciów (nie mowie, że Ciebie
        zaleznosc
        > dotyczy, po prostu ci, którzy jakos tam pomagaja czuja moralne
        prawo
        > do wtracania czasem)
        > 2. Pogodny wyraz twarzy, czesem uprzejme zdziwienie kiedy
        wygłaszała
        > swe "madrosci"
        > 3. zmnilalizowanie kontaktów do koniecznego minimum
        >
    • joanna29 Re: Święta u teściowej - dajecie radę? 09.04.09, 16:43
      Jak Ci powie, że źle wygladasz czy coś w tym stylu to powiedz, że
      masz złe wyniki badań i faktycznie źle się czujesz i masz nadzieje,
      że to nic poważnego i że bardzo się cieszysz, że mama martwi się
      Twoim zdrowiem. Przekręć jej słowa tak żeby wyszło jak to ona dba o
      Ciebie a nie że Ci dowala.
      • ultraviolet6 Re: Święta u teściowej - dajecie radę? 09.04.09, 17:14
        Albo inaczej, można odpowiedzieć coś w stylu: "Mama za to wygląda
        fantastycznie, z dnia na dzień młodziej i piękniej " ;))
    • doktorhaust Re: Święta u teściowej - dajecie radę? 09.04.09, 17:04
      klara_micinska napisała:

      > Macie jakieś sprawdzone sposoby na
      > teściową? :)

      Mamy, ale trzeba dobrze zamocować obciążenie. ;
    • facettt z trudem, lecz dajemy :) 09.04.09, 17:14
      klara_micinska napisała:
      Macie jakieś sprawdzone sposoby na teściową? :)

      mamy :
      ignorowanie durnych uwag i zmiana tematu :)



    • basina1979 Re: Święta u teściowej - dajecie radę? 09.04.09, 18:16
      Chwilka a może trochę zrozumienia dla biednej schorowanej kobiety? Ma migrenę,
      to trochę ją tłumaczy, co prawda nie całkowicie ale jednak :) Poza tym to mit że
      teściowe są złe, rozpowszechniany przez znerwicowane synowe :)
      • pudelek09 Re: Święta u teściowej - dajecie radę? 09.04.09, 18:19
        Babeczka z cyjankiem?
        • pudelek09 Re: Święta u teściowej - dajecie radę? 09.04.09, 18:21
          Ja napewno bym sie odgryzla-raz a porzadnie!dobitnie!a potem jakby
          nie poskutkowalo to zerwalabym kontakt,zreszta zrobilam tak z
          siostrami meza!Takie wizyty powinny byc mile,spokojne a nie stres co
          ten babsztyl znowu wymysli.
          • 5ja Re: Święta u teściowej - dajecie radę? 11.04.09, 15:41
            Tylko że ta ZłA TEśCIOWA wychowała twojego męża, a ten komentarz może z troski. Kiedyś będziecie teściowymi - czas tak szybko mija !!! ;)
      • dariafuria Re: Święta u teściowej - dajecie radę? 09.04.09, 22:45
        MIGrena niczego nie usprawiedliwa. Ja sama cierpię na migreny i nie narzekam, bo
        trzeba przygotować święta. Jak tylko czuję że nadchodzi atak to biorę tabletkę
        Triptagramu i normalnie funkcjonuję. A jak ktoś jest mendowaty z natury to już
        tak mu zostanie.
      • calineczka200 Re: Święta u teściowej - dajecie radę? 12.04.09, 02:19
        "basina1979 napisała:

        > Chwilka a może trochę zrozumienia dla biednej schorowanej kobiety? Ma migrenę,
        > to trochę ją tłumaczy, co prawda nie całkowicie ale jednak :) Poza tym to mit ż
        > e
        > teściowe są złe, rozpowszechniany przez znerwicowane synowe :) "




