jan_hus_na_stosie
10.04.09, 20:30
No właśnie skąd i dlaczego tak wiele ludzi (zwłaszcza kobiet) przykłada do
tego tak dużą wagę?
Czy moda się bierze stąd, że kilku znanych projektantów mody spotyka się na
piwku i ustalają między sobą, że w tym roku będą np. modne żywe kolory i
luzackie buty, takie a takie spodnie i takie a takie sukienki? A może Ci
projektanci uzgadniają modę z największymi na świecie firmami odzieżowymi,
które w większości maja swoje fabryki w Azji gdzie po 12 godzin na dobę zwykle
młode i niewykształcone dziewczyny zasuwają na maszynach do szycia aby wyrobić
normę i zarobić na kawałek chleba, a raczej miskę ryżu?
No a potem miliony ludzi w krajach wysokorozwiniętych wali drzwiami i oknami
do galerii handlowych i kupuje najświeższe nowinki mody jakie widzieli u
znanych aktorów czy piosenkarek, ewentualnie prezenterów MTV lub Vivy. Przy
czym płacą za nie zwykle 50 razy więcej niż dostała tajlandzka szwaczka za
uszycie danego ciucha...
Za rok kupują nowe ciuchy bo przecież moda szybko się zmienia. Więc aby być
modnie ubranych trzeba kupować, kupować, kupować, zwłaszcza w naszej strefie
klimatycznej. Tak, że przeciętna europejska czy amerykańska kobieta ledwo
mieści swoje wszystkie ubrania w jednej szafie, a jeśli jest już po 30tce to
zwykle potrzebuje co najmniej dwóch szaf ;)
Na pocieszenie pozostaje jedynie to, że co jakiś czas moda wraca, tak więc to
co dziś jest niemodne i obciach jest pojawić się w tym czymś na ulicy to za 15
lat znowu może być modne i na topie.
Czy to jednak nie głupie ciągłe naśladowanie ubioru gwiazd i gwiazdeczek? Bo
to one głównie jako że często występują w mediach jako pierwsze kreują co w
danym sezonie trzeba nosić.