klara_micinska
09.04.09, 15:32
Chciał, nie chciał - musiał. Nie powiem że jestem w jakimś konflikcie z moją
teściową, ale przepadać za nią nie przepadam. Baba ma dziwny zwyczaj na
rodzinnych spotkaniach wibjania mi szpil typu, źle wyglądasz, chyba źle się
odżywiasz, Mareczku (to o mężu) co się dzieje z tą twoją żoną. Generalnie to
staram się powstrzymywać z komentarzami, bo mąż nie chce jakiejś eskalacji ale
jak czasem mnie korci żeby coś powiedzieć to mamusia akurat ma migrenę, musi
wyjść i się położyć więc sytuacja automatycznie robi się ok :) Ale i tak myślę
nad tym żeby jej przypiec do żywego. Macie jakieś sprawdzone sposoby na
teściową? :)