        Nie są takie złe???? Ty chyba nie wiesz co piszesz.
        Moja cudowna teścia jest po prostu urocza (w zasadzie to będzie teściowa bo
        jeszcze jesteśmy narzeczeństwem), szczególnie jak na przykład opowiada jaka to
        fajną dziewczynę jej synek miał zanim poznał mnie, albo jak w towarzystwie
        zauważa ze chyba coś utyłam znowu. Lubię tez jak robi jedzenie to nam nakryje w
        kuchni a sama idzie jeść do pokoju. Albo jak kiedyś podsłuchała jak kłóciłam sie
        z jej synkiem, to opowiedziała to wszystkim jego kumplom (to było jakoś na
        początku) , aby mnie oczernić. Raz nawet zaczęła na mnie krzyczeć, ale
        powiedziałam jej wyraźnie że nie nie jestem przyzwyczajona do tego by na mnie
        ktoś krzyczał. Najgorsze jest to ze teraz muszę tam jechać na drugi dzień świąt.
        nie wiem jak to zniosę. Oj po ślubie to się zmieni, na razie muszę to tolerować,
        chociaż nie wiem jak długo jeszcze wytrzymam.
    • lafiorka-z Re: Święta u teściowej - dajecie radę? 09.04.09, 18:49
      Zastanawiam się, jaka jest u ciebie sytuacja? Bo jeśli przyjmujesz
      od teściowej jakąś pomoc, to musisz niestety znosić jej humory.
      Moja teściowa najpierw traktowała mnie jak śmiecia, potem
      z wyższością, potem niby mnie zaakceptowała, ale z dużą dozą
      krytycyzmu, a potem ja ograniczyłam z nią kontakty do świąt
      i wreszcie mam spokój.
      Brak jej akceptacji był dla mnie szczególnie bolesny dlatego, że
      wcześnie straciłam mamę i nie miał kto stanąć w mojej obronie.
      Teraz mąż też woli, żebyśmy się z jego matką nie spotykały, bo skoro
      nie ma nadziei, że się polubimy, to po co?
      No i moje szczęście, że nigdy nic od teściowej nie dostałam, choć
      jest ona zamożną damą, co podkreśla na każdym kroku.
      A ja jestem zamożną damą bez jej pomocy:P
    • asidoo Re: Święta u teściowej - dajecie radę? 10.04.09, 07:36
      No właśnie. Cudem to i ty nie jesteś i na pewno kobieta też nie jest szczęśliwa,
      że taka właśnie narzekająca persona spędzi z nią święta. Mówię to jako synowa
      kobiety niezbyt sympatycznej, ujpierdliwej. Mimo to cieszę się, że spędzimy
      razem kilka godzin i ona też się cieszy.
    • kamyk-zielony Re: Święta u teściowej - dajecie radę? 10.04.09, 07:56
      Święta, święta - atmosfera miłości i pojednania na każdym kroku. Cudowny czas:)
    • gram.dodatni Re: Święta u teściowej - dajecie radę? 10.04.09, 09:54
      Staraj się być miła. Zagaduj. Jak będzię ją bolała głowa to zaoferuj pomoc. Może
      zmieni swoje podejście do ciebie jak ty zmienisz podejście do niej?
    • sabrilla Re: Święta u teściowej - dajecie radę? 11.04.09, 00:03
      Ja mojej teściowej ogryzłam się raz czy dwa w podobnym stylu i skończyło się.
      Nie jestem z tego dumna, bo wolałabym sympatycznie z nią usiąść i pogadać, ale
      nie wytrzymałam. Wychodzę bowiem z załozenia, ze obydwie musimy sie szanować:
      ona mnie a ja ją.Nie atakowana nigdy nie jestem niemiła. To samo z akceptacją-to
      rzecz obopólna. To nie jest tylko tak, ze teściowa ma uprzejmie zaakceptować
      synową, to działa też w drugą stronę.
      Jeśli wbija mi szpilę to musi wiedzieć, że ja mogę nie wyrobić. Ale raczej-o ile
      to fajna kobieta-sugerowałabym rozmowę i uświadomienie jej, ze niektóre uwagi
      mogą być dla Ciebie przykre.
      Teraz mam problem, mamy spędzić razem święta a jej od jakiegoś czasu na maksa
      odbiło z religią. Rozlicza nas, dorosłych ludzi z chodzenia do Kościoła i takie
      tam. Masakra. Ale postanowiłam zastosować strategię uników i zdartej płyty i
      jakoś to będzie. Szkoda tylko, bo fajnie byłoby po prostu spędzić razem czas i
      pogadać...
      • osa102 konstytrucja gwarantuje Ci wolnosc wyboru:) 11.04.09, 12:02
        powiedz jej o tym niby w żartach, i powiedz,że to ostatnia rozmowa
        na ten temat..: no chyba ,że mama nie zyczy sobie nas przy stole? no
        to jak mamusiu? z bezczelnym usmiechem.I dodaj to mu mamusi chcemy
        zrobic przyjemnosc bo my nie mamy takich potrzeb....szkoda zdrowia
        na tyle smakolykow ...tralala i usmiechaj sie cały czas.Potem
        pochwal jedzonko i wtedy mów że Tobie smakuje a nie NAM....ja jestem
        b stara i wiem co mówie, walcz o swoje! powodzenia
        • herbatka.jasminowa Re: konstytrucja gwarantuje Ci wolnosc wyboru:) 11.04.09, 12:12
          sposób na teściową?

