randka ...pomozcie kobietki:)

11.04.09, 22:02
wiec sytuacja wygladala nastepujaco ....na randce poszlismy najpierw
po kawe a pozniej do parku .... siedlismy sobie kolo siebie na lawce
i ona wlasnie zalozyla noge na noge i teraz pytanie do Was ..... co
to oznacza bo slyszalem ze oznacza to zamknietosc wobec kogos ? czy
moze macie tak ze emacypujecie swoimi nozkami ? ;) co ta pozycja nog
oznacza u Was?....:)
    • liliana_17 Re: randka ...pomozcie kobietki:) 11.04.09, 22:04
      Lewą na prawą czy odwrotnie?;)
    • melixsa Re: randka ...pomozcie kobietki:) 11.04.09, 22:08
      Że jej się siusiu po tej kawie zachciało i musiała dusić w sobie :D
    • karolajna83g Re: randka ...pomozcie kobietki:) 11.04.09, 22:09
      czekała na Twój ruch:)
    • wilowka Re: randka ...pomozcie kobietki:) 11.04.09, 22:12
      Może jej zadek zdrętwiał? :)
    • kam-ka Czy "górną" stopę miała OD czy DO Ciebie 11.04.09, 22:13
      Po pierwsze: To może niczego nie oznaczać, może ma zwyczaj tak siedzieć, może
      jej trak wygodnie!


      A po drugie: Jeśli miałbyś sie dopatrywać w tym wskazówek na temat jej stosunku
      do Ciebie, to istotne jest czy stopa "górnej" nogi była skierowana DO Ciebie czy
      OD Ciebie. DO - lubi Cię, OD - nie.
      Czyli np. jeśli siedziałeś z jej lewej strony i ona założyła prawą nogę na lewą,
      to jej stosunek do Ciebie jest pozytywny.
      • bez_sierotka Re: Czy "górną" stopę miała OD czy DO Ciebie 12.04.09, 15:53
        > istotne jest czy stopa "górnej" nogi była skierowana DO Ciebie czy
        > OD Ciebie. DO - lubi Cię, OD - nie.

        Można się zaplątać ;)
    • cloclo80 Re: randka ...pomozcie kobietki:) 11.04.09, 22:14
      Noga na nogę, a teraz posłuchamy jakie prawdy życiowe będzie głosił ten goguś.
    • palya Re: randka ...pomozcie kobietki:) 11.04.09, 22:14
      pokazała, ze na pierwszej randce ci d..y nie da :P
      skąd sie biorą ludzie z takimi problemami, ja nie wiem:D
    • telstar Re: randka ...pomozcie kobietki:) 11.04.09, 22:32
      no tej pozycji ktora na ktora to ....wylecialo mi z glowy ...:) bo
      chyba zapatrzylem sie na jej oczy ;) acha i na koncu podziekowala za
      fajnie spedzony czas ..ale zapowiedzi nastepnej randki jakos nie
      bylo .....ale jak jej wyslalem na drugi dzien smsa czy dojechala
      dobrze to odpisala mi zaraz a pozniej na ggjak chcialem porozmawiac
      to jakby mnie chciala zbyc i jak tutaj zrozumiec kobiety ? to chyba
      pytanie retoryczne a moze nie???? ;))
      • karolajna83g Re: randka ...pomozcie kobietki:) 11.04.09, 22:35
        Zanudziłeś ją chłopie!


        Randka to jak rozmowa w sprawie pracy: albo się spodobasz albo nie.
      • kam-ka Re: randka ...pomozcie kobietki:) 11.04.09, 22:41
        O jejku, jeśli to prawdziwe dylematy, a nie tylko zabawiasz się pisaniem postów
        na forum, to powiem tak:

        To Ty, jako facet, zaproponuj termin i miejsce następnego spotkania. Oczywiście,
        jeśli Ci się podoba, jeśli tego chcesz. Trochę za nią pochodź, nie odpuszczaj z
        powodu takich niuansów. Pokaż, że Ci zależy, to najlepszy afrodyzjak. Oczywiście
        nie przesadź, nie rób z siebie desperata, który od razu chce planować wspólna
        przyszłość. Jeśli NA PRAWDĘ nie będzie chciała więcej Cię widzieć, to się nie da
        ni jak zaciągnąć na następne spotkanie. A jeśli da się, to znaczy, że też Cię
        polubiła.

        Jak bardzo? To już Twoja głowa w tym, żeby na spotkaniach stworzyć taką
        atmosferę, by się z Tobą dobrze czuła, by sie przy Tobie dobrze bawiła.
    • mareczekk77 Re: randka ...pomozcie kobietki:) 11.04.09, 22:49
      Dziewczyny dobrze piszą, podświadomie się to robi i zależy czy do Ciebie jest
      skierowana stopa górna czy na odwrót. A może chciała puścić bąka i się hamowała? :)
      • slawek-dwa-swiaty Re: randka ...pomozcie kobietki:) 12.04.09, 08:13
        Mareczku - czy pisał Ci juz kiedyś ktoś, że jesteś prymitywny?
        • kochanica-francuza Re: randka ...pomozcie kobietki:) 12.04.09, 15:20
          Wielokrotnie, ale Mareczek na to odbluzgiwał zazwyczaj wyrazicielom takiej
          opinii i nadal był sobą zachwycony.

          Wiesz, on jest z Pragi. Tej warszawskiej, nie czeskiej. Tam dziwni ludzie czasem
          bywają.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja