lilly086
14.04.09, 14:33
Witam.
Mam takie pytanie, nie mam komu sie opowiedzieć,więc pisze na forum.Od pół
roku jestem w związku z facetem, który jest cudowny,kochany, na początku jak
sie spotykaliśmy miałam dylemat czy chce w ogóle z nim być, ale teraz wiem ,że
mi zależy, z tym że on miał już swoją przeszłość tzn. miał żonę, jest po
rozwodzie i ma z nia syn 5 letniego.Fakt ,że zachowuje sie w porzadku, bo
zapoznał mnie z nim, czesto jak ma sie z nim zobaczyć to przywozi go do siebie
i spędzamy razem czas, ale pomimo to czasami jest mi trudno, jak sobie pomysle
że jednak przez to że ma z nią dzieciaka to całe życie będą już związani, ona
niby tez ma innego faceta teraz więc relacje mojego faceta z nią są neutralne,
co jednak nie zmienia faktu,że całe życie będą połączeni, po za tym strasznie
mnie irytuje jak nawet ona zadzwoni do niego, albo jak jedzie po syna lub do
syna i siedzi tam,bo mysle sobie że no przeciez musialo ich cos łączyć skoro
byli małżenstwem przez te 6 lat i zdecydowali sie na dziecko, a on nie chce
rozmawiać na ten temat, powiedział mi tylko,że po prostu to nie była miłość
tylko przyzwyczajenie i żebym się wiecej nie pytała, strasznie zauważyła że
drażni go ten temat, no nie wiem czy ktoś z Was byl w podobnej sytuacji?
Odpowiedź z Cytowaniem