          przestałam do niej chodzić i nie słyszę jej gderania ;-))niech słuchają ci, co muszą, ja nie muszę..

          bo co za dużo, to niezdrowo
        • borru Re: konstytrucja gwarantuje Ci wolnosc wyboru:) 11.04.09, 14:12
          osa102 napisała:

          > powiedz jej o tym niby w żartach, i powiedz,że to ostatnia rozmowa
          > na ten temat..: no chyba ,że mama nie zyczy sobie nas przy stole? no
          > to jak mamusiu? z bezczelnym usmiechem.I dodaj to mu mamusi chcemy
          > zrobic przyjemnosc bo my nie mamy takich potrzeb....szkoda zdrowia
          > na tyle smakolykow ...tralala i usmiechaj sie cały czas.Potem
          > pochwal jedzonko i wtedy mów że Tobie smakuje a nie NAM....ja jestem
          > b stara i wiem co mówie, walcz o swoje! powodzenia

          Czyś Ty się Osa szaleju najadła, czy to corrida jakaś że trzeba walczyć ze smokiem?
          Teściowa to tylko starsza kobieta, matka Twojego ukochanego, co Ty tą walką
          chcesz udowodnić i dlaczego?
          Że co? że Ona cie nie szanuje? a za co niby ma Cię szanować- okazujesz jej
          jakieś inne uczucia prócz niechęci i rezerwy, choćby należny właśnie jej
          szacunek? Jej, a nie Tobie Osa, Tobie należy się tylko guma i wąskie drzwi za
          takie porąbane rady.



          • passepartout80 Re: konstytrucja gwarantuje Ci wolnosc wyboru:) 11.04.09, 21:38
            Należny teściowej szacunek? Żartujesz? Za sam fakt, ze jest teściową?
            Niezaleźnie od tego jak się zachowuje?
            Na szacunek teściowa też musi zapracować :-))), na dzień dobry to może być
            uprzejma tolerancja obydwu stron. Z postu wynika, że traktuje synową bardzo
            nieelegancko, nie ma podstaw do zachowywania się jak pokorne cielę. Być może
            podobne uwagi rzucone przez autorkę wątku przywróciłyby teściowej poczucie
            równowagi.

            borru napisał:

            > osa102 napisała:
            >
            > > powiedz jej o tym niby w żartach, i powiedz,że to ostatnia rozmowa
            > > na ten temat..: no chyba ,że mama nie zyczy sobie nas przy stole? no
            > > to jak mamusiu? z bezczelnym usmiechem.I dodaj to mu mamusi chcemy
            > > zrobic przyjemnosc bo my nie mamy takich potrzeb....szkoda zdrowia
            > > na tyle smakolykow ...tralala i usmiechaj sie cały czas.Potem
            > > pochwal jedzonko i wtedy mów że Tobie smakuje a nie NAM....ja jestem
            > > b stara i wiem co mówie, walcz o swoje! powodzenia
            >
            > Czyś Ty się Osa szaleju najadła, czy to corrida jakaś że trzeba walczyć ze smok
            > iem?
            > Teściowa to tylko starsza kobieta, matka Twojego ukochanego, co Ty tą walką
            > chcesz udowodnić i dlaczego?
            > Że co? że Ona cie nie szanuje? a za co niby ma Cię szanować- okazujesz jej
            > jakieś inne uczucia prócz niechęci i rezerwy, choćby należny właśnie jej
            > szacunek? Jej, a nie Tobie Osa, Tobie należy się tylko guma i wąskie drzwi za
            > takie porąbane rady.
            >
            >
            >
    • the.gypsy Re: Święta u teściowej - dajecie radę? 11.04.09, 12:23
      na swieta wyjezdzam do zakopanego. tobie tez radze.
      • hell Re: Święta u teściowej - dajecie radę? 11.04.09, 12:37
        dajemy;)..powiem wiecej mogla bym siedziec u niej cale 2 dni a nawet 3 jak by sie dalo. Bo moja tesciowa to..super extra babka z poczuciem humoru, pomocna, nie namolna,naprawde sama sobie zazdroszcze takiej tesciowej. Powaznie!
    • kryzolia Re: Święta u teściowej - dajecie radę? 11.04.09, 12:39
      jesli tylko tyle to nie jest źle, nie przesadzaj tylko zwyczajnie
      ignoruj temat....
    • xolaptop Re: Święta u teściowej - dajecie radę? 11.04.09, 13:27
      Chodzisz jeszcze do przedszkola? Pytam, bo jeśli dorosła osoba tak emocjonalnie
      podchodzi do takich pierdół, to znak, że wygląd mylącym być może, a psychika
      przedszkolaka.
    • kindofmagic Re: Święta u teściowej - dajecie radę? 11.04.09, 13:54
      "źle wyglądasz, chyba źle się
      odżywiasz, Mareczku"

      oh, mama tez nie wyglada najlepiej, cos sie dzieje? moze to jakis wirus albo zle
      odzywianie :(((

      maz jest od tego zeby ustawic rodzicow. Ja tak zrobilem i jest git.
      • uroda_ziemi1 Re: Święta u teściowej - dajecie radę? 11.04.09, 14:03
        Powiedz:
        Tak mnie mamy syn wykończył w nocy... (uśmieszek)
        Ale warto było,oj warto. Cudowna noc!
    • naprawdetrzezwy Oczywiście, że mam sposób na matkę żony. 11.04.09, 17:48
      Ale skąd u ciebie żona?
      Ty masz świekrę.


