alanis11
10.04.09, 13:20
Od dłuzszego czasu zastanawiam sie jak reagowac na zachowanie mojej
wspolpracowniczki , bo sytuacja zaczna mnie coraz bardziej irytowac.
Pracujemy własciwie na tych samych stanowiskach, jestesmy
szeregowymi pracownikami biurowymi , podlegamy obie pod tego samego
przełozonego , kazdy ma do wykonania swoją prace ,swoje codzienne
zadania ,i owszem ja sama pracuje na swoje konto nie komentujac i
nie wtrącajac sie do tego co robi kolezanka ,bo tak chyba byc
powinno przeciez oceni jej prace w fekecie kierownik , on nas obie
rozliczy ... ona natomiast wzieła sie za rozliczanie mnie, zadaje
mi miliony pytan na temat tego co robie ,a byłas ,a policzyłas ,a
zrobiłas a ile , a trzeba isc zrobic , policzyc i tak w kolko, wciaz
siedzi mi na plecach ! Mogłabym to uciac ostro bo oczywistym jest ze
skupianie sie na mojej pracy skutek ma taki ze ona nie wykonuje
swojej ale nie chce konfliktów bo poza zawodowo rozumiemy sie dobrze
no i jestesmy zdane na swoja obecnosc na bardzo długo. Jak mam sie
wiec zachowac by załatwic sprawe dyplomatycznie i na spokojnie, bez
uszczypliowsci?