cori_celesti
12.04.09, 18:24
Od zawsze dużo jadłam, lubię jeść, na szczęście nie widać tego jakoś bardzo po
mnie, mam BMI ok 21, co więcej adam raczej zdrowe potrawy (bez fast foodów i
napojów gazowanych, sporo warzyw)
Ale mam inny problem, raczej natury psychicznej.
Objadam się w chwilach kryzysu, jak dzisiaj rano, około południa. Miałam kilka
trudnych sytuacji, rozryczałam się kompletnie i zrobiłam to co zwykle-
kompletnie się objadłam, nie byłam głodna, nie widziałam w tym sensu, nawet mi
za bardzo nie smakowało, po prostu chciałam jeść. Potem zrobiło mi się
niedobrze, na szczęście jednak te sytuacje które mnie tak zdenerwowały
wyjaśniły się i się uspokoiłam. Skutek? nie zjadłam nic więcej cały dzień,
teraz zmusiłam się do kilku kęsów, kompletnie nie jestem głodna.
I zastanawiam się, nie iść z tym do lekarza? (dietetyka, psychologa?)
Bardzo denerwują mnie takie sytuacje, a często reaguję tak na stres.
Nie chcę żeby w przyszłości wpłynęło to na moje zdrowie czy psychikę...
A może panikuję i to jest normalne? Co o tym myślicie?