      (sposób na matkę męża: nie jeździsz w miejsca, w których ci źle.
      co więcej - mówisz o tym mężowi.
      a co najważniejsze, przed ślubem...)
    • protoplex Re: Święta u teściowej - dajecie radę? 11.04.09, 18:10
      Po prostu wstań i demonstracyjnie wyjdź z tego domu mówiąc na przykład że w kwestii złego odżywiania, to na pewno szkodzą ci obiadki z teściową. Jeśli mąż nie chce eskalacji, to niech przywoła swoją mamę do porządku. Jeśli teściowa zobaczy, że z Tobą w kulki się nie gra odzyska szacunek. Nie można sobie dawać jeździć po głowie, tylko dlatego że mąż woli się uśmiechać gdy plują jego ukochanej w twarz. Może to trochę radykalne, ale czasem faceci mają orzeszki zamiast jaj.
    • pan.maciuch Re: Święta u teściowej - dajecie radę? 11.04.09, 18:31
      Już dawno powinnaś porozmawiać o tym ze swoim Mareczkiem, bardzo wiele zależy od
      tego, jak on patrzy na tę sytuację. Jeśli widzi, że jego matka traktuje Cię źle,
      niech natychmiast Cię wesprze. Bardzo prawdopodobne, że widzi to, ale boi się
      matki i będzie się wykręcał broniąc jej i usprawiedliwiając albo wcale tego nie
      zauważa. W pierwszym przypadku solidnie go opie.rdol i zagroź zawieszeniem
      kontaktów z szanowną mamusią, dopóki czegoś nie zrobi w tej sprawie. W przypadku
      drugim wywal go na zbity pysk, niech spi.erdala do niej i powiedz, że będzie
      mógł wrócić, jak załatwi temat we właściwy dla przecież kochającego męża sposób.
    • aga-kosa Re: Święta u teściowej - dajecie radę? Synowa u te 11.04.09, 19:07
      Zastanawiałas się nad ty jak czuje sie teściowa kiedy musi Cię
      zaprosić i wie,że będziesz miała muchy w nosie, najbardziej jej
      troskliwe petanie potraktujesz jak napad na ciebie,jak sięczuje
      podstawiając Ci świąteczne jedzenie i myśl :smakuje , nie
      smakuje,pozbiera talerze ze stołu czy potraktuje MÓJ dom jak lokal -
      lelner przyjdzie i pozbiera ,czy zdążę pozmywać przynajmniej
      filiżanki żeby podać herbatę do ciasta ,czy aby synowa wypije czarną
      czy ....Miłe to jak sądzisz....
      • 10iwonka10 Re: Święta u teściowej - dajecie radę? Synowa u t 11.04.09, 19:17
        Troskliwe pytanie?????? raczej zlosliwa uwaga.
      • passepartout80 Re: Święta u teściowej - dajecie radę? Synowa u t 11.04.09, 21:31
        Teściowa jest dorosłą kobietą i NIE MUSI zapraszać synowej jeśli jej nie
        odpowiada. Jeśli jednak to czyni, to niech traktuje swoich gości właściwie.
        Dopiekałabyś komuś, kto przyszedł do Ciebie na obiad? Pewnie nie, bo to też
        kwestia wychowania.

        aga-kosa napisała:

        > Zastanawiałas się nad ty jak czuje sie teściowa kiedy musi Cię
        > zaprosić i wie,że będziesz miała muchy w nosie, najbardziej jej
        > troskliwe petanie potraktujesz jak napad na ciebie,jak sięczuje
        > podstawiając Ci świąteczne jedzenie i myśl :smakuje , nie
        > smakuje,pozbiera talerze ze stołu czy potraktuje MÓJ dom jak lokal -
        > lelner przyjdzie i pozbiera ,czy zdążę pozmywać przynajmniej
        > filiżanki żeby podać herbatę do ciasta ,czy aby synowa wypije czarną
        > czy ....Miłe to jak sądzisz....
    • maja.1973 Re: Święta u teściowej - dajecie radę? 11.04.09, 20:00
      ja mieszkam z tesciowa..... od dobrych trzech lat nie odzywamy sie do siebie....
      baba wpiernicza sie we wszystko.... potrafi o 20 wejsc do pokoju i powiedziec "
      syneczku kladz sie juz spac bo rano wstajesz" a syneczek prawie 40 na karku....
      o sprawach z wnuczka nawet nie wspomnę... mam taki charakter ze nie pozwalam
      sobie w kasze dmuchac wiec jest jak jest,,, pozdrawiam
    • ardzuna Re: Święta u teściowej - dajecie radę? 11.04.09, 21:36
      Mam sprawdzone sposoby na takie przyczepianie się - niestety trzeba
      odpowiadać na każdy docinek złośliwościa - złośliwością dokładnie w
      tej samej skali, nie większą. Do tej pory każdy przycinający, jak
      tylko widział, że tego typu odzywki spotykają sie z równie
      niesympatyczną reakcją, zaprzestawał ich. Z doświadczenia wynika, ze
      strategia ignorowania nie działa. Można sobie pozwolić na
      ignorowanie przycinków jedynie wtedy, kiedy cię nie ruszają.
    • uhu_an Re: Święta u teściowej - dajecie radę? 11.04.09, 21:58
      bez przypiekania- powiedz jej to, ze ci sie to nie podoba. Bedzie
      troche obrazona, ale jej przejdzie.
    • blu_lagoon Re: Święta u teściowej - dajecie radę? 11.04.09, 23:10
      wiecie co, a ja Wam troche mimo wszystko zazdroszcze.
      Moj narzeczony stracil oboje rodzicow, tate calkiem niedawno i
      czesto jest mi troche zal, ze nigdy nie bede mogla ich dobrze
      poznac, moze poobrazac sie troche na tesciowa albo postresowac
      troche przed rodzinnym obiadkiem.
      Moi rodzice mieszkaja w innym kraju, wiec nasze dzieci nie bd mialy
      dziadkow na codzien.
      Wiem, ze pewnie wielu z Was by sie ze mna zamienilo ale mimo
      wszystko troszke Wam zazdroszcze!
      • passepartout80 Re: Święta u teściowej - dajecie radę? 11.04.09, 23:26
        Ja bym się z Tobą nie zamieniła. Już wolę swoje drobne utarczki z teściową,
        chociaż obydwie się lubimy. Współczuję Wam..., ale ważne że macie siebie.

        blu_lagoon napisała:

        > wiecie co, a ja Wam troche mimo wszystko zazdroszcze.
        > Moj narzeczony stracil oboje rodzicow, tate calkiem niedawno i
        > czesto jest mi troche zal, ze nigdy nie bede mogla ich dobrze
        > poznac, moze poobrazac sie troche na tesciowa albo postresowac
        > troche przed rodzinnym obiadkiem.
        > Moi rodzice mieszkaja w innym kraju, wiec nasze dzieci nie bd mialy
        > dziadkow na codzien.
        > Wiem, ze pewnie wielu z Was by sie ze mna zamienilo ale mimo
        > wszystko troszke Wam zazdroszcze!
    • tangerka odpowiadaj tym samym :) 12.04.09, 00:34
      jak mówi ci że źle wyglądasz, odpowiadaj że ona też się ostatnio posunęła, czy
      aby nie chora? Ja tak robię na wszystkich spotkaniach rodzinnych i obserwuję
      postęp w naszych kontaktach! Kiedyś zarzucała mi że źle dbam o dziecko, więc
      odpowiadałam że nie chcę aby było wychuchanym mamisynkiem jak jego tatuś
      (niesprawiedliwe wobec męża ale skuteczne) - przestała, dogryzała że mam kiepską
      pracę, odpowiedziałam, że zawsze to jednak lepiej pracować w niskopłatnym ale
      swoim zawodzie i mieć swoje pieniądze niż być całe życie garkotłukiem przy mężu
      (ona nie pracowała przez większość życia) - już tak nie mówi, twierdziła, że nie
      umiem dbać o siebie (mam nadwagę), przygadałam jej o zmierzwionym kołtunie na
      głowie i przeterminowanym makijażu - zostawiła ten temat. Walę jej między oczy i
      na odlew, ale tylko sprowokowana przez nią. Chyba to zrozumiała, bo coraz
      rzadziej słyszę takie odzywki. Spróbuj i ty, nie gwarantuje to może
      superkontaktów z teściową ale gwarantuje bardziej neutralne rozmowy przy stole,
      polecam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja